Za dobry mężczyzna i kobieta poszukująca lepszej gałęzi

Małżeństwo, sielanka, rozwód, a potem ból. Kto nie chciałby się ustrzec od od cierpienia, czy porzucenia? Jak uniknąć rozwodu i rozstania? Kogo naprawdę określa za dobry mężczyzna i dlaczego słyszy frazę „byłeś dla mnie za dobry”? Dlaczego kobiety motywowane są do poszukiwania lepszych gałęzi?  Jak wielu ludzi popełnia błędy na początkowym etapie życia, nie znając do końca praw rządzących naszą naturą biologiczną?

Zajmę się dzisiaj powodami niszczenia pierwszych małżeństw i pierwszych związków.

Kobieta wychodzi ponownie za mąż dlatego, że nienawidziła swego pierwszego męża. Mężczyzna żeni się ponownie dlatego, że uwielbiał swą pierwszą żonę.

Popatrzmy głębiej.

Statystyki rozwodów są przerażające:

Polska – 36,4% czyli zaokrąglając co trzecie małżeństwo w naszym kraju się rozpada. 73% rozwodów miało miejsce w miastach.
Belgia – 70%.
Hiszpania, Portugalia, Węgry, Czechy – 60%.

Ilość rozwodów wzrasta w takim tempie, że można uznać, iż jest to nowa forma rozrywki. – Oscar Wilde

Kobiety składają 2/3 pozwów rozwodowych i zazwyczaj wtedy, gdy mężczyzna ma równy lub niższy status społeczny niż kobieta (czyli nie dominuje nad nią materialnie i wnosi do związku mniej od niej). Oczywiście są też inne powody rozwodów, ale wraz z emancypacją kobiet i ich kulturowego wywyższenia tendencja do rozwodzenia się tylko rośnie.

Pierwszym podawanym powodem rozwodów są niedobory (a przyczyną brak dyscypliny, laicyzacja, można wymieniać). Żyjemy w świecie konsumpcji, gromadzenia, kaprysów i hedonizmu. Ludzkie więzi, czy instytucja trwałej rodziny zeszła na dalszy plan. Jest kult ego i przyjemności. Kult tego, że jesteśmy najważniejsi sami dla siebie, co prowadzi do konfliktów. Więzi, współpraca, kompromisy, poświęcenie, to słowa nieobecne w słowniku młodego człowieka. Młody chce się bawić i korzystać. Chce mieć.

Jaka jest różnica pomiędzy kaprysem a dozgonną miłością? Ta, że kaprys trwa trochę dłużej. – Oscar Wilde

Związki uczuciowe przestały być uczuciowe, a polegają na kontrakcie – wyrachowaniu. Kontrakcie, który nie wyszczególnia obowiązków dla obu płci, ale pozwala w każdej chwili powiedzieć ogólnikowe „nie kocham cię”, lub „nie kochasz mnie”, by móc uwolnić się od odpowiedzialności za swoje przysięgi. Nie ma więc konkretnych obowiązków i działań wobec małżonka, tylko jest to całe spektrum zmiennych zachowań bliżej określone jako „uczucie romantyczne”. Zamiast się wspierać, tworzymy biznes i odchodzimy gdy nam się związek nie opłaca. Mieszamy to z uczuciowością wymagając „wsparcia”, czy „zrozumienia”, ale nie dajemy tego drugiej stronie, bo odchodzimy gdy NAM jest źle. Zanim ludzie zrozumieją porażki, który wpaja destruktywny system, najwidoczniej muszą najpierw ich doznać. Każda cywilizacja upadała kiedy troszczyła się o jednostki. Oczywiście system nakazuje dbać bardziej o kobiety, co prowadzi do ich dominacji, a więc zniewieścienia kultury (m.in narcyzm), ale i rezygnacji wielu mężczyzn z niekorzystnych dla nich związków, którzy słyszą, że jest „równość”, ale widzą, że wymaga się od nich więcej.

Mężczyzna się rozwodzi bo kochał za bardzo?

Najczęstszą przyczynę rozwodów podaje się niezgodność charakterów (więc byle – także perfidnie sprowokowane kłótnie mogą prowadzić do rozpadu i obwinienia o nie małżonka – tutaj poczytasz o tym więcej). Przyczyny rozwodów też są inne, czasami tragiczniejsze, ale ludzie idą na ugodę i ich nie wywlekają. Przyczyna też tkwi w programowaniu społecznym – męskiej spolegliwości wobec kobiet i kobiecej naturze, która nienawidzi słabości i cały czas szuka swojej najlepszej opcji korzystając z hipergamii.

Mężczyźni na początku życia (nie wszyscy, bo ci przeciwni – dranie, uzyskują wysokie powodzenie) starają się kobiety traktować tak jak wpojono im w filmach romantycznych, lub jak wpajają im matki. Szanuj, adoruj, bądź miły, przynoś kwiatki, nie zapominaj o datach. Niech będzie twoim oczkiem w głowie – facet musi być facet, znosić wszystko, a kobiety traktuj wyjątkowo, idealizuj. Tacy mężczyźni uzależniają swoją wartość od kobiety i kobiecego podziwu, komplementów, czy jej dobrych zachowań. Kobieta zaczyna być odpowiedzialna za ich samopoczucie, osobowość, czy też poczucie męskości, co z łatwością może wykorzystywać manipulując nimi. Czy manipulując można być kochającą osobą? Absolutnie nie. Czy ktoś manipulujący oczekuje, że będzie kochany? Tak. I to jest paradoks.

Mężczyzna XXI wieku ma wpojone, że im więcej włoży od siebie w związek, tym jego relacja będzie lepsza i trwalsza. Im będzie bardziej o kobiecie pamiętał. Im bardziej będzie ją kochał. Im to ona (a nie on) będzie szczęśliwsza. Im bardziej będzie znosił, kiedy jest najgorsza 🙂 Nic bardziej mylnego, bo to jest uległość. I ta uległość, czasem nazywana pantoflarstwem, a czasem jest to wręcz kompletny brak własnej osobowości, który został zastąpiony byciem nadmiernie miłym i usłużnym powoduje, że kobieta mówi, że mężczyzna jest za dobry.

Postępujące wypalenie uczuć

Uniknąć rozwodu czyli zrozumieć swoją naturę

Taki mężczyzna po chwilowym zauroczeniu dla kobiety stanie się nudny, słaby i uległy, a kobietę to zacznie drażnić. Zaczną się kłótnie, wypominki, obwinianie, zwiększy się ilość odmów seksu, a za tym pójdą kolejne pretensje. Kobieta będzie się czepiać przeróżnych nieistotnych dla sprawy rzeczy, ponieważ zwykle nie jest świadoma przyczyn powstawania swoich emocji (tzw. serce swoje, rozum swoje – kobieta czuje coś czego nie powinna, nie wie co robić i próbuje sobie dane uczucia zracjonalizować logicznie).

Kobiety mają wspaniały instynkt. Wszystko zauważają – z wyjątkiem tego, co oczywiste. – Oscar Wilde

Czasami sam widok mężczyzny będzie ją drażnił i czepi się, że np. nie poodkurzał, choć trzeba to odczytywać jako „nie kocham Cię, męczę się z Tobą, nie jesteś odpowiednio twardy i interesujący”. Mężczyzna idzie poodkurzać i problem jak jest tak był, nie rozumie kolejnych zarzutów mimo, że rozwiązał problem wyrażony słownie…

Jeśli chcesz wiedzieć, co ma na myśli kobieta (…), nie słuchaj tego, co mówi, patrz na nią. – Oscar Wilde

Kobieta swoim marudzeniem przekazuje, że brakuje jej pozytywnych uczuć i szanującej się męskości w jej życiu. Pragnie by mężczyzna zareagował w odpowiedni sposób. W taki by poczuła, że jest kobietą, a on jest jej dopełnieniem. Rozwiązywanie problemów, które wyraża słownie jak „nie zabrałeś mnie dawno na wycieczkę, nie posprzątałeś”, a odpowiedzenie jej „przecież Cię kocham” nie daje zupełnie nic, bo problem jest głębiej.

Niestety nigdzie nie nauczono nas sztuki komunikacji między płciami (a jednak robimy to inaczej, ponieważ nasze mózgu się zwykle różnią). Kobiety wymagają, by mężczyzna był męski, a jednocześnie kobietę w pełni rozumiał i potrafił wykazać się kobiecymi, partnerskimi, ciepłymi cechami – są to sprzeczności. Z drugiej strony mężczyźni denerwują się emocjami kobiety, jej chęcią, by mężczyzna miał intuicję i domyślał się. Mężczyzna też pragnie, by kobieta była logiczna, by jej komunikaty były proste, jasne i bezpośrednie, ale tego nie dostaje.

Takich nieudanych małżeństw jest wiele. Kobieta, jeśli może znajduje w końcu lepszą gałąź, która działa na jej podświadome emocje (tłumacząc ją hipergamią, która nie jest dzisiaj ograniczana). Mężczyzna po rozwodzie musi mieć dłuższą przerwę (zwykle gorzej radzimy sobie z rozstaniami), by sobie poukładać w głowie. Staje się mniej ufny. Widzi, że oddawanie siebie dla kobiety nie daje dobrych efektów.

Kobieta z kolei widzi, że mężczyźni którzy do niej smalą cholewki i są w tym wręcz natrętni nie są dobrym materiałem na partnera, bo ona wie już, że potrzebuje kogoś kto… nie potrzebuje jej, ale pragnie. O innych zaczyna myśleć, jak o niedojrzałych chłopcach czym narzuca kolejne presje dla siebie (bo zdecydowanie ciężej ją zadowolić) i tym samym dla nowo poznanych mężczyzn.

Kobiety uczą mężczyzn twardej i chłodnej miłości

Powiecie, że to nieprawda. Tak, nie odnosi się to do 100% ludzi, ale jeśli pokazujemy jakichś bohaterów tragicznych związanych z miłością jak Werter, to był to romantyk, to był to ktoś czuły i wrażliwy. Okazujący postawę needy (termin wzięty z PUA, ale dobrze określający mężczyznę potrzebującego kobiety do życia i zależnego od niej w jakikolwiek sposób). Takich kobiety od siebie odsuwają w zdecydowanej większości, nawet gdy twierdzą inaczej (bo jednak marzy im się idealizowanie – ale tylko w marzeniach jest to skuteczne). Im bardziej w tę stronę uczuciowej, ale i idealizującej kobiety osobowości mężczyzna będzie szedł, tym będzie miał gorsze efekty z kobietami.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny. – Oscar Wilde

W obecnym systemie wiąże się to z męską desperacją. Bądź wrażliwy, uczuciowy, adoruj kobietę, stawiaj na pierwszym miejscu, nie zwracaj uwagi, jeśli się obrazi, przepraszaj. Jeśli nie działa – dąż do tzw. świętego spokoju. Dzięki takim „za dobrym” postawom kobiety mogą manipulować mężczyznami, tak jak robią to dzieci przeciw rodzicom. Tyle że dzieci robią to nieświadomie, a kobiety… to już różnie z tym bywa. Przykładem jest robienie z seksu nagrody i karanie jego brakiem za nieodpowiednie według kobiety zachowania… czyli brak służalczości.

Sprzeczność kobiecych wymagań pokazuje, że kobiety pragną kontroli (a więc mężczyzna niech się stara), ale gdy już ją mają, to odczuwają niezadowolenie („mam go w garści”, „jest cały mój, nuda”). Należy więc opierać się kobiecej chęci kontroli i uzależnienia psychicznego od siebie.

Mężczyźni w młodym wieku, często pod wpływem emocji biorą śluby, mają związki, ale są w wielkim błędzie sądząc, że kobiety kochają tak samo jak kochają mężczyźni. Młodzi mężczyźni ulegają presji społecznej i presji swojej kobiety, nie mając jeszcze na tyle doświadczenia i męskiego charakteru, by osiągnąć sukces w związku.

Mężczyźni zaczynają widzieć, że są kochani za to co wnoszą, a nie za to kim są. Kobiety z kolei bronią się ile mogą przed miłością do nich tylko za wygląd, lecz powinny też zacząć wnosić czyny i poświęcenie, by stać na równi z takim mężczyzną, jakiego wymagają.

Mężczyźni zapominają o rozwoju siebie w małżeństwie, dzięki czemu przestają być najlepszą gałęzią dla swojej kobiety. Gałąź na której ktoś siedzi jest coraz słabsza. Gałąź, która pozwoli wejść innym na nią praktycznie się załamuje (np. osoby trzecie, teściowa, koleżanki, zazdrość). Zasoby się wyczerpują i następuje nicość.

Nie jesteś tym mężczyzną, którego poznałam – rzeknie. Czasem bo on zaprzestał się rozwijać, a czasem, bo kobieta urobiła go na swoją modłę.

Jeśli mężczyzna jest dawcą to jego rozwój jest zahamowany, ponieważ skupia uwagę na kobiecie i powoli traci atrakcyjność. Mężczyzna oddający siebie traci to, co przyciągnęło kobietę do niego. Jeśli kobieta jest młoda i piękna, to gałęzi które powiedzą „wskocz na moją” będzie sporo. To je kusi, a kobiety nierzadko nie umieją się temu oprzeć, co wykazują statystyki – kobiety składają 2/3 pozwów rozwodowych. To kobiety w jeszcze większych ilościach kończą związki nieformalne. Kobiety też zaczynają doganiać w zdradach mężczyzn (szczególnie te wykształcone i z dobrym stanowiskiem). To kobiety są predysponowane do zmian i poszukiwania coraz lepszego mężczyzny, ponieważ są bardziej egocentryczne i hipergamiczne. To kobiety są płcią, której pozwala się bardziej na okazywanie niezadowolenia (także z innych), czy uznawania, że są ofiarami.

Jak uniknąć rozwodu? Precz z męską uległością!

Jak uniknąć rozwodu kiedy dziecko jest w tle

Żeby uniknąć rozwodu należy nie brać ślubu, bo jest niekorzystny w obecnych czasach 😉 Ale jeśli do tego ma jednak dojść, to mężczyźni powinni uczyć się męskości i dominacji z klasą od jak najmłodszych lat. Mężczyźni powinni się uczyć nie wynosić kobiet na piedestał, nie zatracać swojego życia dla kobiecych celów (które ograniczają mężczyznę i kłamliwie wpajają szczęście), a kobiety, choć to myślenie życzeniowe – powinny starać się wspierać swoich mężczyzn W ICH celach, w ICH rozwoju, ponieważ zyskują wtedy obie strony. Czy to uczuciowo, utrzymując chemię, pożądanie, atrakcyjność, ale też dla kobiety, która oferuje dumę z posiadania takiego mężczyzny. Który jest ambitny, któremu kobieta nie kładzie mu kłód pod nogi, mówiąc, że musi ją akceptować kiedy jest najgorsza, zamiast być lepszą wersją siebie. Do tego dochodzą kwestie finansowe, może intelektualne, które podlegają rozwojowi. Nic tak nie tworzy więzi jak współpraca i działanie. Jak bycie ze sobą, nie tylko gdy wszystko idzie po naszej myśli. Bo nic się w życiu samo nie robi i nie zrobi. Przyjść na gotowe jest prosto, a czytelnicy bloga Świadomości Związków tacy nie chcą być. Świadomość uwalnia od tych destruktywnych instynktów bo, wiemy że możemy to pokonać.

 

Spodobał Ci się mój artykuł, a może cała idea i działalność? Jesteś za tym, by strona była rozbudowywana dalej? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz mnie wesprzeć! Tylko dzięki wpłatom można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami pokrywanymi z własnej kieszeni. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1HafHC6jDxxZpgSq6oZ1EVVM8ZC9HbqMxd

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach.