Pasywno-agresywni manipulatorzy w związkach i w życiu

Dzisiaj na widelec wziąłem temat jednej składowej przemocy psychicznej, która jest lekceważona m.in przez prawo i nie uczy się nas jak się przed nią bronić. Nie mamy regulacji do udowadniania pasywno-agresywnych zachowań, może nie licząc stalkingu, który zazwyczaj odbywa się poza związkiem. Zresztą nawet jeśli bierna agresja jest stosowana, to zazwyczaj kobiety prezentuje się jako ofiary, a mężczyzn ośmiesza i lekceważy, gdy uzewnętrzniamy się z takim problemem. I to jest problem, bo mimo, że kobieta może być prowodyrem zniszczenia związku czy relacji, może być manipulatorką, to będzie widziała siebie jako ofiarę. To jednak kobiety częściej stosują przemoc psychiczną, ponieważ częściej są neurotyczne, gorzej sobie radzą ze złością, odtrąceniem i odrzuceniem. Kobiety statystycznie są też mniej pewne siebie, a więc i mniej asertywne (choć często skrywają to pod maską “suki”). Kobiety powinny same wiedzieć doskonale jak druga kobieta potrafi im zajść za skórę. Same kobiety potrafią sabotować własne relacje, ale i relacje osób trzecich, dla własnej satysfakcji i dowartościowania (gdyby nie dowartościowywanie się kosztem innych, to wpadłaby w depresję).

UWAGA: Jeśli chcesz, by strona utrzymała się w internecie, a twórcy mieli motywację do jej prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Pasywno-agresywne zachowania stały się wyrafinowanym sposobem na krzywdzenie innych. Konsekwencje ich stosowania, są jednak tragiczne, bo rodzice niszczą psychikę dzieci w ten sposób, a nawet największa miłość potrafi zostać przez bierną agresję zniszczona. Ludzie nawet nie będą wiedzieli czemu tak się stało i będą szukali przyczyn gdzie indziej. Pierwszym krokiem zatem jest świadomość!

Czym jest bierna agresja?

bierna agresja

Bierna agresja jest metodą manipulacji, która ma za zadanie pokrętnie wyrazić negatywne emocje, a także wymusić określone zachowania na osobie, na której agresja jest stosowana. Osoba stosująca bierną agresję domaga się reakcji! My w The Red Pill uczymy, że mężczyzna wygrywa interakcje (głównie z kobietami) nie reagując i pozostając niewzruszonym. Ja np. ostatnio borykam się z problemem stalkingu przez jedną femininazistkę, która sama pokazuje mi co na nią najlepiej działa: jeśli zareaguję jakkolwiek, to jest ucieszona. W końcu ktoś w tym zakompleksionym życiu ją zauważył i widzi, że ma na coś wpływ. Także cieszy mnie, że mogę się uczyć w trakcie pracy 😉

Ofiara biernej agresji może nie być świadoma, że agresja jest na niej stosowana, lecz odczuwać napięcie nerwowe, lęk, gniew, żal lub smutek. Bierna agresja jest metodą wyrażania negatywnych emocji, których należy się niejako domyślić, ponieważ problem nie jest wyrażony bezpośrednio. Przekaz agresji jest niejednoznaczny. Taka postawa rodzi problem, bo nie możemy się odnieść do czegoś, co nie zostało konkretnie sprecyzowane. Na dodatek osoba pasywno-agresywna zaprzecza, że agresję stosuje, tym samym winiąc podwójnie swoją ofiarę i robiąc z niej głupka/wariata, lub szydząc, że dał się sprowokować. Taka osoba często mówi: myślałem, że wiesz o tym, lub “powinieneś wiedzieć o tym”, by zrzucić z siebie odpowiedzialność.

Rozwiązanie? Należy rozbroić taką osobę, więc zidentyfikować problem, skupić się na nim konkretnie, nie eskalować konfliktu tzw. kontrą, bo jest to zniżanie się do poziomu tej osoby, a jak wiemy agresja rodzi agresję. Tylko uczciwość i koncentracja wchodzi w grę. Bardzo rzadko zadziała powiedzenie “widzę, że masz ze mną problem”, ponieważ pasywno-agresywna osoba nie chce czuć się winna, nie chce byś odkrył jej intencje, więc będzie się znowu bronić.

Skąd się bierze pasywno-agresywne zachowanie?

Przede wszystkim bierna agresja bierze się z kompleksów, niskiej samooceny, braku pewności siebie, małego progu frustracji, lęków, a także nieumiejętności wyrażania się wprost o swoich uczuciach, intencjach i potrzebach (temat rozwinę niedługo, gdy poruszę komunikację w związkach z uwzględnieniem płci).

Jeśli ktoś boi się wyrazić się wprost, ponieważ np. może być uznanego za słabego, głupiego, zbyt zaangażowanego, czy naiwnego, to będzie kalkulował koszt takiego zachowania.
Czy ktoś odejdzie? Czy ktoś wybuchnie? Czy ktoś pozwoli sobie na to? Czy ktoś uzna mnie za głupiego? Czy stracę szacunek, który mam? Czy ktoś się zmieni pod wpływem mojej agresji? Czy zostanę ukarany, gdy powiem czego chcę?

Wielu małostkowych ludzi stosuje pasywno-agresywne zachowania, aby się mścić. Jest to forma pomocy sobie z napięciem emocjonalnym, ale nie rozwiązuje żadnego problemu, tylko pogłębia konflikt.

Dla przykładu mamy wzajemnie się nienawidzące kobiety. Jedna powie: jakie piękne włosy! Druga odpowie: jakie piękne paznokcie!
My widzimy to jako komplementy, a kobiety siebie wzajemnie jako fałszywe, bo to sarkazm wymierzony wzajemnie w siebie. One eskalują konflikt, bo są narcyzami i boją się przegrać, więc stosują jeszcze silniejsze manipulacje mszcząc się na drugim.

Pasywno-agresywne osoby zazwyczaj są aroganckie, więc mogą raczyć takimi tekstami jak: wow, w końcu pierwsza mądra rzecz, którą mówisz! No no, dojrzewasz, hormony! Dobrze wyglądasz, ale raczej nikt się nie skusi, nie mój poziom.

Istnieje kilka teorii, że pasywno-agresywnych zachowań uczymy się w dzieciństwie, kiedy rodzic zabrania nam być sobą, lekceważy nas, nie daje wyrażać emocji, a jednocześnie nie daje balansu – np. przytulenia, akceptacji i uwagi. Dziecko dojrzewa wtedy albo na kompletnie stłumione emocjonalnie, albo nie umiejące poprawnie wyrażać emocji.

Stąd często się słyszy, albo o kobiecych manipulatorkach, albo o mężczyznach niedostępnych emocjonalnie i to może być baza powstawania takich problemów.
Oczywiście jako dorośli nie możemy winić rodziców za to kim jesteśmy, tylko musimy nad sobą pracować, by poprawić nasz błędny wzorzec rodzinny.

Dla wielu to trudne, bo przyznanie się przed sobą, że ma się toksycznych rodziców mogłoby doprowadzić do np. odcięcia z nimi kontaktów (nie mielibyśmy już z nimi nici porozumienia). Wielu tego nigdy nie zrobi i powieli ten sam toksyczny schemat w swojej rodzinie.

Dlaczego powinniśmy unikać pasywno-agresywnych ludzi?

To proste, bo wieloletnie, psychiczne niszczenie innych jest zdecydowanie gorsze, niż przysłowiowy jednorazowy oklep. Rodzice stosujący taką komunikację niszczą swoje dzieci, ich motywacje, chęć do życia, do pokonywania przeciwności. Partnerzy z kolei wpędzają w depresję, alkoholizm, eskalując konflikt, aby oczyścić siebie z poczucia winy za własne nieszczęście, czy zły stan związku. Jedni ludzie niszczą innych dla reperowania swoich emocji, inni niszczą siebie (skoki między sadyzmem, a masochizmem).

Osoby, które stosują bierną agresję zwykle są doskonałymi aktorami: mogą posiadać zaburzenie narcystyczne i histrioniczne. Te osoby na początku związku, a także wśród ludzi nieznajomych grają rolę idealnego, dobrego człowieka, przez co wzbudzają zaufanie. Jeśli są narcyzami, to na dodatek wierzą w swoją fałszywą dobroć i nie dopuszczają do siebie myśli, że mogą być sprawcami nieszczęść.

Zemsta i kontratak nie jest konstruktywnym radzeniem sobie z problemem. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to choćby skały srały, to nie damy rady się z nim komunikować.

Najczęstszy przykład pasywno-agresywnego zachowania to popularny foch, czyli obrażanie się.

Ktoś powie o czym ja bredzę. Spyta, że foch to przemoc psychiczna? Nie róbmy z siebie ofiar. To nikogo nie boli! Ludzie są wredni i tyle, nie rozdmuchuj tego!

Prawda jest jednak inna. Jednorazowa przemoc psychiczna może nie zaboleć, to fakt. Tyle, że osoby stosujące taką przemoc używają metody stopniowego podgrzewania żaby. Na początku żaba nawet nie czuje, że jest gotowana, a gdy się zorientuje, że woda wrze, to jest już za późno.

Jeśli osoba jest pasywno-agresywna to na zwykłym obrażaniu się nie skończy, a będzie stosować także inne taktyki manipulacyjne, aby wymuszać zaangażowanie wobec siebie, ale też byś poczuł się gorzej, mniej zdolny do działania, z mniejszym poziomem motywacji i energii. Dla przykładu kolejne etapy agresji to wzbudzanie poczucia winy (okręcając tysiąc razy kota ogonem, by się wybielić), wzbudzanie zazdrości, czy obniżanie samooceny (krytyka, czepialstwo, zawsze posiadanie ostatniej racji).

Dlatego też tak ciężko jest się wielu osobom wyrwać z toksycznych związków, ponieważ ich emocje zostały ugotowane i zniszczone. To wszystko zaczęło się od z pozoru niewinnych zachowań. Od zachowań NIEWIDOCZNYCH. Przemoc fizyczną widać, psychicznej nie. Dlatego powinniśmy się o niej uczyć i uświadamiać.

A przede wszystkim powinniśmy szukać zalet w ludziach, zamiast wad i dobrych intencji, zamiast złych.

Co jest ważne: nie możesz takiej osoby zmienić, ponieważ emocjonalnie zatrzymała się na etapie małego dziecka i nie przyjmuje do wiadomości, że to z nią jest problem. Dopiero gdy zostanie wielokrotnie odrzucona może ewentualnie się zastanowić, by podjąć terapię. Sami niczego nie wyczarujemy – chyba, że mamy naprawdę duże zdolności psychologiczne, ale zwykle to nie wychodzi, bo nawet nie mamy autorytetu, by taka osoba chciała nas słuchać.

Rodzaje pasywno-agresywno zachowań i przykładowe metody działań

To co wspominałem na początku, czyli popularny foch i obrażanie się.
Silniejszą postacią obrażania się jest metoda cichych dni.
Jeśli z kolei wyrazisz złość, kiedy jesteś poddawany manipulacjom, sprawca biernej agresji może szydzić z Ciebie: śmiesznie się złościsz, lubię jak się denerwujesz, ale jesteś niedojrzałym chłopcem, że tak łatwo cię wyprowadzić z równowagi!

W tej sytuacji ofiara agresji jest dodatkowo oskarżana za to, że reaguje broniąc swoich granic.

  • Kwantyfikatory wielkościowe, które mają za zadanie dewaluować przeciwnika:

Ty NIGDY tego nie robisz
Ty NIGDY nie robisz NICZEGO dobrze
Ty ZAWSZE o mnie nie pamiętasz
Ty zawsze komplementujesz inne (gdy raz skomplementowałeś kogoś innego). Co można odczytać po tym słowie? “Pragnę komplementu”.

Takich rzeczy musisz się domyślać, co jest frustrujące, bo jeśli nie trafisz w domysł, to taka osoba może Cię na dodatek obwinić o niski intelekt.
To ta osoba ma ze sobą problem i problem z komunikacją i wyrażaniem siebie.

Dlatego nigdy nie ocenia się całej osoby, tylko jedno, konkretne zachowanie. Jeśli trzeba to dopytuje czego osoba OCZEKUJE od Ciebie w związku ze swoimi zarzutami.

  • Udawanie niedostępności, udawanie braku zainteresowania. Jest to sposób na wymuszanie inicjatywy i coraz większych starań. Często stosowane przez kobiety pod pretekstem “facet ma być facet i mnie zdobywać”. Kobieta nie powie tego wprost, ale będzie badać ile mężczyzna jest w stanie zrobić dla kobiety bez pomyślenia, że powinien się szanować i mieć także swoje oczekiwania.

Rada: Jeśli kobieta jest niedostępna, to nie prosić, nie błagać, nie usługiwać, nie przekonywać, nie przekupywać, tylko uznać za niezainteresowaną permanentnie. Jeśli kobieta nie zareaguje na Twoje odrzucenie przeprosinami, potwierdzi, że i tak byłbyś tylko zabawką w jej rękach.

  • Specjalnie nieodpisywanie i wyczekiwanie momentu, aż ofiara będzie odpowiednio zatroskana (narcystyczna osoba będzie się cieszyć, jeśli okażesz słabość w jej kierunku, więc zmotywujesz ją do dalszych takich zachowań).

Rada: z tekstem łatwo sobie poradzić – wystarczy po prostu nie pisać, a rozmawiać telefonicznie i jak najczęściej rozmawiać na żywo. Należy też mieć własne zajęcie, własne pasje, aby nie przejmować się za bardzo. Im bardziej umysł skierowany na pasję, czy pracę, tym mniej skierowany na rozmyślanie.

  • Kłamstwa mające na celu sprawdzanie reakcji człowieka (tzw. shit-testy).
    Przykład: osoba wmawia Ci, że coś się jej stało i sprawdza, czy się zaangażujesz.
  • Kłamstwa mające na celu wzbudzić poczucie winy, by uniknąć odpowiedzialności.
    Umawiacie się na spotkanie, ktoś się spotkania boi i zamiast przyznać się przed Tobą, że się boi, to ukrywa to i powiedzmy wynajduje jakiś totalnie oderwany pretekst poboczny. Naprawiasz problem poboczny, a ta osoba dalej odmawia spotkań, bo nie rozwiązało się realnego problemu.
  • Kłamstwa mające na celu zadrwienie i w razie przyłapania na kłamstwie mowa, że to był żart.
    Czyli kolejny raz zrzucenie z siebie odpowiedzialności za SŁOWO. Jeśli rodzic tak robi to niesamowicie krzywdzi dziecko i stworzy w nim wrogość do ludzi, bo nie uzna, że warto komukolwiek ufać, jeśli nawet rodzicowi nie można. Relację romantyczną można zerwać, jeśli ktoś niszczy zaufanie kłamstwami i jeszcze się próbuje wybielić przerzucając winę na drugą stronę.
  • Kontrolowanie. Zaglądanie co robisz, by móc wyrazić na Tobie złość. Z tym przyzwyczajeniem nie da się radzić, bo możesz powiedzieć, by ktoś przestał patrzeć Ci na ręce, ale może tego nie uszanować i wystąpi konflikt. Dlatego też unikamy ludzi, którzy nie umieją przyznawać się do błędów i zawsze wiedzą lepiej co jest dla nas dobre.
  • Specjalne spóźnianie się i przeciąganie obiecanych terminów.
  • Specjalne łamanie słowa, by Cię zawieść i np. zrzucić winę za to na Ciebie (np. wypominając zachowanie sprzed kilku dni, lub niezrozumienie, że taka osoba ma prawo się spóźniać i jesteś niewyrozumiałą osobą).
    Obiecywanie, że się coś zrobi, by następnie przerzucić winę, że należało samemu o tym pomyśleć.

To rodzi niechęć do polegania na tej osobie, brak zaufania, stopniowe wycofywanie się nawet z podejmowania decyzji.

  • Specjalne ukrywanie rzeczy, przestawianie ich, by nie można było ich znaleźć. Maksymalnie gówniarskie, ale jak ktoś jest złośliwy, to nie omieszka tak się zachowywać.
  • “Napompowanie się”, głębokie wzdychanie, czyli ostentacyjne zachowania pokazujące własną wyższość > zaburzenie histroniczne.
  • Prowokowanie zazdrości i wmawianie chorobliwej zazdrości przy przyłapaniu.
  • Celowe wprowadzanie w błąd i częste kłamstwa. Wybaczając robisz sobie sam problem. Pamiętajmy, że ktoś musi umieć przyznać się do błędu, zrozumieć błąd i chcieć realnie zmienić. Przeprosiny bez zmian zachowania są puste. Co robimy z pustakami, dobrze wiecie.
  • Usprawiedliwianie własnych kłamstw mówiąc, że są tworzone dla twojego dobra, lub dobra związku. Wydaje się dziwne, ale osoby zakochane potrafią to tolerować, lub próbować przetłumaczyć takiej osobie, by przestała się tak zachowywać.
  • Złość, gdy ktoś się nie domyśli co powinien zrobić. To jest problem, gdy osoba stosująca bierną agresję nie wie czego chce i nie umie zasygnalizować potrzeb.
    Przykład: ktoś woła Cię na obiad. Pyta Ciebie ile chcesz, by Ci nałożono. Odpowiadasz, że dużo. Osoba wyraża złość i mówi “za dużo byś chciał, wymagasz”.
    Osoba ta zakładała, że będziesz chciał mało i, że spełnisz jej życzenie, odczytasz jej myśl. Nie daje Ci żadnej wyrozumiałości.

Albo przychodzisz z pracy i mówisz, że miałeś ciężki dzień. Ktoś Cię wyszydza i mówi, że miał cięższy i się nie użala. To jest często złość, bo zaplanował już dla Ciebie pracę, którą masz wykonać, bez Twojej wiedzy i zaskoczyłeś go tym, że jesteś zmęczony. To pokazuje, że nie masz prawa do słabości.

  • Kolejny aspekt to stawianie przed faktem dokonanym. Ktoś podejmuje za Ciebie decyzje i nie konsultuje tego z Tobą. Nie liczysz się i nie masz prawa tego skrytykować, bo inaczej “nie szanujesz” (czyli zarzuci Ci to samo, co sama robi, byś nie mógł się obronić).

Takie zachowania, gdy się powtarzają w różnych sytuacjach w przeciągu dnia mogą wykończyć. Taki człowiek nie da sobie zwrócić uwagi, bo usprawiedliwia swoje zachowanie i widzi winę w Tobie.

  • Wszelkie prowokacje – nieważne jak o Tobie mówią, ważne, że mówią. Ktoś domaga się uwagi, ale zamiast wyrazić się bezpośrednio, to stosuje jakiekolwiek prowokacje. Np. czepia się o nic nie znaczące sprawy, wypomina, kłóci, punktuje wady, rozlicza z najmniejszego błędu.
  • Insynuacje, aluzje i wmawianie komuś co zrobiłeś, kim jesteś, co zrobisz (np. zdradzisz/zdradziłeś). Nie jesteś w stanie walczyć z wyobrażeniami innych, ale to jest ich lęk, że taki właśnie będziesz. Nie tłumaczysz się, ponieważ nagradzasz pasywno-agresywną osobę, by dalej testowała Twoje granice.
  • Sprzeczne zachowania, czyli udawanie, że coś nie jest tym, co widzisz. W tym jest GASLIGHTNING.
    Kobiety często się obrażają w taki sposób, że mówią “wszystko okej”, gdy są naburmuszone.

Co robić? Lekceważyć, ignorować i prostować: To Tobie obrażalska kobieto ma zależeć na tym, by wyrazić swoje potrzeby wprost.

I nie przejmować się zarzutami, że jesteś draniem, gdy tak się zachowujesz. Ty walczysz o własne granice i nie daj sobie ich zniszczyć.

  • Udawanie choroby, w tym bólu głowy np. przy odmawianiu seksu, gdy realną intencją jest ukaranie tej osoby.
    Idąc za tym nagradzanie za dobre zachowania seksem, czy miłym zachowaniem, kiedy spełnisz jakąś usługę, kupisz prezent, zabierzesz na wycieczkę.
    Oziębłość seksualna, mimo braku realnego problemu, to jest DUŻY problem.

Niestety mężczyźni, koledzy, których znam i znałem nigdy nie protestowali, gdy seksu w ich związku nie było. Nie narzekali i uznawali wyższość kobiecych potrzeb, co oczywiście jest bardzo szlachetne, ale zapominali o sobie, przez co byli pogardzani jeszcze bardziej. A i bez seksu nie ma dobrego związku, bo wzmacnia te dobre więzi, poprawia zdrowie i samopoczucie. Jeśli seks służy czemuś innemu niż okazywanie sobie uczucia i pożądania, staje się narzędziem, to odzieramy się z człowieczeństwa. Narcyzi uwielbiają traktować innych przedmiotowo, więc to zachowanie właśnie nim jest.

  • Obmawianie osoby, nawet przy tej osobie, ale udając, że tej osoby tu nie ma. Masz się poczuć gorszy.
  • Przedrzeźnianie, przerysowywanie zachowań, wyolbrzymianie, powtarzanie po kimś np. głośniej.
  • Fałszywa empatia i fałszywa troska. Mówienie słów jak “biedaczku”po to, by zadrwić ze słabości tej osoby, lub zdewaluować ją jako słabą, nawet gdy taka nie jest.
  • Nastawianie jednej osoby przeciwko drugiej. Pokazywanie,że jest się kimś lepszym, zaangażowanym, gdy druga strona taka nie jest.
    to wcale nie musi być prawda.

Przykład: Matka spędza z dziećmi większość czasu, bo sąd po rozwodzie tak przyznał i mówi: widzisz, ojciec jest zły, bo go nie ma codziennie przy was. Nie jest ważne, że nie ma takich możliwości ten ojciec, ale matka nastawia dzieci przeciw niemu i tym samym jest pasywno-agresywna. Niby pokazuje się zewnętrznie jako osoba dobra i troskliwa, ale jest agresywna.

  • Zagadywanie dyskusji monologiem, w którym pierwszą rzeczą jest wyrażanie niezadowolenia z tej osoby. To jest jak klatka, w której się dusisz i niewiele możesz zrobić. Uciekasz.

Pasywno-agresywne osoby nie są skore do przyznawania racji innym, a więc i do przyznawania się do błędów, czy poczucia winy.

Dla takiej osoby najważniejsze jest, by to inni czuli się gorzej, winni, gorsi, dzięki czemu taka osoba poczuje się lepsza, uwolniona od negatywnych emocji. Dla pasywno-agresywnej osoby jesteś tylko narzędziem.

W grupie pasywno-agresywna osoba używa Cię do tego, by zostać liderem grupy, punktując Twoje wady. Najczęściej próbuje to robić w sposób zabawny, by nie dać po sobie poznać intencji. Może też pokazywać palcem, albo obgadywać szepcząc.

Więcej o tym pisałem w temacie o sarkazmach:

Atrakcyjność mistrzów sarkazmu, hit czy mit

I na końcu – a jakże, robienie z siebie ofiary za każdym razem, czyli coś czego feminizm uczy kobiet. Niestety ofiara nie jest partnerem, jest mentalnym dzieckiem, więc należy tak też te osoby traktować – z przymrużeniem oka. Z syndromu ofiary da się wyjść, tylko trzeba terapii, a nie szukania akceptacji społecznej w zorganizowanej grupie ufundowanej przez ludzi wiedzących czym jest marksizm kulturowy.

I tym optymistycznym akcentem mówię: nie lekceważcie przemocy psychicznej, bo zniszczenie organizmu zaczyna się właśnie od psychiki. Jeśli ktoś stosuje na was bierną agresję nie bierzcie jej do siebie, wiedzcie, że to problem osoby stosującej. Osoby stosujące ją powinny nauczyć się wyrażać dlaczego są złe, zagniewane, czy smutne.

Jedni mówią uwolnić orkę, a ja mówię – uwolnić negatywne emocje.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub profil redpillersi.pl na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na chociażby Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

9
Dodaj komentarz

avatar
2 Zestawy komentarzy
7 Zestawy odpowiedzi
0 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
5 Autorzy komentarzy
Lionheart1986LailaRedPillerPLborowikARP Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ARP
Gość
ARP

No dobra mistrzu to jak oduczyć kobietę robienia cichych dni? Ja robiłem zawsze tak, że dawałem im trochę czasu na focha, później wychodziłem z inicjatywą załagodzenia sprawy. Z reguły same miały dość. Co nie zmienia faktu, że to trochę głupie więc jak im przetłumaczyć ? xd

Laila
Gość
laila

Ja Ci odpowiem. Zastanow sie z jakich powodow kobieta ma ciche dni, przestan doprowadzać do takich sytuacji, po nastepnej takiej sytuacji porozmawiaj, zapytaj czemu tak robi, co chciala Ci przez to powoedziec. Oduczyc to mozesz dziecko albo zwierzę, nie partnerkę.

borowik
Gość
borowik

A po co ma się zastanawiać? Jesteśmy dorosłymi ludźmi i cechą osoby dorosłej jest wyrażanie wprost swojego zdania. Tzw. cywilna odwaga. Więc jeżeli ma się jakiś problem to się go wyraża. “Domyśl się” to strategia małego, rozwydrzonego czterolatka który ryczy, a nie wiesz czemu.

Laila
Gość
laila

A mężczyzna nie ucieka od problemów? Po kłotni wychodzicie, jest proble uciekanie do kolegów albo do kieliszka…

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

No to masz odwrotne dopasowanie. Nie zdawaj się z takimi ludźmi i po problemie 😛

Laila
Gość
laila

Ty Mistrzu, a mnie wytlumacz skoro “wiesz” jak dzialam czemu to poglębiasz ,wedlug Twojej teorii ? Olal bys i wedlug tego co mowisz powinnam dac Ci spokoj 🙂 Opcje sa dwie albo tak naprawde nie chcesz sie mnie pozbyc i sam chcesz mnie prowokowac albo dajesz sobą manipulowac. Albo jedno i drugie = redpilkologika 😀 I tak w ogóle sianie mizogini nazywasz praca? xD To ja też zaczne tak pracować, w sumie już to robię i to na pelen etat 😀 Tyle, że oczywiście u mnie na odwrót i z tą mizoginią walczę. Co do prawdy na ten temat jest ciut inna, zdradze Co rąbek tajemnicy – przestać szerzyć mizoginie i zobaczysz co się stanie 🙂

Dzis az sama siebie nie poznałam, pan w sklepie z winami bez pardonu mi powiedzial , że ” ten otwieracz jest bardziej dla kobiet” nic nie powiedzialam tylko sie uśmiechcnelam z politowaniem. Ktorą feminizistkę byłoby na to stać? XD