Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny?

Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny? 1Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny? 2

„Jestestwo”! To argument jakiejś części kobiet, dzięki któremu wciąż udaje im się znaleźć naiwnych mężczyzn. Ci niestety lokują w nie sporo czasu i kapitału, doprowadzając do bańki spekulacyjnej na rynku matrymonialnym. W poniższym tekście postaramy się wyjaśnić Państwu przyczyny takiego stanu rzeczy i oczywiście spróbujemy doradzić w jaki sposób ustrzec się przed negatywnym trendem.

„Powiadały legendy, że na tym świecie kluczowa jest siła pieniądza.
Miałem to (nie)szczęście, że spotkała mnie kobieta za nos wodząca.
Ale że stary ze mnie wyjadacz to rzecz jasna nie jestem w ciemię bity.
Bardzo szybko ją przejrzałem, bo już wcześniej inne próbowały te chwyty.
Pociąg do manipulacji niestety coraz częściej wśród płci „pięknej” gości.
Tak już bywa jak z „piątki” robi się „ósemki” przy pomocy kreatywnej księgowości.”

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej comiesięcznego prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

[su_button url=”http://swiadomosc-zwiazkow.pl/wsparcie-naszej-dzialalnosci-i-publikacji/” target=”blank” background=”#56080a” size=”11″ desc=”Możesz zostać dobrowolnym darczyńcą – kliknij, by dowiedzieć się więcej”]Wsparcie strony i autora[/su_button]

 

„Kreatywna księgowość” w sferze wizerunkowej

Tradycyjnie rozpoczynam swoje przemyślenia od wierszyka, który pozwala wczuć się klimat sytuacyjny omawianego tematu. Mianowicie bańki spekulacyjnej, do której doszło na rynku matrymonialnym. Mogło do niej dojść wraz z rozwojem technologicznym, który nie tylko przynosi pozytywne przemiany, ale również te negatywne. Zawsze są jakieś plusy i minusy. Tak jest chociażby w przypadku branży kosmetycznej. To właśnie ona pozwala kobietom poczuć się piękniejszymi, niż są w rzeczywistości. Zatuszować na jakiś czas fakty. Oczywiście ten czas zależy od częstotliwości stosowania makijażu.

Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny? 3

Niektóre Panie mogą być na tyle zdesperowane, że nawet podczas snu nie rozstaną się z nim. Z czasem niektóre kobiety mogą mieć na tyle zaburzony światopogląd, że zaczną wierzyć, iż ich prawdziwe ja to właśnie te w „objęciach” make-up’u i wszelkich dodatków. Co gorsza! Te należące do narcystycznej grupy zaczną zaliczać do swojej wyceny rynkowej tlenione włosy, wyrafinowany makijaż, okazałe paznokcie czy też filtry na Instagramie. Takie zachowanie ewidentnie kojarzy się z kreatywną księgowością, która przy pomocy pewnych sztuczek pozwala podnosić wyceny spółek. Dzięki takim zabiegom niektóre kobiety są w stanie znacznie podnieść swoją atrakcyjność. A wraz z tą fikcyjną maestrią podnoszą również swoje oczekiwania wobec mężczyzn. A wiecie co w tym jest najdziwniejsze? Że mężczyźni starają się spełniać te oczekiwania zamiast wyczuć podstęp.

Zastanówcie się dlaczego płcią piękną nazywana jest właśnie ta, która przy pomocy makijażu, farb do włosów, sztucznych paznokci czy nowinek technologicznych stara się notorycznie podnosić swoją atrakcyjność.

Dlaczego nie myślimy racjonalnie?

Warto zwrócić uwagę, że związek to nie jest tylko przygoda, ale przede wszystkim inwestycja m.in. czasu, kapitału czy energii. Jeżeli decydujemy się z kimś na związek to musimy mieć świadomość nie tylko wszystkich zalet, ale również konsekwencji, które wiążą się z tym. Myślę, że problemem większości mężczyzn jest to, że nie potrafią w opanowany sposób podchodzić do kobiet. O ile strzała amora może uderzyć i to jest normalne o tyle należy nauczyć się reagować bez niepotrzebnych emocji w takich sytuacjach. Czasami wygląd aniołka może przesłonić racjonalne myślenie i pojawi się wielu mężczyzn, którzy będą robić wobec siebie za adwersarzy, aby tylko zdobyć przy nieograniczonym budżecie względy danej kobiety.

Oczywistym jest, że na początku relacji wiele osób chce pokazać się z jak najlepszej strony. Być może dlatego wielu mężczyzn jest skłonnych do wszelakich poświęceń, aby zdobyć miłość. A będąc bardziej bezpośrednim rzekłbym, że kupić. Okazuje się, że w stanie tego zauroczenia wielu mężczyzn nie potrafi myśleć racjonalnie i przekalkulować sobie bilansu zysków i strat. Trzeba mieć świadomość tego jakie aktywa Ty możesz wnieść do takiej relacji i co możesz otrzymać w zamian. Jeżeli spotkasz kobietę, która uważa, że już za samo jej „jestestwo” powinna dostać wszystkie skarby tego świata to mam jedną radę – uciekaj jak najdalej!

Zwróćmy tutaj uwagę, że na rynkach finansowych większość inwestorów to mężczyźni. A proszę zwrócić uwagę na wyceny niektórych spółek. Na przykład w przypadku Netflixa cena przez zysk wynosi 117. Oznacza to, że ta Państwo potrzebujecie 117 lat, aby inwestycja w akcje tej spółki zwróciła się. I gdzie tu racjonalność? Tutaj zauważalna jest psychologia tłumu. Ludzie podążają za innymi. A historia już wielokrotnie pokazywała, że większość nigdy nie ma racji. Podobnie jak w przypadku wielu związków takiej racjonalności brakuje. Oczywiście należy na chłodno przeanalizować ile potrzebujemy wnieść do danej relacji a ile możemy otrzymać. Jeżeli okaże się, że nasz bilans jest ujemny i nic nie wskazuje, aby miał fundamenty, żeby w przyszłości przynosić większe zyski to należy najzwyczajniej w świecie wycofać się. Pisałem o tym w artykule pt.: „Inwestycja w kobietę, czyli jak ucinać straty”:

Inwestycja w kobietę, czyli jak ucinać straty

Być może kiedyś napiszę nawet artykuł o tym w jaki sposób dokonywać wyceny potencjalnych zysków i strat. Musiałbym na to poświęcić dłuższy artykuł i niewykluczone, że nie zabraknie matematyki, aby dokonać pewnych obliczeń. Czas pokaże.

Na pewno mogę Państwu odradzić wchodzenia w relację, która została przedstawiona na poniższym obrazku. Niestety trend zmierza w tym kierunku i coraz więcej pojawia się roszczeniowych kobiet, które są przekonane o swojej wyjątkowości, ale na rynku brakuje mężczyzn, którzy mogliby spełnić ich oczekiwania. W ostatecznym rozrachunku nie dojdzie do równowagi rynkowej. Co musi skończyć się rozczarowaniem.

Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny? 4

Brak związku to też związek?

W środowisku spekulantów giełdowych mówi się, że brak pozycji to też pozycja. Biorąc pod uwagę, że rynek matrymonialny również rządzi się prawem popytu i podaży moglibyśmy stwierdzić, że brak związku to też związek. Z czego to wynika? Mianowicie z tego, że jeśli na rynku brakuje okazji inwestycyjnych to nie ma sensu inwestować kapitału w aktywa, które nie przyniosą odpowiednich zwrotów i należy poczekać, aby zdecydować się na wyłożenie kapitału. Ale należy śledzić rynek, bo być może pojawią się perełki inwestycyjne. Podobnie w przypadku związków. Nie ma sensu inwestować swojego kapitału, czasu czy energii w kobiety, które nie są w stanie zrekompensować naszych nakładów. Jeden z moich znajomych obraził się na mnie i stwierdził, że: „Są osoby, które po prostu lubią obdarowywać inne osoby prezentami”. I w tym nie ma nic złego. Należy nawet takie zachowanie pochwalać. Ale jeśli bez tych prezentów czy komplementów jakakolwiek relacja nie miałaby racji bytu to znaczy, że mamy do czynienia z wypaczeniem i oszukiwaniem samego siebie. Wspominałem już o tym, że miarą prawdy jest skuteczność. Jeżeli potrzebujesz płacić za miłość czy przyjaźń, bo inaczej jej nie otrzymasz jest to równoznaczne z tym, że gdybyś nie płacił to nie otrzymałbyś tych „usług”. Koniec-kropka. Nie ma sensu dorabiania jakiejkolwiek ideologii tylko zmierzyć się z prawdą. Często brutalną, bolesną, ale prawdą. Ból niestety jest wpisane w życie człowieka. I trzeba nauczyć radzić sobie z tym bólem emocjonalnym.

W dzisiejszych czasach zbyt wielu mężczyzn na siłę poszukuje związku. Zbyt często ulegają presji otoczenia. Wynika to z braku logicznego myślenia wielu osób, które przekładają swoją sytuację życiową, doświadczenia itp. pod inne osoby, doradzając im na siłę. Takie osoby niestety biorą te uwagi do serca i często angażują się, aby tylko znaleźć „miłość”. Najczęściej nie przynosi to oczekiwanych efektów. Mogę Państwu jedynie doradzić, abyście zdecydowali się na związek, kiedy spotkacie właściwą osobę. A kiedy Państwo spotkacie? Tego nie wiem i Państwo najprawdopodobniej też sami nie wiecie. Przyznam szczerze, że po raz ostatni znakomitą kobietę, z którą mógłbym związać się na stałe spotkałem kilka lat temu. Od tego czasu spotykałem interesujące kobiety, ale były istotne przeciwwskazania, abym z którąś z nich wszedł w długoterminowy związek.

Zauważyłem, że niektóre kobiety zachowują się jak piłkarze na rynku transferowym. Docelowym ich celem jest znalezienie się na samym szczycie. Oczywiście piłkarze bardzo często deklarują co jest dla nich szczytem, więc już na początku wiadomo czego można po nich spodziewać się. O tyle w przypadku kobiet takich deklaracji nie słychać. A jak już je wypowiadają to należy słuchać uważnie a nie traktować jak mrzonki. Bo jeżeli jakaś kobieta robi podchody, żeby być z Tobą, zmieniając przy tym gałąź na lepszą to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zostawiła również Ciebie w przyszłości. Na przykład jeśli nie uda się docelowo szybko zrealizować swoich planów. Bądź jeśli pojawi się ktoś kto pozwoli przyjść jej na gotowe. Kobiety są bardzo ostrożne. Bardzo rzadko decydują się na porzucenie obecnego mężczyzny jeśli nie mają pewności, że zapewnią sobie bezpieczne lądowanie. I tutaj kolejny paradoks polega właśnie na tym, że niektórzy mężczyźni również zachowują się irracjonalnie oraz narcystycznie. Są przekonani o swojej wyjątkowości i odrzucają myśl, że w przyszłości mogą zostać porzuceni jeśli znajdzie się ktoś lepszy. A logika podpowiada, że jeśli ktoś raz pokazał, że jest osobą o wątpliwej moralności i zasadach to nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobił to ponownie. Panowie, bądźcie po prostu ostrożni i nie reagujcie emocjonalnie. Chłodna kalkulacja i bilans zysków i strat. Kobiety z resztą robią podobnie i dlatego warto się od nich uczyć.

Bańka spekulacyjna na rynku matrymonialnym! Wpadłeś już w maliny? 5

Podsumowanie

W obecnej sytuacji, kiedy nie brakuje narcystycznych kobiet, których oczekiwania są nierealne w stosunku do czasów w jakich przyszło nam żyć należy szukać perełek inwestycyjnych. Jeżeli dane kobiety oczekują, że nie prezentując nic poza wyglądem mogą dostać wszystko to dlaczego mężczyźni nie mają prawa oczekiwać, że ich wkład w związek będzie przynosił dla nich zysk? Oczywiście tutaj każdy może mieć inną definicją zysku. Nie zmienia to jednak faktu, że mężczyzna musi mieć poczucie, że nie jest to związek jednostronny. Że jego nakłady zwracają się. Pamiętajmy, że związek to nie tylko burza hormonów, ale przede wszystkim inwestycja. Jeszcze kilkaset lat temu nikt tego nie ukrywał. Dzisiaj pod otoczką własnego interesu, takie kobiety decydują się na okazanie „miłości”, aby uzyskać odpowiednie korzyści. Zacznijmy nazywać po prostu rzeczy po imieniu. Albo nawet lepiej – zacznijmy myśleć o sobie i własnych potrzebach. To jest kluczowe. Każdy z nas ma uczucia i swoje potrzeby. I nikt z nas nie chce być przez kogoś wykorzystywany. A jest to możliwe proszę Państwa. Pod warunkiem, że nauczycie się Państwo reagować racjonalnie, a nie emocjonalnie i dalej będziecie czytać teksty o takiej tematyce. Najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie 🙂

Autor: TOT

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub nasz profil na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

Obserwuj też nas na nowym portalu społecznościowym MINDS.COM, który nie cenzuruje treści:

https://www.minds.com/swiadomosczwiazkow

Spodobał Ci się artykuł? Spójrz w jaki sposób możesz wesprzeć stronę i pracę autora. To wszystko co zostało zbudowane bez regularnej pomocy czytelników się nie utrzyma!

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1HafHC6jDxxZpgSq6oZ1EVVM8ZC9HbqMxd

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach.

62
Dodaj komentarz

Proszę Zaloguj się, by komentować przy pomocy własnego konta
avatar
11 Zestawy komentarzy
51 Zestawy odpowiedzi
19 Followersi tematu
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
EHH
Gość
EHH

Ja jestem zalamany. Zostalem singlem w wieku 26 lat I niestety odbilo sie to na moim zdrowiu na tyle mocno, ze musialem zrezygnowac ze swojej pracy. Zawsze bylo branie… a teraz nie ma nigdzie wolnych kobiet. A jak jakas jest, to nie chce nawet myslec co z nia nie tak. Zalamka totalna

tau35
Gość
tau35

Kolejny świetny tekst. a co do tych rad odnośnie tego co zrobić żeby kobiety zwracały uwagę. To moja jest taka nie robić nic, a przede wszystkim nie przejmować się opiniami kobiet, nie szukać u nich jakiegoś potwierdzenia męskości. To czy ktoś się czuje spełnionym facetem to tkwi w jego głowie i tyle. Więc co robić? Po prostu dbać normalnie o siebie rozwijać się mieć własna drogę życiową, a jak przy okazji trafi się jakaś na tej drodze to ok. Kobieta może być wyłącznie dodatkiem do mojego życia a nie jego sensem. Jeśli się kobiecie nie podobasz to choćbyś stanął na głowie nic to nie da. Może być wtedy z facetem z wielu innych względów (o wielu napisano tutaj w naprawdę dobrych artykułach), ale nie z miłości. Taka jest prawda

Pingwinolog
Gość
Pingwinolog

Mam nieodparte wrażenie, że najwięcej wyniosą do budowania relacji osobnicy typu “uśpionego alfy”. Mnie osobiście reguły “gry” opisane w tekście trochę przytłaczają i powodują kierowanie myśli w stronę MGTOW. Nie ma tu obrażania się na te reguły czy negowania ich. Po prostu wydają się nieopłacalne do spełnienia, posługując się terminologią ekonomiczną. Szczerze mówiąc z perspektywy bety, który np. na loterii genetycznej wygrał mocarne 1,70 wzrostu (nie ma co się czarować chłopaki – wedle współczesnych damskich standardów to pchełka) ciężko wskazać na jakieś szanse.

Ktoś powie pewność siebie. Nie oszukujmy się, w męskim świecie pewność siebie i powodzenie wśród kobiet są ze sobą sprzężone. Jeśli ktoś nie ma drugiego, musi naprawdę mocno nad pewnością siebie pracować. Z perspektywy alfy może to wydawać się naturalne, nie jestem jednak przekonany, czy mężczyzna alfa w ogóle zdaje sobie sprawę jak wiele wysiłku musi włożyć mężczyzna beta by utrzymać śmiałość, opanowanie, czy pewność siebie na powierzchni nawet w codziennym życiu. Taki, który nie dostaje od kobiet nawet przelotnych spojrzeń, który często jedyne co wyniósł z rodzinnego domu to gnojenie i podcięte skrzydła, który ma melancholiczny albo powolny temperament. Odnoszę wrażenie, że alfa i beta to dwa coraz bardziej odległe światy. Fajnie, gdyby ktoś się wczuł i w ten drugi.

LastTimeLooser
Gość
LastTimeLooser

Sam bym tego lepiej nie ujął. Like

Ikona Pulpitu
Gość
Ikona Pulpitu

Dzień dobry. Mam pytanie do czytelnika TOT. Widzę, że jesteś najczęściej piszącym artykuły czytelnikiem. Czy to jakaś stała współpraca, a może się znacie z autorem? Macie podobne poglądy. Mam też prośbę do obu panów. Czy znalazłbyś się dla nas jakiś tekst o tym dlaczego mężczyźni tak mocno na seks patrzą, a nie sferę uczuciową, pasje kobiet, intelekt, wykształcenie? Słyszymy zewsząd, że mężczyźni boją się inteligentnych kobiet. Czy do nich nie można mieć uczuć? Czy może mówią tak mało seksowne kobiety i zastępują to wmawianiem sobie inteligencji? Zanalizujecie to?

TOT
Gość
TOT

Piszę artykuły na tyle na ile czas mi pozwala i na tyle ile mam siły, żeby coś napisać. Czasami jak to w życiu nie mam siły, aby cokolwiek napisać. To dłuższa historia. Nie chodzi o to, że nie jestem w stanie fizycznie tego zrobić. Po prostu brakuje mi werwy czy nie zawsze sprawia mi to przyjemność. Mamy jesień.

Mamy podobne poglądy pewnie dlatego, że miarą prawdy jest skuteczność. I jeżeli ktoś to akceptuje to rozumie nasze teksty. Nawet jeśli w pierwszej fazie mogą wydawać się bardzo bolesne. Tak może być. To nic dziwnego. Ale tylko prawda może nas wyzwolić. Nie zawsze jest taka jaką chcielibyśmy usłyszeć. Ale to prawda sprawia, że jesteśmy w stanie rozwijać się i przezwyciężać pewne rzeczy.

Być może kiedyś napiszę. Ale ma to związek z tym, że mężczyźni podświadomie też szukają kobiety o silnych genach. Takiej, które zapewni im silne, piękne i zdrowe potomstwo. Uczucia, intelekt czy pasja nie mają konkretnej miary. Nie są widoczne i namacalne.

Mężczyźni boją się inteligentnych kobiet? Słyszałem takie hasła, ale wypowiadane są najczęściej przez kobiety, które nie są w stanie zaakceptować, że nie są z jakiegoś powodu atrakcyjne dla mężczyzny. Jest takie arabskie powiedzenie, że kobiety przyciągają mężczyznę wyglądem a zatrzymują charakterem. Myślę, że tutaj jest ogromne ziarno prawdy.

Pingwinolog
Gość
Pingwinolog

Według mojego skromnego – ale jednak – doświadczenia i obserwacji wynika, że mężczyźni bardziej się obawiają skompromitowania siebie w oczach kobiety niż samego tego faktu, że jest inteligentna. Mam też wrażenie, że mężczyźni mają szerszy wachlarz gustów co do damskich cech niż kobiety w stosunku do męskich cech. Śmiało mogę powiedzieć, że wbrew ankietom mężczyźni bardziej cenią inteligencję i pasje niż kobiety w mężczyznach. Z męskiej strony często kojarzy się z nieszablonowością; podpowiada, że dziewczę nie jest nudne.
Osobna kwestia to ostatnie poruszone przez ciebie zdanie. O ileż widziałem dziewczyn które tylko kreują się na inteligentne, pasjonujące i oczytane… Tylko że często ta podróżnicza pasja ogranicza się do kolejnych plaż, oczytanie – do najbardziej modnych pozycji, inteligencja – wykorzystywana głównie do manipulowania innymi.

Quiksilver
Gość
Quiksilver

Mając 25 lat i bycie singlem od grubo ponad roku mam często wrażenie że chyba już nie zbuduje nowego związku .Wgl nawet Poznanie nowej kobiety jest cholernie trudne czego nie byłem świadom .Wszystko tak szybko sie zmienia gdzie Jeszce jakieś 5 lat temu nawiązanie relacji było dla mnie łatwiejsze .I sam zadaje sobie pytanie czy to ja stałem się słabeuszem w relacjach z kobietami, czy to one ulegają tak szybkiej destrukcji jak to czesto jest tutaj opisywane.

TOT
Gość
TOT

To prawda, że z czasem ciężej nawiązać relację, bo nasz punkt widzenia nie zawsze musi pokrywać się z czyimś punktem widzenia. Aczkolwiek są ludzie, którzy tworzą szczęśliwe związki koło 30-tki czy nawet 40-tki. Być może Ty się po prostu zmieniłeś i Twoje życie? Pamiętasz siebie sprzed 5 lat? Pytanie brzmi czy jesteś wciąż takim samym człowiekiem? Ja też miałem sytuacje w życiu, gdy nie poznawałem samego siebie. I czułem się co najmniej dziwnie. Ale to były momenty. Czasami dłuższe. Czasami krótsze. Ale momenty.

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

@Quik
Będzie tylko gorzej bo w okolicach 30 nie będziesz widział żadnych racjonalnych powodów żeby się wiązać.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

“Problem” z trudnościami w poznawaniu kobiet to jeszcze pół biedy. Gorzej, że w tym wieku także relacje koleżeńskie zaczynają wymierać, a tworzenie nowych przyjaźni jest potwornie trudne (m.in. ze względu na wszechobecny strach przed sugestiami homoseksualizmu).

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

Swoje sugestie mogą sobie wsadzić we doope 😀 Sam masz się dobrze czuć ze sobą. Znajomości jest bardzo łatwo nawiązać tylko musisz znaleźć sobie jakąś fajną męską pasje. Polecam Ci ASG poznałem masę fajnych ludzi płci obojga 😛

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

No niestety, sugestie działają. Gdy mam okazję, nawiązuję interakcję z ludźmi (tak w 95% przypadków mężczyznami, 5% kobietami) i niestety w przypadku mężczyzn widzę silną zależność, że ci którzy mają “female validation” są bardziej swobodni od kawalerów, nie mających tzw. partnerki. Łatwiej nawiązać z nimi swobodną rozmowę, ale praktycznie niewykonalne jest dojście do stanu, w którym towarzystwo tego człowieka będę miał odpowiednio długo i często – wiadomo – do samodzielnej dyspozycji ma wydzielone niewielkie skrawki czasu.

Z kolei kawalerowie są przeważnie mocno skrępowani, co zauważam bardzo wyraźnie. Z resztą, pamiętam jak sam byłem skrępowany jeszcze kilka lat temu.