Samobójstwa mężczyzn. Rośnie zainteresowanie męskimi problemami

Samobójstwa mężczyzn, to temat coraz bardziej powszechnie badany przez psychiatrów i suicydologów. Problem samobójstw, tak jak i zresztą męskich depresji, które są często bezpośrednią przyczyną samobójstw jest lekceważony. Powiedzmy sobie szczerze – wielu ludzi nie wie jak reagować, kiedy ktoś powie im, że jest źle z danym człowiekiem, albo że chce się zabić. Jest wielu ludzi, którzy uznają to za fanaberię, np. mówią, że jakby taki człowiek chciał się zabić, to by dawno to zrobił. Jest wielu, którzy mówią, że wystarczy iść do pracy, a problemy same znikną. Wystarczy zacząć uprawiać sport, by problemy zniknęły, a przecież wielu sportowców też popełniało samobójstwa. Niestety w ten sposób kreujemy trochę fałszywy świat, fałszywą empatię i fałszywą troskę. Jeśli spytamy człowieka: Jak samopoczucie? Jak się czujesz? Co słychać? Wolimy, by ktoś odpowiedział: jest w porządku! I wielu ludzi rzeczywiście udaje i zakłada maski, aby tylko nie narazić się na wykluczenie, wyśmiewanie, czy krytykę, tym bardziej, że choroba psychiczna jest w wielu kręgach nadal uważana za bycie typowym wariatem. Znieczulica to nie jest jakiś mały problem społeczny, bo przestaliśmy skupiać się na ważnych wartościach ludzkich.



Statystyki samobójstw

W 2014 r. samobójstwo popełniło prawie 2,2 tys. młodych Polaków między 15. a 44. rokiem życia, a w wyniku wypadku komunikacyjnego zginęło ich o jedną trzecią mniej – prawie 1,5 tys.

W 2016 r. samobójstwa popełniło ponad 5 tys. osób – wynika ze statystyk przedstawionych przez Komendę Główną Policji. Polska pod tym względem zajmowała trzecie miejsce w Unii Europejskiej.

Samych prób samobójczych jest przynajmniej kilka razy więcej, ale trudno to oszacować, dlatego, że nie każda osoba jest odnotowana przy takiej próbie.

Jeśli chodzi o podział na płeć.

Według danych na 5 405 osób, które targnęły się na swoje życie 4 638 to byli mężczyźni, 767 kobiety.

Jeśli chodzi o grupy wiekowe, problem samobójstw dotyka ludzi młodych w wieku 25 – 29 lat i 30 – 34.

Co do depresji, mówi się, że kobiety częściej zapadają na takie choroby, ale prawda jest taka, że mężczyzna rzadziej zgłasza się po pomoc i depresja zostaje zamaskowana choćby agresją, wycofaniem się z życia, czy którymś z uzależnień (alkohol, praca). Uczy się nas, by czuć się niekomfortowo, gdy drugi mężczyzna okazuje emocje, że jeśli je okazuje, to znaczy, że traci męskość (czyli podwalinę bycia sobą), a to często prowadzi nawet do eskalacji agresji. Mówienie o problemach jest często trudniejsze, niż sam problem!

Jeśli ktoś nie jest obeznany z tematem, to warto zapoznać się z tymi mapkami (świetna robota Jakuba Mariana z Czech):

samobójstwa mężczyzn

Zauważyć można który blok państw ma najwyższe wskaźniki samobójstw. Polska plasuje się niestety na wysokiej pozycji samobójstw mężczyzn, co pokazuje, że tak naprawdę wielu z nas nie ma tutaj dobrego życia.

samobójstwa mężczyzn

Różnice w samobójstwach kobiet i mężczyzn

Polska przoduje w stosunku samobójstw mężczyzn do kobiet, czyli można wywnioskować, że albo kobietom się jednak dobrze żyje u nas, albo są najsilniejsze z wszystkich kobiet w Europie. Może nie słyszą w problemach, czy gdy płaczą, czy się użalają, że muszą zmężnieć? Kobiety chcą się uwolnić i uwalniają od ośmieszania bycia łatwą, rozwiązłą, posiadania wielu partnerów, bycia prawdziwa kobietą, czy nawet otyłą, ale ośmieszanie niemęskości, narzekanie na brak prawdziwych mężczyzn, czy powszechna mizoandria, jest stałym repertuarem naszej kultury, która jest prokobieca, feministyczna i ginocentryczna.

Może też kobiety nie ponoszą takiej odpowiedzialności, nie mają tylu obowiązków (nie muszą nawet gotować, ani rodzić) i ryzyka (np. w pracy, jak budowlanka i innych?). Może nie muszą przełamywać tak stref komfortu, chociażby dlatego, że są zwolnione z inicjatywy, a jedyne co robią to selekcjonują w doborze związku? Może kobiety mają łatwiej o związki, seks, pracę, mogą być utrzymankami, mogą być bierne zawodowo (i statystycznie – są), może łatwiej nawiązują przyjaźnie, otwierają się, pomiędzy kobietami dozwolone jest wyrzucanie emocji, dotyk, który pozwala im zachować dobry poziom zadowolenia? Może po prostu – nie karze się przemocy psychicznej, a która jest częsta w wykonaniu kobiet i uważa się, że mężczyzna ma umieć sobie z nią poradzić, z kolei kobiety należy traktować delikatnie? Może na tyle wspieramy kobiety, że praktycznie nigdy nie są bezdomnymi? Może tak natura to stworzyła, że kobiety z reguły są silniejsze psychicznie, a mężczyźni z reguły silniejsi fizycznie? Może kobiece problemy są często rozwiązywane przez mężczyzn, a męskie problemy spoczywają na barkach własnych? Może mężczyzna chce się czuć potrzebny, a nasza rola jest coraz bardziej marginalna?

Czterech na pięciu samobójców wysyła jakieś sygnały, że albo chcą popełnić samobójstwo, albo, że potrzebują pomocy. Dotyczy to również dzieci. Opuszczają się w nauce, odsuwają od znajomych, zamykają w sobie, mają zmienny nastrój, samookaleczają się, popadają w nałogi. Rodzice nie chcą tego zauważać, otoczenie zamyka oczy, odsuwa się od takich osób, zapominając, że to właśnie wsparcie otoczenia często jest motywatorem do tego, by człowiek z depresją mógł z niej wyjść. Osoby zdrowe często uważają, że to osoby chore im szkodzą, więc nie oferują wsparcia, a dodatkową krytykę. To jest odwrócenie ról. Silny pomaga słabemu, rodzic dziecku, zdrowy choremu. Nigdy na odwrót.

Trzeba też pamiętać, że kobiety nie są uczone wspierania mężczyzn, a odrzucać i odchodzić od mężczyzn dla nich „słabych”, chorych, z problemami (także seksualnymi), czy też o niskim statusie społecznym (czyli gdy mężczyzna ma niższe wykształcenie niż kobieta, czy problemy finansowe). Empatia kobiet jest coraz na niższym poziomie, a zwiększył się poziom wymagań wobec mężczyzn. Często jeśli mężczyzna powie o problemie, to jeszcze kobieta mu powie, że ona sobie lepiej radzi niż on, ma gorzej, więc to z nim jest problem i to tylko jego problem.

Nastały – niestety, czasy rywalizacji płci odkąd kobiety postanowiły być „męskie”.

Potencjalne przyczyny samobójstw

Problematyczna jest pomoc choremu, ponieważ są długie kolejki do lekarzy, a chory nie ma siły sobie tego wszystkiego załatwić (jest psychicznie zdemotywowany i bezsilny fizycznie). Często chory na depresję nie ma funduszy na lekarstwa, a samo leczenie przypomina schemat: bierz tabletkę, sprawdź czy działa, radź sobie z negatywnymi objawami. Nie działa? Zmień lek, radź sobie z objawami ubocznymi i odstawiennymi. I tak często trwa to spory okres czasu. Sama opieka szpitalna jest często na marnym poziomie, nie ma terapii, nie ma zainteresowania pacjentem. Jest tylko procedura, kontrola, a także widok zamkniętych czterech ścian i tak mijają kolejne, szare dni.

Ciekawe, co by było jeśli badacze weszliby na moją stronę i zauważyli ile tak realnie jest problemów, o których się nie mówi, bo i nas mężczyzn rzadko się pyta o problemy? Wcale się nimi nie chwalimy na lewo i prawo, albo robimy to tylko w ścisłych społecznościach, gdzie robimy to też dla innych.

Spójrzmy na komentarz młodego człowieka o samobójstwach, ale i o tym jak wyglądają rodziny:

Mój brat powiesił się. Dobrze się uczył, był lubiany jak przez rodziców, tak i otoczenie wokół nas. Odkąd poznał dziewczynę i zakochał się, to najpierw dopadały go zmiany nastrojów i agresja, a jak rodzice zabronili pojechać do dziewczyny na drugi koniec Polski – powiesił się. Miał 15lat. Gdyby mama nie załatwiła nam psychologów i rozmowy z księdzem, nie wiem, czy poradzilibyśmy sobie. Społeczeństwo ma nas w d….., ludzie? No cóż, pożegnali brata wielką rzeszą, a chwilę później niektórzy zakładali się kto bardziej cierpi mama, czy tata. Na zakończenie roku szkolnego przestrzegają nas przed alkoholem, agresywnymi grami i paleniem papierosów, ale że może nas dopaść depresja NIE! Ten świat za bardzo goni, a my nie nadążamy i przestaliśmy normalnie rozmawiać ze sobą nawet przy stole…rodzice wciąż gonią za kasą, żeby nam nic nie zabrakło, a nam tak naprawdę brak ich uwagi, wysłuchania, nie prezentów, a przytulenia i ciepłego słowa na dobranoc. Zatrzymajcie się i usłyszcie nas!!!!

Presja ekonomiczna też jest coraz większa, bo zarobki nie są wysokie (dzielone na pół odkąd kobiety weszły na rynek pracy), same kobiety dążą jedynie do wyższego poziomu życia oczekując od mężczyzn wyższych zarobków, wyższej zaradności i wyższego wykształcenia. Od mężczyzn zaczęto wymagać też świetnego wyglądu, czy cech kobiecych/partnerskich, co nie wymagało się wcześniej. Dodać należy do tego wymóg niebagatelnej sprawności seksualnej u mężczyzny, kiedy to wcześniej kobietom nawet na orgazmy nie pozwalano i się z nimi nie liczono. Wyznacznikiem statusu ma być też duża ilość znajomych, a nikt nie wie, że mężczyźni są dużo częściej introwertykami nastawionymi raczej na indywidualność, niż tworzący wiele kontaktów. Mężczyźni coraz częściej nie chcą uczestniczyć w wyścigu szczurów. Wielu z nas się wykańcza, nierzadko też przez alkoholizm, który jest często maskowaną depresją i zrezygnowaniem, chęcią znieczulenia się na narastające problemy, z których nie ma wyjścia.

W pracy – źle, nie lubisz swojej pracy. Zarobki – słabe, małe perspektywy awansu, nie każdy wyposażony jest w wielkie zdrowie, siłę, intelekt. Mieszkania drogie. W domu – źle, bo kobieta nie dba już o więzi rodzinne, a często rywalizuje z mężczyzną, wygarnia mu, rości coraz więcej, wywyższa się, wyładowuje się na nim. Z dziećmi – słaby kontakt, nie szanują. Jest ryzyko rozwodu, na którym mężczyzna wiele traci, a rozwodzi się przecież praktycznie co druga para. Często utrudniane są kontakty z dziećmi przez byłą partnerkę (alienacja rodzicielska). Męskie znajomości – nierzadko są płytkie, bez wywlekania problemów. Dookoła jest wiele możliwości, ale i presja, że z nich nie korzystasz. Dzisiejsze społeczeństwo stawia na pierwszym miejscu materializm, na drugim skupienie na sobie, egoizm.

samobójstwa mężczyzn
Źródło: Pixabay

Wielu z nas albo kompletnie lekceważy jak to działa, zostaje wyprutym z emocji, albo gdzieś wewnętrznie to przeżywa i nie wywleka. Jak dojdą do tego jakieś problemy zdrowotne, przewlekły ból, bezradność, to mamy obraz człowieka zniszczonego.

Mężczyźni także rzadziej odwiedzają lekarzy spłycając własne problemy, ponieważ zostali nauczeni nieprzyznawania się do słabości, która miałaby odebrać im szacunek czy to mężczyzn, czy jako ojca, czy swojej kobiety.

Oczywiście trzeba wspomnieć, że z tej grupy sporo homoseksualistów popełnia samobójstwa, którzy nie mają u nas dobrej opinii i nie uzyskują wysokiego statusu społecznego.

Wcześniej samobójstwa popełniane były nawet wcześniej, bo w wojsku. Fala, presja, nauczenie chamstwa i poniżania innych, lub posłuszeństwa wobec kogoś, kto autorytet wymusza sadyzmem. System, który uznawał mężczyzn za mięso armatnie. PRL zresztą też słynął z tego, że samobójstwo prawie, że zostało pewną tradycją. Dzisiaj żyjemy w bardziej bezpiecznym otoczeniu, więc nie potrzeba nam wychowywania nas tylko na bojowników i na maszynki do zabijania na wojnach.

Trzeba też pamiętać, że większość bezdomnych to mężczyźni.

Wszystkie oczy są kierowane jednak na pomoc kobietom, na kobiece problemy, na tworzenie domów samotnych matek, a mężczyzn którzy nie dali sobie rady nazywa nieudacznikami i mówi, że to wyłącznie ich własna wina. Może jest w tym trochę prawdy, ale tylko trochę i takie zdanie to czysta ignorancja, ale i brak empatii. Oczywiście nie ma też co robić z siebie jedynych ofiar, bo to jest bardzo proste, by pokazać, że dana grupa społeczna ma swoje problemy. Po prostu trzeba je zacząć zauważać, a nie lekceważyć.

Ostatnio wprowadzono nawet dodatkowego mediatora do spraw rozwodowych. Jeśli tak bardzo chcemy współpracować, mediować, utrzymywać związki, dlaczego nie uczy się tego od młodych lat? Dlaczego nie tworzy się środowiska przyjaznego dla kobiet i mężczyzn, a skupia tylko na jednej płci?

Dzisiaj samobójstw jest więcej niż wypadków drogowych, czy zabójstw. Topniejemy w oczach i mówimy „mamy swoje problemy”, po co interesować się innymi mężczyznami? Pomyślimy dopiero o tym wszystkim, gdy nas coś złego spotka, albo naszego syna, wnuka, ojca, brata, czy nawet przyjaciela. Będąc optymistą tego się nie zakłada, ale życie jest przewrotne. Czasem w mig traci się wszystko i następuje zderzenie z twardą rzeczywistością. Bólu nie widać, więc niejeden człowiek, którego spotykamy może być w takim stanie.

Potem widzimy zdziwienia po samobójstwie, bo przecież nie było sygnałów, bo mężczyzna nie pokazywał po sobie emocji, ani nawet się do nich nie przyznawał. Społeczeństwo musi zacząć spoglądać na męskie problemy. To, że jeden mężczyzna nie ma problemu, nie znaczy, że wszyscy nie mają. To, że jeden mężczyzna nie ma TERAZ problemów, nie znaczy, że nie mogą go spotkać. To, że jeden podniesie 250 kg, nie znaczy, że każdy może. Należy więc wyjść poza własne schematy myślowe, by zauważyć co się dzieje dookoła i jak wpływa to tak naprawdę na nas samych, na nasze związki, rodziny, relacje z innymi ludźmi obu płci, a nawet jeśli spojrzeć na nasze zdrowie i wyczerpanie.

Powodów samobójstw mężczyzn jest dużo, ale sądzę, że narastający matriarchat i dominacja kobiet, stawianie ich w centrum, jest jednym z powodów. Na przestrzeni lat mężczyźni popełniali wiele samobójstw z powodu nieszczęśliwej miłości, zdrad kobiet, czy kiedy kobiety odchodziły. Dodać do tego problemy rodzinne, finansowe i zdrowotne, to mamy niezbyt ciekawy obraz realiów. Jeśli kobiety wspierają i kochają mężczyzn to mężczyźnie jest zdecydowanie łatwiej i jest bardziej zmotywywany.

Dodajmy do tego emerytów, którzy nie mają z czego wyżyć i mieć na leki. Znam historię, gdzie para popełniła samobójstwo, bo nie dali rady żyć.

Coraz więcej emerytów popełnia samobójstwo

Dodajmy do tego, że mężczyźni ogólnie żyją krócej, bo jesteśmy przeciążani, a mimo to wiek emerytalny jest dla nas wyższy.

Pamiętajmy, że mniej środków państwo wykłada na leczenie męskich chorób, niżeli żeńskich, jak chociażby rak prostaty vs rak piersi. Samobójstwa mężczyzn, to także częstsze przypadki niż zawały serca, a nawet rak płuc.

Znamy też historie opowiadane przez prostytutki, że wielu mężczyzn przychodzi do nich, nie po seks, a po rozmowę, by mogli się otworzyć emocjonalnie, opowiedzieć o problemach, bo nie mają przyjaciela, ani w osobie kobiety, ani nie mają męskiej przyjaźni.

Niedobór seksu także szkodzi zdrowiu, a robi się wszystko, by kobiety w pełni kontrolowały także tą sferę życia. W wielu krajach korzystanie z prostytucji jest zakazywane, więc nawet ci nieatrakcyjni dla kobiet nie będą mogli uzyskać takich czułości w ten sposób. Jak to napisał trafnie jeden z komentujących moje teksty: żona jest zawsze droższa. Cóż – Prawo Briffaulta.

Nie zanudzając więcej, oto artykuł, który zwraca problem samobójstw mężczyzn.

Suicydolodzy: z powodu samobójstw ginie w Polsce więcej ludzi niż w wypadkach

Z powodu samobójstw ginie w Polsce więcej ludzi niż w wypadkach drogowych – alarmują eksperci, którzy w czwartek spotkali się w Łodzi na I Kongresie Suicydologicznym. W obradach wzięło udział ok. 800 specjalistów z kraju i zagranicy, zajmujących się problematyką samobójstw.

Suicydologia to nauka o samobójstwie; zajmuje się głównie analizą motywów zamachów samobójczych, a głównym celem jej badań jest prewencja. Z policyjnych danych, przytoczonych przez organizatorów Kongresu wynika, że w Polsce z powodu samobójstw ginie obecnie więcej ludzi niż w wypadkach drogowych; w ubiegłym roku było to ponad 5,2 tys. osób, z czego 80 proc. stanowili mężczyźni. Co piąty zgon nastolatka w Polsce spowodowany był samobójstwem. Według Komendy Głównej Policji (KGP), do zamachu samobójczego dochodzi co 47 minut.

Nieustannie zajmujemy się ofiarami wypadków drogowych – słusznie, ale jednocześnie nie poświęcamy dostatecznej uwagi ofiarom zamachów samobójczych. To problem polityki społecznej państwa. Przy wypadkach drogowych mówimy, że winni są kierowcy, infrastruktura dróg, pijaństwo. Jest na kogo zrzucić odpowiedzialność. A kogo obciążyć winą przy samobójstwie? – mówił na konferencji prasowej prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego prof. Brunon Hołyst.

Zdaniem prof. Łukasza Święcickiego z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, liczba samobójstw w Polsce prawdopodobnie jest wyższa niż w policyjnych statystykach, ponieważ wiele z incydentów w ogóle nie zostaje odnotowanych. Dopiero od 2018 roku wprowadzono obowiązek rejestrowania prób samobójczych w kartach leczenia szpitalnego; wcześniej nie było obowiązku sprawozdawania zamierzonych samouszkodzeń z intencją odebrania sobie życia, informacje o osobach po próbach samobójczych pozostających pod opieką placówek medycznych nie były też przekazywane do KGP.

Danych ogólnych jest mało i są one niejasne – GUS podaje inną liczbę samobójstw niż policja, a różnica między nimi sięga nawet 30 proc. Chcielibyśmy poznać strukturę samobójstw, ich najczęstsze przyczyny, ale nie mamy potrzebnych danych. Każdy ze specjalistów orientuje się np. jak to jest w jego klinice, ale jak jest w całej Polsce – nie wiemy – zaznaczył.

Szacuje się, że 60-90 proc. osób z zachowaniami samobójczymi (zależnie od grupy wiekowej) przejawia różne zaburzenia psychiczne, m.in. depresję.

Z badań prowadzonych wśród osób, które przeżyły próbę samobójczą wynika, że większość z nich w okresie przed tym incydentem miała różne formy depresji. W jednym z wykładów Kongresu specjalista z Holandii przytoczył analizy, na podstawie których można stwierdzić, że tam, gdzie stosuje się dobre metody leczenia i zapobiegania depresji, spada współczynnik samobójstw – dodał prof. Święcicki.

Suicydolodzy podkreślali, że przyczyną samobójstwa jest zawsze splot wielu czynników, natomiast w zapobieganiu tragediom najważniejszą rolę odgrywa wsparcie udzielone osobie w kryzysie. Według prof. Hołysta, warto interesować się ludźmi, którzy są w potrzebie. Słowo leczy, ale też zabija. Wybierzmy tę pozytywną wersję – zaznaczył.

Pomoc można znaleźć m.in. w Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego Fundacji ITAKA, które pod numerem 800 70 22 22 prowadzi całodobową, bezpłatną linię czynną przez siedem dni w tygodniu, a także w internecie na stronie www.liniawsparcia.pl. Całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży pod numerem 116 111 ma Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę.

Suicydolodzy podpisali deklarację, w której domagają się m.in. podjęcia działań zapobiegających zachowaniom samobójczym i wykluczeniu społecznemu, poprawy dostępu osób cierpiących na depresję i inne zaburzenia psychiczne do bezpłatnej, kompleksowej pomocy, a także prowadzenia skutecznej polityki państwa w zakresie profilaktyki uzależnień i leczenia osób uzależnionych. Postulują również o uwzględnienie grup ryzyka samobójczego podczas planowania i realizacji Polskiej Strategii Prewencji Samobójstw, przy czym zwracają uwagę na konieczność zapewnienia finansowania strategii i koordynacji jej realizacji.

I Kongres Suicydologiczny był objęty patronatem medialnym przez Polską Agencję Prasową i Serwis Zdrowie finansowany ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata 2016-2020.

PAP – Nauka w Polsce

autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

A wy jak sądzicie, skąd tyle samobójstw mężczyzn? Zapraszam do dyskusji.

 

Spodobał Ci się mój artykuł, a może cała idea i działalność? Jesteś za tym, by strona była rozbudowywana dalej? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz mnie wesprzeć! Tylko dzięki wpłatom można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami pokrywanymi z własnej kieszeni. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1HafHC6jDxxZpgSq6oZ1EVVM8ZC9HbqMxd

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach.