Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku cz.1

Jakie są najlepsze cechy pozwalające stworzyć dobry związek? Jak je wydobyć? Jak je rozpoznać? W dobie tak częstych rozwodów, rozpadów związków i zdrad sądzę, że powinny to być tematy absolutnie kluczowe. Warto przemyśleć z którą osobą życie się nie ułoży, którą należałoby szybciej odprawić, niż po latach inwestowania w nią i poczucia straty czasu. Pamiętajmy, że strata czasu to i tak najlepsza z najgorszych konsekwencji, a może być gorzej. Można stracić dziecko, pieniądze, pracę, reputację, wylądować na bruku, wpaść w depresję czy popełnić samobójstwo, które zdarzają się częściej, niż wypadki na drogach. Wybór „drugiej połówki pomarańczy” jest zatem bardzo ważny.

I tylko ludzie świadomi mają wiedzę i szybko rozpoznają z kim mają do czynienia.

Oczywiście nie trzeba danej osoby wyrzucać z życia, jeśli nie spełnia któregoś z punktów, ponieważ może nauczyć się lepszych zachowań w przyszłości. Po prostu rozumiemy, że miała wyuczony zły wzorzec wcześniej. Ale ta osoba musi chcieć to przyjąć i chcieć to zmienić. W końcu nie rodzimy się perfekcyjni, mamy czas i możemy zrobić wiele razem. To od Was zależy jakie przyjmiecie priorytety.

Empatia + pomoc innym

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

Łączy się z brakiem egocentryzmu i narcyzmu, czyli skupiania na sobie, czy też na powierzchownych, płytkich cechach.

Jeśli dana osoba pomaga innym, jest dobroduszna z natury, to nie ujrzysz w takiej osobie egoizmu niszczącego związki. Nie ujrzysz nieumiejętności przepraszania i przyznawania się do błędów. Każda osoba wyśmiewająca się z porażek i problemów innych zasługuje na potępienie. PRAWDZIWIE empatyczna osoba pomoże, gdy będziecie potrzebowali jej najbardziej. Zachowa się jak najlepszy przyjaciel poznany w biedzie. Egoiści znikną i obwinią Was o wszystko.

Uwaga: jednostki narcystyczne bardzo często żądają nieskończonej pomocy i zrzucają winę za większość swoich problemów na „niedostatecznie dobrych” partnerów. Nie tędy droga. Empatia jest w porządku, ale nie kiedy żąda się rozwiązywania przy jej pomocy dosłownie wszystkich problemów i jeszcze nie docenia działań osoby pomagającej.

Pomagać warto, ale nie tak, aby dać się upodlić.

Jeśli ktoś nie jest opiekuńczy i odpowiedzialny za innych to też nie będzie dobrym rodzicem (ale pułapka – nie może być też nadopiekuńczy, co opisywałem w tekstach o toksycznych rodzicach). Egoizm i skupianie na sobie jest dobre w karierze, w celach indywidualnych, ale niekoniecznie gdy szukamy związku, lub założenia rodziny. Trzeba to oddzielić.

Egocentryzm

JA, JA, JA.

I wcale nie zmieniłem się z polskiej szowinistycznej świni w niemieckojęzyczną.

Ja byłem, ja widziałem, ja chciałam, ja się emocjonowałam, co ja nie zrobiłem, mnie trzeba zdobywać, mnie trzeba wspierać. Taka osoba mówi głównie o sobie i angażuje w to otoczenie. Jej problemy są największe, jej sukcesy i porażki szczególne. Egoizm w niej buduje roszczeniowość.

W każdym z nas jest trochę egoisty, ale osoba egocentryczna nie uznaje zbyt wielu kompromisów w kontekście balansu w relacji: dam i biorę. Ona ma w główniej mierze wymagania i chce by inwestować w nią, ale gdy ona musi coś zrobić dla kogoś to odczuwa ból.

Egocentrycy bardzo często są też znerwicowani, myślą za dużo, wiele biorą do siebie (brak im dystansu), więc muszą się „wygadywać”, by zrzucić napięcie z siebie. Monologi to ich specjalność. Aczkolwiek w ten sposób uczą się wykorzystywania ludzi i niepodejmowania decyzji w obliczu problemu (mogą nawet wykształcić „osobowość zamartwiającą”, która wyuczy bierności).

Odwrotnością egocentryzmu jest realne zainteresowanie innymi ludźmi, ale nie po to, by wydębiać informacje o których będzie można było plotkować (czyli zwykłe paplanie, trochę jak nagrana automatyczna sekretarka lub zdarta płyta).

Uwaga: nie chodzi o to, by popadać w skrajność i całkowicie o sobie zapominać. Balans jest najważniejszy.

Nadmierna idealizacja

Dużym problemem są osoby, które potrafią w 5 minut się „zakochać”, przeć na zamieszkanie razem po kilku dniach znajomości, a także na ślub i dzieci jak najprędzej. Takim osobom brak granic: bardzo często pochłaniają partnera w całości, mają syndrom „bluszczu”, ale też nie są ostrożni. W znajomościach idą na całość, co może być nietypowe (i dowartościowywać kogoś kto tego potrzebuje), ale tak naprawdę trzeba wiedzieć, że idealizująca osoba po czasie będzie tak samo dewaluująca (silne wzloty, silne upadki). Uczucie się buduje stopniowo wspólnymi siłami. To jest praca, nie wygoda, nie same puste emocje.

Jeśli ktoś nie ma granic warto pamiętać, że tak samo będzie je łamał przy zdradach, obrabiał komuś 4 litery i tak dalej.

Nadmierną idealizację przejawiają osoby:

  • narcystyczne (podstępne, roszczeniowe, zakłamane i wyrachowane, nastawione na eksploatację – tutaj głównie psychiczną)
  • borderline (bojące się panicznie być same, ale i być odrzucone, więc prą w kierunku jak najszybszego i najsilniejszego przeskoczenia wszystkich etapów poznawania się)
  • z bardzo niską samooceną (i najczęściej zdesperowane, więc tak naprawdę to nie jest żadna miłość do osoby, a traktowanie jej jako środek do celu)

Każdy z tych typów osób będzie sabotował relację. Jedyny wyjątek to osoby leczące się, świadome swojego problemu, ale te osoby nie będą się zachowywały jak powyżej, więc wszystko będzie jasne i klarowne.

Brak dominacji kobiety nad mężczyzną

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

Mimo wszystko to punkt dla obu płci.

Kobieta przez swoją hipergamiczną naturę nie jest zadowolona, gdy fizycznie, psychicznie, inteligencją, statusem, manipulacją i prawnie dominuje nad mężczyzną. Oczywiście może tego chcieć jej jedna strona osobowości (władza), ale druga pragnie porządku i ta jest zdecydowanie ważniejsza. Dominacja kobiety wyklucza szacunek do mężczyzn, a nawet przyczynia się do nienawiści (jeśli systemowo to do mizoandrii). Dominujący typ kobiety jest też trudny w życiu, bardzo cięty i sprawiający problemy w obliczu braku kontroli (efektem jest frustracja i lęk), ale też gdy ma pełną kontrolę (efektem jest pogarda, czy złośliwość). Bardzo ciężko zadowolić taką osobę, więc pierwszy punkt na liście dla mężczyzn winien brzmieć: nie chcieć jej zadowalać w pełni. Drugi – oczywiście być kierującym związkiem. Trzeci: wybrać kobietę, która będzie zgodna. Bunt i sprzeciw w kobietach nie jest atrakcyjny, a związek to nie ma być specjalnie prowokowany tor przeszkód.

Chcesz utrudniać komukolwiek budowanie z Tobą relacji? Nie dziw się, że spotykasz tylko niską wartość i odnosisz porażki.

Kobieta może dominować jedynie w zaangażowaniu, ponieważ jest naturalnie płcią podążającą, a nie liderującą. Jeśli kobieta chce by za nią podążać – mężczyzna wchodzi pod pantofel i jest kastrowany z męskości, a także szacunku do siebie krok po kroku. To nie przynosi żadnych, dobrych wyników dla obu płci, a nieszczęście.

Patrz na relację jej matki z ojcem. Jeśli w domu matka podejmuje decyzje, rozporządza pieniędzmi i zasobami, częściej podnosi głos, częściej jej zdanie jest ważniejsze i skupia na sobie więcej uwagi to mężczyzna tak naprawdę jest tylko wykonawcą usług. Jego rola jest niska. Córki takich kobiet nie będą zbyt miłe dla mężczyzn, będą zdecydowanie silniej ich shit-testować, zdecydowanie silniej pogardzać słabościami, będą rywalizować, ale też będą żądać gloryfikowania i adoracji. Także to są tylko kłody pod nogi.

Po prostu biologia kobiety nie przewidziała szacunku do podporządkowujących się jej mężczyzn, a mimo to takie postawy aktualnie są promowane.

O dominujących kobietach i matkach napisałem więcej tekstów – warto przejrzeć.

Nieustanne poprawianie

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

To nie wygląda tak łagodnie i z uśmiechem jak na zdjęciu, ponieważ z każdym poprawieniem taka osoba nabiera pogardy, nienawiści, malkontenctwa i braku szacunku. To źle, tamto niedobrze, to można zrobić lepiej, w tym zawodzisz, w tamtym się nie spisujesz, do niczego się nie nadajesz, a na końcu zniszczyłeś(aś) mi życie. Ludzie w dobrych związkach dobierają się na podobnym poziomie, by nie musieć cały czas drugiej strony traktować z góry. Jeśli nawet poprawiają to nie w celu wyrażenia złości, sarkazmu i prześmiewczości, a po to by czegoś nauczyć i wnieść wartość.

Wyjątek od reguły: Jeśli osoba potrafi przyjmować tak samo silne poprawianie przez innych, będzie znośna. Jeśli nie, lepiej trzymać się z daleka.

Materializm

Ten punkt podzielimy na kobiety i mężczyzn.

Materialistyczne osoby wyznają zasadę, że miłość można kupić, choć publicznie niekoniecznie będą się do tego przyznawać. Każda materialistyczna osoba myśli „co na tym zyskam”, a więc taka „miłość” zawsze jest interesowna i do bólu warunkowa.

Kobiety zazwyczaj nie potrafią się związać i szanować mężczyzny, który zarabia sporo mniej i nie ma potencjału na wyższe zarobki w przyszłości. Hipergamia nakazuje kobietom szukać mężczyzny lepszego od siebie, ale najlepiej takiego, który nie wierzy w swoją wartość, by mógł oddać ją kobiecie (uznając jej wyższość). Już rozumiecie skąd te gadki o „prawdziwych mężczyznach, którzy nie boją się płacić i umieją zatroszczyć o kobietę” – są one wymuszaniem uległości mężczyzn pod potrzeby kobiet, manipulacjami męskim ego.

Jeśli mężczyzna znajdzie taką kobietę, która zarabia sporo więcej, nie jest skąpa i będzie go kochać – niech składa jej pokłony.

Pamiętajmy, że „miłość” budowana na materializmie i uważaniu jej za środek do celu (np. dziecko, bezpieczeństwo, co ludzie powiedzą, zaspokojenie żądań rodziców) jest miłością oportunistyczną. Miłością ludzi bez zasad, którzy są wyrachowani. Chodzi w niej tylko o to by się ustawić, by się podpiąć pod kogoś sukces, by wskoczyć w miejsce do którego nie wskoczyliby bez tej osoby (własnymi rękoma, czy też inteligencją).

Wśród mężczyzn nadal panuje przekonanie, że kobiety „lecą na kasę”, dlatego wielu z nas próbuje imponować kobietom pieniędzmi, drogimi ciuchami, samochodami. Takie myślenie może się przerodzić w taki sam materializm, czyli na skupianiu na rzeczach nabytych, które łatwo stracić, zapominając o tym co jest ważne (czyli o przysłowiowym „wnętrzu”, którego cechy będę dalej opisywał).

Jeśli dana osoba uwielbia robić prezenty i dopytuje co lubisz to jest w porządku

Jednak materialistyczne osoby nie nadają się do miłości, bo to jest jego kompletna opozycja. Luksusy, błyskotki, świecidełka, przedmioty podwyższające status to czynniki ułatwiające rozpoznanie materializmu. Ale najsilniejszy czynnik to pogarda do tych co tego wszystkiego nie mają.

Nadal kulturowo uznajemy, że to mężczyzna ma przynosić pieniądze w zębach, czy nawet płacić na randkach i przyjeżdżać. Zachód już powoli się tego wyzbywa, bo opór jest spory gdy słyszy się o równości płci, a jednak widzi się, że kobiety chcą brać przywileje, a nie obowiązki wynikające z tejże równości. Także pieniądze mężczyźnie oferują póki co kobiety albo bardzo dobre wewnętrznie, albo maksymalnie zakochane, dlatego też przyjąłem taką retorykę jak powyższa.

Dla wielu będzie bardzo to pociągające, jeśli kobieta umie zapłacić za mężczyznę, przyjechać, czy też płaci za siebie, a nie jest roszczeniową księżniczką wyzbytą inicjatywy. Dlaczego? Ponieważ „męskie płacenie na randkach” jest bardzo seksistowskie. Takim kobietom zadaje się pytanie: a jak zapłacę to się ze mną prześpisz? Większość kobiet się obrazi, bo to też seksizm, ale najczęściej są na tyle egocentryczne, że uznają seksizm tylko w jedną stronę. Z dala od takich hipokrytek.

Jeśli z kolei kobieta uznaje pełnię tradycyjnych ról płciowych to… nie. Takiej już dziś nie spotkasz. Niech Cię ktoś uszczypnie byś się obudził.

Uwaga 1: nie uznajemy, że każda osoba przyjmująca jest materialistyczna, ponieważ to też decyzja osoby oferującej pieniądze/zasoby, że je przekazuje. Nawet większą odpowiedzialność ma osoba oferująca, bo jak wiadomo kto daje i zabiera się w piekle poniewiera.

Uwaga 2: w tym aspekcie także nie popadamy w skrajności i nie możemy uznawać, że każdy powinien się wyzbyć wszystkiego co związane z finansami i wszystko robić za darmo.

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

Seks

To jest proste. Kobieta nie może dominować także w seksie, by zachować szacunek do mężczyzny, a wielu mężczyzn kręci kobieca uległość. Jeśli kobieta ma wyższe potrzeby, libido, potrzebuje silniejszych bodźców i urozmaiceń, niż mężczyzna to doprowadzi to do zgonu relacji. On dla niej będzie nudny i niewystarczający, co zabije każdą emocję. Ewentualnie zostanie cuckiem…

Schemat? Bardzo często wygląda to tak: z pantoflem grzecznie, po bożemu, klasycznie i rzadko, a zdrada i wszelkie świństewka z jakimś alvaro.

Drugi punkt to oczywiście chęć na eksperymenty. Jeśli je posiada, to dobrze, bo oznacza to, że ma jakiś dystans. Jeśli z kolei nic jej nie pasuje, wszystko uznaje za zboczenie, dziwne, głupie, to też ten seks będzie mało satysfakcjonujący, będzie spięcie, nierealistyczne oczekiwania, zamiast chęci czerpania frajdy z niego, dawania sobie czułości , miłości, czy przyjemności.

Cóż, jest taka tendencja, że ludzie obu płci z niskim libido bardzo często są nazywani ciepłymi kluchami, nie mają temperamentu, są nudni jak flaki z olejem, nie mają charakteru, nie mają chęci rozwoju, są sztywni i nie umieją się wyluzować. Ale możliwe, że to tylko stereotyp.

Oczywiście nie jest to problem, jeśli dwie takie osoby się ze sobą zwiążą, ale w młodości bardzo często:

  • mężczyźni szukają temperamentnych kobiet, wręcz nimfomanek i zołz (potem spada im testosteron, więc mogą odpuścić)
  • kobiety szukają bad boyów, którzy mają niespożytkowaną seksualność i tworzą pewne napięcie, na które odpowiada libido kobiety, które wzrasta

Pamiętajmy, że seks wzmacnia więzi, a więc brak seksu je osłabia. Jeśli seksu nie ma, jest to oznaką większych problemów i związek będzie się psuć. Nie warto z niego rezygnować i tłumić potrzeby, bo odbija się to kosztem zdrowia w zupełnie innej sferze, którą nawet byśmy nie powiązali z tym problemem. Bo nawet średni jakościowo seks jest lepszy dla pary, niż w ogóle jego brak. Jedynie pary, które są aseksualne mogą żyć w inny sposób, ale one chociaż się dotykają, czy przytulają. Im bliżej jesteście ciałem, tym też bliżej będziecie mentalnie i na odwrót.

Portale społecznościowe

Zdecydowanie punkt bardziej opisywany w kierunku kobiet, które są królowymi społeczeństwa, więc przejęły „biznes” portali społecznościowych i to one się w nich udzielają z dużo większą uwagą.

Ale to ma swoje konsekwencje. Kobieta która musi prowadzić interakcje z nieznajomymi na takich portalach, wrzucać swoje zdjęcia cały czas, jest uzależniona od tego, od dawania jej uwagi, komplementów zawsze będzie narcystyczna, próżna, egoistyczna, nieprzywiązująca wagi do większych wartości (chociaż może ich oczekiwać wobec siebie). Najczęściej też będzie uczyć się budowania fałszywego wizerunku (zbyt dobrego niż jest), a więc podniecania się przy pomocy kłamstwa (odwrócona moralność).

Pamiętacie sprawę „matki roku” z instagrama (czy też insta matki)? Używała przemocy wobec dziecka, ale w internecie kreowała się na super matkę. Wszystkiemu winny był narcyzm, czyli dążenie do dobrej opinii przy pomocy manipulacji, skupiania na sobie uwagi, a nie realnie dobrych działań.

Zauważmy, że wiele takich kobiet realizuje przy pomocy portali swój ekshibicjonizm, który jest zaburzeniem, ale karze się go głównie u mężczyzn. Dla mężczyzn, którzy nie kontrolują swojej seksualności i mówmy wprost – mają naładowane jaja to jest coś przyciągającego, gdy widzą cały czas obnażającą się kobietę, ale przestają myśleć logicznie jaką może być partnerką.

Testosteron robi swoje, dlatego trzeba się uczyć trzymać go w ryzach.

Sam portal społecznościowy to nie problem, gdy się pokazuje czym się pasjonuje, coś ciekawego, ale jeśli jest typową „instadziewczyną”, ma tam tysiące polubień i całe jej życie kręci się wokół kreowania wizerunku, pokazywania tylko siebie pod każdym kątem to naprawdę szkoda na nią tracić czasu. Jeśli mężczyzna jest taki sam to mogą razem się chwalić jakie to mają życie, gdy tak naprawdę skrywają tym problemy i nawet nie umieją ich rozwiązywać. Okłamywanie siebie i innych jest dużo prostsze przecież, niż przyznanie do tego jak jest.

Bo i bardzo często wrzucanie zdjęć, także prowokujących to leczenie kompleksów.

Duża aktywność na takim portalu to też większa szansa na bycie internetową dziwką – zarabiania pieniędzmi np. z rozbierania się.

Fajnie sobie popatrzeć, ale do związku „ebsolutli noł”.

Wypady wieczorowe/imprezowicze

Jeśli chcecie poważnego związku to lepiej aby takie wypady były niezbyt często, lub wcale, a nie jakąś „pasją” czy rutyną. Pomijam sytuację w której tylko jedna osoba lubi imprezy, a druga nie. Bardzo często rodzi to zazdrość, nierzadko mającą podstawy, bo jednak ok. 50% osób się zdradza i tym bardziej, gdy w grę wchodzi alkohol, który niszczy moralność.

Wiecie, baba pijana, d… sprzedana. Facet pijany nos złamany.

Inna sprawa, że dla niektórych imprezy stanowią nie element zabawy, a element uwodzenia płci przeciwnej, swoisty taniec godowy. Dysproporcja balansu też nie jest za dobra dla związków, gdy jedna osoba ściąga na siebie specjalnie uwagę innych, a druga jest skromna i wycofana. Kolejny raz łatwo tutaj o zdominowanie partnera, jeśli w parze z tym idą kolejne zachowania.

Nałogi i uzależnienia

Tak naprawdę każde uzależnienie jest problematyczne. Nie tylko te podstawowe jak picie alkoholu, palenie papierosów, branie narkotyków, jedzenie, ale też te „niewinne” uzależnienia jak uzależnienie od pracy, zwierząt, czy elektroniki, która spłyca relacje (plaga ludzi wpatrujących się w telefony).

Każde uzależnienie to choroba, ponieważ wymusza na człowieku sięganie po dany stymulant w pierwszej kolejności i zuboża umiejętność dyscyplinowania się. W ten sposób bardzo łatwo jest zaniedbać siebie, obowiązki, ale też związki, które zawsze będą na kolejnych miejscach.

Co do nadmiernego picia alkoholu to powoli kobiety doganiają mężczyzn w tym aspekcie, ale jednak alkoholizm jest jedną z najczęstszych powodów rozwodów. Także trzeba coś z tym zrobić. Można wspierać w niepiciu, można wspierać w załatwieniu ośrodka do leczenia uzależnień (jakichkolwiek), ale jeśli będzie stanowczy, długotrwały sprzeciw (bo krótkotrwały to często bunt, nieumiejętność przyznania się do uzależnienia), to po prostu lepiej odpuścić.

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

Palenie może nie zmienia zachowania, czy samopoczucia, ale jest zwiastunem znerwicowania i głupoty. Wybaczcie palacze, ale uważam, że palenie jest jednym z najgłupszych uzależnień. Ani to dobre, ani nie dodaje humoru, ani pachnie, a jeszcze kosztuje krocie.

Dojrzałość emocjonalna: asertywność

Asertywna osoba wie czego chce, ma własne zdanie, zna swoje emocje, umie je nazywać, znajduje rozwiązania na problemy i czuje się za nie odpowiedzialna. Nie chowa się w fałszu, by nikogo nie zranić, albo by nie wyszły jej wady, bo brak jej pewności siebie. Asertywna osoba jest otwarta, życzliwa i potrafi się wyrażać bez krzywdzenia innych (zazwyczaj więc nie stosuje argumentów personalnych przy rozpoczynaniu dyskusji). Z asertywną osobą wszystko jest jasne, klarowne i konkretne. Z nieasertywną wszystko jest skomplikowane, zagmatwane, ponieważ ta osoba wysyła sprzeczne sygnały i tylko jej się wydaje, że wie czego chce. Bardzo często nieasertywne osoby przerzucają odpowiedzialność na innych: bo się bałam, że będziesz krzyczał, bo się bałam, że zdradzisz, bo mi nikt nie powiedział, bo nie chciałam zranić. Taka osoba wierzy, że przez brak asertywności jest dobra, ale jest na odwrót. Tkwiąc w kłamstwie i nie biorąc odpowiedzialności za prawdę jest dodatkowym problemem, utrudnia „dotarcie” się.

Osoby nieasertywne żyją też decyzjami innych – choćby rodziny (maminsynkowie, córki tatusia), znajomych, a nawet przypadkowych ludzi z internetu, których się radzą! I nie chodzi tu o mnie, czy do mnie podobnych ludzi, którzy mają coś do przekazania, ale chodzi o pomoc naprawdę losowych ludzi, którzy po prostu przebąkną odpowiedź i ta osoba im głupkowato wierzy zamiast w końcu przemyśleć kim jest, czy robi to to co naprawdę chce i realizuje własne potrzeby, a nie potrzeby innych.

Nieasertywne osoby nie potrafią zrywać, boją się być same, boją się postawić rodzinie, mimo, że rodzina sprawdza, kontroluje, rządzi, podporządkowuje i na dodatek te osoby potrafią tego bronić. Tak naprawdę żyją tylko lękiem przed prawdą. Czasem prowadzą przez to wiele relacji na raz, aby nikogo nie zranić z tych, których odrzucą co jest zrzuceniem odpowiedzialności z lojalności, prawdy (znowu) i wierności. Te osoby potrafią kalkulować co komu opłaca się powiedzieć, więc np. byłemu nic nie mówią o nowych znajomościach, bo nie chcą go ranić, obecnemu mówią, że go kochają, mimo, że nie kochają, bo boją się jego stracić. Kłamią o ilości partnerów seksualnych, bo nie chcą, by ktoś się poczuł źle. I tak dalej. To jest życie w kłamstwie, strata czasu z taką osobą, strata czasu na słuchanie czego ta osoba chce, co jest dla niej dobre, jeśli większość to gra dla opinii społecznej i dla zachowania pozoru bycia lubianą, a nigdy krytykowaną. Taka osoba boi się konsekwencji, więc nie umie być odpowiedzialna nawet za to kim jest. Taka osoba ocenia innych ludzi po sobie, bo sama jest kimś kogo bardzo łatwo zranić powiedzeniem prawdy i dlatego prawdy nie mówi innym.

Taka osoba kreuje się na kogoś dobrego, troskliwego, ale tak naprawdę w środku jest kimś innym. Kłamstwo nie powinno zastępować prawdy, ale prawdy powiedzianej nadal w sposób, w którym nie musi być agresji, szydzenia, poniżenia. Asertywna osoba z kolei jest spokojna, gdy robi po swojemu. Nieasertywna cały czas myśli czy zadowoli wszystkich wokół, gdy się postawi, gdy powie pas.

Oczywiście asertywność nie mylić z zadufaniem, arogancją, ciętością, egoizmem, graniem „suki”, czy buca ponieważ to druga składowa niedojrzałości emocjonalnej, a więc i narcyzmu. Tak czy siak, obie mają podstawy w kompleksach i wypartych pragnieniach, które są maskowane agresją w różnych formach. Zwykle ludzie „do bólu szczerzy” tak naprawdę nie szanują innych, niżeli miałby być to atut, bo nie chodzi tu o szczerość, a podkreślenie wywołania bólu i kompletnego nieprzejmowania się tym.

Jeśli jedna osoba jest dojrzała emocjonalnie, to zamęczy się w końcu z niedojrzałą osobą i na odwrót, a pamiętajmy, że jest wiele toksycznych rodzin. Albo wychowują karcąc i nie ucząc dziecka, albo są kontrolujący i nadopiekuńczy. Kobiety ostatnimi czasy zdecydowanie częściej wychowuje się na „księżniczki”: nic nie musisz, nie jesteś winna, jesteś ofiarą, ktoś pomoże, ktoś zrobi za ciebie, a jak się rozwiedziesz to też prawo ci pomoże. Ba, jak zdradzisz to będziesz nagrodzona odcięciem ojca od dziecka, alimentami, wolnością i czerpaniem profitów od nowego mężczyzny. Także tak, wbrew pozorom jest to bardzo ważny punkt programu.

Dodać trzeba, że nieasertywne osoby oczekują domyślania się od kogoś. Skrytykowane obracają kota ogonem, ponieważ jako niedojrzałe nie czują się odpowiedzialne, by prosto wyjaśnić problem, by komuś ułatwić komunikację i zrozumienie. Zawsze wina jest kogoś, zawsze oczekują więcej od ludzi, niż od siebie.

Asertywna osoba nie musi nikim manipulować, szczerze rozumie siebie, innych, szczerze określa potrzeby, nic tu nie jest grą, bo jest wszystko PRAWDZIWE. Asertywna nie dąży w sposób drastyczny do wygody, a jeśli się poświęca to na wyraźną prośbę innych. Nieasertywna osoba z kolei jest konformistyczna, często jest nadgorliwa i na dodatek oczekuje docenienia, mimo, że nikt nie prosił jej o pomoc. Kolejny raz podam tu kobiety, które np. na siłę chcą zmienić opornego drania. Gdy jednak mają do czynienia z mężczyzną, który prosi je o pomoc to nie obchodzi ich to, ponieważ dowartościowanie daje im tylko pomoc osobie opornej, niedostępnej, złej, a nie realnie potrzebującej. To by było zbyt proste.

Podstawową bronią nieasertywnych ludzi mogą być udawany płacz, granie ofiary, strzelanie fochów, lub inne kary, w tym pasywno-agresywne zachowania. Nadmiernie troskliwe osoby (bez granic) w takich sytuacjach biorą winy na siebie i pomagają, ucząc się Odruchu Pawłowa, że np. foch to kara, dlatego unikają też bycia prawdziwymi przy takiej osobie. Co najbardziej zabawne ta osoba tak samo przestaje być asertywna, żyć w prawdzie i nie spełnia swoich realnych potrzeb.

Bo niedojrzałe zazwyczaj wiąże się z niedojrzałym. I ci ludzie mogą być szczęśliwi dopiero, kiedy przyznają się, że to z nimi jest problem i to oni muszą podjąć się zmian.

Słowność

Najlepsze cechy do stworzenia dobrego i trwałego związku

Niesłowne osoby mogą niszczyć te słowne próbując wmówić, że ich słowność to wada. Za słownością z kolei idzie obowiązkowy, szanujący innych i odpowiedzialny charakter. Taka osoba ma JAKIEŚ zasady, które są korzystne dla ludzi z którymi obcuje, a to już wiele.

Obiecujesz coś to jesteś. Umawiamy się na coś to nie zawodzisz. Na taką osobę możesz liczyć.

Na przeciw jest kobieta „zmienna”, która tłumaczy niespełnienie obietnic i złamanie słowa, jak nie swoją „kobiecą” naturą to winą wszystkich, tylko nie swojej niesłowności. Po prostu robi z gęby chlew.

No cóż, świniak na ruszt, nie do związku.

I to samo z niesłownymi mężczyznami, którzy nie tyle muszą być zmienni, co po prostu mają w nosie innych ludzi. Ciężko z taką osobą nawet tworzyć przyjaźń.

„Wyluzowana” natura takiego mężczyzny, który może imitować przyciągającą kobiety pewność siebie, staje się jedną z największych wad. Pułapek zatem jest sporo.

Resztę omówię w kolejnej części. Stay tuned.

 

Spodobał Ci się mój artykuł, a może cała idea i działalność? Jesteś za tym, by strona była rozbudowywana dalej? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz mnie wesprzeć! Tylko dzięki wpłatom można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami pokrywanymi z własnej kieszeni. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1HafHC6jDxxZpgSq6oZ1EVVM8ZC9HbqMxd

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach.