Nie sprzątasz? Nie będzie równego wieku emerytalnego

Zostań darczyńcą/wesprzyj autoraJeśli doceniasz stronę, kliknij, by dowiedzieć się o sposobach wsparcia 🙂

Najmocniejszym argumentem do niezrównania wieku emerytalnego w Polsce dla praktycznie wszystkich polityków centrolewicy jest „niesprzątanie przez mężczyzn w domach” (prawicowi bardziej bredzą coś o „męskości”, stąd „musisz chłopie pracować więcej i nie narzekać, nie obrażać się o to jak baba”). Wychodzi na to samo, tylko podają argument okrojony inaczej.

Szczególnie żenującym podejściem w tym temacie wiodą prym feministki, jak chociażby pani Kotula czyli pełnomocnik do spraw równości (taaa). Wystarczy poczytać jej wypowiedź z ostatniego programu w Polsacie.

Cytuję:

– Jeśli pełna równość, czyli równy wiek emerytalny, to także pełen równy podział obowiązków domowych – powiedziała minister.

– Wie pani jak to wygląda w wielu państwach europejskich. Ten wiek emerytalny jest zrównany. Pani teraz będzie mówiła, że ktoś więcej sprząta w domu tak? – zapytał prowadzący Piotr Witwicki.

– Ale czy to nie ma znaczenia panie redaktorze, kto wykonuje większość obowiązków domowych? – odparła z pełną powagą Kotula.

Źródło.

nie będzie równego wieku emerytalnego

Czyli według niej mężczyźni muszą pracować dłużej zawodowo (i zwykle ciężej), ponieważ kobiety częściej wykonują prace domowe. Nieważne o ile, nieważne dlaczego, nieważne jak obliczono, że na podstawie np. 20% częstszej kobiet pracy w domu mężczyźni mają pracować zawodowo akurat 5 lat dłużej. Poza tym w wielu badaniach mowa jest głównie o starszym pokoleniu kobiet, bo nowe pokolenie bałagani aż po same uszy (znamy studentki, ale nie tylko).

A przecież takie badania nawet nie sprawdzają wszystkich prac robionych w domu, ponieważ mężczyźni mogą robić często innego rodzaju prace, niż te „stereotypowo kobiece”, co już w badaniu się nie znajdzie, a nadal jest pracą. I trzeba by było ją doliczyć. Wśród badanych kobiet również nie sprawdzimy czy kobieta wlicza np. oglądanie telewizji gdy pralka jest włączona i pierze 3h jako „pracę domową”.

A jeszcze zabawniej by było, gdyby sprawdzić jak rozkładają się prace domowe w związkach gejów i lesbijek. Która osoba z tego związku wtedy miałaby otrzymać niższy wiek emerytalny i jakie będą na to dowody? Absurd.

Tak naprawdę w polityce można znaleźć dowolny argument, by podeprzeć interes wybranej grupy społecznej. Jak my mówimy, że mężczyźni żyją krócej, więc statystycznie otrzymują mniej pieniędzy z budżetu, to nie ma to znaczenia. A na to są dowody. Za to jak feministki mówią o pracach domowych, to nagle jest to argument święty. Ale czy na pewno one mówią o stanie faktycznym – i czy na pewno go znają?

Pytania:

  • Kto sprząta w domu singla mężczyzny?
  • Kto sprząta w domu mężczyzny, który ma chorą kobietę, a sam jest zdrowszy?
  • Kto sprząta w domu mężczyzny który adoptował dziecko?
  • Kto sprząta w domu mężczyzny który jest samotnym ojcem?
  • Kto sprząta w domu gdy to kobieta pracuje, a mężczyzna zajmuje się domem – bo jest ich mało, ale są takie pary? (tutaj badania jakby ktoś pytał)

Czy tacy mężczyźni nie powinni być traktowani tak samo, jak „kobiety uciemiężone pracami domowymi?”. Przecież ich sytuacja może być nawet trudniejsza niż kobiet w parach, gdzie ludzie pomagają sobie wzajemnie w różnych kwestiach. Wśród feministek jednak granie ofiary przybiera na sile najwyższej – zawsze muszą się mieć za uciemiężone, jakby mężczyźni zyskiwali na związkach, a kobiety traciły.

Nie jest to prawda, ponieważ kobiety są hipergamiczne i praktycznie nigdy np. bogata kobieta nie wybierze biednego mężczyzny, czy silna słabego, by mu pomóc i się dla niego poświęcić. Jest prawie zawsze na odwrót.

Pomijam, że jeśli kobieta wybrałaby mężczyznę na którym traci (a widać takich żali jest dużo, czyli nie wybrały ich z miłości), to u kobiet szwankuje wybór swojego partnera życiowego. Cóż. Najłatwiej robić z siebie niewolnice chemii przyciągającej akurat do najgorszego typu mężczyzn, albo znowu grać ofiarę, że zostały zmanipulowane przez oszusta, zamiast przyznać się, że kobiety ciągnie często do tak samo fatalnych mężczyzn, jak one same są (swój do swego). Ale w lustro spojrzeć trudno.

Wróćmy do tematu sprzątania. Skąd wiadomo, że nawet w parze damsko-męskiej to kobieta ZAWSZE wykonuje więcej prac domowych? A może wszystkie od razu, a faceci leżą i pachną? Przecież to bujda na resorach. Większość kobiet nie znosi mężczyzn, którzy wnoszą mniej od nich samych. Nie bez powodu na forach kobiecych jest hejt na mężczyzn niskiego statusu społecznego, przegrywów (wg nich), za mało zarabiających, zbyt mało starających się, wiecznie za mało męskich, a potem jak wiatr zawieje – zbyt mało partnerskich i wrażliwych na kobiece potrzeby. Kobiety w internecie strasznie atakują mężczyzn, którzy nie przynoszą im korzyści. O stratach to nawet nie ma mowy, bo niejedna tylko przewraca oczami w geście pogardy.

I skąd to wszystko wiadomo o sprzątaniu w parach? Bo spytano 200 osób i to głównie starego pokolenia, gdzie mężczyźni pracowali więcej zawodowo, ciężej, a kobiety częściej zostawały w domu nawet jako utrzymanki? I na tej podstawie wszyscy w kraju mają mieć ustalone dane prawo np. emerytalne? Realnie nie da się zbadać kto indywidualnie sprząta więcej, bo nie ma kamer w domach, nie ma żadnego licznika prac.

Poza tym umówmy się. Sporo kobiet sprząta kompulsywnie. Potrafią odkurzać 3x dziennie, mimo że nie ma takiej potrzeby. Czyli często same narzucają sobie pewne prace, których nawet nie trzeba wykonać. Niektóre z nich nawet twierdzą, że to je odstresowuje. Nie da się zatem po samych statystykach ocenić kto sprząta więcej i czy robi to w formie „uciemiężenia”, czy z własnej decyzji. Nie da.

Więc masa mężczyzn może być pokrzywdzonych nierównym dla nich traktowaniem i mogą być (i są) potraktowani niesprawiedliwie. A przypominam rozmawiamy o tym z ludźmi, którzy twierdzą, że walczą o sprawiedliwość społeczną. Oczywiście kłamią, bo po czynach ich poznacie, a nie po przypiętej do siebie łatce.

Realnie to sami politycy zachęcają mężczyzn by palcem w domu nie kiwnęli. Bo mamy pracować więcej i nasze sprzątanie dla nikogo nie ma znaczenia – nikt nas o to nie spyta. Tak samo czy opiekujemy/zajmujemy się rodzeństwem, dziećmi naszego rodzeństwa, rodzicami, czy dziadkami. Czy im pomagamy, poświęcamy nasz NIEODPŁATNY czas i wykonujemy NIEODPŁATNĄ PRACĘ (jak to mówią feministki, ale tylko o kobietach).

Nikt nie pyta, nikogo nie interesuje.

Zawsze wmówią kobietom, że to one robią więcej, więc one muszą mieć ułatwienia (ergo, przywileje). A na dodatek będą mówić, że robią wszystko dla równości płci, a jednocześnie masę kwestii zostawiają dosłownie z tego znienawidzonego przez nich patriarchatu.

Sprzeczni, niespójni ludzie są chorzy i niegodni zaufania, ale decydują o naszej kulturze i wychowaniu. Nie dziwi zatem, że coraz mniej związków się zawiązuje, albo te związki są mniej udane i częściej się rozpadają. Konflikt wychodzi od nich. To samo z polityką, która nie buduje żadnej zgody. Nie ma tutaj chęci porozumienia. Są interesy jednych grup, a inne mogą się cmoknąć – może nawet warto im jeszcze utrudnić, dokręcić śrubę…

Nic nowego w historii tego ułomnego gatunku ludzkiego.

Spodobał Ci się mój artykuł, lub moja praca tutaj? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz mi pomóc. Dzięki regularnemu wsparciu mogę ocenić, czy moja praca się przydaje.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Będę wdzięczny za ustawienie comiesięcznego, automatycznego zlecenia wpłaty, ponieważ moja praca również jest regularna. Preferuję wpłatę na konto, ponieważ cała kwota dociera do mnie bez prowizji.

BLIK, przelewy automatyczne (szybkie), Google/Apple PAY i zagraniczne (SEPA) - BuyCoffee

Kliknij, by - kliknij w obrazek

Nie trzeba mieć konta na tym portalu i jest wybór przelewów anonimowych (np. BLIK). Nie trzeba podać prawdziwych danych. Niestety prowizja to 10%.

Paypal - kliknij w obrazek

darowizna paypal

Dla darowizny comiesięcznej zaznacz "Make this a monthly donation." Tutaj też są prowizje, ale to dobra opcja dla tych, którzy nie chcą wysyłać przelewów z banku.

Tutaj przeczytasz więcej o podejmowanych działaniach i o samych darowiznach.

PS. Potrzebuję też pomocy z SEO, optymalizacją WordPress i promowaniem strony (strona nie dociera do wielu ludzi).

Profil strony na Facebooku

UWAGA: Teksty zawarte na stronie mają charakter informacyjny, lub są subiektywnym zdaniem autora, a nie poradą medyczną. Autor nie jest psychologiem, a jest pasjonatem takich treści, który przekazuje je, lub interpretuje po swojemu. Dystans do treści jest wskazany. Autor nie daje gwarancji, że jego rady się sprawdzą na 100%. Autor nie diagnozuje nikogo, a jedynie opisuje tematy z własnej perspektywy. Najlepiej jakby moje teksty były traktowane jako materiał rozrywkowy, lub jako ciekawostki. Autor (czy też autorzy, bo artykuły pisało wiele osób) nie uznają, że ich recepty na życie są i będą idealne - każdy używa ich na własną odpowiedzialność.