Świadomość związków jest tylko tutaj!

Strona służy obalaniu kłamstw na temat społeczeństwa, relacji międzyludzkich, płci (głównie marksizm, postmodernizm, małżeństwo, rodzina, miłość, seks, dobór płciowy). Strona ma za zadanie opisywać system, w którym żyjemy. Na stronie poruszymy także tematy ideowe i kulturowe. Społeczne tematy najczęściej są związane z tym co nam najbliższe, czyli związkami międzyludzkimi (także toksycznymi), w tym jeśli chodzi o naturę kobiet (które da się zrozumieć wbrew temu co się mówi i które nie są wyłącznymi ofiarami jak twierdzi feminizm, czy co się twierdzi w sądach rodzinnych). Strona zajmuje się też męskim rozwojem, męskimi potrzebami, tym co lubimy i męskimi problemami, w tym przeróżnymi formami przemocy kobiet, bo nimi nie zajmuje się dzisiaj praktycznie nikt. Mężczyźni przestają chcieć dbać o społeczeństwo, które nie dba o nich. W obecnym systemie, w którym żyjemy obniżono status nam mężczyznom, ojcom i mężom, przez co nie wszyscy odnajdują się w nowych rolach i nie wiedzą jakie czyhają na nich zagrożenia, w tym rozpady związków (i teraz wyłączasz stronę, jeśli sądzisz, że Ciebie to nie spotka), ale i nie wiedzą o konkretnej roli, w której mogą spełniać.

Strona oferuje także materiały dla kobiet, dlatego zapraszam wszystkie kobiety z otwartym umysłem i odpowiednim poziomem empatii!

świadomość związków, dyskryminacja mężczyzn i prawa ojców
I tak są traktowani ojcowie w tym systemie. Mężczyzna to ma być chodzący bankomat i nikogo nie obchodzi, że jest niewinny, że kobieta (matka) zachowuje się gorzej, że stosuje przemoc, czy nawet, że składa fałszywe oskarżenia. Mężczyzna ma jedynie przyjąć na klatę swoją dolę, a dziecko tak naprawdę nie jest jego. W niektórych krajach nawet testy DNA na ojcostwo są zakazane.

Podobnie nie możemy wspierać niedojrzałych postaw kobiet, które tworzy ten system. Mianowicie, gdy mężczyzna mówi PEŁNIĘ PRAWDY:

To reakcjami dzisiejszych, wykreowanych przez feminizm toksycznie, egocentrycznych i antymęskich kobiet są reakcje tego typu:

Wielokrotnie będę wyjaśniał na tej stronie jak bardzo pani numer jeden się myli w temacie, że to mężczyzna jest uprzywilejowany (spójrzcie choć w ten temat). Feminizm kłamie i kreuje kobiety na jedyne możliwe ofiary, a wyznające go “ideolożki” na nieuznające faktów, antypartnerskie, skupione na sobie, zaślepione, nastawione mizoandrycznie niewolnice destruktywnego systemu. Druga pani reaguje podobnie – szydzeniem z mężczyzn, szydzeniem z faktów: umniejszaniu ról męża, partnera i ojca w społeczeństwie. Czy taka kobieta myśli o czymkolwiek poza czubkiem własnego nosa? Czy taka kobieta ma prawo mówić, że jest w stanie kochać mężczyzn, innych niż podporządkowanych jej, a więc także antymęskich? Czy taka kobieta potwierdza opinie, że to kobiety są bardziej empatyczne od mężczyzn? Ale do niej to już nie dotrze, bo została zindoktrynowana i będzie bronić swego posterunku, choćby był najbardziej szkodliwym społecznie.

Musicie zrozumieć, że to co się dzieje na naszych oczach to manipulacja. Zniszczenie rasy białej przy pomocy kobiet i następnie Islamu. Grup, którym wmówiło się, że są uciemiężone i należy im pomóc. Czyli tworzyć zło pod przykrywką dobrych intencji (inżynieria społeczna). Tylko wnikliwi to rozumieją, dlatego i tylko tacy będą czytać moją stronę.

Kobiety wykreowane przez feminizm uznają, że winą za całe zło obarczać należy mężczyzn, że to mężczyźni mają złe cechy, więc jej agresywne, czy nawet pasywno-agresywne reakcje wobec nas są usprawiedliwione. Mężczyzna = coraz większy brak głosu w społeczeństwie, rodzinie, związkach, czy jeśli chodzi o sferę seksualną. Czy podnoszenie tego w kontekście mówienia o “równości” jest to niesłuszne? Czy mając wgląd na dobro dzieci, ale też możliwości harmonijnego budowania związków, nie powinno się podważać takich postaw kobiet, które zawsze sprzeciwiają się mężczyźnie? To wygląda jedynie na zemstę i to bardzo małostkową, za patriarchat, którego nigdy nawet na oczy nie widziały i nigdy nie poczuły, że są naprawdę źle traktowane. Ba, w zdecydowanie większej ilości przypadków, to kobiety w społeczeństwie traktuje się mocno ulgowo i delikatnie, kobietom współczuje i pomaga (luka empatii) – co swoją toksyczną postawą ze zrzutu ekranu udowadnia. I pomimo tego,  że kobieta jest ważniejsza dla społeczeństwa jako płeć, to o swoich zdecydowanie mniejszych cierpieniach krzyczy głośniej, tym samym zagłuszając równość, sprawiedliwość i obiektywizm. A od takich postaw do bardzo szkodliwego narcyzmu droga bardzo bliska. Do zaślepienia, do niezauważania w pełni drugiego człowieka w postaci mężczyzny i kompletnego przez to niezrozumienia dlaczego tylu mężczyzn się wycofuje, dlaczego nie chce małżeństw, dlaczego nie chce i nie może pomagać kobietom. Te wszelkie postawy dzisiejszych mężczyzn są tylko reakcją na postawy dzisiejszych kobiet. Wszystko z siebie wynika.

Ten system nastawia idealnie płcie przeciw sobie. Idealnie niszczy rodzinę, tradycje i wartości tj. miłość, lojalność, empatię i oddanie. Idealnie osłabia społeczeństwo osłabieniem mężczyzn, twórców cywilizacji, tego wszystkiego na czym my i przede wszystkim te niedoceniające tego wszystkiego kobiety korzystają. Ale one winne nie są, bo są prowadzone przez toksyczną ideologię, emocjonalnie już zaprogramowane, z wykorzystaniem słabości ich natury biologicznej, niechęci do faktów i wyjścia poza obręb metaforycznej “jaskini” (czy też dzisiaj ogniska domowego, którego kobiecość miała chronić – a społeczeństwo na odwrót, budować miał mężczyzna, troszczący się o to wszystko co na zewnątrz).

Pamiętajmy co mówił Le Bon w “Psychologii tłumu” – inteligentnych ludzi z otwartymi umysłami jest zdecydowanie mniej, zatem możemy odnaleźć się w tym właśnie, stworzonym przeze mnie miejscu.

Strona nie jest nastawiona na szerzenie negatywnych emocji do jakiejkolwiek grupy społecznej. Jeśli ktoś tak odczuwa, nie jestem w stanie negować projekcji tych osób. Proszę zrozumieć dokładną ideę strony. Jest nią świadomość, która nie zawsze jest kolorowa. Wielu ludzi zderza się ze ścianą i nie chce poszerzać swojej strefy komfortu, jeśli chodzi o poglądy. W Świadomości Związków tłumaczymy cechy obu płci, które sprzyjają (lub nie) budowaniu relacji, które mimo, że są przyjęte systemowo – mogą długofalowo szkodzić obu płciom, tak jak chociażby nadrzędna rola kobiety w rodzinie.

W większości domów rządzą kobiety, po partyzancku. 
Jak ta przysłowiowa szyja, która obraca ojcem, głową rodziny. Jeżeli mężczyzna kocha kobietę, to nie ma szans w tej konfrontacji. Bo ona bardziej kocha dziecko i ma instrumentalny stosunek do mężczyzny. – Marek Liciński

Informujemy, że odpowiedni poziom szczęścia kobiety uzyskują czując się bezpiecznie – mężczyźni, gdy są szanowani. W ginocentrycznym świecie zapewniamy tylko to pierwsze, by drugie odebrać. Promowana jest mizoandria i osłabienie roli mężczyzn do najniższego szczebla.
Nie postulujemy z kolei przymuszania do wchodzenia w relacje z nieatrakcyjnymi dla nas osobami, ale tłumaczymy przyczyny i skutki. Mówimy także, że system wykreował nierealistyczne i zakłamane oczekiwania wobec cech i zasobów danej płci. Na mojej stronie wspieramy prawa mężczyzn (możecie kojarzyć z tzw. MRA).

Na moim blogu wspieramy Myślenie systemowe (link) – ponieważ przyczyny i skutki są rozgałęziane w sposób, który nie jest domyślnie nauczany. Proszę mieć na uwadze, że nie da się tego prosto zrozumieć nie angażując się w naszą ideę głębiej.

świadomość związków jest tutaj
Na którym etapie Wy jesteście?

Na stronie podchodzimy też do wielu tematów pod kątem psychologii powszechnej i ewolucyjnej, więc tematy czasem wykraczać będą poza ten obszar, a zajmować się tym co spotyka nas w życiu, w codziennych i niecodziennych sytuacjach.

Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec lub kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym. – Budda.

Społeczeństwo ma narzucone pewne normy, a także pewną wiedzę, którą wykorzystuje w dalszym życiu. Nie musisz korzystać z tego PROGRAMU, którym de facto jest. Możesz się odłączyć od Matrixu, gdy przyjmiesz inne spojrzenie, które staram się pokazać. Im większa ilość nas będzie, tym szybciej przejdziemy na wyższy poziom świadomości, co będzie służyć wszystkim w osiąganiu harmonii, spokoju, szczęścia i wielu innych uczuć, które są kasowane przez system zastępując chociażby poczuciem winy, frustracją, czy niedostatkiem (a tak naprawdę tylko wiedzy i rozumowania na jakim świecie my żyjemy).

Moja rada: jeśli przeczytałeś(aś) jeden tekst, który Ci się nie spodobał i się z nim nie zgadzasz – nie rezygnuj po nim. Jest wiele innych tematów i kategorii, którymi się zajmuję, które powinny zatrzymać Cię z nami, tylko należy dobrze trafić i umieć filtrować treści. Pytaj i proponuj treści, bo nie wierzę, że nie masz żadnych przemyśleń!

Na ten moment można wyróżnić kilka głównych działów na stronie:

  • relacje międzyludzkie, w tym romantyczne (miłosne, czy seksualne), pisane z perspektywy optymalnych, męskich strategii, męskiego rozwoju, ale i strategii korzystnych dla większości społeczeństwa
  • psychologia rodzin i małżeństw (obie sfery dzisiaj zostały zniszczone)
  • toksyczni ludzie (co jest efektem promowania narcyzmu i psychopatii w społeczeństwie)
  • ginocentryzm, postmodernizm, marksizm kulturowy, który wypacza ideę równości i aby nas skonfliktować tworzy w kobietach cechy nieatrakcyjny, rywalizujący charakter pseudoniezależnego pseudomężczyzny (o zmianach mężczyzn będzie u nas mniej, bo tym zajmuje się 99% innych portali)
  • obalanie kłamstw feminizmu (więcej o szkodliwości feminizmu tutaj – KLIK)
  • przemoc w rodzinie: przemoc kobiet, partnerek, żon i matek (czyli m.in męskie problemy, nauka selekcjonowania odpowiednich kobiet, nauka radzenia sobie z nimi, alienacja rodzicielska)
  • świadomość inżynierii społecznych i programowania społecznego (a więc dla przykładu teorie typu: czemu nie jesteś szczęśliwy i czemu sądzisz, że musisz być, czemu musisz gonić? dlaczego zepchnięto rolę ojców w rodzinie?)

Jesteśmy uczeni mieć zupełnie inne zdanie, niż to, które przekazuję. Na samym początku można zareagować, że wszystko co piszę jest nieprawdą. O tym zobaczysz na obrazku w połowie tego tekstu (fazy integracji ze Świadomością Związków, przeciwnych systemowi Blue Pill). Poruszane tematy i treści będą zapewne zmieniane, czy będą ewoluować. Będzie to podyktowane potrzebami zainteresowanych i moją rozwijającą się wiedzą.

Zauważcie jakich “kobiet” nie tolerujemy! Zauważcie agresję (przemoc psychiczną), płytkość, pogardę (ten mężczyzna nie ma kobiety, czy doświadczenia i to miałoby świadczyć według niej o posiadaniu racji), szantaż, groźby, wściekłość tylko dlatego, że mężczyzna wrzucił na swoją tablicę facebooka mój artykuł o fałszowaniu ojcostwa! Widząc tak duże nagromadzenie agresji możemy stwierdzić, że piszę prawdę, obnażam to co jest uciszane. Musimy to kontynuować razem, jeśli zależy nam na społeczeństwie.

grozby kobiet

A poniżej zobaczycie wywiad, który służy nam za wzór. To wywiad Wojciecha Cejrowskiego z kobietą, której nie nazwiesz feministką. To gatunek kobiet na wymarciu!

 

Także polecam film dokumentalny o wdzięcznej i zaskakującej nazwie – The Red Pill (2016):

The Red Pill na Wikipedii

Film The Red Pill do obejrzenia na cda.pl

Reżyserką jest była feministka Cassie Jaye.

Ale i choćby wiele książek, jak Lalka Bolesława Prusa, która podaje nam wiele obserwacji na temat związków sprzed lat.

„Dalibóg, nie znam ani jednej kobiety, w której ciągłym towarzystwie nie zgłupiałbym w pół roku.” – Julian Ochocki do Stanisława Wokulskiego.

Witkacy też opisywał podejście kobiet, które zakłada, że wszystkiemu co złe zawsze winny jest mężczyzna i nie ma prawa przyznać się do bycia ofiarą (czyli nie mamy prawa winić kobiet i nie podnosić do odpowiedzialności, nawet gdy realnie są winne):

Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra, jest kobietą – to wystarcza, a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni.

August Strindberg:

Kobieta schwytana na gorącym uczynku jest niebezpieczna, bowiem jej występek i tak wielokrotnie spadnie na twoją głowę.

To wzmaga w społeczeństwie myślenie, że przemoc rzeczywiście ma płeć męską, a ofiarami są wyłącznie kobiety. Jeśli związek nie wyjdzie – wina mężczyzny. Jeśli kobieta jest toksyczna – wina mężczyzny. Jeśli kobieta została wykorzystana przez mężczyznę – wina mężczyzny. Jeśli mężczyzna został wykorzystany przez kobietę – wina mężczyzny. Jeśli wychowamy przestępcę – wina mężczyzny. Niestety to nieprawda. Takie jednostronne myślenie wychowuje zniszczonych, coraz słabszych mężczyzn, niedojrzałe, roszczeniowe kobiety i nakłada na mężczyzn podwójną presję, przez co popełniamy do 8x więcej samobójstw niż kobiety (wypadków drogowych i śmierci z powodu chorób serca jest mniej), popadamy w depresję (do której nie można się przyznać, bo to “słabość”), czy alkoholizm (jest to maskowanie problemów), a same kobiety wykształcają nieznośny, wymagający toksycznej i nadwymiarowej uwagi (tzw. “atencji”), narcystyczny charakter. Pamiętajmy nawet, że 80% pedofilów miało matki ich molestujące, więc czy warto zrzucać z kobiety odpowiedzialność, a winić tylko mężczyzn? Czy ktoś dzisiaj kwestionuje matkę, jako rodzica tak samo, jak ojca?

Długofalowo takie podejście (czyli czczenie matriarchalnych strategii seksualnych) nie przynosi dobrych skutków dla nikogo, ponieważ uczy skupiania na sobie. Widzimy to po tym jak zmieniły się płcie, rodzina, małżeństwo, wartości. Jak wiele jest rozwodów i że po prostu – istnieje konflikt płci, który jest na rękę elitom (nauczeni jesteśmy rywalizacji ze sobą, zamiast kooperacji i wzajemnego uzupełniania się dla osiągnięcia harmonii). Kobiety nie chcą się wiązać z mężczyznami uległymi, o niskim statusie społecznym z powodu hipergamii. Mężczyźni z kolei nie chcą agresywnych, rywalizujących z nami kobiet, wywyższających się i z wysokim mniemaniem o sobie (czyli o cechach narcystycznych). Jednak takie cechy płci tworzy obecny system, więc konflikty i coraz większa niechęć płci nie są niczym dziwnym.

By społeczeństwo Świadomości Związków się rozwijało potrzebujemy większej i silniejszej społeczności, dlatego jeśli podoba Ci się nasza działalność, chcesz by nadal się rozwijała i istniała, to możesz ją wspomóc:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Jeśli pragniesz się ze mną skontaktować, masz pytania, chcesz podesłać temat do opracowania, potrzebujesz porady, rozmowy, albo chcesz w jakimś sensie mi pomóc użyj tego formularza:

Kontakt

Dostępny jest też w menu w lewym-górnym rogu.

W tym menu ujrzysz też kilka ważnych informacji, jak słownik, rozwinięcie idei bloga (bardzo ważne), czy najczęściej zadawane pytania!

Zachęcam też do założenia konta na stronie i dyskutowania pod tekstami.

Rejestracja

Warto też obejrzeć i polubić fanpage na facebooku, dzięki któremu strona uzyska dostęp do większej liczby społeczności.


Blog będzie poświęcał uwagę sprawom dotyczącym naszego codziennego życia, związków, rodziny, wszelkich relacji, seksu, seksualności, rozstań, kariery, optymalizacji naszej osobowości, the game (podrywu), spraw psychiki, czy wydobywania naturalnych cech naszej płci. Wszystko to rozpisujemy w oparciu o mój zmysł obserwacji (który uznasz za trafny, lub nie, gdy zostaniesz z nami), ale czasem też bazujemy na pewnych zagadnieniach The Red Pill (ten film należy więc obejrzeć). Będziemy też analizować aspekty związków, naszego życia, rozdrabniać je na czynniki pierwsze, by móc sobie pomóc z każdym zagadnieniem. Będziemy szukać przyczyn złego samopoczucia, dobrych rozwiązań, ale też konsekwencji modelowania płciowością. Tematów typowo życiowych także nie powinno być tak mało, ale to się okaże 😉 Będziemy próbować zrozumieć czym jest otaczający nasz świat i nierzadko będziemy odkrywać zakłamanie w bliskim nam obszarach naszego życia. Świadomość Związków będą czytać tylko ludzie z otwartym umysłem, zastanawiający się nad tym co się dzieje wokół nich, a także ci dla których ważne jest społeczeństwo, oraz jego mechanizmy działania.

Jeśli połkniesz filozofię Świadomości Związków, powrót do rzeczywistości nie będzie możliwy 😉

Możesz się jakiś czas z nami nie zgadzać, szczególnie jeśli przeczytałeś tylko kilka tekstów, ale to przechodzi. Po prostu czujesz, że wyłamujesz się z systemu, który karmi Cię kłamstwami i organizm stosuje mechanizmy obronne.

Prawda jest jak tlen, dostaniesz za dużo i się rozchorujesz. – Jonathan Carroll

Czytelnicy są skarbnicą wiedzy, więc mam nadzieję, że i Ty pomożesz rozbudować społeczność, podając ciekawe tematy do opracowania, linki o sprawach społecznych, o płciach, czy pisząc zwykły komentarz. Lajkując posty zwiększasz zasięg i szanse, że facebook wyświetli Ci mój wpis w pierwszej kolejności. Po prostu pokaż, że jesteś. Każdy pracownik jednak potrzebuje motywacji do działania, więc zapraszam też do zostania dobrowolnym darczyńcą.

Ideą Świadomości Związków za to nie jest zwiększanie powodzenia w kontekście seksualnym dla obu płci, a na pewno nie pierwszą jego składową, co często społeczności jest zarzucane. Blog także pragnie delegalizować kołczing, który znamy, który jedyne co robi, to manipuluje emocjami odbiorców (czyli robi to co robi niestety wielu polityków, o czym też warto wiedzieć).

Nie bądź znieczulony społecznie:


Na początku polecam przeczytać te ważne teksty, by wiedzieć, skąd wzięła się idea na obalanie kłamstw na temat społeczeństwa, płci i relacji międzyludzkich:

Czym jest The Red Pill, oraz co oferują inne pigułki?

i

Czym jest The Red Pill (nie jest jak feminizm)

Tematów do poczytania jest naprawdę dużo. Pytaj śmiało, a polecę coś co warto poznać z gąszczu tekstów.

Ważna zasada: nie atakuj człowieka ani jego emocji, jeśli masz chęć krytykować jego pracę. Atakuj meritum, ideę, przedmiot dyskusji. To jest jedna z najważniejszych zasad dyskutowania, dzięki której można osiągnąć jakiekolwiek porozumienie.

Po więcej informacji o idei bloga, często zadawanych pytaniach (FAQ), oraz autorze strony (czyli mnie) odsyłam do menu – lewy góry róg witryny. Tam też można znaleźć kategorie i archiwa wpisów.

obalaniu kłamstw na temat społeczeństwa, relacji międzyludzkich

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Zestawy komentarzy
3 Zestawy odpowiedzi
2 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
6 Autorzy komentarzy
DonaldFanatykMGTOWRedPillerPLTakijakiWielki Mizogin Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MarkZark
Użytkownik
MarkZark

U mnie nie było pięciu etapów. Poczułem się jak by ktoś nareszcie zebrał, opisał i nazwał rzeczy które odkryłem na podstawie doświadczeń własnych, innych ludzi i obserwując otaczający mnie świat.

Dokument o ruchu związanym z prawami mężczyzn i o kobiecie która kiedy go nakręciła to przestała być feministką:
https://www.cda.pl/video/16765484b

Wielki Mizogin
Gość
Wielki Mizogin

coz po sieci kraza filmy o powrocie do meskosci tego co feminazi zniszczylo, ale nadal dalej tych pustakow jest tyle. dopuki nie zobacze marszow kobiet przeciwko feminazi i broniacych mezczyzn to nie uwierze. plus do tego nie ma co sie za nie brac. wpierw likwidacja feminazi, sjw, antifa i rownouprawnienei w sadach, potem czas by kobiety zaczely sie zmieniac z kurew nastawionych na kase na partnerki. ale jak to mowia “patrz co baba robi, a nie mowi”

Takijaki
Gość
Takijaki

Ale wiecie tak jak wśród kobiet trafiaja się zle osobniki tak i wsrod facetow, pod tym wzgledem jestesmy podobni, jak dla mnie grunt to wybrac odpowiednia osobe i tyle, a co do tych feminazi to ich sie nie traktuje powaznie, to taki smiech na sali 😉

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

jak dla mnie grunt to wybrac odpowiednia osobe i tyle

Teoretycznie tak, ale praktyka pokazuje jak bardzo jest to trudne, bo przecież blisko połowa małżeństw w Polsce kończy się rozwodem. Przecież ci ludzie wchodząc w związek małżeński na pewno byli przekonani, że wybrali dobrze. Zakładając, że stan narzeczeństwa trwał rok, to ten rok częstego spotykania siebie nawzajem nie wystarczył to stwierdzenia, czy ta druga osoba jest odpowiednia.

Autor strony stara się po prostu zwracać uwagę na zachowania, które być może często się ignoruje, a które nie wróżą związkowi dobrze.

Donald
Gość
Donald

Bajka, ujmująca tematykę tej strony ….

DLA MATKI ZIEMI OPOWIEŚĆ O OGNIU.

Bardzo dawno temu, kiedy drzewa mogły mówić, wszystko było inaczej. Ziemi nie rozdrapywała socha oracza, lasy rosły dziewicze i ani jedno drzewo nie zostało zrąbane na opał, albowiem ludzie nie znali ognia.

Tak, tak, ognia nie było, a ludzie obchodzili się bez niego. Kiedy czegoś nie znasz, tego i nie pragniesz…

Drzewa w lasach szeptały ludziom:
– Żyjcie pod naszą osłoną wiecznie. Nakarmimy was swoimi owocami. Kochajcie nas, a my weźmiemy wasz ból, ukoimy was, damy wam schronienie u naszych korzeni i pożywienie z naszych gałęzi.

Matka-Ziemia otaczała opieką swoje dzieci. Nie dawała im głodować, we właściwym czasie podkładała płody. Poiła kryształowymi wodami rzek i strumieni. Otaczała ciepłą, wilgotną troską, a ludziom było przestronnie w tym zielonkawym półmroku. Żyli nie zastanawiając się po co! Nie umieli myśleć, bo swoje myślenie oddali Matce-Ziemi i ona myślała za nich. Cieszyli się ze wszystkiego, co Matka im dawała, a ich dziecięce radości napełniały ją cichym, spokojnym szczęściem.

Wszystko byłoby pięknie, ale Ten, Który Był Zawsze i Który Dał Matce Ludzi dopytywał się:
– Jak długo będziesz ich niańczyła? Czyż po to ci ich dałem? Oni powinni rozwijać się i tworzyć!… A ty chowasz ich pod koronami swoich drzew, pod chmurami – przed migotaniem gwiazd, przed wabiącym przyciąganiem Nieba! Oni nie należą do ciebie! Ich dom – to Mój Dom! Dlaczego poisz ich i karmisz tak po prostu? Daj im zajęcie, niechaj chociaż myślą!

Matka zgadzała się, bowiem z Tym, Który Był Zawsze nie można się sprzeczać, tak jak nie sposób poddawać w wątpliwość Prawdy!

Ale kiedy Ten, Który Posłał Ludzi powiedział wszystko, Matka postanowiła: ” Jeżeli ludzi oddano pod moją opiekę i wychowanie to należy otoczyć ich wszechstronną opieką, postępować tak, żeby nie znali trosk i żyli w dostatku, tylko wówczas wyrosną na silnych i dobrych…” A w zamian Matka oczekiwała niewiele – żeby ją kochali… Wszystko pozostałe brała na siebie – ona odczuwała za ludzi. I kiedy oni coś odczuwali, to nie odczuwali tego bezpośrednio, ale poprzez Matkę. Ona myślała za nich, a oni łowiąc myśl, nawet nie wiedzieli, że myśl ta jest myślą Matki! Bardzo się bała, że do głów jej wychowanków przyjdą złe myśli i uczucia, dlatego starała się nie przepuścić bez kontroli ani jednej myśli z otaczającego świata. Wybierała potrzebne, a niepotrzebne po prostu odrzucała. W swojej miłości była przekonana, że postępuje mądrze i odgradza dzieci od świata zła.

A ludziom dobrze było w świecie wolnym od trosk i żyli pierwotną miłością, która zamieszkała w ich sercu. Odczuwali ją w sobie jako pulsującą kulkę, rozpalającą się dniem i przygasającą na noc…

I tylko ta miłość była w ludziach, natomiast namiętności, cierpienia, poszukiwania, dążenia – to wszystko dawno zapomnieli, odkąd pierwsi z nich rodzili się na Ziemi, a ona otoczyła ich swoim ciepłym, wilgotnym, zielonym oddechem…
– Matko, ja czuję udrękę ciała! – mówiło przerośnięte dziecię. I matka dawała mu kobietę, taką właśnie, jaka była mu potrzebna, i żeniła ich, i wszyscy wiedzieli, że tak będzie zawsze! I ludzie chodzili po lasach, kłaniali się drzewom, które były jednym z Matką, i powierzali im swoje pragnienia. A Matka skwapliwie je zaspokajała.

Bezgraniczna była cierpliwość Tego, Który Był Zawsze. Patrzył na Ziemię z bezkresnych głębin Swojego Domu i ubolewał nad tym, że Matka mimo wszystko nie zdołała przełamać swojej ślepej miłości do ludzi. Wiedział, że nadejdzie czas, kiedy ludzie opuszczą kolebkę bierności i rozpoczną poszukiwania… Zaczną szukać tego, co zawsze było obok – Prawdy Życia. Ale oczy od dawna zamknięte będą się otwierały z trudem i bólem. Dlatego, że im dłużej człowiek przebywa w ciemności, tym bardziej bolesne staje się dla niego patrzenie na światło dnia i tym bardziej potrzebuje czasu oraz ostrożności – inaczej światło oślepi już na zawsze…

Ten, Który Był Zawsze wiedział wszystko i nie przyspieszał biegu wydarzeń. Albowiem wszystko w świecie powinno dziać się we właściwym czasie. Właściwy czas to jeden z filarów Ogólnego Porządku Wszechświata.

Jak długo jeszcze trwała szczęśliwa niewiedza ludzi w ciszy i spokoju Macierzyńskiej miłości – trudno powiedzieć. Czas płynął wtedy powoli i jeden dzień mógł ciągnąć się jak miesiące…

Ale dzień nastał! I wśród ludzi pojawił się Odszczepieniec. Rósł jak wszyscy, ale czasami zastygał w rozmyślaniach. Wydoroślał jak wszyscy i coraz częściej przychodził do starszych ze swoimi pytaniami. A ponieważ nie otrzymał odpowiedzi, poszedł do Matki:
– Czy my jesteśmy twoimi dziećmi? – zapytał.
– Tak – odpowiedziała Matka, mając rację i nie mając jej równocześnie. Wszak ciała rodziła i pielęgnowała ona, ale Duch w nich drzemiący posłany był przez Tego, Który Był Zawsze.
– Powiedz zatem co mi zakłóca spokój? Czego ciągle oczekuje, ku czemu nieznanemu mnie ciągnie?
– Być może chcesz się ożenić? – spytała Matka.
– Nie, nie chcę, nie ciało jest moją udręką, lecz coś od wewnątrz popycha mnie w dal… Tak ciągnie, że nie mogę wytrzymać! Idę za rzekę – a tam wszystko znajome. Znajome miejsca są również za górą , za dalekim lasem też byłem. Czego potrzebuję?! – wykrzyknął.

I został usłyszany. Obecny Wszędzie skierował piorun na szczyt wzgórza. Tam wybuchł i niebieski płomień wystrzelił ku niebiosom. Czegoś takiego na Ziemi jeszcze nikt z ludzi nie widział. Ale najbardziej zdziwiony był Odszczepieniec. Patrzył na płomienie okrągłymi oczyma i płakał pytając:
– Powiedz mi, jakiż to kwiat rozchylił płatki na odległym szczycie?
– Nie chodź tam, to już wcześniej było. Zaraz poleję deszczem i wszystko przejdzie…
– Nie, poczekaj, chciałbym zrozumieć, co tam świeci na szczycie! – i powiedziawszy to ruszył w drogę…
Liany chwytały go i trzymały czepnymi rękoma. ale wyrwał się. Bagna, topiele przegradzały drogę, ale on pokonał je. Po ostrych kamieniach wspiął się w górę, aby przyjrzeć się bliżej płonącemu cudowi…

A Matka polała deszczem ogień, który sykiem wygasł – głownie dymiły i tylko pojedynczy węgielek żarzył się wśród mroku zielonego spokoju.
– Ktoś ty? – zapytał Odszczepieniec. – Nie znam cię, nigdy cię nie widziałem.
– I nie poznałbyś, gdybyś nie podniósł wzroku ponad urodzajną Ziemię. Twoi współbracia zbierają pożywienie, nie interesuje ich, co nagle wydarzyło się na wzgórzu.
– Skąd jesteś?
– Przysłał mnie Ten, Który Był Zawsze. On chce, abyś spojrzał w moje oczy i przejrzał…
– Ale ja niczego nie widzę. Czyś ty robaczek świętojański? – jesteście podobni i ledwie świecicie…
– Daj mi pojeść drzewa, wówczas zapłonę jaskrawo, drogę ci oświecę..
– Jakże można oddać tobie drzewo? Ono jest żywe, ja z nim rozmawiam…
– Jeden sęczek nie osłabi lasu. Drzew jest dużo – ja jestem jeden. Zgasnę bez pożywienia. Utracisz mnie, być może na zawsze.
– Ależ drzewo i Matka są tym samym!
– Co tam tobie Matka! Popatrz jakie cudowne obrazy w sobie noszę, co gotów jestem otworzyć przed tobą! Daj mi gałązkę, a ja znów zapłonę…

Odszczepieniec dlatego właśnie był odszczepieńcem, że starał się zrozumieć wszystkie niepisane zasady Matki. Inni stosowali je bez zastanowienia, przestrzegali ustalonych reguł zachowania, on stawiał pytania. I tymi pytaniami wprowadzał w osłupienie swoich współbraci. Jego szczęście, że ludzie nie mogli się gniewać, nie znali tego uczucia. Wzięła go więc Matka do siebie, żeby dzieci nie miały powodów do krzywdzenia się nawzajem.

I wtedy zwrócił się do Matki:
– Powiedz, dlaczego powinniśmy postępować tak, a nie inaczej?
– Dla waszego dobra – odpowiedziała Matka.
– A dlaczego czynić dobrze można wyłącznie w ten sposób? Być może gdybyśmy postąpili inaczej, poznalibyśmy coś interesującego.
Matka nic nie odpowiedziała, zamilkły trawy, drzewa. A leśne zwierzęta, które słyszały rozmowę – rozbiegły się. Wszystkim zrobiło się smutno. Po co pytać, skoro wszystko jest jasne – jedz, pij, śpij, rozmnażaj się…

Ale Matka pojęła, że przyszła chwila, kiedy w jej malutkim dzieciątku przebudził się potężny wicher nienasyconego umysłu, poszukiwania i działania…
Ona od samego początku oczekiwała tego, ale pokolenia przychodziły po pokoleniach, a Odszczepieniec wciąż się nie pojawiał, i matka uspokoiła się… Ale pamiętała ostrzeżenie Tego, Który Był Zawsze:

” Przyjdzie czas, że utracisz ich! Będą żyć z tobą i mścić się na tobie, odpłacać nieświadomie za to, że pozbawiłaś ich uczuć, pragnień, myślenia. Za to, że ich uczuciami czułaś ty, ich dążenia gasiłaś spełnianiem zachcianek, a wolę osłabiałaś słodyczą cichego, dostatniego życia.
I będą gryźć twoje ciało i rwać twoje włosy. Będą polewać cię brudem, a w twoje błękitne oczy wrzucać śmieci. I będziesz tak cierpiała do czasu, kiedy przypomną sobie przeszłość i zrozumieją, że mszczą się na Matce!
I znowu przyjdą do ciebie i pokłonią się i zechcą wyleczyć twoje rany! Ale w tobie przez czas odrzucenia zrodzi się ogień bólu i cierpienia. Będzie on płonął w twoim łonie… Czy wybaczysz im? Wszak oni będą już inni. Nie powierzą ci więcej swoich uczuć, ale gotowi będą zrozumieć twoje…
I zobaczą swój Prawdziwy Dom!… I wejdą do niego i przestaną być twoimi, ale wrócą z powrotem tam, skąd wyszli dawno, dawno temu…”

Matka ukorzyła się i znosi do tej pory brak rozsądku swoich dzieci. Cierpi, kiedy ogień nakarmiony przez Odszczepieńca buszuje po jej ciele. A ludzie, nakarmiwszy go widzą w nim i przyjaciela-pomocnika i wroga- zabójcę. I nie wiedzą, że ogień już wszedł w Matkę i głucho ryczy w jej ciele a wtedy, gdy ona czuje ból nie do wytrzymania i krzyczy, w jej jęku ogień wyrywa się na zewnątrz i giną w nim ludzie. A ludzie wciąż w żaden sposób nie chcą zrozumieć, że nie z gniewu drży i trzęsie sie Matka, lecz z bólu, który jej zadali.

Nie należy zadawać Matce bólu, a trzeba ją zrozumieć…
I są tacy, którzy już to dostrzegają i pojmują, ale pozostali z uporem szaleńców sprawiają ból. I wszyscy pielęgnują ogień i nie rozumieją, że jest on istotą innego świata, której zadaniem jest zamienić wszystko w siebie!
W swojej ślepocie mają nadzieję okiełznać żywioł swoimi słabymi rękoma i na pomoc im przychodzi życiodajny rozum.
Zaślepieniu uległ i pragnący wszystko sobą ogarnąć ogień. Kiedy osiągnie swój cel, zginie, albowiem zje sam siebie.

Jedynie Ten, Który Był Zawsze wszystko widzi i rozumie, i nieskończenie cierpliwie, to za pośrednictwem Matki, to za pośrednictwem Ognia, podpowiada ludziom, daje lekcje, uczy życia…

Kto słyszy – ten zdąża ku Niemu. A wielu we mgle świata nadal pije słodką truciznę życia. Gdzieś tam pamiętają jedynie o tym, że Matka kiedyś karmiła ich nie wymagając w zamian pracy, tylko ich uczuć i myśli…

I za darmowe karmienie gotowi są ponownie do niej przylgnąć… Ale Matka już ich nie przyjmie. W niej, tak jak w ludziach, buszuje ogień przemian. Cierpieniem uwalnia ona siebie i swoje dzieci od bezmyślności, popycha do działania, rozwoju, do Poznania Prawd Wszechświata!

Źródło tekstu: N.I. Szerstiennikow “Wewnętrzne Światło” (kursy dla zaawansowanych), str.110.

https://www.facebook.com/699652710129328/photos/a.1648457658582157/1873927132701874/?type=3&__xts__%5B0%5D=68.ARDQgWxGYya9imCpjNM83JgerbssIZRrOvmX2hQ432WVtSWG_nc9hO6iaY3xz5WxspNd0h4RRBqyjFtOG3TycdafrL_rnIPoxXAVy8-eYzFx7BQpJoK0WoDf9Ezjpv-Y640xmBJNa_kaWk5us5N8HcYSNIS59sEgsrqt4rSj0xKCfi52-85jrg&__tn__=EEHH-R

Foto: Pinterest.