Partnerstwo i równość płci w związkach

Podyskutujemy dziś o tym czym jest partnerstwo i równość płci w związkach z męskiej perspektywy, ale i z perspektywy The Red Pill. Poznamy te definicje łącząc je z wiedzą o kobiecej naturze, oraz kobiecych strategii seksualnych. Partnerstwo według definicji to wzajemność, pomoc, wsparcie, opieka i zaufanie. Czy aby na pewno kobiety uczone są takich postaw wobec mężczyzn i czy aby na pewno równość płci jest możliwa w wypadku takich zachowań? Jakie są proporcje? Wystarczy poczytać o czym piszę i poobserwować.

Partnerstwo zakłada, że kobieta ma zawsze rację

Partnerstwo i równość płci w związkach

Zacznijmy od tego, że relacje damsko-męskie rzadko kiedy są w pełni wzajemne, ponieważ kobiety są płcią bardziej kapryśną, wymagającą, bierną i nie pełniącą funkcji opiekuńczych wobec mężczyzn. Paradoksalnie płeć uważającą się za tolerancyjną ma najmniej tolerancji na wady i słabości mężczyzn, a gdy coś nie idzie po jej myśli ma prawo zagrać kartą jednostronnej ofiary. Karta ofiary wyklucza współodpowiedzialność, a więc jakąkolwiek równość. To mężczyzna staje się zły, gdy nie wykonuje poleceń kobiety. To mężczyzna jest zły, gdy potrzebuje wsparcia, a jego ciężkie uczucia kobiety nie obchodzą. To mężczyzna staje się zły, gdy jakkolwiek finansowo skorzysta na związku. To mężczyzna staje się zły, gdy nie dzieli się własnymi pieniędzmi z kobietą, gdy zarabia więcej. To mężczyzna jest zły, gdy nie chce kobiety, która miała tysiąc pięćset sto dziewięćset partnerów seksualnych. To mężczyzna jest zły, gdy ignoruje kobietę, która go atakuje i nie widzi szans na logiczne rozwiązanie dyskusji. Kobiety uczone są, by szanowały tylko siebie na 1 miejscu, zatem nie szanowały mężczyzn, ich zdania, ich potrzeb, ich uczuć, czy ich decyzji, jeśli tylko kobiety nie osiągną przy nich wymiernej przyjemności i korzyści. Związki mierzone są miarą opłacalności i hedonizmu. Spełnisz moje wymagania będzie ok, nie? Sajonara. Tego nie umiesz, tego nie potrafisz, wydrę się na Ciebie, obrażę, by wymusić posłuszeństwo, dzisiaj z seksu nici, a tak w ogóle to mąż koleżanki jest lepszy. Co zabawne jest to atrybut psychopatów, a to sfeminizowane społeczeństwo uczy takich postaw. Nie będziesz miał odpowiedniej kobiety, póki nie zastanowisz się dziesięć razy co ona Tobie zapewnia w związku, co ona Ci daje. I nie okłamuj siebie, że to dzięki niej wspiąłeś się na wyżyny. Ty masz mózg, płuca i ręce. To one działają.

Chcesz kobietę, która rywalizuje z Tobą w związku? Która manipuluje i odczuwasz to, ale nie wiesz w którym kościele biją dzwony? Takich dziś na pęczki. Unikaj takich suk. Jestem mądrzejsza, mam wyższe wykształcenie, lepiej umiem to, lepiej się znam na tym (najbardziej na związkach i wychowywaniu), mam zasoby takie, postraszę Cię rozwodem, oskarżeniem o molestowanie i odebraniem dzieci, a poza tym mi się należy, bo jestem kobietą. Ostatnią rzeczą którą pragniesz z kobietą, to rywalizować z nią, ale one to robią dzisiaj nieustannie. One chcą być pseudomężczyzną w związku (bez męskich obowiązków) i sprawdzać, czy się wycofasz, ulegniesz, czy będziesz próbował wyjść na przeciw. Czasem nawet sprawdzą jak wiele masz pokładów zdrowia psychicznego, by móc Cię prowokować, testować, zawodzić i denerwować. Najważniejszy jest zysk kobiety. Ich to nie obchodzi, bo masz przechodzić te testy bez zająknięcia. Jestem zmęczony powiesz, więc wypocznę. Kobieta rzeknie: a ja jeszcze bardziej i jakoś nie wypoczywam słabeuszu. To są dzisiejsze związki i empatia kobiet wobec mężczyzn. Tych samych kobiet, które nie uznają, że muszą cokolwiek większego wnosić do związków dla mężczyzn, a ich atrakcyjność w pewnym wieku spada na łeb na szyję. I płaczą później. Mimo rywalizacji z mężczyzną i podkopywania jego pozycji, kobiety uważają, że wnoszą miłość, wsparcie, troskę… w bardzo, ale to bardzo pojedynczych zachowaniach przykrywanymi negatywnymi zachowaniami jak powyżej.

Mało to partnerska postawa, tylko stawiająca siebie wyżej w hierarchii i w gruncie antyspołeczna. Egoizm i stawianie siebie w centrum są zawsze antyspołeczne. To się nie kalkuluje. Nie ma jednorożców wśród kobiet, które będą oferowały wiele więcej i które nie będą wykorzystywać męskich słabości na własną korzyść. Dlatego przede wszystkim trzeba szukać kobiet szanujących mężczyzn, które są w zaniku. To się wynosi z domu. Mimo, że porzuciliśmy patriarchalne role płciowe, to nie nastąpiło jawne napisanie nowych wzorców. Aktualnie wspieramy kobiecą hipergamię i kobiece strategie seksualne tworząc kult kobiet i uważając kobiety za płeć ważniejszą. Jest to wielki błąd, bo odwracamy co jest wartościowe, a co nie i prześcigamy się w walorach płytkich i powierzchownych (narcyzm). To mężczyzna wybierany przez kobiety jest nagrodą w związku, jak się okaże gdy poczytasz dalej, ale kobieta gra kartą „jestem kobietą, mi się należy, mam za sobą prawo i mam seksualność”. Zwiążesz się formalnie (małżeństwo) to po Tobie. Na zachodzie zamieszkasz z kobietą, to po bodaj 6 miesiącach uznają, że jesteś w związku formalnym! Mężczyzna jest zmuszany inwestować w kobietę w związku, być wykonawcą zadań, idealizować kobietę, ulegać jej i topić koszty, gdy wynik jego inwestowania jest mniej pewny niż inwestując na giełdzie. Dlaczego? Bo kobiety zadowala tylko najbardziej wartościowa genetycznie jednostka (ok. 20% mężczyzn wszech czasów), gdy 80% jest lekko mówiąc dyskryminowana, a kobiety dają sobie prawo do mizoandrii wobec większości populacji męskiej. Jak to się objawia? Sadyzmem. Można poczytać w tym tekście, w innych moich tekstach i komentarzach:

Jak kobiety znęcają się nad mężczyznami

Mężczyzna powinien być mężczyzną i kobietą w jednej osobie

Partnerstwo i równość płci w związkach

Kobiety pragną cały czas mężczyzn „prawdziwych”, a więc tych, którzy pełnią funkcje opiekuńcze i dominujące nad kobietami. Jednocześnie kaprys kobiecej, zmiennej osobowości steruje tym, że potrzebują też duszy wrażliwego, rodzinnego, czułego mężczyzny – który także dobrze wygląda. Kobiety potrafią prowokować, byś okazał jedną z tych dwóch części przeciwnych osobowości. Mężczyzna musi być 2 in 1, gdy kobieta nawet nie musi być dzisiaj kobieca (chyba, że z wyglądu, bo o atrybuty powierzchowne uczone są dbać, o wnętrze niekoniecznie). To nakłada na mężczyzn zagubienie, obciążenie i niską wydolność, przez co uciekają spod potrójnej presji. Nie zobaczysz kobiety, która chce zarabiać więcej, być zaradniejsza, która wykonuje większość prac, która jest silniejsza i chce opiekować się słabym mężczyzną. Kobiety nie są uczone, by myślały co może być ważne dla mężczyzn i jak mogą się przydać związkowi, czy rodzinie. Kobiety są uczone dbać o siebie same i wyręczać się państwem lub męskimi rękoma. Wzajemność w takich relacjach jest więc tylko pozorna i tylko w sytuacjach, gdzie kobieta umie się odwdzięczyć, ale jest to mniejsza ilość sytuacji. Mężczyzna, który oczekuje pomocy kobiet jest według kobiet nieudacznikiem, więc nie dostanie pomocy w partnerstwie. Taki związek nawet nie powstanie. Mężczyzna, który odmawia pomocy staje się bezdusznym, którego tak samo można odtrącić i wykluczyć z rynku seksualnego (jeśli ma wysoki status i zasoby będzie mu wybaczone). Mężczyznom zostaje tylko uległość, finansowanie kobiet i staranie się o kobiety, a więc równość płci to fikcja. Co najlepsze, kobieta nawet jak wnosi mniej, to i tak uznaje siebie za ofiarę, dlatego bardzo rzadko kiedy współczuje mężczyźnie i widzi efekty jego pracy. Dla kobiet to żądania. Masz taki być, masz robić co robisz, nie oczekuj, że ktoś Cię za to doceni. Tobie to z nieba spadło za każdym razem, musiałeś wobec niej być tak dobry, a gdy kobieta to zrobi raz na długi czas, to nieziemsko się dla Ciebie poświęciła. Dewaluacja męskich działań, to hiperbolizacja własnych, kobiecych, pojedynczych działań. Wbrew pozorom długofalowo będzie działać to tak, że mężczyźni zmuszani do pracy ewoluują, a kobiety rozpieszczane zostaną w tyle.

Jestem troskliwa… to znaczy, oczekuję troski wobec siebie

Troszczyć się o partnera to znaczy dbać, żeby nie był narzędziem, które mi służy, ale żeby dobrze się czuł, miał poczucie satysfakcji, dobrostanu. – Eric Fromm

Kobiety podchodzą jednostronnie do takich słów myśląc – partner nie daje mi dobrostanu, inny da więcej. Same kobiety nie obligują do pomyślenia w ten sam sposób, by tyle dawać mężczyznom. Czy mężczyzna dzięki mnie ma dobrostan? Czy zapewnić mu więcej?

Większość kobiet to ekstrawertyczki (uczuciowiec), a mężczyźni to introwertycy (myślący). Ekstrawertyk nastawiony jest na szybkie zaspokajanie własnych uczuć, tworzenie wielu powierzchownych relacji społecznych, czerpanie energii z rozmów z ludźmi „o niczym”, z interakcjami z nimi, najpierw robi, potem myśli (jest kierowany emocjami), nie znosi nudy, ma powierzchowne zainteresowania, oczekuje komplementów, jest spontaniczny (jeśli nie podszyty lękiem).

Introwertyk ma bogate życie wewnętrzne, zainteresowania nie wiążące się z przebywaniem z ludźmi, które rozwija solidniej tak jak bardziej przykłada się do pracy i wyników, myśli dłużej, działa powolniej, brzydzi się fałszem, wspiera idee, skrupulatnie wybiera znajomych i dopiero głębokie znajomości nazywa przyjaźniami czy miłością, jest godny zaufania, jest dobrym obserwatorem i słuchaczem. Introwertyk częściej będzie nietowarzyski, mrukliwy, może wyjść na gbura myślącego o sobie, nie lubi rozmów o niczym, może widnieć jako nudny, mniej żywy z zachowania. Jak to się wiąże z partnerstwem? Kobiety mają więcej wymagań, potrzebują ludzi do funkcjonowania, chcą być częściej zabawiane, aby się nie nudzić, nie tolerują krytyki, zagadują dyskusję, więc częściej chcą by je ugłaskiwać. Do tego kobiety polegają na innych (wielu ludziach), więc częściej wszyscy poza mężem, partnerem są ważniejsi. Mąż to nie rodzina przecież. Jednocześnie na przykład maminsynkowie nie są tolerowani. W takich małych podwójnych standardach widzimy, że kobietom ustępuje się o wiele bardziej.

Jeśli kochasz to ufasz, jeśli ufasz to kochasz. Wat?

Partnerstwo i równość płci w związkach

Partnerskie zaufanie nie istnieje, ponieważ kobiety w każdej chwili mogą zgłosić molestowanie, gwałt, czy odejść, odbierając prawo do widywania się z dziećmi, mogą też zniszczyć opinię na całe życie, narazić na konsekwencje (wyręczyć się pięściami innych mężczyzn, doprowadzić do utraty pracy), lub zniszczyć płynność finansową. Zataić ilość partnerów seksualnych też jest łatwo. Kobiety w każdej chwili mogą zmienić zdanie i złamać obietnice, bo kobieta zmienną jest. To co kobieta mówiła wczoraj nie ma pokrycia z tym co jest dzisiaj. Jeśli nie rozumiesz tego, to jesteś dziecinny i mało inteligentny. To Twoja wina, nie kobiety, na której nie można było polegać. Z kolei kobiety nie ufają mężczyznom, bo mężczyźni kreowani są na drapieżników seksualnych, stosujących przemoc fizyczną, których należy testować zanim się z nimi zwiąże. To wykształca w kobietach przebiegłość i wyrachowanie. Jednocześnie uważamy, że to mężczyźni mają ufać kobietom bezgranicznie, bezpodstawnie, bo inaczej nie nadają się do związku.

Nie ufasz? Nie kochasz. Jesteś niestabilny jak kobieta? Masz się zachowywać lepiej, by mogła Ci uwierzyć (wnioskując męskie zachowania są lepsze, nawet dla samych kobiet, więc czemu nie stosują ich u siebie?). Zarabiasz więcej jako mężczyzna, ale chcesz by kobieta wnosiła po równo finansów? Jesteś skąpcem. Zarabiasz mniej i chcesz procentowo wyliczać? Szukasz sponsorki! Mężczyzna ma oddawać pieniądze i nigdy nie liczyć pieniędzy kobiety, ale kobieta liczy swoje pieniądze. Różnicie się w libido? Kobieta zazwyczaj chce mniej seksu, bo i kobiety wiążą się zwykle z nieatrakcyjnymi genetyczni dla nich partnerami. Mężczyzna dostosowuje się, lub seks przepada całkiem. Macie do wyboru wyjazd w góry (mężczyzna), lub nad morze (kobieta)? Wybieracie morze i uznajecie, że to kompromis. Kobieta pragnie zainteresowania, zapytania jak się czuje i może żeby ją odciążyć od obowiązków? Sama tego nie robi wobec mężczyzny, nie przejmując jego obowiązków i nie obchodzi jej, że jest w złym stanie psychicznym. Mężczyzna ma więcej swoich pasji, znajomych, co na początku przyciągnęło kobietę do niego, a kobieta nie ma i pragnie, by z nią spędzać czas, lub z dzieckiem? Nie dorosłeś do związku, musisz stać się takim samym nudziarzem i zrezygnować z wszystkiego co Cię uszczęśliwiało. W teorii to dobre, w praktyce kobieta nie traktuje Cię już jak partnera, a jak ojca dziecka, domownika i służącego. I mimo, że miało być różowo i kolorowo jak w gazetkach, to kochające się osoby (jak twierdzą) walczą ze sobą, oskarżają, wypominają i jak zwykle, to kobieta wykreowana zostanie w pozycji ofiary, bo mężczyźni ofiarami być nie mogą. Partnerstwo więc zazwyczaj jest uległością wobec kobiet i szanowaniem ich rozmaitych pragnień, a także przejęciem przez mężczyzn kobiecej roli społecznej.

Że należy tak postępować uznając to za równość chętnie przeczytacie na pokoleniu ikea, czy innych stronach tworzonych dla zaspokojenia próżności kobiet. Mężczyzna jest zapomniany i w równości tak naprawdę obarczany dodatkowymi wymaganiami, kompromisami i pretensjami, których nie ma prawa kwestionować, ponieważ szybko przypisze się mu łatkę agresora. Za jakiś czas następuje rozstanie, gdzie mężczyzna praktycznie zawsze ukazany jest jako winny i nieodpowiedni. Miał z jednej strony być twardzielem, prowadzącym i pasjonującym, z drugiej uczuciowym, ustępliwym i zajmującym się rodziną/domem/kobietą. Dzięki temu mężczyznę można obwinić o wszystko nadając mu zupełnie przeciwne i wykluczające się cechy. Byłeś za dobry i byłeś niedobry. Nie ma ról płciowych, można więc marudzić o wszystko, gdy obiektem ataków jest mężczyzna.

Słaba kultura, słabi (partnerscy) mężczyźni, słaba rodzina

Podwaliny dobrego społeczeństwa, czyli tradycyjna rodzina się rozpada, dzięki temu, że kobiety zostały uwolnione z ról im przydzielonych, a mężczyźnie nadano role sprzeczne (trochę damskie, trochę konserwatywne męskie). Daj kobiecie uwolnienie się od obowiązków, to tych obowiązków nie będzie chcieć. Dla zmniejszanie dzietności i szczęścia społecznego jest to świetny ruch. I to że jest jeszcze wiele rodzin na papierze niczego nie zmienia. Kobiety uciekają w męskie rejony, więc mężczyźni uciekają w kobiece. Teraz układ wygląda tak, jakby dziecko rządziło rodzicem i było od niego mądrzejsze. To tak jakby dziecko miało spełniać potrzeby rodzica. Rodzic musi być bardziej wartościowy i odpowiedzialny od dziecka, tak mężczyzna musi wytyczać tor działania dla kobiet i je dyscyplinować, by nie przekraczały granic. Bo prawda jest taka, że jak dasz palec, to weźmie rękę. Jak dasz się wykorzystać, to zostaniesz wykorzystany i kobieta jeszcze powie, że „byłeś słaby, głupi, należało Ci się”. Moralności nie ma, odpowiedzialności nie ma, jak nie ma konsekwencji. A konsekwencji nie ma, bo za wszystkie błędy są karani mężczyźni. Mężczyzna nie ma prawa do pomyłek i słabości, jest ostracyzm.

I tak na nas dzisiaj patrzą feministki, które widzą słabość naszej kultury i będą wykorzystywać ją dalej nie patrząc na społeczeństwo jako całość tradycji, obowiązków i wartości. Od razu zaznaczę – nie każdy mężczyzna nadaje się do prowadzenia i będzie ich coraz mniej, ponieważ są wychowywani przez kobiety i będzie coraz więcej patologii i zgrzytów. Ale nadal, to mężczyźni lepiej kierują i władają niż kobiety, ponieważ umieją odłączyć emocje od myślenia, dlatego są częściej bardziej logiczni i bardziej racjonalni (nie licząc patologicznych mężczyzn, których jest procent). Jest plaga samotnych matek, z których statystycznie wywodzi się najwięcej przemocy, problemów z prawem, edukacją, biedy i chorób psychicznych. To dzięki samotnym matkom i matkom dominującym wychowuje się mało męskich mężczyzn, którzy niczego nie potrafią, tak jak ich „równe” matki, które dały im przykład jak żyć. A wy dalej krzyczcie, że to wina mężczyzn i dalej motywujcie kobiety do rozwodzenia się, do prowadzenia szalonego życia i patrzenia na mężczyzn z góry. Ale większość mężczyzn chce prowadzić, tylko ciągle podważa się mężczyzn, szczuje się sukowatymi-antyspołecznymi kobietami, które nie znają pojęć wsparcia, kompromisów i lojalności, a które muszą swoje puste życia zapełniać pustymi emocjami : szukaniem coraz większej ilości partnerów do związku i seksualnych, szukaniem atencji, winem, kotami i imprezami, na których wypatrują mężczyzny, który za maską suki zobaczy skrzywdzoną kobietę. Ale nie, my nie zobaczymy tego, nie domyślimy się kim jesteście, bo nie okazujecie dobroci i szacunku wobec mężczyzn, uznajecie że musimy się na wszystkim znać, zawsze mieć własne zdanie, gdy same nie wiecie czego chcecie, jesteście zmienne i mało konkretne. Chcecie by was zdobywać, jednocześnie nie dając od siebie nic w zamian, a często być wulgarną, niewdzięczną i niezadowoloną. Niekiedy nawet chcecie by czytać wam w myślach. To jest postawa totalnie oderwana od rzeczywistości i wybitnie niepartnerska.

Są plusy i minusy, tak samo jak nie da się stawiać znaku równości na początku

Partnerstwo i równość płci w związkach

Tylko idealistycznie można sądzić, że można w związku być najlepszymi przyjaciółmi i prawdziwie równymi. To są tylko marzenia, fantazje i utopia. To jest emocjonalne podejście, które prezentuje większość kobiet, a mniejszość mężczyzn. Większość ludzi nie jest na tak wysokim poziomie duchowym, by mogli porzucić swoje instynkty i być równymi. W każdej relacji jest bardziej dominujący i bardziej uległy. W każdej wartościowy i ten mniej. W każdej męski lub bardziej kobiecy. W każdej silniejszy i słabszy, zasobny i mniej, zaradniejszy i mniej. I tak można wymieniać. Kobiety zawsze chcą mężczyzn oferujących więcej niż one same, bo nie radzą sobie, tak jak dzieci z odpowiedzialnością – ewentualnie kobiety są bardziej egoistyczne i skupione na sobie. Tyle, że dziś uważają się za równe, bądź nawet lepsze niż mężczyzn. Patrzą na mężczyzn z góry: ten jest słaby, ten uległy, ten pantofel, ten nieudacznik, ten łajza, ten miernota, ten sobie nie umie poradzić ze mną, ten boi się inteligentnych kobiet, ten cham, ten zboczeniec, bo chce seksu, a ten stosuje przemoc. Koniec końców kobieta chodzi niezadowolona i wini o to mężczyznę, pomimo, że jest sprawcą zepsucia.

Na każdym kroku wspieramy kobiety i jeszcze dajemy zawładnąć kobietom w sferach takich jak jak władza, edukacja i praca, gdzie umówmy się, nawet przy pielęgniarstwie da się znaleźć mężczyzn którzy robią to nie gorzej niż kobiety. Nawet najbardziej zniewieściali mężczyźni mogliby wykonywać kobiece zawody, więc tak naprawdę kobiety w pracy nie są niezbędne i mężczyźni mogliby je łatwo zastąpić gdyby tylko nie było równości płci. Jedyne czego mężczyźni nie mogą zrobić bez kobiet to tak naprawdę tylko rodzenie dzieci. Z resztą fajny przykład to gotowanie, gdzie najlepsi kucharze to mężczyźni, a przecież zawsze się mówiło, że to kobiece zajecie. Owszem, ale tylko dlatego żeby nadać jakiekolwiek obowiązki kobiecie wobec mężczyzny/rodziny/dzieci i by mogły wykonywać te najłatwiejsze prace. I to nazwane jest dzisiaj uciemiężaniem kobiet. Do tego mężczyźni są ośmieszani czy nawet nazywani pedofilami gdy pracują z dziećmi. Nie można tak na to patrzeć, ze kobiety wszędzie mają gorzej i w każdej sferze KAŻDY mężczyzna może sobie lepiej poradzić bez wsparcia. Cały przekrój mężczyzn o różnej charakterystyce. czy to w pracy fizycznej, intelektualnej, czy na polu związków, bo to główne motory napędowe naszych działań. Nie potrzeba nam społeczeństwa sterowanego emocjami, bo będziemy niedojrzali i jesteśmy niedojrzali. Chcemy faktów, nie możemy myśleć jak kobiety. Rozdamy tym, rozdamy tamtym, BO IM WSPÓŁCZUJEMY, BO SĄ OFIARAMI. Kobiety są równe, bo WY JESTEŚCIE NIEDOBRZY. Be! Prawda nie ma znaczenia, że równości nie widać. A gdzie nie widać, już pisałem wielokrotnie i okaże się po raz kolejny.

Tam gdzie wywyższasz kobiety, tam poniżasz mężczyzn. Tam gdzie podwyższamy sztucznie wartość kobiet, tam sztucznie obniżamy wartość mężczyznom. Proszę nie narzekać, kobiety tego same chciały, tylko nie zdawały sobie sprawy jak to się skończy, ponieważ wmówiono im walkę o dobre cele manipulując ich emocjami.

Kobieta cały czas żyje w trybie zjeść ciastko i mieć ciastko

Partnerstwo i równość płci w związkach

Kobiety chciały rządzić, mieć władzę i chciały, by mężczyźni przestali być bezuczuciowi. I to się dzieje, mężczyźni stali się uczuciowi, oddali władzę kobietom, ale kobietom to nie pasuje, bo chciały by mężczyźni byli jednocześnie uczuciowi i gdy trzeba nieuczuciowi. Władczy i ulegli. Po prostu jak naciśniesz przycisk to robot robi to co sobie kobieta zażyczy. Przewidzieć konsekwencje, że to niemożliwe? W życiu. Odpowiedzialność wziąć za swoje działania? W życiu. Zastanowić się nad sobą, na tym co się oferuje, co się okazuje? W życiu. Jest myślenie życzeniowe. Daje całą siebie, całą wielką miłość, jestem tak dobra w tym, tak lepsza nawet niż mężczyzna, że nie wiem dlaczego z takim beznadziejnym mężczyzną jestem. To jest zakłamane myślenie wielu kobiet. Ja jestem święta, ja jestem ofiarą, ale gdy mężczyźnie powinie się noga, lub nie jest w dobrej sytuacji życiowej to widzimy traktowanie przedmiotowe, materialistyczne mężczyzn:

a) 80% pozwów rozwodowych składają kobiety, przez co co druga-trzecia para się rozstaje (na dobre i na złe, oczywiście kobieta decyduje czy jest jej dobrze, czy źle, w chorobie, oczywiście chorobie kobiety)
b) nie wiążą się z mężczyznami, którzy nie zapewnią im korzyści, bo tak się cenią

Ja jestem ważniejsza, moje problemy są ważniejsze, moje emocje są ważniejsze, ja decyduje, ja wychowuję, ja obiecuję, a jak coś się nie udaje, to inni muszą posprzątać.

Partnerstwo w związku jest wygodne dla kobiet, bo nie dość, że kobieta nie musi spełniać męskich obowiązków, to odciąża się ją w kobiecych obowiązkach.
Kobiety są maksymalnie wyczulone na oznaki niedoceniania, czy braku korzyści z uzyskiwanego związku. Poświęcenie nie jest domeną kobiet. Jeśli zobaczą, że mężczyzna ma niższy status niż kobieta, to nie ma żadnych szans na przetrwanie takiego związku, a zazwyczaj nawet taki nie będzie utworzony. Jeśli mężczyzna nie dominuje nad kobietą w związku, to kobieta będzie zionęła ogniem i pluła w niego jadem.

Mało jest kobiet, które wychodzą na przeciw swojej egoistycznej naturze i myślą: dziś zagadam do mężczyzny, zaproszę go na drinka, postawię mu go, wymyślę jakiś temat, by go zaciekawić. Nie. Jest zupełnie na odwrót. Kobieta uważa siebie za równą mężczyźnie, ale to mężczyzna musi podejmować działania i prezentować wartość.
A jak się nie zgadzasz, to zaszczujemy Cię. Musisz być głupi, musisz się bać, aby żyć w tak zakłamanym społeczeństwie. Mądry to widzi.

Kobiecy głos jest ważniejszy, ale udajemy, że nie ma dyskryminacji mężczyzn

Partnerstwo i równość płci w związkach

  • Kobiecy głos jest ważniejszy, mimo, że zdecydowanie rzadziej interesują się polityką i jedynie kiedy je interesuje ta polityka, to wtedy gdy, a jakże, chcą wcisnąć feminizm do polityki
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uznaje, że się przyjaźnicie w związku, ale by ją mieć musisz mieć pieniądze, zasoby, status, musisz ją adorować, opiekować i spełniać wymagania. Męscy przyjaciele tego nie wymagają.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta krzyczy, że jest molestowana i zacznie płakać. Na ogół uwierzą jej, a nie mężczyźnie i mężczyzna musi szukać alibi
  • Kobiecy głos jest ważniejszy gdy kobieta mówi, że to co Twoje jest nasze, a to co moje jest moje.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy w grę wchodzi wychowywanie dzieci, bo kobieta nawet patologiczna po rozwodzie dostanie dziecko do opieki
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy za płeć dostanie punkty, by przyjąć ją na dane studia czy stanowisko
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uzna, że był gwałt, nawet jak wcześniej sama chciała seksu
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy to kobieta decyduje co jest męskie, a co nie, by następnie na to narzekać
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta może bezkarnie się mścić i stosować przemoc psychiczną, a mężczyzna będzie „pizdą” gdy poszuka pomocy (tu są pewne zastrzeżenia do męskiego, wewnętrznego braku solidarności)
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy zdradzają, zanim zmienią gałąź, kłamią i umieją to wszystko usprawiedliwić winą mężczyzny. Gdy mężczyzna robi to samo usprawiedliwienia nie ma.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety mówią, że wymagają opieki i starań innych, gdy mężczyźni takiego prawa mieć nie mogą
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety twierdzą, że tylko mężczyźni stosują przemoc i tylko taką przemoc się karze w naszym systemie prawnym, a przemoc psychiczną kompletnie nie, w której się lubują
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy mówią, że nie należy generalizować opisując płcie, ale gdy kobiety mówią, że mężczyźni „tylko o seksie myślą”, albo „każdy mężczyzna z penisem to potencjalny pedofil i gwałciciel” to już jest okej
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, bo są płcią bardziej społeczną i umieją przeciw danej sprawie dużo lepiej się jednoczyć. Solidarność jajników to nie mit. Kobiety prędzej wyjdą na ulicę, niż mężczyźni. Mężczyzn się ośmieszy, bo zawsze jest ich za mało i POWINNI sobie radzić z sytuacją jaka jest. Plują Ci w twarz, ale dasz radę. Kobiecie plują w twarz? Niech każdy je obroni.
  • Kobietę ktoś klepnie w tyłek? Aferę trzeba zrobić, bo jest bardzo pokrzywdzona i na pewno będzie mieć traumę do końca życia. Mężczyznę ktoś klepnie w tyłek? Zamknij się chłopie, ciesz się, że miałeś zainteresowane Tobą kobiety. Nie rób z igły widły i nie narzekaj. I może racja, ale kobiety podnoszą to do rangi problemów życia.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy chcesz pokazać kto realnie wnosi więcej do związku, a kto wymaga więcej. Wtedy jesteś bucem, a kobieta nie ma sobie nic do zarzucenia, ani nie ma żadnej powinności wobec Ciebie.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta chce o Tobie wiedzieć wszystko i mówi, że nie można mieć tajemnic, gdy sama ukrywa np. ilość partnerów seksualnych i mówi, że przeszłość nie ma znaczenia.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy na portalach randkowych w rubrykach „o mnie” piszą swoje wymagania wobec mężczyzn i w rubrykach „wymarzony partner” kolejne wymagania.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobiety chcą równości, ale i pomocy jednocześnie (jak niepełnosprawni)
  • Kobiecy głos jest ważniejszy niezależnie od tego co robią. Uważają się za wartościowe i godne selekcji, a mężczyźni co by nie robili to jest to za mało.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy wszyscy współczują kobiecie płaczącej, a mężczyźnie płaczącemu nie
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta uważa, że jesteś draniem, ale nie chce od Ciebie odejść, tylko dalej wymusza na Tobie zmiany, posłuszeństwo, materialne nagrody, albo szuka pomocy wokół grając ofiarę, by się zemścić i byś cierpiał. Nieważne, że tylko walczyłeś o dobre traktowanie siebie, że ignorowałeś jej ataki na Ciebie i to ją wprowadzało w płacz. Bo jej się należy Twoja uwaga jak psu buda, nawet gdy nie jesteś przez nią dobrze traktowany, nie?
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy chcą wiele lat mężczyzn uczuciowych, empatycznych, wyrozumiałych, przytulających, słuchających, stawiających kobietę na 1 miejscu. Jest to bardzo romantyczne. Kobiety jednak nudzą się i gardzą takimi mężczyznami, a w problemach ich zostawiają.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy twierdzi, że to Twoje dziecko. Ty udowodnij, że nie jest.
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta może być otyła, a nawet mieć paskudny charakter i nie pracować nad sobą, gdy mężczyzna zaczyna się od 185cm (i setek innych cech, które są obowiązkiem – najlepiej jakby miał cechy sprzeczne ze sobą, by utrudnić mu jeszcze byt w tym nieracjonalnym, sfeminizowanym światku).
  • Kobiecy głos jest ważniejszy, gdy kobieta odchodzi, lub zdradza, gdy najbardziej jej potrzebujesz, bo zacząłeś być w dołku. Cóż, jesteś słaby, prawo dżungli.
  • Ale to samo prawo dżungli nie działa w przypadku, gdy to kobieta jest w tej samej sytuacji i prawo dżungli ją pożera.
  • Kobiecy głos jest też ważniejszy, gdy kobiety chcą sprowadzać wyznawców religii pokoju, mimo, że doskonale wiemy, że baza ich religii proponuje zniszczenie innych religii. Emocje ponad rozum.

To jest równość? To jest dobre traktowanie mężczyzn? Według których praw logiki? Mężczyźnie się nic nie należy i niczego nie dostanie od kobiet. Sam musi pracować na swój sukces mając więcej kłód pod nogami i nie ma żadnych ułatwień za płeć, a jeszcze słuchać narzekań niezadowolonej kobiety. To że kilku mężczyzn osiąga naprawdę dużo nie znaczy, że każdy mężczyzna może tyle osiągnąć. Ale nie, w tej równości zauważa się, że kobiety są uciemiężane, a mężczyznom sukcesy z nieba spadają. Jest dokładnie na odwrót. Mężczyźni muszą pracować, walczyć, a kobiety zawsze są delikatniej traktowane i dostają ułatwienia, przywileje, a nawet alimenty na siebie same.

Któraś z kobiet zacznie tłumaczyć, że to normalne, niezależnie od płci można alimenty dostać jak mniej zarabiasz w związku. To prawda. Fałszywa prawda. Kobiety nie wybierają do małżeństw mężczyzn gorzej zarabiających od siebie samych, a jak wybierają to ten mężczyzna jest jeszcze gorzej traktowany niż dzisiejszy „prawdziwy” mężczyzna, który wnosi więcej wartości.

Mężczyzna dominuje, ustala zasady i stawia granice

Daj kobiecie rządzić i wytyczać granice, to zamiast dojechać do celu położonego 5 kilometrów dalej, to zabłądzicie i jeszcze powie Ci, że to Twoja wina, bo pozwoliłeś jej rządzić. Mogłeś być przecież mądrzejszy. Tak jest w związkach, gdzie kobieta rządzi, gdzie kobieta manipuluje i prowokuje, a nawet zdradza, a na końcu rozwód orzekany jest tylko w 3% z win kobiet. Następnym razem kobieta jeszcze raz będzie chciała rządzić, bo powie, że teraz to już sytuacja będzie inna. Uwierzysz? I zawsze będziesz tym złym w przypadku niepowodzenia. Czy stawiasz granice, czy dominujesz, czy jesteś uległy. Ale granice stawiać musisz, bo kobieta to emocjonalna istota, która cały czas żyje w trybie naginania granic, wchodzenia na głowę, zupełnie jak socjopata, dla którego reguły są po to, by je łamać, a rozwój moralności zakończył się na „honor jest wtedy, gdy dana zasada przynosi mi korzyść”. To jest nieodłączna cecha niedojrzałości emocjonalnej, którą uczymy kobiet poprzez brak narzucania kobietom obowiązków wobec mężczyzn.

Kobiety w tej fałszywej równości płci są fałszywie pokrzywdzone. Mężczyźni też są ludźmi, też mają potrzeby, też pragną szacunku i też mają uczucia. Nie, to nie musimy się zmienić i podejście od kobiet. Oj nie. My tylko piszemy reguły, musimy to robić. I to nie my przegrywamy w tej wojnie, bo to kobiety potrzebują bardziej mężczyzn, społecznych relacji niż na odwrót. Nic nie dadzą kłamstwa, że są silne i niezależne. Taka jest kobieca natura, wcale nie równa, a różna. Mężczyźni przestają chcieć się opiekować kobietami dzisiaj, bo przecież są równe. Przywileje wyjdą kobietom bokiem, tylko my reagujemy powoli i flegmatycznie. Nie lubimy zmian. Ale jak zmiany będą, to z hukiem.

Co nam zostaje bez tych wszystkich patriarchalnych ról i tradycji? Kobiece narzekanie, męski sprzeciw, lub męska uległość, dalsze kobiece niezadowolenie i… seks. Tak, nic więcej już nas nie będzie łączyć, a gdy wprowadzą roboty seksualne przypominające ludzi i to się skończy. Patriarchat idealny nie był, ale dał dobre podwaliny do tego by zaprowadzić ład. Można było go udoskonalić, ale nie całkowicie obalić histerią, zemstą i uprzywilejowaniem płci przeciwnej. Tak jak kobiety kiedyś nie musiały pracować, tak dziś muszą. Tak jak jeszcze wczoraj mogły pracować pokazując ciało, tak dziś nie mogą, bo feministki im zakazały. Miały być ułatwienia, a jest trudniej.

Kto ma mózg, ten otworzy oczy. Ten kto mózgu nie ma zobaczy emocje. Nienawiść. Ten sprytny zabieg pozwala temperować każdego, kto chce walczyć o coś dobrego. Nienawiść może i jest – do obecnego systemu, który niszczy głębsze wartości przy pomocy naiwnych.

 

Spodobał Ci się artykuł? Spójrz w jaki sposób możesz wesprzeć stronę i pracę autora. To wszystko co zostało zbudowane bez regularnej pomocy czytelników się nie utrzyma!

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1HafHC6jDxxZpgSq6oZ1EVVM8ZC9HbqMxd

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach.

121
Dodaj komentarz

Proszę Zaloguj się, by komentować przy pomocy własnego konta
avatar
23 Zestawy komentarzy
98 Zestawy odpowiedzi
4 Followersi tematu
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Szymek
Gość
Szymek

Nie czytałem do końca bo późno przyznam się ale mam klienta co mi powiedział, żebym nie szukał w Krakowie tylko tutaj w okolicy jest pełno fajnych mądrych dziewczyn – jest gość z małego miasteczka i powiem Wam, że jeśli jest mocne patriarchalne wychowanie w domu – a to ma miejsce zazwyczaj na wsiach i małych miasteczkach to z takiej dziewczyny coś będzie, natomiast miastowe kobiety albo przyjezdne wychowywane w duchu ‚Owsikowego’ ‚Róbta co chceta’ są zepsute do szpiku kości i nie mają zazwyczaj kręgosłupa moralnego…

Avatar
Gość

Najszczęśliwsze relacje damsko-męskie jakie znam to te w których kobieta pochodzi z „zahukanej wsi” gdzie miała problemy z rodzicami lub wychowała się w domu dziecka.

Pingwinolog
Użytkownik
Pingwinolog

Co to za gość? W jakim jest wieku? Bo brzmi jakby był coś koło 40-ki. Czyli nadal tkwi w latach 70-80.

Faktycznie w czasach naszych rodziców tak było. Nie było internetu, kobiety rzadko robiły prawa jazdy, auta to był luksus. Zasięg terytorialny takiej dziewczyny to były zatem dwie sąsiednie gminy. Jak pojawiał się „kawaler” z miasta powiatowego to był szczyt ambicji. Dziewczyny rzadko studiowały. Wychowanie było inne. Realia też były inne – wyjdź za mąż młodo, miej dzieci, standardowy schemat. Wybór też miały ograniczony, więc ogarniały się też szybciej żeby nie skończyć z jakimś niezaradnym pijakiem (we wczesnych latach 80. w małych miejscowościach alkohol to była jedyna rozrywka).

Ale dziś sytuacja jest totalnie inna. Dziewczynom ze wsi również hipergamia uderza do głowy. Mają internety, tindery, komórki, są cały czas na randkach. Studia w Krakowach, Wrocławiach czy innych modnych miastach to standard. Instagramy, Snapchaty, Facebooki. Jeżdżą po całym świecie. Dyskoteki, cock carousel ile dusza zapragnie. Piją więcej niż ich ojcowie. Wybór jest praktycznie nieograniczony, bo w internecie non stop ktoś się łasi, lajki lecą, widzą gości nawet nie z miasta powiatowego, ale całego świata. Schemat „wyjdź za mąż młodo i dobrze” nie istnieje, co najwyżej w razie wpadki.

Nie oceniam – dobrze czy źle. Informuję tylko, żeby nie robić sobie jakiejś nadziei że dziewczyna ze wsi będzie się jakoś różnić od tej z Krakowa.

Szymek
Gość
Szymek

Mam 28 lat i widząc co się dzieje chętnie bym jednak wrócił do lat 70-80. Jestem zdania, że na wsi oraz w małych miasteczkach ludzie się znają, żyją wolniej, są nauczeni jako tako normalnej pracy i przede wszystkim – jest duuużo większe oddziaływanie kościoła – możecie się ze mnie śmiać ale ma to ogromny wpływ na zachowania ludzkie, znam dużo związków, i kilku moich kumpli ma żony, które są wierzące i co tydzień chodzą do kościoła, dziewczyny z zasadami – nie są brzydkie – takie 6-7 i wydaję mi się, że szukając żony nie ma co wyżej mierzyć, bo te ładniejsze musiałyby być robotami aby nie ulec hordzie facetów i propagandzie medialnej. Oglądam Red Pill Coach i jest tego samego zdania co ja – szukasz żony? – idź do biblioteki albo na jakiekolwiek chrześcijańskie schadzki, tylko wiadomo – nie każdy chce mieć świętą bo to nie ciągnie tak bardzo i koło się zamyka… Ale są dziewczyny, które potrafią mieć pazur, a być porządne – sam się kilka razy z taką spotkałem. Poza tym to wszystko jest sterowane i wprowadzane umyślnie – tak działa marksizm tyle, że nie bolszewicki – wprowadzany siłą i terrorem, a marksizm o wiele skuteczniejszy bo oddziałowujący przede wszystkim na psychikę ludzką ale bez budzenia pacjenta ze snu – czyli wprowadzany nie pałą i kijem, tylko poprzez media, kulturę, sztukę, rozrywkę – co ma to na celu ? Obniżenie ilości ludzi na świecie oraz zrobienie z ludzi niewolników, jeśli się ktoś nie zgadza i mówi, że opowiadam bajki to historia dobitnie pokazuje, że dzieje człowieka oparte były na spiskach tyle, że wcześniej nie były one globalne bo jeden ży.ek nie mógł z jednego końca świata skontaktować się z drugim ży.kiem na drugim końcu świata.

Gość24
Gość
Gość24

Tak a propo Niektórzy faceci twierdza trochę inaczej niż w tym artykule, przepraszam za przekleństwa ale to nie moja twórczość:

Jakub Łotecki, znany raczej jako Jakub Czarodziej, to (jak sam informuje) magister psychologii a po części coach, gdyż na swoim fan page’u często daje rady innym. Ostatnio postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat podziału obowiązków pomiędzy partnerami, a zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli dosadnie, cynicznie i w punkt. Jego słowa polubiło już ponad 30 tys. osób i nie brakuje pozytywnych komentarzy, zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet.

„Coraz częściej mam wrażenie,
że spodnie w dzisiejszych związkach noszą Kobiety.
Kobieta odpowiada za zakupy,
czystość w domu, porządek w dokumentach,
ładny ogródek, czysty samochód, 
przyrządzony obiad, czyste i wyprasowane ubrania,
lekcje dzieci, i całą kurwa zasraną resztę.
Do tego pragnę przypomnieć,
iż często kobieta również zapierdala do pracy,
aby zarobić troszkę pieniędzy.
Ja się więc kurwa pytam:
Gdzie tu są Panowie?
Znam takich, którzy to jeszcze potrafią zamruczeć,
pod krzywo przystrzyżonym wąsem, 
co to zupa lekko za słona.
Szczerze?
Dla mnie wstyd.
Wstyd dla każdego samca,
który wykonuje Mniej obowiązków w codzienności,
niż własna kobieta!
Trzeba być ostatnią pizdą,
żeby na coś takiego pozwolić.
Dla mnie mężczyzna powinien dbać dosłownie o:
Wszystko.
To on powinien być liderem relacji.
Od porządku w domu, po uporządkowanie spraw materialnych,
przez samochód, ogród, zdrowie dzieci i oczywiście bezpieczeństwo swej wybranki.
Dbanie o dom to jeden z powodów,
do zbliżenia się w relacji.
Do utrzymania odpowiedniego poziomu międzyludzkiej chemii.
To sama przyjemność, pomóc swej partnerce,
czy wyręczyć ją z danego zajęcia.
Ewentualnie w śmiechu, i radości:
wspólnie go wykonać.
Jeśli ty jęczysz, królu własnych czterech ścian,
że pracujesz osiem godzin, i jesteś arcykurwazmęczony,
to uświadom sobie, iż minimalnie tyle samo godzin dziennie,
pracuje każdy godny człowiek.
Mało tego, ludzie mają jeszcze pasję, trening,
kursy, szkolenia, i innego typu zajęcia.
Mimo to, przychodzą do swego domu,
swego królestwa, gdzie mogą odciąć się od całej rzeczywistości,
i bez nacisku przez przełożonego, 
ogarniać sobie swoje wszystkie obowiązki domowe.
Na sam koniec jeszcze taki rzuci wśród własnych kumpli,
jakim to wspaniałym gospodarzem nie jest.
Jak to jego kobieta, nie czuje się przy nim bezpiecznie.
Z tego miejsca ślę wielką Piątkę do wszystkich Panów,
których jądra są na odpowiednim miejscu.
Dla tych, którzy nie oddali swoich jaj własnym kobietom”.
Jakub Łotecki

Ciekawe czy jest taki w domu jak piszę.

Human
Gość
Human

tak dzieci wyglada zwiazek z baba
https://www.youtube.com/watch?v=0wgstslohOw

Ktoska
Gość
Ktoska

Zgadzam sie Laila on nic nie zrozumie. Nie wiem jak Ty, ale ja stad spadam. Zostanie juz w tej swojej skamienialinie pogladowej. Chyba, ze stanie sie jakis cud. A ja przez chwile sie ludzilam, ze z nim da sie rozmawiac.
Przed chwila oficjalnie przyznal, ze kobiety sa gorsze a potem znowu bedzie narzekal, ze kobiety chca robic kariere. Ale co sie dziwic jakbim sie mowi, ze sa gorsze i tylko przejeciem meskich cech moga sie z tego wyzwolic. To co sie dziwic, ze coraz wiecej babochlopow jak kobietom mowi sie, ze sa gorsze.
Ale coz, my kobiety znajace swa wartosc nie musimy wcale sie z takimi mezczyznami zadawac. Ps zainteresuje sie ta grupa na fb:)

„Po prostu bedzie jasno powiedziane, kobiety sa cieple, wrazliwe, sa strazniczkami wiezi rodzinnych, a mezczyzni zasuwaja w pracy. I wtedy nie ma klotni bo mezczyzna szanuje taka kobiete, opiekuje sie nia, a kobieta szanuje mezczyzne ktory walczy o pozywienie poza domen. I wszystko gra. A tak kobieta chce udowodnic, ze jest rownie inteligentna, czekamy na te wynalazki, nagrody nobla, bycie perfekt szachistkami, jednoczesnie traci cieple cechy, wiec rodzina spada na dalszy plan”
ta wypowiedz oficjalnie zgwalcila logike. Wiec nie widze sensu dalsze dyskusji. Musialabym po raz kolejny juz tlumaczyc to samo. A widze, ze przedstawiciel „inteligetnej plci” ma problem ze zrozumieniem. I mowie to z caly szacunkiem dla pana, to juz bylo tlumaczone widocznie nie moze pan tego zrozumiec swym umyslem.

laila
Użytkownik
laila

* ” programuj dziewczyno” 😀

Ktoska
Gość
Ktoska

Redpill a skad wiesz co ja mysle. Nawet sie nie zastanawialam co ma wplyw na meskich pedofili. Mowisz, ze to jacy sa mezczyzni to wina kobiet. A gdzie ojcowie w tym wszystkim? Mnie osobiscie to wkurza jesli faceci nie przykladaja sie do wychowania swoich dzieci. Zaplaci te kilkaset zlotych alimentow albo nawet nie bo sie wymiga i super jest tatusiem. Ja szanuje mezczyzn jak i kobiety bo tak zostalam wychowana przez mame, ze kazdego czlowieka nalezy szanowac ale nie popre pogladow, ze mezczyzni to lepsza plec bo ktos tak uwaza i juz. To mezczyzni mocno pilnowali by tak to wygladalo, ze mezczyzni sa lepsi zacierac w historii slady o wybitnych kobiecych dokonania podczas wojny. Poczytaj o tym. Co ja moge na to, ze nie mezczyzni tak sie zachowywali. Nie mowie, ze tylko mezczyzni sa zli bo przeciez kobiety tez mialy swoj udzial w upodleniu kobiet. Kobiety sa strazniczkami patriarchatu.
Od ilu lat sie kobiety zacheca w Szwecji? Od 5? A te statystyki, ktore przytoczyles tak szybko sie nie zmienia. Informatyka to nadal zdominowana przez mezczyzn dziedzina. Ja osobiscie chetnie bym cos takiego chciala studiowac ale szczerze to nie chce mi sie walczyc z szowinistycznymi docinkami na uniwersytecie I w pozniejszym zyciu zawodowymi ani tego wyslychiwac. Polityka tez rzekomo meska dziedzina a coraz wiecej w niej kobiet. Moze im wiecej kobiet bedzie w naukach scislych tym wiecej kobiet bedzie chcialo to robic. Bo nie bede sie baly molestowania czy szowinizmu czy ze mezczyzni beda sie wspierac przeciwko niej.
Co to policji czy wojsko to tu chodzi o sile fizyczna. Nie zyjemy w dzungli by lepszy byl ten kto ma wieksza sile psychiczna. Wiec to, ze kobiety w wojaku sie gorzej sprawdzaja jest slaby argument na nizszosc kobiet.
Z ostatnim sie zgadzam, ze jak ktos inteligentny a slaby psychicznie to nic nie osiagnie. Chcesz rozwiazan. To ci powiem. Jesli swiat przestanie patrzec na kobiete stereotypowo jak na glupia idiotke i dziwke to I na mezczyzn przestanie patrzec streotypowo, ze zawsze musza byc silni

laila
Użytkownik
laila

Ktosia polecam grupe na fb ” programuj dziewczyną” jesli chcesz sie tym zaintersowac. Polecam 🙂 Ja się zainteresowalam po zeszlorocznym kongrsie kobiet . Jest nas tam już kilka tysięcy, super wiedza, porady i wparcie.
Dokładnie tak jest, nie ma nic zlego niż bycie w „tradycyjną” kobietą, ale ile można tlumaczyc. Ale przy odpowiednim mężczyźnie. Nie takim jak Pan Redpill, bo to z miłością i partnerstwem miałoby niewiele wspólnego.
Tak, kobiety potrafią być bardziej zażarte w walce przeciw prawom kobiet niż męzczyźni, wiele już takich przykładów w życiu spotkałam, np Pani Kaja Godek. Ja urodzilam dziecko z zespołem Downa z wyboru, a innym kobietom nie dam wyboru.
Kobiety są inne od mężczyzn, ale nigdy nie daj sobie wmówić, że są gorsze.