Black Pill, czyli przegrałeś życie przez wygląd

Wsparcie darowizną za pracę autoraJeśli doceniasz i nie chcesz, by strona zniknęła z internetu kliknij, by poznać szczegóły 🙂

Black Pill uważa, że przyciąganie kobiet zależy wyłącznie od atrakcyjności fizycznej mężczyzny (wyglądu) i jego wrodzonego poziomu testosteronu (genów). Black Pill uważa, że każdy sukces mężczyzny (miłosny i seksualny również) jest zdeterminowany biologicznie. Czytając takie treści łatwo popaść w fatalizm i defetyzm. Black Pill jest bardzo popularny w środowisku „przegrywów”, ponieważ tacy ludzie szukają powodów czemu przegrali życie, czemu są samotni i ta pigułka daje im mniej, lub bardziej trafne odpowiedzi.

Zamiast przeanalizować dokładnie swoją sytuację, może toksyczne wzorce wyniesione z domu, brak więzi z którymś z rodziców, może jakieś problemy emocjonalne typu depresja, fobia społeczna, nerwica, PTSD, dysmorfofobia, zaburzenia osobowości, traumatyczne wydarzenia, to uważają, że każdy ich problem zaistniał z powodu ich nagannego dla społeczeństwa (albo tylko dla kobiet) wyglądu.

W tej grupie PUA mają najmniejsze poparcie, ponieważ PUA mówią o grze godowej, a Black Pill w rozwoju skupia się tylko na lookmaxingu (także przez operacje plastyczne, siłownię, modę, a nawet makijaż co jest łamaniem męskiego tabu tradycyjnych ról płciowych).

Ludzie czarnej pigułki uważają, że problem jest tylko ze społeczeństwem, lub biologią, a nigdy z indywidualnymi przypadkami. Dlatego też zmiana siebie wg nich jest bezsensowna i nie przyniesie efektu, lub będzie to efekty minimalny. Ewentualnie będzie to przypadek.

Ludzie przez to przestają robić cokolwiek, by sobie pomóc i tworzą grupki wzajemnego wsparcia (każdy szuka akceptacji, szacunku i przynależności), choć nie zawsze jest to wsparcie pozytywne, a próbujące innym odbierać nadzieję. Plusem jest to, że wszystkie „pille” próbują na poziomie logicznym tłumaczyć rzeczywistość, co się skąd bierze, co z czego wynika, a nawet „skąd ten ból”? Tyle, że problem polega na tym, że brakuje w tym pozytywnej walidacji, co pogłębia emocjonalną deprywację.

black pill

Czym jest Black Pill?

Według black pill sukces mężczyzny w związkach jest uzależniony jedynie od fenotypu, czyli jego atrakcyjności fizycznej. Ewentualnie ilości hormonów płciowych krążących w jego krwi i mózgu.

Jak to się przekłada na mężczyzn?

Wyróżnione są ich trzy typy. Incel (najbrzydszy), pretty boy (ładny typ urody, ale niekoniecznie bardzo męski) i slayer (przystojny, lub groźnie wyglądający mężczyzna – ogromny testosteron).

black pill

Czyli od lewej będzie to wiecznie samotny prawiczek, w środku mężczyzna idealny do związku (choć np. są teorie, że wiecznie nieszanowany), a po prawej mężczyzna idealny do seksu. Bóg.

Black Pill dzieli tych mężczyzn od najniższego poziomu testosteronu (samotny) do najwyższego (praktycznie żadna kobieta mu się nie oprze). Problem w tym, że slayer jest karykaturą mężczyzny. Kobiety często boją się go, więc niekoniecznie on sam uzyskuje tak wysokie powodzenie, jakie oni sądzą. Blackpillowcy najczęściej marzą o zostaniu człowiekiem po prawej stronie obrazka zapominając, że większość mężczyzn ma cechy uśrednione przez co częściej zobaczymy w związkach mężczyzn po środku – a w szczególności gdy tak wyglądają w młodym wieku.

Kim dokładnie miałby być mężczyzna-ideał po prawej stronie obrazka?

Byłby to mężczyzna z dużym poziomem testosteronu (aktualnie, ale też podczas życia płodowego), który miałby być super męski, miałby z powodu tych hormonów zachowywać się po męsku (byłby pewny siebie, władczy itd.), miałby czuć emocje po męsku, miałby mieć męskie talenty i zainteresowania. Mężczyzna z wysokim poziom testosteronu miałby wybierać męskie kierunki edukacji, czy wykonywać typowo męskie zadania itd. Taki mężczyzna miałby też wyglądać po męsku, być silny fizycznie i psychicznie.

Dzięki wspomnianemu testosteronowi, jak black pillowcy wierzą mężczyzna ten będzie np. chętnie rywalizował, ćwiczył na siłowni, albo nawet lubił sporty walki, ale też nie będzie emocjonalnym co będzie odbierane jako bycie męskim, a rzeczy jak „męskie naprawy” będą mu przychodziły łatwo. Ale to nie wynikałoby z jego pracy w 100%, a tychże hormonów i tym kim się urodził.

Jesteś jaki jesteś, bo taki się urodziłeś. Więcej fabryka nie da. Niczego się nie nauczysz, żadnych cech nie zdobędziesz. Basta.

Czyste hormony i jedyny słuszny typ mężczyzny istniejący na świecie, a reszta to „podludzie”. Nie jestem przekonany, ale chyba to też jest trochę wynik kultury patriarchalnej (czy jak inni sądzą biologii) selekcjonującej takich mężczyzn w górę statusem społecznym i nadając im większy szacunek za jedyny dla nich ważny atrybut siły.

Prawdopodobnie wielu przegranych mężczyzn to mężczyźni wrażliwi, którzy nie otrzymali wsparcia w świecie promującym cechy psychopatyczne, lub narcystyczne, a może są to mężczyźni autystyczni, którzy nie byli zdiagnozowani. Wielu z nich to też silni introwertycy, lub mężczyźni po prostu z kompleksami i niską samooceną.

Problem jest zdecydowanie głębszy, niż „straszna subkultura”. Osobnym problemem jest wmawianie, że mężczyzna po prawej musi być przy okazji bad boyem (toksycznie męskim psychopatą, czy narcyzem), ale to materiał opisany przeze mnie w innych artykułach.

black pill

Więcej o różnych strategiach seksualnych i zdobywania partnerów/partnerek do związków pisałem tutaj.

To samo miałoby być z kobietami w Black Pillu, które nie są chętnie przyjmowane w szeregi z powodu tego, że i tak uzyskują dużo wyższe powodzenie, niż mężczyźni i łatwiej jest im znaleźć partnera (choć nie zawsze „samca alfa”).

Czyli im bardziej estrogenowa kobieta, tym bardziej kobieca i posiadająca kobiece wdzięki: mentalne, intelektualne i fizyczne. Z łatwością i dużymi chęciami będzie opiekowała się dziećmi, bo będzie miała ku temu predyspozycje, ale i będzie lubiła opiekować się mężczyzną. Ogólnie będzie miała multum tradycyjnych cech kobiecych.

Taka kobieta będzie odnosiła sukcesy miłosne z mężczyznami, ponieważ wykazuje się wysoką atrakcyjnością „wbudowaną” na którą nie miała żadnego wpływu. Dostała od losu.

Albo wygląd decyduje o twoim życiu, albo wszystko jest twoją winą

W Black Pill duży rozwój nie jest możliwy. Tu możliwe jest tylko posiadanie wiedzy na temat swojego wyglądu i jego położenia w rzeczywistości. Czyli jesteś na tej i na tej półce genów. Jest to stwierdzone arbitralnie i bez dyskusji. Mężczyzna może co najwyżej lekko zadbać o siebie, co nie da mu wielu rezultatów, albo może poprawić swoje geny sztucznie (tak jak kobiety). Czyli jak wspomniałem m.in operacjami plastycznymi, a może nawet suplementacją testosteronu.

Co wg black pillu mężczyzna może zmienić lookmaxując? Kształt szczęki, policzków, poprawić rysy twarzy, nastawienie brwi, by wyglądać „groźniej”, przeszczepić sobie włosy, zarost, wydłużyć penisa, czy kości, by być wyższym i wiele więcej.

Tyle, że tacy mężczyźni i tak rzadko odnajdują zrozumienie, ponieważ wg naszej kultury patriarchalnej mężczyzna nie powinien mieć kompleksów i słabości. A jednak tacy mężczyźni istnieją i pomoc dla nich jest marginalna. Oni też się przejmują wyglądem, tak jak kobiety, tylko nie mają prawa być sobą i odczuwać tego co odczuwają.

Bluepillowcy (powiedzmy typowy mężczyzna i typowa kobieta) będą radykalni w mówieniu, że wszystkie porażki są winą danego mężczyzny. Nie dostanie on współczucia za trudności, geny, choroby, fatalny dom, samotność, brak uprzywilejowania. Z kolei blackpillowiec będzie zbytnio się skupiał na tym, że on niczego nie może zmienić i niczemu nie jest winny, tylko wszystko zostało zapisane mu w gwiazdach, czy kodzie genetycznym.

To są nieobiektywne skrajności niedojrzałych emocjonalnie ludzi (czyli można to zmienić).

Black Pill jest depresyjny

Mężczyzna Black Pill to mężczyzna, który nawet jeśli został wykastrowany przez wzorce (np. toksyczna rodzina, toksyczne środowisko, fatalni koledzy, złe doświadczenia z kobietami) to nie wierzy w zmianę. Nie wierzy, że może z tego wyjść, ponieważ uważa, że zostało mu to zapisane. Niektórzy nawet ubolewają, że są prawiczkami w wieku 20 lat przez co „przegrali życie”, ponieważ inni blackpillowcy utwierdzili ich w przekonaniu, że powinni mieć sukcesy seksualno-romantyczne już od jak najmłodszego wieku. Jest to oczywista bzdura.

Wielu całkowicie normalnych mężczyzn rozpoczynało dość późno inicjację seksualną i nie miało z tym żadnego problemu. Nie świadczyło to też o żadnej złej cesze charakteru, czy wyglądu. Po prostu nie wpadli w wir udowadniania, że muszą być „jedyni słuszni i męscy” wg toksycznego standardu „zaliczania co popadnie”. Panowali nad tym, zajmowali się rzeczami bardziej wartościowymi, nauką, czy pasjami, lub czekali na odpowiednią kobietę. I było to okej.

Wybaczcie wyznawcy Black Pilla, ale może nie licząc naprawdę skrajnych przypadków bardzo dużej brzydoty, bardzo niskiego wzrostu u mężczyzny, czy też strasznych chorób ten ruch sieje defetyzm. Ponieważ daje ogromny pesymizm, nienawiść do siebie, płci przeciwnej, do rodziców, lub do świata. I to nawet wtedy, jeśli taka osoba miała dobrych rodziców, tylko niestety nie udało im się spłodzić bardzo atrakcyjnego człowieka.

Pamiętajmy też, że nie zawsze oceniamy się obiektywnie, więc nie możemy stawiać się z góry na przegranej pozycji, bo prawdopodobnie nie jest tak źle, jak sądzimy. To obecny stan emocjonalny i obecna samoocena rządzi poglądami, które dany człowiek chłonie.

Black Pillowcy niestety nie sądzą, że mogą mieć jakiekolwiek bliższe relacje z płcią przeciwną – ani luźne, ani poważne. Jeśli nie przetrawią tej pigułki mogą mieć z tego powodu depresję.

Dlatego black pill jest czarny, bo taki mężczyzna widzi jedynie mrok przed sobą, upadek, zwątpienie, brak nadziei. Jeśli ktoś próbuje go pocieszyć on już ma gotową odpowiedź dla niego, że to „cope”. Trochę taki mechanizm wyparcia, by wmówić wszystkim, że black pill to jedyna słuszna droga.

Tyle, że blackpillowcy mają zwykle w zanadrzu tylko pojedyncze źródła mówiące o pojedynczych zachowaniach danej płci. Albo bardzo uproszczone teorie w stylu „kobiety lubią tylko przystojniaków”, „kobiety lubią tylko bad boyów”, „tylko kasa się liczy”, „nie warto się starać”. Wszystko jest w tym bardzo binarne (zerojedynkowe). Dlatego bardzo ciężko jest ludziom z tego mentalnego stanu wyjść, gdyż istnieją w nim jedyne słuszne racje i jedyne niesłuszne kłamstwa.

Inne pigułki też potrafią niestety takich ludzi przyciągać, tylko w innej formie (inny zbiór poglądów).

Tak się kończy obwinianie za rzeczy od nas niezależne. I tak mają ludzie mało atrakcyjni, i z daną, wrodzoną orientacją seksualną, chorobami, czy IQ. Można się cały czas dobijać, a można jednak poszukać rozwiązań, by życie uczynić lepszym i rozwijać, czy znaleźć swoje talenty.

Przy okazji można poznać też kobiety. Bez spiny.

Największy błąd Black Pill, czyli opieranie się na statystykach portali randkowych

Ogromna ilość Black Pillowców stara się oceniać siebie przez pryzmat rezultatów na portalach randkowych. Jednak oni nie wiedzą, że jest to gra w której większość mężczyzn przegrywa. Portale randkowe nawet dla dobrze wyglądających, lub przeciętnych mężczyzn są zazwyczaj bardzo nieskuteczne. Nie trzeba być wcale obleśnym, by nie mieć powodzenia na tych aplikacjach.

Powodów czemu tak jest jest bardzo dużo:

  • ponieważ jest tam mniej kobiet od mężczyzn
  • ponieważ kobieca natura (i seksualność) z trudem ocenia mężczyzn po wyglądzie i w internecie, gdyż potrzeba im emocji (nagość też na kobiety działa inaczej, niż na mężczyzn, a ma to wszystko związek właśnie z odbiorem fizyczności)
  • ponieważ na portalach randkowych przesiaduje dużo kobiet z cechami ciemnej triady np. narcystycznymi (a to nie są dobre partnerki, są np. roszczeniowe, bezwzględne, egocentryczne, manipulujące i mają zbyt wysokie mniemanie o sobie co często uniemożliwia budowanie z nimi więzi)
  • ponieważ wiele kobiet wcale nie szuka partnera, a jedynie komplementów, lub reklamuje swoje konto na innym portalu
  • ponieważ wiele kont kobiet to konta fikcyjne
  • ponieważ mając tak ogromną konkurencję mężczyzn naprawdę trzeba mieć dobry profil, dobre zdjęcia i faktycznie najlepiej wyróżniający się wygląd, który jakoś przyciągnie, a nie będzie „zwykły” (co nie znaczy „zły”); dla kobiet jako odbiorców np. stu wiadomości dziennie od prawie nieróżniących się niczym mężczyzn jest to zniechęcającym, niżeli motywującym do rozmów kopiując im to samo po „co tam” (iluzja wyboru u kobiet, czy braku wyboru u mężczyzn niszczy relacje obu płci)

I oczywiście sumując wszystkie te powody wychodzi statystycznie, że kobiety głównie wybierają top 20% najbardziej atrakcyjnych fizycznie mężczyzn na tych portalach i tylko wobec tych odczuwają motywację, by się z nimi spotykać i im odpisywać. Tyle, że to nie oznacza, że 80% mężczyzn to jakieś do niczego nadające się śmiecie. Po prostu oni znaleźli się w jednym z najtrudniejszych miejsc do poznawania kobiet.

Niestety black pill krzyczy do mężczyzn, że it’s over, a na potwierdzenie ma taki zestaw dychotomii:

blackpill

Prekursorzy i twarze The Black Pill

Najsławniejszymi black pillowcami są np. Eggman, który nawet tworzył konta na portalach randkowych ze swoją facjatą jako kobieta i dostawał polubienia od mężczyzn (od kobiet wcale, choć miał krótki czas jedną przegrywkę poznaną bodaj na czacie w jakiejś grze). Jest też BlackOps2Cel który jest ciągle pokazywany jako jeden z najmniej atrakcyjnych mężczyzn. Przerabiają go na zdjęciach w przystojniaka i stał się trochę takim memem (ale pozytywnie, bez obrażania).

Tak oni wyglądają:

BlackOps2Cel
BlackOps2Cel
eggman
Eggman / Toby Reynolds

Ogromna ilość black pillowców nie ma aż tak strasznej sytuacji, nie mają 160cm wzrostu, nie mają tylko cech żeńskich, lub nie są to cechy wynikające z urodzenia się np. z mózgiem tego typu tylko np. nie mieli dobrych warunków w rodzinie i są niepewni siebie, mają niską samoocenę, albo też są zapuszczeni (nie wiadomo jednak co było przyczyną). Jestem ostatnim, by odgórnie obwiniać ludzi, ale niektórzy faktycznie sami mogli sobie zaszkodzić.

Potem ci ludzie upierają się, że nie ma sensu chodzić na terapię, bo przecież terapia wyglądu nie zmienia, gdyż uwierzyli, że tylko to się liczy. A przecież w terapii nie chodzi by zmieniać sam wygląd, tylko samopoczucie, akceptację siebie, brak wojowniczej postawy wobec innych, lub głównie płci przeciwnej itd. Ogółem ma się poprawić komfort życia, co da większe szanse na fajniejsze relacje z innymi ludźmi (nie tylko płcią przeciwną).

Tyle, że oni są jak pisałem czarno-biali. Mówią, że tylko wygląd się liczy i to kończy każdą dyskusję.

Osobiście wątpię, że istnieje wielu szczęśliwych black pillowców, dlatego nie popieram tej drogi jeśli miałaby być drogą zbudowaną na negatywnych emocjach. Oczywiście nie ma co robić z siebie księcia z bajki jak się nim nie jest, ale też nie ma co robić z siebie śmiecia, dlatego świadomość swojej pozycji musi być tylko informacyjna i tylko pozyskana po to, by rozwijać się, lub akceptować cechy nie do zmiany.

Ze swojej strony polecam Red Pilla, ale też nie w wersji mizoginistycznej, bo ta tak jak radykalny feminizm jest tą najgłośniejszą. Niestety najłatwiej jechać na prostych hasłach, lub kontrowersji. Intelektu wysilać nie trzeba.

Ale czasem Black Pill ma przecież rację i badania w rękawie

Pamiętajmy, że nie chodzi mi tutaj o to, by całkowicie zanegować sens istnienia tej pigułki. Jest wiele wartościowych treści, które można w niej przejrzeć (jak choćby scientific black pill – lista badań). Tyle, że te badania czasem są przestarzałe, czasem budowane pod tezę, czasem nie są umiejętnie interpretowane (wybiórczo). Trzeba do tego ogromnego dystansu. Ale jednak jakąś wartość te badania mają.

Bardzo ciekawym badaniem jest też badanie tego czy aby na pewno dany mężczyzna ma problem z charakterem, inteligencją, czy tylko wyglądem. I „przegrywy” bardzo sprawnie sobie z takim testem radzą.

Mianowicie taki nieatrakcyjny dla kobiet mężczyzna zakłada fikcyjne konto na portalu randkowym z twarzą modela i próbuje rozmawiać z kobietami. Wielu przegranych mężczyzn faktycznie uświadamia sobie, że te rozmowy super im idą, gdy tylko przebiorą się w postać lepiej wyglądającego mężczyzny.

Testy te oczywiście mają ogromne ryzyko błędu, ponieważ mogą to być tylko rozmowy np. seksualne, oparte tylko na powierzchownych rzeczach, a nie odkrywaniu swojego prawdziwego charakteru. Tyle, że wiele z tych rozmów pokazało mężczyznom, że w sumie to oni umieją rozmawiać, kobiety są zaciekawione ich poglądami, tylko ich wygląd im przeszkadza.

Tak czy siak nie zbadali wszystkich czynników czemu im nie wychodzi (czyli jak np. działają portale randkowe) i co mogliby zmienić, by sobie pomóc, lub by znaleźć kobietę może w innym środowisku, może innego typu (nie jakąś „księżniczkę”). A może potrzebują w tym wszystkim więcej szczęścia (bo czasem i tak się zdarza, że ktoś magicznie nam się pojawia w życiu przypadkiem, a nie zracjonalizowanym, zaplanowanym działaniem).

Różnie bywa. Do wszystkiego trzeba analizy.

Ale jak mówiłem, tracenie nadziei nie jest dla nikogo rzeczą pozytywną, ponieważ można nabyć myśli samobójczych, a wśród mężczyzn jednak zachowania autodestrukcyjne są ogromnie częste. Zapobiegajmy przez edukację, rozwój i wzmacnianie wartości mężczyzn, a nie negatywizm w nich (nas!) kierowany.

Nowy profil na Facebooku

Spodobał Ci się mój artykuł i moja praca tutaj? Jesteś za tym, by strona nie zniknęła z internetu? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz pomóc i podziękować! Tylko dzięki regularnemu wsparciu można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. We wszystko co tutaj widzisz inwestuję samodzielnie i nie chciałbym by to szło w próżnię. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane): Bezinteresowna darowizna

Nie są to pożyczki, nie są to usługi. Jest to bezzwrotne wsparcie bez określonego celu świadczenia, czy też podziękowanie.

Odbiorca: SW

Będę wdzięczny za ustawienie comiesięcznego, automatycznego zlecenia wpłaty, by nie zapomnieć o stronie i o mojej codziennej działalności.

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach i o samych darowiznach.

UWAGA: Teksty zawarte na stronie mają charakter informacyjny, lub są subiektywnym zdaniem autora, a nie poradą naukowo-medyczną (mimo, że wiele z informacji jest zaczerpniętych z badań). Autor nie jest psychologiem, a pasjonatem takich treści, który przekazuje, lub interpretuje je. Dlatego treści mogą być niedokładne (acz nie muszą). Dystans do nich jest wskazany. Artykuły nie powinny zastępować wizyt u specjalistów (chyba, że czytelnik ceni mnie i moją wiedzę bardziej, ale to jego osobista decyzja) i najlepiej jakby moje teksty były traktowane jako materiał rozrywkowy, lub jako ciekawostki. Autor (czy też autorzy, bo artykuły pisało wiele osób) nie uznają, że ich recepty na życie są i będą idealne - każdy używa na własną odpowiedzialność.