Jak zepsuć każdą relację i stać się nielubianym?

Jak zepsuć każdą relację i stać się nielubianym? 1

Wsparcie darowizną za pracę i artykuły autoraJeśli doceniasz to co robię i nie chcesz, by strona przestała istnieć kliknij, by dać coś od siebie 🙂

Dlaczego jedni ludzie są bardziej lubiani, od drugich? Jak zepsuć każdą relację/związek idąc ścieżką wzbudzania antypatii? Zebrałem kilkadziesiąt zachowań, które skutkują zostaniem wyrzutkiem społecznym, samotnikiem, obiektem nienawiści i wiecznie odrzucanym. Niektórym ludziom moja lista pomoże wyzbyć się tych zachowań, ponieważ nie wszyscy zdają sobie sprawę z ich nieprawidłowości (np. mieli fatalne wzorce rodzinne i środowiskowe).

Nie wszystko jednak jest zawsze winą człowieka nielubianego, ponieważ może po prostu nie pasować do danej grupy, która np. ma inne poglądy. Plemienne tendencje ludzkie nie zawsze tolerują odmieńców, a ostatnio widzimy nasilenie takich zachowań.

Tak naprawdę mogłem napisać krótko, że wystarczy być mną i robić to co ja, by być nielubianym 😉 ale jednak poddam to analizie. Ot, żeby liczba słów się zgadzała.

W artykule użyłem niecodziennej formy, często przesadzonej, by była bardziej dosadna. Użyłem też formy męskiej dla zaoszczędzenia liczby słów, ale każda płeć może niszczyć relacje w bardzo podobny sposób z nielicznymi wyjątkami.

Oczywiście można kwestionować czy takie zachowana są słuszne, czy nie w poszczególnych przypadkach, ale na ogół będą one niszczyć relacje (gdy będą występować w dużych ilościach).

Ten temat uzupełnia się z moim artykułem o różnicach, które mogą nas skłócić.

Nielubiane osoby z którymi kończy się relacje/związki. Lista zachowań.

nielubiani

1. Mów zawsze o sobie

Bo po co komu dyskusje? Co ciebie interesują inni ludzie? Co się z nimi dzieje, co czują? Przecież to nudziarze, a ty nie będziesz fałszywy i nie będziesz mówił czegoś miłego. Mów o sobie, nigdy o nic nie pytaj, nigdy się nie zainteresuj drugim człowiekiem. Ty jesteś tutaj najważniejszy. Monolog będzie twoim wybawcą. Ktoś coś powiedział? Udaj, że słyszałeś, przytaknij i dalej mów o sobie. Jeśli to ktoś zapyta o coś ciebie to oczywiście odpowiadaj. Ciesz się, że ktoś postawił ciebie wyżej niż samego siebie. O to ci chodzi.

2. Ciebie zawsze boli bardziej

Ktoś nie może wstać? Zabolała go noga, ma zdrętwienie, a może paraliż? Tego za wiele na twój poziom cierpliwości. Urąga tobie spędzanie czasu w takim nieudolnym towarzystwie. A poza tym to ciebie boli bardziej i nic nie mówisz. Jakoś sobie radzisz. Nie to co te łamagi. Kim oni w ogóle są? Nieudacznicy.

3. Szczodrość? Wdzięczność? W dupach się poprzewracało!

Nie szerz niczego pozytywnego, nie bądź hojny, nie rób prezentów z serca – nawet ręcznie wykonanych. Nie rób niczego dla innych – nie jesteś przecież klaunem, który by skakał nad nimi. Uważaj każdego kto pragnie takich rzeczy za rozpuszczone dziecko i dlatego nie dostąpi zaszczytu dobrego zachowania z twojej strony.

Nawet jeśli ktoś zrobi coś dla ciebie dobrego, coś wniesie, z czegoś takiego korzystasz to nie dziękuj, nie zrewanżuj się, nie zapłać za wartość, którą dostajesz. Po prostu nikomu się to nie należy, ale tobie się należy. To jest twoje. Masz prawo. Inni niech nie stękają. Nie dasz nic od siebie, bo ludzie powinni być zdani tylko na siebie. Nie w twoim interesie jest, by ktoś miał lepiej. Ty korzystasz, inni mają problem.

4. Zawsze bądź w opozycji, zawsze bądź na przekór, nie okazuj życzliwości, wsparcia, miej agresywną postawę wobec ludzi

I nie chodzi by słodzić i by być fałszywym, ale żeby zachowywać się normalnie. U ciebie normalność to negatywizm.

Ktoś komuś umarł? Powiedz, że przesadza. Powiedz, że u Ciebie wszyscy żyją i jesteście szczęśliwi. Dobij człowieka. Przecież nie będziesz się rozczulał. To nie przystoi do twojego „twardego” charakteru.

Ktoś pochwalił się, że coś mu się udało? Powiedz, że zrobiłbyś to lepiej, że to żaden sukces, a poza tym są ważniejsze sprawy i niech się ten człowiek nie „obnosi”.

Ktoś o czymś mówi, może znalazł jakąś ciekawostkę w książce? Powiedz, że to idiotyzmy (za każdym razem) i zacznij mówić na swoje tematy oczekując dużo większej aprobaty. Wszak jeszcze ktoś by cię nazwał idiotą, a to by cię zabolało. Ale inni? Inni się nie liczą. Niech się z tobą liczą.

Ktoś cię o coś poprosił? Zrób na opak, a potem obwiń tą osobę, że cię nie docenia.

Jak rozmawiasz zawsze atakuj personalnie, zawsze odnoś się do emocji pogardliwie, zawsze rób tak, by kogoś poniżyć, nawet jeśli nie zrobił niczego złego. To twój cel przecież, po to żyjesz, tak wygrywasz. Nienawiścią, pogardą, ocenianiem i umniejszaniem. Jak komuś to nie będzie pasować to jeszcze powiedz, że dramatyzuje. Ty jesteś święty w swoich oczach i masz same prawa, a ktoś musi tylko ci ustępować.

A jeśli coś nie było powiedziane to insynuuj komuś, wmów. Wmawiaj, że ktoś coś zrobił, mimo, że nie zrobił. Nie masz dowodów. Ale mów tak. O to chodzi. Dowody są dla naiwnych, przekupionych, niemyślących samodzielnie. Ty jeden myślisz samodzielnie, dlatego „wiesz” o rzeczach, których nie trzeba niczym dowieść.

A jeśli ktoś ma jakiś problem? Powiedz, że ty sobie z nim radzisz. Powiedz, że nie znasz osoby, która nie dałaby sobie rady z nim. Zacznij generalizować jak powinni zachowywać się mężczyźni/kobiety/starsi/żonaci/mężatki/hetero/wysocy/niscy/bruneci/blondyni. Wmawiaj tej osobie wszystko co sądzisz (najlepiej negatywnego) na temat całej grupy ludzi. Ot, zamiast wesprzeć, lub wysłuchać – pouczaj, by ktoś się dostosował do ciebie i twoich wyobrażeń.

Ba. Strzel z liścia tą osobę, bo ciebie jej problemy denerwują, a ciebie się nie denerwuje.

5. Plotkuj

Wiesz doskonale z twoich przeżyć z równie miłymi ludźmi, że najlepszym sposobem na ciszę, lub na 'zjednanie’ ludzi jest plotka. Może obrażanie kogoś. Może kłamanie na jego temat. Może pokazanie braku wdzięczności. Może jakaś mitomania. Może wyolbrzymianie sytuacji z kogoś udziałem, by postawić go w złym świetle. Dawaj, siej w otoczeniu zamęt. Pokaż, że nie życzysz ludziom dobrze. Twórz więzi budując nieprzyjaciół i wrogów. O, spójrz! Stefan też nie lubi Maćka. A może Iwona też go nie lubi? Od tego zacznij. Mów, że ten człowiek jest do niczego, że to debil, źle się ubiera, źle wygląda. Klaszczcie sobie przy wyjściu, że nigdy mu się nic nie udaje i nie uda.

Potem i oni pojadą po tobie jak wyjdziesz. Tacy z was przyjaciele.

6. Nie pomagaj innym

Pomoc dorosłemu? Ty? Nie jesteś niańką. Ani terapeutą. W sumie to nie jesteś od tego. Jak w ogóle ktoś może chcieć zakręcić się wokół aury twojego sukcesu? Może on tobie pomóc (ewentualnie), choć raczej masz się za samowystarczalnego. Ludzie są zbędni i mają uważać tak jak ty uważasz. Nie rób niczego, by ktoś wzrósł dzięki tobie. Neguj, albo bądź obojętny. Tak jest, weź głęboki oddech i mów dalej: jestem silny, jestem zajebisty, jestem ponad nimi, niech się ode mnie uczą i będą jak ja – co z tymi ludźmi jest nie tak?

7. Na świecie jest tylko zło

Tak jest. Świat składa się tylko ze zła. Tak uważasz i tak postępujesz. Gardząc światem, gardząc ludźmi jesteś złem przed którym przestrzegasz. Mówisz o tym, by każdy się bał, by czuł zagrożenie, by nie był szczęśliwy. Świat to zło. Ludzie są najgorsi. Nie ma tu nic dobrego. Ty jesteś najlepszy i jedyny dobry. Oni muszą w to uwierzyć. Na końcu wszystko okręcisz tak, że nawet pobyt na pięknej, kolorowej polanie komuś zbrzydnie.

8. I tak umrzecie

Mów, że to co ludzie robią i tak nie ma sensu. Bo i tak wszyscy umrą. Bo i tak nic się nie zmieni. Po co mają wchodzić w związki, jak i tak im nie wyjdzie? Po co się leczyć, jeśli i tak to nie pomoże, a zaraz coś nowego z chorób się przypałęta? Dlaczego mają rzucić szkodliwe uzależnienie, jeśli trzeba na coś umrzeć? Twórz spiralę niekończącego się negowania pozytywnych działań innych, ponieważ na końcu jest ból, cierpienie, nicość i śmierć. Urodziłeś się po to, by nie docenić niczego i nikogo.

9. Zawsze wytykaj błędy, zawsze uważaj, że szklanka jest do połowy pusta

Nieważne co kto zrobi, ty zawsze znajdziesz taką wadę i taki błąd, byś ocenił to negatywnie. Byś pokazał, że ktoś mógł coś zrobić lepiej i nigdy nie będzie kimś wystarczającym. Ty jesteś wystarczający, dlatego pokazujesz innym, że mają się do ciebie dostosować.

Nie ma wielu rzeczy, które ludzie robią, by ciebie zadowoliły. Bo w tym wszystkim ty się liczysz, a nie oni. Tobie się nie podoba to nikomu ma się nie podobać.

Ktoś namalował obraz? Tu jest błąd, tam zła kreska, tam nie taki kolor. Wszystko byś zrobił lepiej. Ale nie robisz, bo po co? Jeszcze by wyszło, że nie zrobiłbyś lepiej. Ale w swoich myślach jesteś lepszy, bezbłędny, dlatego jesteś tak krytyczny i tak oceniający.

10. Szacunek? Tylko w jedną stronę

Odrzucasz ludzi, bo na szacunek muszą u ciebie zapracować. Nawet minimum szacunku, dzięki któremu potraktujesz kogoś łagodnie u ciebie nie istnieje, bo taka osoba najpierw musi wkupić się w twoje łaski, byś ją tolerował. Ogólnie mało kto spełnia twoje wymagania dlatego gardzisz ludźmi w dużych ilościach. Tylko nie rozumiesz czemu ciebie nie lubią. Przecież ty siebie lubisz, to ty jesteś człowiekiem który coś wie, umie, dobrze wygląda i daje radę. A do tego „logicznie” uważasz, że szanować ludzi nie należy. Dziwny jest ten świat, nie?

11. Bądź wredny, złośliwy, mściwy, sarkastyczny

Uważasz, że sarkazm to oznaka inteligencji. Chodzi o to, by kpić z ludzi w każdej sytuacji. Zrób komuś na złość – to cię podnieca. Podłóż świnię, niech ktoś się tłumaczy i będzie zwolniony z pracy. Zabawne, nie? W waszej toksycznej grupce w której budujecie głębokie przyjaźnie najpewniej tak właśnie jest.

Chwal się tymi cechami, miej się za wzór. Wiara w to uczyni cuda – dlatego nie zmienisz się.

12. Unikaj odpowiedzialności i obowiązków

Coś obiecałeś i tego nie uczyniłeś? Ale przecież nie mówiłeś słowa „obiecuję”, to też dlaczego ktoś ma do ciebie pretensje? Coś miałeś zrobić, by grupie poszło dobrze? A przecież miałeś ważniejsze sprawy, a poza tym za dużo od ciebie chcieli. Miałeś oddać pieniądze? Przecież osoba, która ci pożyczyła na pewno sobie da radę. Inaczej by ci nie pożyczała, nie? To ty jesteś w trudnej sytuacji, a nie ona.

Miałeś przygotować obiad na urodziny kolegi? Powiedz, że tego nie zrobisz, nawet jeśli masz reputację najlepszego kucharza na mieście. Dlaczego w ogóle ktoś coś chce od ciebie? Dlaczego cię tak nękają?

Rozpowiadaj sekrety innych, o to chodzi. Pozyskałeś cenne informacje jako szpieg. Mów wszystkim. Ciesz się ze swoich umiejętności zwodzenia i zawodzenia ludzi.

Skłamałeś? Tego wymagała sytuacja. Nawet jak oszukujesz to jest to wina kogoś innego. Robisz to dla kogoś dobra. Dla dobra relacji. O to chodzi. Zawsze masz wyjaśnienie czemu nie weźmiesz tego na klatę. Musiałeś to zrobić. Wina nie jest w tobie.

A jeśli mówiłeś piękne rzeczy, które nie doszły do skutku i nie masz nawet na nie małego wyjaśnienia? Oj tam, wcale nie manipulowałeś. Chodziło o dobre cele. Miało być dobrze. Tobie. Teraz. Reszta nie ma znaczenia. Winna jest Zośka, Mariusz, albo pogoda. Nie Ty.

13. Do wszystkiego podchodź pesymistycznie

Nie uda się, nie jest dobrze, będzie gorzej. Niczego nie da się zmienić. Wszystko to naiwność. Wszystko to idealizm. Nie da się i koniec. Jest to zapisane w gwiazdach, w naturze, a najbardziej w twoim negatywnym przekonaniu o ludziach i świecie.

Oczywiście pesymistyczne postawy czasem w rzeczywistości są realistyczne (jeśli mamy odpowiednie dane), ale łatwo przesunąć się w kierunku – „na nic to wszystko” i machnąć ręką.

14. Kłap dziobem lub wycofaj się całkowicie

Blablabla tratatata. Gdzie nie wejdziesz musisz powiedzieć swoje trzy grosze. Dziś byłeś tu, robiłeś to, masz takie plany, ta ściana jest taka, pogoda jest tamta. Nie słuchasz nikogo wokół, nakręcasz się, paplasz dalej, nawet jak próbują ci przerwać. Prowadzisz monologi, bo wszyscy muszą cię słuchać. Tobie nie wolno przerywać, bo musisz mówić, musisz oceniać, musisz punktować.

A może w drugą stronę? Milczysz, jesteś bierny, wybrałeś antyspołeczną drogę. Ludzie pomyślą, że masz ich gdzieś. I może masz? Więc dostajesz zwrotnie to samo.

Może w rzeczywistości jesteś nieśmiały? Ale ludzie nie zawsze odbiorą tego łagodnie, a przynajmniej nie ci, którym brak empatii i wiedzy na temat mechanizmu powstawania nieśmiałości.

15. Bądź inny, niż wszyscy… na siłę

Rób wszystko, by się ludzie ciebie brzydzili, by się ciebie bali, albo by się z ciebie śmiali, bo przecież by się czuć wyjątkowo musisz chodzić z warkoczami pod pachami, nie myć się przez rok jak sądzisz w celu „oczyszczenia energii Neptuna”, mówić zakodowanym językiem którego nikt nie rozumie, albo wozić się tak, jakbyś pięć taboretów pod pachami nosił. Wiadomo, musisz zwracać na siebie uwagę, a że będzie negatywna to nie ma to znaczenia.

Zatem rób coś głupiego i mów coś innego, niż wszyscy. Popełniaj gafę za gafą. Bądź creepy. W ten sposób staniesz się wyrzutkiem… i czasem to dobrze, bo przecież nie zawsze trzeba mówić jak stado baranów.

Ale pamiętaj, że geniuszy doceniają zwykle po śmierci. W innym wypadku możesz mieć wielu wrogów, albo będziesz traktowany jako błazen. Przyjaciół to nie przysparza, a jeśli nawet, to niewielu mówiących tylko twoim głosem.

Tak właśnie działa presja społeczna. By ludzie stosowali się do jakichś norm. Zwykle szeroko rozumianych jako współpraca społeczna. Ale jak ci tego nie trzeba to i lubienia przez nikogo ci nie trzeba.

Dużo łatwiej znielubić mężczyznę, ponieważ obie płcie zwykle wymagają od mężczyzn więcej

Na zakończenie tej części tekstu (w kolejnej wypiszę następne punkty) warto podkreślić która płeć i dlaczego łatwiej wzbudzi niechęć do siebie. Jeśli oceniamy którąś z płci czy zachowuje się odpowiednio i czy jest lubiana musimy wziąć pod uwagę więcej czynników czemu może być lubiana.

Dla mężczyzn pula błędów, egoizmu, zależności, chwiejności, emocjonalności, braku pewnych umiejętności, czy nieśmiałości będzie mniejsza. Według biologów uważa, że jesteśmy płcią testową, dlatego też żąda się od nas wyższej wartości, niż od kobiet.

Dlatego mamy wśród naszej płci więcej tzw. „przegrywów”, czyli mężczyzn szorujących doły społeczne, w tym samotnych mężczyzn, czy ofiary znęcania się, co powoduje tragiczniejsze skutki o których mówi się rzadko.

Społeczeństwo lubi zwycięzców, dlatego też osoby z wysokim statusem społecznym, z wygranymi w życiu będą miały większy margines błędu. Feministki budują swoje twierdzenia „uciemiężenia kobiet” oparte na pokazywaniu jedynie tych mężczyzn, którzy mają wysoki status, a jedynie tym pozwala się na więcej negatywnych zachowań (np. częściej mogą być chamscy). Ale to nie znaczy, że wszyscy mężczyźni mają ten przywilej (choć ja to nazywam szkodliwością i głupotą tolerujących takie zachowania).

Społeczeństwo wybacza też więcej ludziom atrakcyjnym fizycznie. I na ogół dzięki temu bardziej zyskują kobiety, które podobają się bardziej. I w tym wypadku też taki przywilej nie będzie tyczył 100% kobiet, ale tendencja będzie zachowana.

Do następnego!

Nowy profil na Facebooku

Spodobał Ci się mój artykuł, moja praca i działalność? Jesteś za tym, by strona nie zniknęła z internetu? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz pomóc i podziękować! Tylko dzięki regularnemu wsparciu np. darowizną można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Nie są to pożyczki, nie są to usługi. Jest to bezzwrotne wsparcie bez określonego celu świadczenia, czy też podziękowanie.

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach i o samych darowiznach.

UWAGA: Teksty zawarte na stronie mają charakter informacyjny, lub są zdaniem autora, a nie poradą naukowo-medyczną (mimo, że wiele z informacji jest zaczerpniętych z badań). Autor nie jest psychologiem, a pasjonatem takich treści, który przekazuje, lub interpretuje je. Dlatego treści mogą być niedokładne (acz nie muszą). Dystans jest wskazany.