Czym jest The Red Pill, oraz co oferują inne pigułki?

The Red Pill jest filozofią, próbą obalenia najbardziej drażniących kłamstw na temat związków międzyludzkich, na temat mężczyzn i kobiet, które wpajane są poprzez inżynierię społeczną, dzisiejszy feminizm. W potocznym brzmieniu The Red Pill interesuje się losem męskości, mężczyzn i ich problemami, ponieważ jesteśmy trochę płcią zapomnianą i nastawianą na nie zawsze sprawiedliwy ostrzał. Moja strona jest reakcją na problem, który dostrzegam. Gdyby nie było tylu krzywdzących opinii o mężczyznach, tylu kłamstw na temat płci, a nawet miłości, to i nie byłoby trzeba tego kontrować i prostować. W jakiejś części TRP może też być stylem życia, ponieważ nastawia na optymalizację naszych zachowań i osobowości, by żyło się nam lepiej, by ustrzec się przed problemami głównie tymi w związkach i rodzinach. The Red Pill daje świadomość tego kim jesteśmy, jaki jest świat. Daje też wolność od wielu narzuconych odgórnie presji. To nie tak, że dostaniesz gotowe przepisy na wszystko, że klaśniesz w dłonie i będziesz miał to co sobie zażyczysz. Będziesz świadomy, więc będziesz mógł wybrać drogę którą chcesz podążać. Bez The Red Pill nie wchodzimy w związki świadomie, tylko na chybił-trafił. Instynktownie. Posługujemy się programem rodziców, czy też wyniesionym z filmów (!). Chcemy zniwelować ryzyko zepsucia relacji, lepszego wychowywania dzieci, uniknięcia kar planując małżeństwo, nie rozumiemy czemu spadło pożądanie w związku? The Red Pill ma na to wszystko odpowiedzi.

The Red Pill POLSKA

Część druga, gdyby ktoś chciał złapać jest już dostępna:

Czym The Red Pill różni się od feminizmu?

 

Idea The Red Pill narodziła się przy pomocy filmu The Matrix w którym Neo musiał połknąć pigułkę, by zobaczyć inną rzeczywistość. By zobaczyć że jesteśmy niewolnikami systemu, wpływu zewnętrznego. Matrix odnosi się do mitów historycznych, gnostycyzmu, egzystencjalizmu czy nihilizmu. Z kolei założenie filmu opiera się na Jaskini platońskiej, sceptycyzmie Rene Descartesa, refleksjami Kanta o fenomenie istoty rzeczy czy rzeczy dla nas niepoznawalnych, „Snu Motyla” Zhuangziego, koncepcie symulacji rzeczywistości oraz koncepcji „Mózgu w naczyniu”. Każda z tych teorii zakłada istnienie alternatywnej rzeczywistości. Która jest prawdziwa? Wybierzesz sam(a).

Za wikipedią:

  • Wiedza, wolność i (czasami bolesna) prawda dotycząca rzeczywistości (red pill)
  • Fałsz, bezpieczeństwo i błoga ignorancja iluzji (blue pill)

Podstawowe założenie The Red Pill

Podstawą The Red Pill jest uświadomienie jakie są realne cechy płci, jaka jest sytuacja płci, czyli coś dzisiaj z łatwością negowanego i atakowanego pod wpływem politycznej poprawności. The Blue Pill czyli obecny system niszczy role płciowe, a także wszelkie dojrzałe wartości, zastępując choćby narcyzmem, egoizmem i kultem roszczeniowej ofiary. Myślę, że system jest w fazie betatestów i ostateczny jego kształt zobaczymy za kilkadziesiąt lat. Ale wróćmy do sedna. Kiedy do gry wchodzi kobieca hipergamia (pożądanie i szanowanie tylko mężczyzn wysokiego statusu), jednocześnie gdy system karmi nas równością (obniżeniem wartości mężczyzn i ich męskości, wywyższeniem kobiet, a więc ich zmężnienie) powoduje głębokie problemy dla obu płci, w tym męskim niewolnictwem na przeróżnych poziomach relacji z kobietami. ale też spadkiem atrakcyjności obu płci i w efekcie niechęcią do zakładania rodzin, czy też powstawania dobrych związków. Niektórzy z tego drwią, ponieważ do Polski jeszcze nie przyszły wszelkie feministyczne przywileje, ale jeśli tego się nie zatrzyma to i do tego dojdzie. Na początek polecam obejrzeć film dokumentalny The Red Pill (2016), który został wyreżyserowany przez byłą feministkę.

The Red Pill (film) – link

Z filmu można dowiedzieć się ile problemów mają mężczyźni i chłopcy, jak mało władzy jako cała grupa płci, a jak bardzo są uciszani i obrażani, gdy o nich mówią. Poruszane są problemy utraty zdrowia i życia w pracy, bezdomności, uzależnień, samobójstw, prac upadlających i w szkodliwych warunkach, fałszywych oskarżeń, które rujnują mężczyzn, problemów w sądach rodzinnych (jak im trudno wywalczyć opiekę nad dzieckiem, jak stają się jedynie płatnikami, nie mając już żadnego wpływu na wychowanie dziecka), niesłusznych i wyniszczających alimentach, nawet gdy to oni nie zawinili rozpadem związku, wrabianiach w ojcostwo, wymaganiach społecznych wobec męskości, wiele dłuższych wyrokach za te same przestępstwa od kobiet, przemocy kobiet wobec mężczyzn (głównie psychicznej, ale i fizycznej), jak niegdyś mężczyzna był przymuszany do utraty życia na wojnie, jak nie miał praw do głosowania, pomimo kłamstw, że tylko kobiety były „ograniczane”, jak miał przymus odbycia zasadniczej służby zawodowej, co było utratą wolności, pewnym niewolnictwem i wiele, wiele innych…

Film mówi o tym, że to niekoniecznie mężczyźni są uprzywilejowaną grupą, która pisze prawo pod własne korzyści i to kosztem kobiet. Film wyjaśnia, że to nie mężczyźni są ciemiężycielami, a kobiety wyłącznymi ofiarami. Film pokazuje, że ten cały pseudoopresyjny, męski świat zawsze był nastawiony na ochronę dzieci i kobiet. Nawet do dziś pokazuje, że problemy kobiet są ważniejsze, że problemy kobiet są odpowiedzialnością mężczyzn, a te męskie… cóż, najwyraźniej są wyłącznie własną winą tych mężczyzn, ich wybrakowania, słabości, czy wad. Ogólnie programów pomocowych dla kobiet jest dużo, dla mężczyzn mało.

I niestety to wszystko zostało zapoczątkowane przez feminizm, dziś szkodliwy twór, kompletnie niewalczący o równe postawy, a typowo wyłącznie pod kobiece interesy… właśnie kosztem mężczyzn, ale też rodzin i niestety rozpoczął falę konfliktowania płci. Także przy użyciu kłamstw, kreowania historii w taki sposób, by kobiety zawsze ukazywać jako te, które miały bardzo ciężko, a mężczyźni nie. Dziś feminizm nazywa się ginocentryzmem na sterydach, bo ginocentryzm był zawsze, a mężczyźni wobec siebie są absolutnie mniej czuli, niż dla kobiet. Empatia do mężczyzn, słuchanie naszej perspektywy – praktycznie nie istnieje i praktycznie nigdy nie jest to rozumiane. Nierzadko wini się nas za przeszłość i stosuje odpowiedzialność zbiorową.

Uznało się, że mężczyźni nie mają słabości, problemów, a raczej nie mogą ich mieć, nie mogą mówić, nie mogą na nic narzekać – z wszystkim walczyć, akceptować swoje położenie i odnosić wyłączne sukcesy. W innym wypadku są bezużyteczni i nawet nie mogą się nazywać mężczyznami. Ba, nie mogą nazywać się w ogóle ludźmi. I nikogo to nie obchodzi.

A często nawet jak zgłoszą problem, przemoc domową wobec siebie ze strony kobiety, czy przemoc seksualną – nie wierzy im się, obwinia się ich, wyśmiewa. Schroniska dla ofiar przemocy są wyłącznie kierowane do kobiet. Policja potrafi aresztować mężczyznę za pomówienie, a nawet gdy to on był ofiarą przemocy domowej. Policjant nie rozstrzyga sporu w awanturze i po zgłoszeniu – winny jest zawsze mężczyzna. I on tracić wolność, traci dom, traci pracę, pieniądze i reputację.

Świat ma klapki na oczach, jeśli chodzi o toksyczne kobiety, o seksizm ze strony kobiet, o nienawiść kobiet do mężczyzn, ale też o przemoc kobiet. Świat o tym nie mówi i nie chce mówić. Feminizm przyczynił się do tego znacznie. Bo one nie chcą współczuć ciemiężycielom i płci uprzywilejowanej za jaką mają mężczyzn. Jednak to bullshit i realizowanie swojej nienawiści, czy też patologicznego egocentryzmu.

Kłamstw i szkodliwych zachowań w przestrzeni publicznej jest wiele, a feminizm stał się też polityką – dlatego postanowiłem założyć tę stronę, by przybliżyć innych do prawdy, by przybliżyć wszelkie dane, by były jak najbardziej obiektywne. I nie chodzi tutaj o to, by kopiować feminizm, uważać mężczyzn za wyłączne ofiary, czy nie współczuć kobietom, które naprawdę doznały krzywd. Nie. Chodzi o to, by pokazać płcie w obiektywniejszym świetle. Obie. Feminizm tego nie robi. Feminizm skupia się na kobietach, wmawia, że kobiety to wyłączne ofiary i często niesłusznie atakuje mężczyzn. Tym jest to gorsze, że feminizm jest niestety dość popularny, wiele kobiet nawet nie zgadzając się, że są feministkami ma spójne z nimi poglądy. Feministki mają duży wpływ na prawo, na kulturę, na media. Są fundowane miliardami dolarów, a kobiety robią w tym celu samodzielne, duże zbiórki. Do tego mają swoje studia „gender” i nie tylko gdzie zostają zaprogramowane na dane poglądy. Mężczyźni walczący o prawa mężczyzn i mówiący o naszych problemach są w mniejszości. Większość jest nieprzebudzona, większość jest wychowywana przez takie kobiety i przesiąkają ich poglądami, czasem niestety zostają zmanipulowani. Zanim się przebudzą – trochę minie. Niestety głos jak nasz nie ma wielkich zasięgów, nie ma narzędzi promocyjnych, nie ma własnych pieniędzy, dlatego trudno o przebicie i trudno o to, by przebudzić w szybszy sposób większą ilość ludzi.

Ale co jest pocieszające, znajdują się empatyczne kobiety z otwartym umysłem, które stoją za nami. Są kobiety The Red Pill, więc to nie jest tak, że jest to tylko „ruch mężczyzn”.

Jest to walka o mężczyzn, którym należy się zrozumienie i współczucie. Mężczyzna to też człowiek. Mężczyzna i kobieta nie powinni być wrogami. A to się dzieje na naszych oczach w mainstreamie. Mężczyzna jest demonizowany, jest źródłem zła, lub słabości. Kobieta jest idealizowana  – źródłem sprawiedliwości, siły i dobroci. Taka nienawistna retoryka dzieje się na naszych oczach w mniej lub bardziej bezpośredni sposób.

Romantycznie wychowywani mężczyźni mają problem

Najgorszą sytuację mają mężczyźni typu beta provider, czyli większość heteroseksualnej społeczności męskiej, która została wychowana w sposób romantyczny (uległy wobec kobiet, oczekującymi uczucia za dobre uczynki i wrażliwość). Mężczyźni ci aby utrzymać zainteresowanie kobiety, jej szacunek oraz pożądanie muszą sporo wnosić do związków – sporo więcej, niż kobiety, które czują się uprzywilejowane i nieskłonne do posiadania obowiązków wobec mężczyzn. Mężczyźni muszą zobowiązywać się, nierzadko płacić różnymi formami zaangażowania – niekiedy nawet bezpośrednio pieniędzmi. Dla kobiety taki mężczyzna jest kimś kogo można użyć, wykorzystać, okłamywać w czasie związku, a którego odstawić pod dowolnym pretekstem, gdy przestanie być potrzebny, lub pojawił się na jego miejsce ktoś z większymi zasobami.

Co innego pozostali mężczyźni, których jest mniej, a o których zabiegają kobiety i tylko oni są dla nich godni prawdziwej miłości (alfa). Dla kobiet to też problem, ponieważ czują podświadomie, że nie jest to ich dedykowana natura. Nie jest to ich prawdziwe szczęście, a mężczyźni wychowywani na przekór męskości coraz bardziej od siebie odpychają. I kobiety tak samo – wychowuje się je na „trudne charaktery”, nieskłonne do równego wkładu w związki, manipulujące w związkach i sprawach rozwodowych przez co mężczyźni też są coraz bardziej niechętni.

Kobiety szukają prawdziwych mężczyzn, dominujących, mimo że cechy macho są ukrócane przez feminazizm i filozofię The Blue Pill. Mężczyźni szukają prawdziwych kobiet, ale kobietom nakazuje się nie być już kobietami, a rywalizować, dążyć do władzy, kontrolować, zyskiwać cechy agresywne, bezwzględne. Imitacja mężczyzny, isn’t it?

Co się nie zmieniło?

Kobiety mają teraz wybór. Mogą wyjść za mąż, mogą nie wychodzić za mąż, mogą pracować, mogą nie mieć pracy, mogą być małżeństwem z dziećmi, mogą zawierać związki bez dzieci. Mężczyźni mają taki sam wybór, jaki zawsze mieli: praca, jeszcze cięższa praca na rzecz kobiety, lub więzienie. – Tim Allen

The Red Pill obala hipokryzję płci, głównie kobiet ponieważ to one sprawują w naszym systemie płeć centralną i przy jej pomocy narzucone zostały nowe prawa (adoracja, mass media przepełnione zniewieścieniem, mężczyzna jest wrogiem, niedorajdą lub głupkiem – mimo, że wychowany został przez kobietę, to nie wini się kobiet). Problemy mężczyzn są mniej ważne dla społeczeństwa (w tym problemy mężczyzn z kobietami), o czym The Red Pill uświadamia. Jeśli masz empatię – wejdziesz w to.

Obie płcie według The Red Pill mają inne strategie reprodukcyjne (nawet jeśli do reprodukcji nie dochodzi), więc jeśli jedna płeć chce sukcesów i władzy, to druga w niektórych sferach musi zostać ograniczona (np. nie ma dwóch, równych głów rodziny – dziś kobiety mają więcej praw w tym obszarze, czy też toleruje się kobiecą hipergamię, ale męskiej poligamii już nie). Nie ma czegoś takiego jak równość, ponieważ jedna płeć ulega drugiej dla jej większego dobra. Jedna płeć godzi się na uznanie wyższej wartości płci drugiej, jedna płeć uzyskuje większą empatię. Dziś mają ją kobiety w tym, ginocentrycznym systemie. Władzę powinna mieć płeć, która bierze na siebie większą odpowiedzialność, ale też od której wymaga się więcej. Są to mężczyźni, choć nie wszyscy. Plus z uległością do twarzy TYLKO KOBIETOM, co podkreślać będę nie raz – obrazuje stosunek płciowy i obrazują same poglądy kobiet na temat męskości, której szukają, ale też mężczyzn, którzy niezbyt lubią agresywne, dominujące, często toksyczne przez to kobiety.

*proszę zapoznać się z prawdziwym terminem uległości, bo wiele osób jest pod wpływem feministycznej propagandy gdzie uległość podawana jako najgorsza z możliwych wad (drugą jest bycie „kurą domową”) – ma to swój nikczemny cel. Uległość to jest też danie się sobą zaopiekować, podążanie, akceptacja, niechęć do rywalizacji z mężczyzną, co wyniszcza związki.

Wcześniej kobiety miały problem, z tym że były niewolnicami mężczyzn. Następnie wprowadziliśmy balans – ograniczanie obu płci, ale i wywyższanie energii obu płci. Feminizm aktualnie zapragnął odwrócić te role skrajnie, gdzie mężczyzna musi spełniać rolę jako niewolnik, uległy i bezbronny, który jednocześnie nie jest marzeniem kobiet. To jest strzelanie sobie i całej cywilizacji zachodniej w kolano.

The Blue Pill czyli wpojone podstawy, których ignoranci nie kwestionują

The Blue Pill, czyli domyślny program życia po rewolucji seksualnej

Są też inne pigułki do wzięcia. The Blue Pill jest standardową ideologią, w którą jest wyposażany każdy człowiek. Zawiera zbiór praw, czy obowiązków które są narzucane, aby społeczność nabrała odpowiedniej formy (być wiecznie nieszczęśliwym i niespełnionym, ale też uważać dzięki feminizmowi, że kobiety są uciskane, a mężczyźni uciskającymi i nie ma tu miejsca na inne zdanie). Rodzisz się dostając te prawa wytyczone z góry, w niektórych krajach jesteś chrzczony i pozyskujesz prawa religijne, media wpajają Ci pewne obrazy zachowań w relacjach, związkach. Filmy czy media pokazują kim powinieneś być i do czego dążyć. Gdy mówią szczęście to seks, szczęście to kobiety, szczęście to ładny wygląd, Ty w to wierzysz, Ty odczuwasz, że jednak ludzie którzy dobrze wyglądają mają większe poparcie. Czy zagłębiasz się w to? Czy znasz tego powody, przyczyny i skutki? Wiesz, że człowiek, gdy nie ma narzuconych potrzeb z góry, nie jest nieszczęśliwy? Takie i inne zachowania będziemy tłumaczyć na tym blogu.

Zachodnia kultura dba głównie o słabsze jednostki, które nie chcą czuć się słabszymi, więc zakłamują rzeczywistość, że są równe i należy im się specjalne traktowanie. Dostają przywileje dzięki temu, że są słabsze, ale nie chcą by mówić o tym wprost. Są mniej zaradne, ale potrzebują mechanizmów ułatwiających, które będą legalnie podnosiły ich wartość. Niestety zamiast być wdzięczne za pomoc, to zaczęły się wywyższać i tworzyć wroga w mężczyźnie. Wierzysz w te działania oraz ich dobre skutki póki bierzesz The Blue Pill, a wychodzisz z tego stopniowo, kiedy zaczynasz myśleć, że coś tu nie gra, że nie jest to korzystne dla populacji, lub pomniejszych (mimo że najważniejszych dla szczęścia i trwania) grup jak rodzina.

Możesz zacząć od The Red Pill, ale nie każdy będzie potrafił przemianować swoje życie w sumie od samego początku. Wszystko o czym myślisz jest mieszanką instynktów i narzuconej moralności, byśmy odróżniali się od zwierząt, ale też by trzymać społeczeństwo według danego szablonu. Blue Pill chce widzieć świat jako lepszy niż jest, obiecuje rzeczy, których nie dosięgniesz, daje Ci cele niemożliwe do wypełnienia, bo nie żyjesz zgodnie z naturą.

Alternatywna (choć prawdziwa) rzeczywistość

The Red Pill, czyli alternatywne spojrzenie na rzeczywistość

The Red Pill daje Ci rozwój, twarde stąpanie po ziemi i zgodność z naturą, a przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ. Chcesz prawdy i realizmu? Musisz być czerwony. Czasami będzie się to wiązać z samotnością, niezrozumieniem, ponieważ nie będziesz nadawał takimi falami jak masy, ale pamiętajmy, że każdy ruch powoli przyciąga ludzi do siebie. Ludzie nie są ufni co do zmian, nowych koncepcji, więc przystosowują się powoli (no, chyba że jest wojna i trzeba przetrwać…).

„Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.” 

Celem The Red Pill jest starać się logicznie wyjaśniać zjawiska na poziomie ludzkim i zmaksymalizować efekty. Celem Red Pill jest pokazywanie prawdy, ale też motywowanie do rozwoju osobistego na wielu szczeblach. Przekazywana wiedza też rozwija. Głównym celem The Blue Pill jest pomieszanie męskości z kobiecością, zmężnieniem kobiet i zniewieścieniem mężczyzn co jest nieodwracalną destrukcją społeczeństwa jakiego znamy. Zniszczeniem wartości, idei, rodzin, wszystkiego co zdołali zbudować nasi przodkowie wcześniej. Mimo, że ich działania nie były idealne, to w połączeniu z dzisiejszą wiedzą moglibyśmy pomagać grupom innym niż biały, heteroseksualny mężczyzna (kobiety, homoseksualiści, czarni itd.) ale w taki sposób, w którym nie będą traktowani specjalnie i nie będą narzucać swoich przywar większości. Szczególnie, że inne grupy, które robią z siebie ofiary – nie chcą słyszeć, że mężczyzna ma prawo mieć słabości.

Tu będę się powtarzał, ale należy zrozumieć, że jeśli wyjątki (nienormatywne) próbują osiągać władzę i narzucać je normatywnej większości, to społeczeństwo się cofa, niszczy, ponieważ staje się nienormatywne. Powiedziałbym chore, ale nie jestem aż tak niepoprawny politycznie.

Hybryda Red i Blue Pill dla niezdecydowanych

The Purple Pill, czyli stan przejściowy

The Purple Pill daje Ci możliwość wprowadzenia do świata po drugiej stronie Matrixa, jeśli jeszcze nie jesteś gotów na przyjęcie The Red Pill. Daje Ci pewne schematy i prawdy, które nie są tak opisywane rygorystycznie jak w The Red Pill. Może w pewnym momencie i tym się zajmę, ale jako temat poboczny.

Pamiętajcie, pigułki to tylko metafory rzeczywistości i jej alternatywy.

 

Spodobał Ci się mój artykuł, moja praca, może cała idea i działalność? Jesteś za tym, by strona nie zniknęła z internetu? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz pomóc i podziękować! Tylko dzięki wpłatom można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Nie są to pożyczki, nie są to usługi. Jest to bezzwrotne wsparcie bez określonego celu świadczenia, czy też podziękowanie.

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1BTR3p6kxRd7LKLMGvsT78kYk5DpmgHu9E

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach i o samych darowiznach.