The Red Pill

3
The Red Pill 1

Wsparcie w celu utrzymania strony i podziękowanie za pracę autoraStrona przestanie istnieć bez regularnego wsparcia, więc kliknij, by dać coś od siebie 🙂

The Red Pill jest walką z dyskryminacją mężczyzn, jego podstawą jest antyfeminizm. The Red Pill to obalanie kłamstw nt. relacji damsko-męskich, filozofia życia, motywacja do rozwoju. The Red Pill interesuje się problemami i prawami mężczyzn, ale też nienawiścią wobec mężczyzn, co jest lekceważone. Mój osobisty Red Pill promuje też antykobietocentryzm/antyginocentryzm, który istniejąc znieważa postulaty o równości płci, potęguje problemy, oraz nienawiść do mężczyzn i manipuluje umysłami coraz młodszych pokoleń. Efektem jest zniszczenie związków, rodzin, dzietności, małżeństw, wartości (jak odpowiedzialność, lojalność, wierność), moralności (jak zaniku szkalowania rozwiązłości, ukatrupienie monogamii, nietolerowania przemocy w wykonaniu kobiet), oraz współpracy płci.

The Red Pill czyli pomoc w zrozumieniu relacji

W jakiejś części TRP może też być stylem życia, ponieważ stawia na optymalizację naszych zachowań i osobowości, by żyło się nam lepiej (byśmy byli bardziej szczęśliwi), by ustrzec się przed problemami głównie tymi w związkach, małżeństwach i rodzinach. The Red Pill daje świadomość tego kim jesteśmy, jaki jest świat. Daje też wolność od wielu niesłusznie narzuconych odgórnie presji.

To jednak nie tak, że dostaniesz gotowe przepisy na wszystko, przeczytasz jeden, czy dwa artykuły ode mnie, klaśniesz w dłonie i będziesz miał to co sobie zażyczysz. Będziesz jedynie ciut bardziej świadomy, co pozwoli Ci wybrać nową drogę którą chcesz podążać, czyli nie tą które wpoiło Ci społeczeństwo.

Bez poznania wiedzy z zakresu The Red Pill nie wchodzimy w związki/małżeństwa świadomie. Te relacje są często dziełem przypadku, czy emocji, instynktu, a nie działania rozumu. Bez wiedzy posługujemy się prymitywną biologią, programem narzuconym przez rodziców, czy też tym wyniesionym z filmów (!). Jeśli chcemy zniwelować ryzyko zepsucia relacji, toksycznego wychowywania dzieci, uniknięcia kar planując małżeństwo, czy nie rozumiemy czemu spadło pożądanie w związku? The Red Pill ma na to odpowiedzi. Ma też odpowiedzi na to czym jest feminizm NAPRAWDĘ.

Uwaga: odłamów The Red Pill jest sporo, ja staram się prezentować wersję poprawioną przeze mnie, pozytywną. Nie każdy jednak oferuje taką formę jak ja. Z wersjami bardziej negatywnymi nie chcę mieć z wiele wspólnego, mimo, że podpisują się też jako TRP.

The Red Pill

Idea The Red Pill narodziła się przy pomocy filmu The Matrix w którym Neo musiał połknąć pigułkę, by zobaczyć inną rzeczywistość. By zobaczyć że jesteśmy niewolnikami systemu, wpływu zewnętrznego. Matrix odnosi się do mitów historycznych, gnostycyzmu, egzystencjalizmu czy nihilizmu. Z kolei założenie filmu opiera się na Jaskini platońskiej, sceptycyzmie Rene Descartesa, refleksjami Kanta o fenomenie istoty rzeczy czy rzeczy dla nas niepoznawalnych, „Snu Motyla” Zhuangziego, koncepcie symulacji rzeczywistości oraz koncepcji „Mózgu w naczyniu”. Każda z tych teorii zakłada istnienie alternatywnej rzeczywistości. Która jest prawdziwa? Wybierzesz sam(a).

Za wikipedią:

  • Wiedza, wolność i (czasami bolesna) prawda dotycząca rzeczywistości (red pill)
  • Fałsz, bezpieczeństwo i błoga ignorancja iluzji (blue pill)

Założenie The Red Pill. Wchłoń pigułkę, a otworzysz oczy

Podstawą The Red Pill jest uświadomienie jakie są realne cechy płci, jaka jest sytuacja płci, małżeństw i rodzin, czyli coś dzisiaj z łatwością atakowanego pod wpływem politycznej poprawności. The Blue Pill czyli obecny system niszczy wartościowe cechy płciowe, a także wszelkie dojrzałe wartości, zastępując je choćby narcyzmem, egoizmem i kultem roszczeniowej ofiary. Myślę, że system jest w fazie betatestów i ostateczny jego kształt zobaczymy za kilkadziesiąt lat. Ale wróćmy do sedna. Kiedy do gry wchodzi kobieca hipergamia (pożądanie i szanowanie tylko mężczyzn wysokiego statusu), jednocześnie gdy system karmi nas równością (obniżeniem wartości mężczyzn i ich męskości, wywyższeniem kobiet, a więc ich zmężnieniem) powoduje to głębokie problemy dla obu płci.

Są to różne kagańce dla mężczyzn w relacjach z kobietami, ale jest to też spadek atrakcyjności obu płci. W efekcie zachodzi niechęć do zakładania rodzin, czy też powstawania zdrowych związków. Niektórzy z tego drwią, ponieważ do Polski jeszcze nie przyszły wszelkie feministyczne przywileje dla kobiet, ale jeśli tego się nie zatrzyma to i do tego dojdzie. Na początek polecam obejrzeć film dokumentalny The Red Pill (2016), który został wyreżyserowany przez byłą feministkę.

The Red Pill (film) – link

Z filmu można dowiedzieć się ile problemów mają mężczyźni i chłopcy, a jak bardzo są uciszani, ośmieszani, zastraszani i obrażani, gdy o nich mówią. Poruszane są w nim problemy utraty zdrowia i życia w pracy, bezdomności, uzależnień, samobójstw, prac upadlających i w szkodliwych warunkach, fałszywych oskarżeń, które rujnują mężczyzn. Widzimy też problemy mężczyzn w sądach rodzinnych (jak im trudno wywalczyć opiekę nad dzieckiem, jak stają się jedynie płatnikami, nie mając już żadnego wpływu na wychowanie dziecka). Rozmawia się w nim o niesłusznych i wyniszczających alimentach, nawet gdy to nie mężczyźni zawinili rozpadem związku.

Jest mowa o wrabianiu mężczyzn w ojcostwo, wymaganiach społecznych wobec męskości, wiele dłuższych wyrokach za te same przestępstwa od kobiet, przemocy kobiet wobec mężczyzn (głównie psychicznej, ale i ostatnio fizycznej). Do tego jak niegdyś mężczyzna był przymuszany do utraty życia na wojnie, jak nie miał praw do głosowania, pomimo kłamstw, że tylko kobiety były „ograniczane”, jak miał przymus odbycia zasadniczej służby zawodowej, co było utratą wolności, pewnym niewolnictwem i wiele, wiele innych…

Film mówi o tym, że to niekoniecznie mężczyźni są uprzywilejowaną grupą, która pisze prawo pod własne korzyści i to kosztem kobiet. Film wyjaśnia, że to nie mężczyźni są ciemiężycielami, a kobiety wyłącznymi ofiarami. Film pokazuje, że ten cały pseudoopresyjny, męski świat zawsze był nastawiony na ochronę dzieci i kobiet. Nawet do dziś pokazuje, że problemy kobiet są ważniejsze, że problemy kobiet są odpowiedzialnością mężczyzn, a te męskie… cóż, najwyraźniej są wyłącznie własną winą tych mężczyzn, ich wybrakowania, słabości, czy wad. Ogólnie programów pomocowych dla kobiet jest dużo, dla mężczyzn mało tylko dlatego, że z kobiet zrobiono ofiary.

Głos The Red Pill: Feminizm niszczy wartości, żąda uprzywilejowania kobiet, nie chce słyszeć o kobiecej przemocy

I niestety to wszystko zostało zapoczątkowane przez feminizm, dziś szkodliwy twór, kompletnie niewalczący o równe postawy, a typowo wyłącznie pod kobiece interesy… właśnie kosztem mężczyzn, ale też rodzin i niestety rozpoczął falę konfliktowania płci. Także przy użyciu kłamstw, kreowania historii w taki sposób, by kobiety zawsze ukazywać jako te, które miały bardzo ciężko, a mężczyźni nie. Dziś feminizm nazywa się ginocentryzmem na sterydach, bo ginocentryzm był zawsze, a mężczyźni wobec siebie są absolutnie mniej czuli, niż dla kobiet. Empatia do mężczyzn, słuchanie naszej perspektywy – praktycznie nie istnieje i praktycznie nigdy nie jest to rozumiane. Nierzadko wini się nas za przeszłość i stosuje odpowiedzialność zbiorową.

Uznało się, że mężczyźni nie mają słabości, problemów, a raczej nie mogą ich mieć, nie mogą mówić, nie mogą na nic narzekać – z wszystkim walczyć, akceptować swoje położenie i odnosić wyłączne sukcesy. W innym wypadku są bezużyteczni i nawet nie mogą się nazywać mężczyznami. Ba, nie mogą nazywać się w ogóle ludźmi. I nikogo to nie obchodzi.

A często nawet jak zgłoszą problem, przemoc domową wobec siebie ze strony kobiety, czy przemoc seksualną – nie wierzy im się, obwinia się ich, wyśmiewa. Schroniska dla ofiar przemocy są wyłącznie kierowane do kobiet. Policja potrafi aresztować mężczyznę za pomówienie, a nawet gdy to on był ofiarą przemocy domowej. Policjant nie rozstrzyga sporu w awanturze i po zgłoszeniu – winny jest zawsze mężczyzna. I on tracić wolność, traci dom, traci pracę, pieniądze i reputację.

red pill

Świat ma klapki na oczach, jeśli chodzi o toksyczne kobiety, o seksizm ze strony kobiet, o nienawiść kobiet do mężczyzn, ale też o przemoc kobiet. Świat o tym nie mówi i nie chce mówić. Feminizm przyczynił się do tego znacznie. Bo one nie chcą współczuć ciemiężycielom i płci uprzywilejowanej za jaką mają mężczyzn. Jednak to bullshit i realizowanie swojej nienawiści, czy też patologicznego egocentryzmu.

Kłamstw i szkodliwych zachowań w przestrzeni publicznej jest wiele, a feminizm stał się też polityką – dlatego postanowiłem założyć tę stronę, by przybliżyć innych do prawdy, by przybliżyć wszelkie dane, by były jak najbardziej obiektywne. I nie chodzi tutaj o to, by kopiować feminizm, uważać mężczyzn za wyłączne ofiary, czy nie współczuć kobietom, które naprawdę doznały krzywd. Nie. Chodzi o to, by pokazać płcie w obiektywniejszym świetle. Obie. Feminizm tego nie robi. Feminizm skupia się na kobietach, wmawia, że kobiety to wyłączne ofiary i często niesłusznie atakuje mężczyzn. Tym jest to gorsze, że feminizm jest niestety dość popularny, wiele kobiet nawet nie zgadzając się, że są feministkami ma spójne z nimi poglądy. Feministki mają duży wpływ na prawo, na kulturę, na media. Są fundowane miliardami dolarów, a kobiety robią w tym celu samodzielne, duże zbiórki. Do tego mają swoje studia „gender” i nie tylko gdzie zostają zaprogramowane na dane poglądy. Mężczyźni walczący o prawa mężczyzn i mówiący o naszych problemach są w mniejszości. Większość jest nieprzebudzona, większość jest wychowywana przez takie kobiety i przesiąkają ich poglądami, czasem niestety zostają zmanipulowani. Zanim się przebudzą – trochę minie. Niestety głos jak nasz nie ma wielkich zasięgów, nie ma narzędzi promocyjnych, nie ma własnych pieniędzy, dlatego trudno o przebicie i trudno o to, by przebudzić w szybszy sposób większą ilość ludzi.

Ale co jest pocieszające, znajdują się empatyczne kobiety z otwartym umysłem, które stoją za nami. Są to kobiety The Red Pill, więc to nie jest tak, że jest to tylko „ruch mężczyzn”! Po prostu masa kobiet została zmanipulowana przez propagandę/inżynierię społeczną, to też ciężko im otworzyć umysł na nowe.

To co tutaj robię to walka o mężczyzn, którym należy się zrozumienie i współczucie. Mężczyzna to też człowiek (co jest dla wielu dziwne). Mężczyzna i kobieta nie powinni być wrogami. A to się dzieje na naszych oczach w mainstreamie. Mężczyzna jest demonizowany, jest źródłem zła, lub słabości. Kobieta jest idealizowana  – źródłem sprawiedliwości, siły i dobroci. Taka nienawistna retoryka dzieje się na naszych oczach w mniej lub bardziej bezpośredni sposób.

Romantycznie i feministycznie wychowywani mężczyźni mają problem

Najgorszą sytuację mają mężczyźni typu beta provider, czyli większość heteroseksualnej społeczności męskiej, która została wychowana w sposób romantyczny (uległy wobec kobiet, oczekującymi uczucia za dobre uczynki i wrażliwość). Mężczyźni ci aby utrzymać zainteresowanie kobiety, jej szacunek oraz pożądanie muszą sporo wnosić do związków – sporo więcej, niż kobiety, które czują się uprzywilejowane i nieskłonne do posiadania obowiązków wobec mężczyzn. Mężczyźni muszą zobowiązywać się, nierzadko płacić różnymi formami zaangażowania – niekiedy nawet bezpośrednio pieniędzmi. Dla kobiety taki mężczyzna jest kimś kogo można użyć, wykorzystać, okłamywać w czasie związku, a którego odstawić pod dowolnym pretekstem, gdy przestanie być potrzebny, lub pojawił się na jego miejsce ktoś z większymi zasobami.

Co innego pozostali mężczyźni, których jest mniej, a o których zabiegają kobiety i tylko oni są dla nich godni prawdziwej miłości (alfa). Dla kobiet to też problem, ponieważ czują podświadomie, że nie jest to ich dedykowana natura. Nie jest to ich prawdziwe szczęście, a mężczyźni wychowywani na przekór męskości coraz bardziej od siebie odpychają. I kobiety tak samo – wychowuje się je na „trudne charaktery”, nieskłonne do równego wkładu w związki, manipulujące w związkach i sprawach rozwodowych przez co mężczyźni też są coraz bardziej niechętni.

Kobiety szukają prawdziwych mężczyzn, dominujących, mimo że cechy macho są ukrócane przez feminazizm i filozofię The Blue Pill. Mężczyźni szukają prawdziwych kobiet, ale kobietom nakazuje się nie być już kobietami, a rywalizować, dążyć do władzy, kontrolować, zyskiwać cechy agresywne, bezwzględne. Imitacja mężczyzny, isn’t it?

Co się nie zmieniło?

Kobiety mają teraz wybór. Mogą wyjść za mąż, mogą nie wychodzić za mąż, mogą pracować, mogą nie mieć pracy, mogą być małżeństwem z dziećmi, mogą zawierać związki bez dzieci. Mężczyźni mają taki sam wybór, jaki zawsze mieli: praca, jeszcze cięższa praca na rzecz kobiety, lub więzienie. – Tim Allen

The Red Pill odkrywa złe zamiary ludzi, którzy stawiają kobiety w centrum społeczeństwa (ginocentryzm), by przy ich pomocy narzucić nowy, ale szkodliwy porządek (adoracja, mass media przepełnione zniewieścieniem, mężczyzna jest wrogiem, niedorajdą lub głupkiem – mimo, że wychowany został przez kobietę, to nie wini się kobiet). Problemy mężczyzn są mniej ważne dla społeczeństwa (w tym problemy mężczyzn z kobietami), o czym The Red Pill uświadamia. Jeśli masz empatię – wejdziesz w to. Niestety społeczeństwo aktualnie mamy konfliktowe, agresywne, spięte, empatia została ludziom obrzydzona. To jest cel elit i z tego mechanizmu trzeba wyjść dążąc do obiektywnego przedstawiania płci.

Strategie reprodukcyjne, czyli biologiczne zachowania płci wypaczane przez feministki

Obie płcie według The Red Pill mają inne strategie reprodukcyjne (nawet jeśli do reprodukcji nie dochodzi), więc jeśli jedna płeć chce sukcesów i władzy, to druga w niektórych sferach musi zostać ograniczona (np. nie ma dwóch, równych głów rodziny – dziś kobiety mają więcej praw w tym obszarze, czy też toleruje się kobiecą hipergamię, ale męskiej poligamii już nie). Nie ma czegoś takiego jak równość, ponieważ to utopia. Jedna płeć ulega drugiej dla jej zysków w danej sferze (np. bezpieczeństwo, lub wsparcie). Jedna płeć godzi się na uznanie wyższej wartości płci drugiej, jedna płeć uzyskuje większą empatię, druga ma z kolei więcej obowiązków narzuconych społecznie. Do równości tak daleko, jak feminizmowi do obiektywizmu.

Władzę powinna mieć płeć, która bierze na siebie większą odpowiedzialność, ale też od której wymaga się więcej. Są to mężczyźni, choć nie wszyscy. Plus z uległością do twarzy TYLKO KOBIETOM, co podkreślać będę nie raz – obrazuje stosunek płciowy i obrazują same poglądy kobiet na temat męskości, której szukają, ale też mężczyzn, którzy niezbyt lubią agresywne, dominujące, często toksyczne przez to kobiety.

*proszę zapoznać się z prawdziwym terminem uległości, bo wiele osób jest pod wpływem feministycznej propagandy gdzie uległość podawana jako najgorsza z możliwych wad (drugą jest bycie „kurą domową”) – ma to swój nikczemny cel. Uległość to jest też danie się sobą zaopiekować, podążanie, akceptacja, niechęć do rywalizacji z mężczyzną, co wyniszcza związki.

Wcześniej kobiety miały problem, z tym że były jakby uzależnione od mężczyzn (ale mężczyźni dawali coś w zamian, opiekę, utrzymanie, czy delikatniejsze traktowanie). Następnie wprowadziliśmy balans – ograniczanie obu płci, ale i wywyższanie energii obu płci, powiedzmy w krótkiej przestrzeni czasowej chrześcijaństwa, a nawet katolicyzmu. Feminizm aktualnie zapragnął odwrócić te role skrajnie, gdzie mężczyzna musi spełniać rolę jako niewolnik, uległy, winny wszystkiemu co złe i bezbronny, który jednocześnie nie jest marzeniem kobiet. To jest strzelanie sobie i całej cywilizacji zachodniej w kolano. Wszystkim się odechciewa.

The Red Pill (czerwona pigułka)

The Red Pill to alternatywne spojrzenie na rzeczywistość, głębsze i prawdziwsze

The Red Pill daje Ci rozwój, twarde stąpanie po ziemi i zgodność z naturą, a przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ. Chcesz prawdy i realizmu? Musisz być czerwony. Czasami będzie się to wiązać z samotnością, niezrozumieniem, ponieważ nie będziesz nadawał takimi falami jak ogłupione masy, ale pamiętajmy, że każdy ruch powoli przyciąga ludzi do siebie. Ludzie nie są ufni co do zmian, nowych koncepcji, więc przystosowują się powoli (no, chyba że jest wojna i trzeba przetrwać, a aktualnie jesteśmy na wojnie informacyjnej…).

„Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.” 

Celem The Red Pill jest starać się logicznie wyjaśniać zjawiska na poziomie ludzkim i zmaksymalizować ich efekty. Głównym celem The Blue Pill jest pomieszanie męskości z kobiecością, zmężnieniem kobiet i zniewieścieniem mężczyzn co jest nieodwracalną destrukcją społeczeństwa jakiego znamy. Zniszczeniem wartości, idei, rodzin, wszystkiego co zdołali zbudować nasi przodkowie wcześniej. Mimo, że ich działania nie były idealne, to w połączeniu z dzisiejszą wiedzą moglibyśmy pomagać grupom innym niż biały, heteroseksualny mężczyzna (kobiety, homoseksualiści, czarni itd.) ale w taki sposób, w którym nie będą traktowani specjalnie i nie będą narzucać swoich żądań większości. Szczególnie, że inne grupy, które robią z siebie ofiary – nie chcą słuchać wiedzy choćby przeze mnie przekazywanej. Jednym słowem nie chcą być traktowane równo, a lepiej.

Tu będę się powtarzał, ale należy zrozumieć, że jeśli wyjątki (nienormatywne, w tym porzucające wartości) próbują osiągać władzę i narzucać je normatywnej większości, to społeczeństwo się cofa, niszczy, ponieważ staje się nienormatywne. Powiedziałbym chore, ale nie jestem aż tak niepoprawny politycznie. Ktoś musi ustalić granice i będą to właśnie Red Pillowcy, jeśli inni tego ani nie zauważają, ani nie potrafią, ani tym bardziej jeśli nie chcą.

Część druga mojego artykułu o tej filozofii w porównaniu do feminizmu.

The Blue Pill, czyli domyślny program życia po rewolucji seksualnej (szkodliwe zakłamanie!)

The Blue Pill

Są też inne pigułki do wzięcia (Blue, Black czy Pink dla kobiet).

The Blue Pill jest standardową ideologią, w którą jest wyposażany każdy człowiek, który nie przyjął Czerwonej Pigułki. Zawiera ona zbiór praw, czy obowiązków które są narzucane, aby społeczność nabrała odpowiedniej formy (być wiecznie nieszczęśliwym i niespełnionym, ale też uważać dzięki feminizmowi, że kobiety są uciskane, a mężczyźni uciskającymi i nie ma tu miejsca na inne zdanie).

Rodzisz się dostając te prawa wytyczone z góry, w niektórych krajach jesteś chrzczony i pozyskujesz wiedzę religijną, media wpajają Ci pewne obrazy zachowań w relacjach, związkach. Filmy czy media pokazują kim powinieneś być i do czego dążyć. Gdy mówią szczęście to seks, szczęście to kobiety, szczęście to ładny wygląd, przemoc ma płeć męską to Ty w to wierzysz, póki tych bzdur nie zrewidujesz. Ale czy chcesz zagłębić się w to? Czy znasz powody, przyczyny i skutki tych zagadnień? Wiesz, że człowiek, gdy nie ma narzuconych potrzeb i zadań z góry, nie jest nieszczęśliwy? Takie i inne zachowania będziemy tłumaczyć na tym blogu, nawet w kontekście wychowywania dzieci i toksycznych rodzin.

Zachodnia kultura dba głównie o słabsze, czy problematyczne jednostki, ale tylko te, które nie należą do grupy białych heteroseksualnych mężczyzn. Te jednostki dodatkowo nie chcą czuć się słabszymi, więc zakłamują rzeczywistość, że są równe, a jednocześnie, że należy im się specjalne traktowanie/przywileje/parytety i inne pomoce. Oni dostają te przywileje właśnie dzięki temu, że są słabsi, wykreowani zostali na jedyne możliwe ofiary, ale nie chcą by mówić o tym wprost, ponieważ inne, niezbyt dobrze żyjące grupy mogą też zacząć mówić, że też są pokrzywdzone.

Niestety ci ludzie zamiast być wdzięczni za pomoc, to zaczęli się wywyższać i tworzyć wroga w mężczyźnie. Wierzysz w te działania oraz ich dobre skutki póki bierzesz The Blue Pill, a wychodzisz z tego stopniowo, kiedy zaczynasz myśleć, że coś tu nie gra, że nie jest to korzystne dla populacji, lub pomniejszych (mimo że najważniejszych dla szczęścia i trwania) grup jak rodzina.

Możesz zacząć od The Red Pill, ale nie każdy będzie potrafił przemianować swoje życie w sumie od samego początku. Wszystko o czym myślisz jest mieszanką instynktów i narzuconej moralności, byśmy odróżniali się od zwierząt, ale też by trzymać społeczeństwo według danego porządku, zasad, wartości. The Blue Pill chce widzieć świat jako lepszy niż jest, obiecuje rzeczy, których nie dosięgniesz, daje Ci cele niemożliwe do wypełnienia, bo nie żyjesz zgodnie z prawdą dotyczącą tego świata wokół.

Pamiętajcie, pigułki to tylko metafory rzeczywistości i jej alternatywy dające zrozumienie pewnych sfer życia.

Spodobał Ci się mój artykuł, moja praca, może cała idea i działalność? Jesteś za tym, by strona nie zniknęła z internetu? Spójrz poniżej w jaki sposób możesz pomóc i podziękować! Tylko dzięki wpłatom można ocenić, czy moja praca się przydaje i jest wartościowa. To wszystko co widzisz (ale i to co niewidoczne) jest pracą, poświęconym czasem i moimi inwestycjami. Nie zwlekaj z decyzją 🙂

Karta płatnicza - konto bankowe. Warto ustawić comiesięczne zlecenie wpłaty.

wpłata na konto bankowe

Nr konta: 20 1870 1045 2078 1033 2145 0001

Tytułem (wymagane!): Bezinteresowna darowizna

Nie są to pożyczki, nie są to usługi. Jest to bezzwrotne wsparcie bez określonego celu świadczenia, czy też podziękowanie.

Odbiorca: SW

Paypal - darowizna jednorazowa (kliknij w dany obrazek)

paypal wpłata

matrixpoland@o2.pl

Paypal - darowizna cykliczna (comiesięczna)

darowizna paypal

wpłata bitcoin

Adres portfela: 1BTR3p6kxRd7LKLMGvsT78kYk5DpmgHu9E

Czytaj więcej o podejmowanych działaniach i o samych darowiznach.