Małżeństwa i rozwody, czyli feminizm niszczy wartości

W myślach każdego czytelnika, który w jakiś sposób interesuje się przemianami społecznymi na pewno ważnymi tematami są małżeństwa i rozwody. Jest to o tyle ważne, odkąd wiemy, że to kobiety składają zdecydowanie więcej pozwów rozwodowych (do 3/4 przypadków) i odkąd wiemy, że praktycznie co drugie małżeństwo się rozpada. Na dzień dzisiejszy kobiety są motywowane do tego, by się z mężczyznami rozstawać, obwiniać nas o każde niepowodzenie i być nieszczęśliwymi, a więc pytam: po co brać śluby, jeśli szansa na uniknięcie rozwodu jest niska, a na samym małżeństwie mężczyzna praktycznie niczym nie korzysta? Po co brać śluby, które obniżają status mężczyźnie, co jest afrodyzjakiem dla kobiet? Po co brać śluby, które obniżają libido kobiet? Po co oczekiwać rozwodu i utraty kontaktów z dziećmi, bo jest pewne, że będą pod opieką matki? Co daje małżeństwo mężczyźnie, by przykryło wszelkie możliwe negatywne konsekwencje?

Dzisiaj zastanowimy się też nad malejącą atrakcyjnością kobiet i nad coraz bardziej powszechnym nieodpowiednim traktowaniem mężczyzn, co też nie motywuje do tego, by zobowiązywać się wobec kobiet długoterminowymi zobowiązaniami. O tym, że prawnie mężczyzna i ojciec nie ma nic do gadania powtarzać raczej nie trzeba. Poluzowanie obyczajów to tylko preludium do końca społeczeństwa i upadku wartości, które doprowadziły nas do miejsca w którym jesteśmy.

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej comiesięcznego prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Kobiety roszczeniowe wiele wymagają, mało od siebie dają

małżeństwa i rozwody

Zacznijmy od wysokiego C i przypomnijmy jak wygląda dzisiejsze kalkulatywne (psychopatyczne, bez uczuć wyższych) podejście wielu kobiet do związków:

Młoda polka roszczeniowa. Mężczyzna zaczyna się od 180cm i 6 tysięcy miesięcznie

Wycieczki, biżuteria, drogie wystawy, check-lista wymagań kobiet względem wyglądu, ocenianie mężczyzn po liczbach, duże mieszkanie, dobry samochód, żądanie akceptacji kiedy są najgorsze, brak tolerancji na męskie wady i słabości. Skakanie z gałęzi na gałąź, póki można (stracisz status, pracę, pieniądze i zdrowie to kop w dupę), wyręczanie się, darmowe naprawy, darmowe obiady i kolacje. Materializm kobiet to temat odwiecznych dywagacji zakłamywany przez romantyczne bzdety. I dalej żądają więcej i będą chciały więcej póki nie powie się STOP. 6 tysięcy miesięcznie, gdy mediana zarobków oscyluje wokół 2-2,5 tyś zł? Większość Polaków nie zarabia średniej krajowej (niewiele powyżej 3 tyś netto), ale kobiety oderwane od rzeczywistości będą żądać minimum 2x większego zarobku. W myśl zasady: im więcej wymagasz, tym mniej oferujesz.

Ulegające feminizmowi kobiety oczekują współczucia i identyfikowania się z ich problemami, ale jednocześnie bagatelizują męskie problemy. Nie tylko to jest hipokryzja, ale traktowanie siebie jako ważniejszej płci. Masz godność, by być z kimś takim, dla kogo jesteś jak taki pionek co najwyżej, mamiony głodnymi kawałkami o miłości? To fałsz. Wiele kobiet taka będzie, bo to jest modne, bo głośne kobiety nakłaniają do takich zachowań te skromniejsze i rozsądniejsze, a które niestety łatwo ulegają wpływom. I to się nie skończy, póki my mężczyźni będziemy takie kobiety wybierać i nie będziemy ich zachowań bezpośrednio krytykować. Póki my mężczyźni nie będziemy karać wymiany seksu za zasoby i nie nazywać tego drogą prostytucją, bo to nią jest, a nie żadną miłością. Nasza rola w przywracaniu ładu związków i rodzin jest najważniejsza, póki jeszcze zachowaliśmy choć małą klepkę odpowiedzialną za logikę, bo kobiety inteligentnych i wymagających mężczyzn coraz rzadziej wybierają do związków, przez co rodzić się będą dzieci tak samo niedojrzałe jak i one. Regres społeczeństwa jest nieunikniony, mimo rozwoju technologii. Podasz temat dalej, czy zamieciesz pod dywan?

Kobiety najczęściej się rozwodzą w sfeminizowanych krajach

Małżeństwa i rozwody, czyli feminizm niszczy wartości

Feminizm przyniósł promowanie wolnych wyborów u kobiet, co tylko powierzchownie jest pozytywne. Wolny wybór w praktyce przyniósł brak odpowiedzialności u kobiet i uznawanie mężczyzn za swojego wroga.

Dam się zapłodnić, zrobię aborcję, nie muszę myśleć o zabezpieczaniu i odpowiednim wyborze partnera. Państwo ma płacić na moje przyjemności (seks). Małżeństwo? Będę żądać, że muszę je mieć, w innym wypadku znajdę innego dostawcę tego zasobu (romantyzm XXI wieku). Za rok czasu się rozwiodę, by pokazać, że kobieta nie da sobie w kaszę dmuchać, nikt nie będzie mnie zmuszał do niczego, nie będzie nakazywał mieć żadnych obowiązków wobec drugiego. Uznam, że to wina mężczyzny, że związek nie wyszedł – po prostu muszę nauczyć się robić z siebie ofiarę i wyszukiwać wady w innych.

Najważniejsze jest być egoistką i nazywać egoistą mężczyznę, który oczekuje czegokolwiek od kobiety. Jeśli nie spełnia nierealistycznych roszczeń jest zostawiany, a kobieta uzyskuje alimenty i inne męskie zasoby w procesie rozwodowym. Często się mówi, że małżeństwo zapewnia mężczyźnie zdrowie, długie życie (dlatego żyjemy krócej niż kobiety?), ale to pomylenie korelacji z przyczyną. To bardziej zdrowi i lepsi przedsiębiorczo mężczyźni są wybierani do związków, a to nie związki zapewniają im zdrowie. I wielu mężczyzn w te kłamstwa o związkach wierzy czując się winnymi w momentach, gdy kobiety twierdzą, że je zawiedli (jakież to naiwne). Mężczyzna chce by coś mu ugotować? Chciałby seksu? Chciałby by kobieta była miła? Figa z makiem, bo musi sobie na to zasłużyć. Ale już kobieta nie musi sobie zasłużyć na choćby to, że mężczyzna zechce z nią ślubu, prawda? Wywyższenie kobiet poprzez bunt i sprzeciwienie mężczyznom, to domena w krajach feministycznych, w których najsilniejszy jest kult kobiety świętej i kobiety ofiary, której się coś należy.

I niestety feministyczna Szwecja przoduje w:

  • ilości kobiet korzystających z banków spermy
  • bardzo wysokim socjalu dla samotnych matek (nagroda za skorzystanie z banku spermy, za wykorzystanie mężczyzny jako spermodawcy i rozstanie się z nim)
  • ilości samotnie umierających Szwedów, czyli plagi singielstwa (W Polsce także co 4 Polak jest sam, mimo, że życie w pojedynkę jest wiele trudniejsze i nie mamy możliwości w wieku nastu lat od razu żyć na swoim)
  • w Szwecji dominują jednoosobowe gospodarstwa domowe (Szwedzi dostają od państwa dotację z tego powodu, że mieszkają sami – nagroda za singielstwo)
  • jest sporo kobiet, które mają wiele dzieci z różnymi partnerami i mężczyźni się na to godzą
  • jest pełne przyzwolenie na przygodne znajomości, więc nie ma nakazu wierności, nie szanuje się cnoty, najważniejsze są przyjemności (hedonizm), a że kobiety kontrolują sferę seksu, to one stają się bardziej egoistyczne i promują takie wzorce, a mężczyźni są zmuszani do wypraszania o seks i dotyk
  • karze się klientów prostytutek, czyli jasnym jest, że jest to wymierzone w mężczyzn, bo to my mamy niedostatek w tej sferze
  • jest plaga starszych singielek (widzimy dokładnie to samo u nas, gdzie kobiety wraz z wiekiem zwiększają swoje wymagania i nie znajdują już książąt z bajek godnych bycia z nimi)
  • liczba zawieranych małżeństw w Szwecji jest bardzo niska
  • liczba rozwodów w Szwecji oscyluje wokół 50% przypadków, co nie jest najwyższym wynikiem w Europie, ale pokazuje, że nie warto tego robić i kobiety nie są nastawiane na dotrzymywanie obietnic ślubnych
  • W Szwecji jeżeli matka jest zamężna, mąż jest uważany automatycznie jako ojca dziecka

I wielu mężczyzn stara się zbadać, czy dziecko jest ich. Np. gdy podrośnie i nie jest podobne do rodziców, albo kobieta traktuje ojca nieodpowiednio. I kobiety się buntują przeciw tym badaniom kwestionując zaufanie (jakoby im się należało, zamiast miały na nie zapracować). Paradoks śmieszności badań na ojcostwo po iluś latach pokazuje wywlekanie molestowania w akcjach #metoo. Tyle, że ojcostwo można udowodnić, a takich molestowań praktycznie nigdy. I oczywiście kobiety swoje postulaty uważają za słuszniejsze, nie chcąc zobaczyć drugiej strony medalu.

W Szwecji niedługo wprowadzone będzie także przyzwolenie na seks, aby móc z łatwością oskarżać o gwałt (i tak dziś jest prosto, kobiety mają pełną kontrolę nad tą sferą życia, a mężczyźni nie mają nic do gadania i muszą udowadniać, że są niewinni):

Szwecja wprowadza “pozwolenie na seks” które będzie obowiązywało także w malżeństwie. Inaczej będzie groziło oskarżenie o gwałt

Zgłaszanych gwałtów małżeńskich w Szwecji jest całe mnóstwo, czyli tak naprawdę jak kobiecie się cokolwiek nie spodoba co zrobisz może poczuć się zgwałcona. Nie dość, że wiele kobiet naturalnie to histeryczki, to pozwala się im przekuwać swoje paranoiczne emocje na kary dla mężczyzn. Oczywiście jest to cały czas wymuszanie “starań” o kobiety i oddanie im w ręce całej władzy w związkach, co oczywiście spycha mężczyzn do ról popychadeł bez potrzeb. Nie jest więc to żadną nowością, że mężczyźni wychowani w tym systemie nie są “prawdziwymi mężczyznami”, o jakich kobiety marzą (od czegoś są imigranci, tak?). Szwedzi to chyba najbardziej nieśmiały i wycofany emocjonalnie naród mężczyzn w Europie (łobuzy nie kochają tam najmocniej). Co ciekawsze komentarze:

  • Najbezpieczniejsza baba to będzie własna graba…
  • “To mężczyzna będzie musiał aktywnie zabiegać o zgodę kobiety” – ale strach być aktywnym w tych zabiegach – mogą przecież oskarżyć nie tylko o gwałt, ale i molestowanie!
  • Nie wystarczy ogólna zgoda na sex ? Trzeba uzgodnić każdą pozycję? Znaczy się – może oskarżyć, że zgoda tyczyła oralu, a nie analu – co wtedy? Jaki dowód potrzebny i na kim spoczywa ciężar dowodu przed sądem?
  • To mężczyzna będzie musiał aktywnie zabiegać o zgodę kobiety… Ładne mi to równouprawnienie.
  • Kup mi futro, bo jak nie, to powiem że bez pisemnej zgody, że mnie zgwałciłeś !!!

Oczywiście już się mówi o tym, że mściwi partnerzy będą składać fałszywe oskarżenia. A wiemy to dlatego, że każdy kto choć trochę zapoznał się ze sprawami rozwodowymi, ten doskonale wie która płeć jest najbardziej mściwa i do czego jest zdolna… ale pomińmy to. Po prostu aby uniknąć tych ekscesów nie bierze się ślubu i walczy o przywrócenie obowiązków dla obu płci. Samo odejście od ślubów jest tak naprawdę na rękę elitom, ponieważ do tego właśnie chcą zmuszać nas i to uzyskują (ale nie mamy wyjścia, tak jak nie dadzą wyjścia by nas “zacipować” dając zapewne nagrody za korzystanie i kary za niekorzystanie). Małżeństwo i rodzina mają zostać zniszczone, a męskość wykastrowana. To jest cel główny.

Kolejny punkt to rosnąca fala przemocy psychicznej i ekonomicznej kobiet wobec mężczyzn i dzieci (a to było zawsze tak naprawdę, ale nie mówiło się o tym):

Szwecja – rośnie przemoc psychiczna wobec mężczyzn

Szwedzi sami przyznają, że Szwedki są dużo bardziej egocentryczne i egoistyczne, nawet od Polek. Przyczyna jest prosta: jeśli głaszczemy i usprawiedliwiamy tylko jedną płeć to ta nie liczy się z nikim innym poza sobą. Poza tym matriarchat to kult egoizmu i narcyzmu. Przykładowo w Szwecji kobieta nie zrobi Ci śniadania, bo rości sobie czynów tylko od mężczyzn, którzy muszą jej usługiwać. U nas w Polsce z brakiem czynów i biernością kobiet jest źle, ale im więcej feminizmu w kraju, tym gorzej z charakterem, zaangażowaniem i empatią kobiet.

W niektórych stanach USA procent pozwów składanych przez kobiety w stosunku do mężczyzn sięga 80 do 20!

W Polsce około 70% kobiet składa pozwy rozwodowe. Dużo, mało? Cóż, godnymi zaufania kobiety nie są i nie masz żadnej pewności, że jesteś w gronie szczęśliwych 20%.

Kobiety mają władzę, ale nie chcą brać za nią odpowiedzialności

Dzisiaj płcią selektywną w związkach są kobiety. To kobieta zawsze ma ostateczny głos czy związek się odbędzie, czy seks się odbędzie i na jakich warunkach (czyli robią z seksu nagrodę, tym samym utożsamiając swoją wartość z tym aspektem). Uznajemy, że to mężczyźni oferują się kobietom, a kobiety wybierają spośród dostępnych im mężczyzn, a potem oczekują wnoszenia zaangażowania (Prawo Briffaulta). Wiele kobiet rywalizuje o mały procent mężczyzn (alfa) innych traktując gorzej, jako usługodawców (beta), ewentualnie są dla kobiet niewidoczni. Ten rozbrat hipergamii z kulturą romantycznego zdobywania kobiet, uczy kobiet bierności, tworzenia gier pozorów, egoizmu, a także projektowania złości na większość mężczyzn, którzy nie zachowują się jak samcy alfa (którzy z kolei mają wiele partnerek seksualnych, by brakowało pozostałym mężczyznom i którzy nie realizują poligamii).

Dla pewnych mężczyzn kobiety mogą zrobić wszystko i im ulegają, ale da większości mężczyzn kobiety potrafią być nieznośne. Mężczyźni nie widzą, by związki z takimi kobietami były dla nich korzystne i odpuszczają starania (kobiety nadal narzekają, zamiast się zastanowić co same wnoszą dla mężczyzn). Kobiety nie mają wytyczonych obowiązków wobec mężczyzn, nie biorą odpowiedzialności za swoje negatywne zachowania (winią mężczyzn, że są nieodpowiedni, by się usprawiedliwić) i jednocześnie obwinia się nas o całe zło. To kobiety selekcjonują, więc kobiety powinny za związkowe niepowodzenia odpowiadać. Nawet za zdrady, ponieważ to one pozwalają, by się odbyły – inaczej jest gwałt. To kobiety wychowują synów, więc powinny odpowiadać za stan dzisiejszej męskości. Jeśli innym kobietom nie podobają się dzisiejsi mężczyźni niech spytają dlaczego matki na takich ich wychowały i jak bardzo nie chciały, by ojciec rządził w domu, a pozwalał kobiecie mieć wolną rękę w tym czym czuje się najlepsza.

Zasadniczą różnicą w doborze płciowym jest to, że kobiety wybierając partnera szukają kogoś lepszego od siebie samej (który będzie je traktował specjalnie, jakby to one były lepsze), a mężczyźni szukają na swoim poziomie lub trochę poniżej, by kobieta mogła uszanować i jej hipergamia nie sprawiała problemów. To się nie udaje, ponieważ kobieca hipergamia ceni tylko mężczyzn wysokiego statusu, a w naszej kulturze to kobietom nadaje się wysoki status. Z założenia jest to już nierealne i wzmaga niezadowolenie u obu płci. Największy procent rozwodów przypada w związkach, w których mężczyźni mają równy lub niższy status niż kobieta (a więc mają niższe wykształcenie, zarabiają mniej i tym podobne). Jeszcze raz więc pytam, po co grać w grę, w której nie można wygrać?

Małżeństwa i rozwody

Większość kobiet rozstaje się w wieku, kiedy jeszcze mogą zmieniać gałęzie, czyli póki mają urodę, nie mają obciążeń związanych z dziećmi, kredytów, szaleństw związanych z ilością partnerów seksualnych (choć o tym aspekcie zwykle kłamią), ale także gdy rodzina nie jest toksyczna i nie steruje wyborami kobiety (zazwyczaj “w dobrej wierze” krytykując je i każąc nie ryzykować, nie walczyć o swoje). Średnio, gdy kobiety tracą swoje wszelkie wartości seksualne jest to wiek, kiedy powoli tracą płodność, a więc 30-35 rok życia.

Kobiety mogą obrażać się o rzeczywistość, ale ich seksualna wartość rynkowa (SMV) drastycznie spada tak naprawdę już po 27 roku życia, a szczyt osiąga w okolicach 22 roku życia. Kobiety nie mają wiele czasu, by nie stracić z oczu wartościowego mężczyzny z potencjałem. Dlatego powinny się starać i go wspierać. Ale tego się nie uczy, uczy roszczeń, ponieważ żyje się narcystycznym zakłamywaniem realiów, fantazjami o wiecznym powodzeniu i braku porażek, nietolerancji krytyki (w Szwecji mówi się dzieciom, że wszystkie są zdolne i nie ma konkursów, bo dzieci które przegrają, mogłyby poczuć się gorsze). Kobiety postępują dokładnie tak samo i nawet gdy mają paskudny charakter i są egoistyczne, to nie chcą być krytykowane. Efektem jest to, że kobiety nie patrzą na to jak faktycznie wygląda świat i wolą żyć w zakłamaniu. Dlatego kobiety dopiero w okolicach 30 roku życia zderzają się ze ścianą i zaczynają widzieć, że już nie mają władzy nad mężczyznami, nie mogą zmuszać nas do poświęceń wobec siebie, do wiary w puste słowa i obietnice, do czekania z seksem nie wiadomo jak długą ilość czasu, do tego, że nie są już pępkiem świata, do tego, że manipulacje nie działają lub działają coraz słabiej, do tego, że przystojni samce alfa już ich nawet nie zauważają, albo traktują tylko jako materiał na kochanki, a nie miłość (bo dlaczego mielibyśmy być gorzej traktowani niż poprzednicy, dlaczego my mamy oferować więcej niż oni, a dostaniemy tyle samo lub mniej?). To zjawisko nazywamy The Wall. Nie jak Trumpowski mur dla Meksyku, ale jako synonim poznania twardej rzeczywistości. Później widzisz te historyjki:

małżeństwa i rozwody, czyli feminizm niszczy wartości

Zobrazujmy ten przykład w najprostszy sposób. Kobieta o imieniu Zygfryda jest szalenie piękna, korzysta z życia, bawi się, olewa większość zakochanych w niej mężczyzn, śmieje się z nich, wykorzystuje ich do wykonywania za nią pracy, do podwożenia, do zabierania na randki, a nawet płacą jej bezpośrednio pieniędzmi za jej wdzięki.
Taka kobieta spotyka się z wyselekcjonowanymi samcami alfa, którzy zupełnie niczego nie muszą wnosić, a mają seks z nią i jej dobre zachowanie na zawołanie. Taka kobieta buduje swój system oceny mężczyzn: jedni są do poniżania, inni poniżają ją (alfa szmaci, beta płaci).

Mija kilka lat, kobieta jest zniszczona emocjonalnie (wielu partnerów seksualnych zatraca zdolność do wytwarzania oksytocyny i przywiązania do jednego partnera) i zaczyna szukać tzw. frajera do zapewniania zasobów i bezpieczeństwa. Oczywiście będzie mu obiecywać złote góry, wielką miłość, tonę seksu, ale tylko wtedy, gdy on wniesie ślub (i tu dalsza lista wymogów). Mądry mężczyzna myśli sobie: przecież ta kobieta całe życie prowadziła hulaszcze życie, olewała mnie kiedy byłem w potrzebie, wywyższała się nade mnie, a także uprawiała seks z innymi “za darmo” (a może też głupio bredziła, że z miłości). Ci mężczyźni nie musieli niczego wnosić, by mieć kobietę w pełni. Ode mnie jednak wymaga bym dał ślub, by ją mieć, bym wnosił tonę zaangażowania, starał się, robił wszystko by była szczęśliwa i zadowolona. Pozwalał też na brak szacunku do mnie, dawał się obwiniać. I taki mężczyzna ma wybór. Słuchać pierdół o byciu prawdziwym mężczyzną, gdy będzie taką kobietę traktował wyjątkowo, albo zacznie myśleć dlaczego ma wnosić więcej, być traktowany gorzej, gdy kobieta straciła wiele swoich dziewczęcych walorów? Kobiety tego się boją, boją się oceny ich życia, przeszłości, nie chcą by widzieć ich błędów, dlatego kłamią nieustannie o swoim życiu, a najczęściej o tym uczuciowym i seksualnym. Mężczyźni są naiwni i rzadko kiedy rozmyślają nad tym, tolerują cały czas to, że byli i są traktowani gorzej, a nasz każdy błąd jest zauważany i wyolbrzymiany. Równość? Nie ma. Dlatego kobiety, które się nie starają dla mężczyzn powinny z gry odpadać na wczesnym etapie. Nie przyjedziesz do mnie? Do widzenia. Muszę płacić za Ciebie na randkach? Do widzenia. Widzisz, że mam problem czy to z finansami czy zdrowotny i marudzisz? Do widzenia. Szarmanckość i rycerskość wobec takich kobiet rozpieściła je do granic możliwości i przestały być ludźmi. Są coraz częściej biorobotami bez empatii z macicą-skarbnicą zasobów i pieniędzy.

Na mojej stronie uczymy mężczyzn, by cenili siebie samych i będzie to też korzyść dla tych wartościowych kobiet, które wyselekcjonują. Jeśli jednak kobiety zauważają nas tylko wtedy, gdy mamy zasoby, to jesteśmy jak sprzedawca usług i tak powinniśmy się zachowywać. Dlaczego mamy rozdawać dobra i usługi za darmo, pod pojęciem miłości? To słowo to kłamstwo, wpływa na emocje, bo dopisane do niego zostało szczęście i jakieś wielkie znaczenie, ale mechanizm jest ten sam. Oferujesz pewien produkt, a kobieta chce go dostać. Im taniej, tym lepiej. Najlepiej za darmo, z miłości. To bardzo wygodne i zrzuca z siebie odpowiedzialność, by być dobrą dziewczyną. Jednak kobiety same siebie cenią dużo bardziej i nie chcą być tanie. To jest dopiero ta przebiegłość i wyrachowanie, które należy poznać będąc mężczyzną!

I to nie jest zresztą rzadki widok. Wiele kobiet czuje się uprzywilejowanymi i lepszymi, tylko dlatego, że są kobietami. Jak urodzą dziecko, to już kompletnie przeginają, bo uznają, że od teraz są kimś wyjątkowym, szczególnym, którego należy traktować jak boginię. Cały czas pokazują jak ciąża to wielkie cierpienie i że mężczyzna tego nie przechodzi (no ja przechodziłem 2 razy w życiu kolkę nerkową trwającą kilka dni – co mi się należy z tego tytułu?). Kobiety nawet jak nie rodzą, to uważają, że należy im się specjalne traktowanie, bo BYĆ MOŻE kiedyś urodzą. A ja być może kiedyś będę milionerem, więc chciałbym być traktowany jak milioner. Być może będę miał kiedyś pieniądze, więc teraz żądam porsze i alfę mondeo.

małżeństwa i rozwody

Mężczyzna dla kobiet to cały czas co najwyżej wyrobnik i cały czas swoją wartość (męskość?) musi udowadniać w wielu, wielu sferach i nie mieć prawa do oczekiwań, czy też odrzucania kobiet (czarne kobiety mówią nawet, że są odrzucane i nie są gwałcone z powodu rasizmu – a jakże).

Gwałcił tylko białe aktorki. Feministka zarzuca mu rasizm!

Mężczyźni to zauważają świadomie, bądź mniej i rezygnują z walki o puste kobiety. Inteligentny i logiczny mężczyzna ma dziś problem, bo mimo wykazywania głupoty feminazistek będzie oznaczany jako mizogin. Giń, przepadnij mężczyzno! Zastąpią was ci nowi mężczyźni, ci prawdziwi, matriarchalni, ulegli wobec kobiet, którzy nie zareagują, nawet gdy kobiety będą traktować ich gorzej niż zwierzęta. Bo niestety, ale do zwierząt kobiety miłość mają dużą, do mężczyzn już niekoniecznie. Wybierajmy kobiety rozsądnie, czyli choćby te które nie obrażą się po przeczytaniu tego i innych moich tekstów 😉

Nadal nie widzicie rozwiązania? Promujmy takie właśnie kobiety:

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub nasz profil na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

Obserwuj też nas na nowym portalu społecznościowym MINDS.COM, który nie cenzuruje treści:

https://www.minds.com/swiadomosczwiazkow

 

75
Dodaj komentarz

avatar
7 Zestawy komentarzy
68 Zestawy odpowiedzi
2 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
17 Autorzy komentarzy
SzymekNeroPlaysLbertynFanatykMGTOWRedPillerPL Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Laila
Gość
laila

Wiesz co moze Twoja wartość spadla jak skonczyles 27 lat i teraz sie probujesz dowartosciowac. Zalosne to malo powiedziane. Rob tak dalej to bedziesz prosil o to zeby jakakolwiek za Ciebie wyszla, ale kazda powie ze juz starciles lata swietnosci. Kobiety zachodza w ciaze najczesciej teraz po 30 ce wiec nie wiesz o czym pierdolisz. A jak chcesz miec cokolwiek od kobiety to daj cos od siebie. Kobiety przejrza kiedys na oczy i zakaza prostytucji takze w Polsce i fktycznie rączka ci tylko zostanie mizoginku. A jak kobieta zgadza sie na oral a Ty jej wciskasz w tylek bez jej zgody to tak jest to gwałt. Zgadłeś.

To jest niesamowite. Ale nie, nie ma w Tobie kszty mizogini xD

Laila
Gość
laila

Wartośći to Wy chcecie zniszyć, ale Wam się nie uda. Bo większość mężczzyn jest normalniejsza. I szanują kobiety, jako ludzi. Ty tylko widzisz seskualność, przebieg i wiek biologiczny. Zrob przyslugę ludzkości. Nie wiąż się. Nigdy. Kup sobie robota. Dołoże sie, pod warunkiem, że wyjedziecie na bezludną wyspę z biletem w jedną stronę 🙂

VeigerBroth
Użytkownik
VeigerBroth

Jakie dokładnie wartości masz na myśli? Poproszę o dokładną listę.
Ja tutaj widzę nie tylko toksyczne cechy kobiet/mężczyzn, ale też promowanie zdrowych relacji damsko-męskich, więc jest zachowana równowaga.

Laila
Gość
laila

Jake to zdrowe relacje? Dominacja mezczyzn nad kobietami? Patriarchat? Zdrowe to jest partnerstwo lub po prostu indywidualny wybor każdej pary. Patriarchat nie byłby zly gdyby istnieli mężczyźni którzy by byli w stanie być tzw prawdziwymi mężczyznami. Tylko to się wiąże z dużo większą odpwiedzialnośscią niż ta z ktora wiekszość dzisiejszych byalby w stanie sobie poradzić.
Wartosci takie jak szacunek, miłość, zaufanie, wierność. A nie zastępowanie kobiet robotami i promowania rozwalanie instytucji malzensstwa czyli wienosci, odpowiedzialności i miłości.
Toksycznych męskich zachowań? O tym tu prawie nic nie ma. Tylko o tym, ze kobiety to tylko wyglad, sex i płodnosc. Nie intelogencja, nie mozliwosci, pasje. To jest wg Redpilka zarezerwowane dla mężczyzn.

VeigerBroth
Użytkownik
VeigerBroth

Jaki patriarchat masz na myśli? Nie jest on czarny lub biały – ma odcienie szarości. Prawdziwy mężczyzna – a kto to taki, jakie ma cechy wg Ciebie? I czym dla ciebie jest “dużo większa odpowiedzialność” proszę o szczegóły – zbyt duży ogólnik – nie wiem co masz na myśli.
Od razu nadmienię, że w dzisiejszych społecznościach dominują samotne matki, więc to one są odpowiedzialne za wychowanie chłopców na mężczyzn, więc proszę daruj sobie obwinianie mężczyzn, bo często oni chcą być w procesie wychowania własnych dzieci, ale toksyczne kobiety im na to nie pozwalają, a potem dziwią się czemu mam takiego nieporadnego syna, którym często gardzą.
I tak – wiem o tym, że są mężczyźni uciekający od odpowiedzialności – ale pytanie; kto ich wychował? Najczęściej jest to kobieta, bo plaga samotnych matek ciągnie się już od kilku pokoleń [większość mężczyzn zmarła na wojnach].

Z moich doświadczeń wynika, że kobiety nie wyznają takich wartości. Wiem to po byłej partnerce i nawet toksycznej, samotnej, “niezależnej kobiecie” matce.

Na tej stronie są pokazywane obie strony medalu – jeżeli nie odbiera się tego “płciowo” – tylko jako “dla ludzi”.
Na kobiety jest taki nacisk, ponieważ to one mają dzisiaj większą władzę w związkach, więc i z automatu są odpowiedzialne w większym zakresie za kształt społeczeństw na świecie.
W czasie, kiedy był skrajny patriarchat i kobieta nic nie znaczyła – nacisk był kładziony na mężczyzn, bo to oni mieli swego czasu większą władzę.
Niestety feminizm był zdrowy do pewnego czasu – potem zamienił się w toksyczną organizację przez poczucie władzy, a to poczucie w rękach toksycznych jednostek prowadzi do nadużyć i zachwiania równowagi.

Po to powstało RedPill i jemu podobne “organizacje”, aby odzyskać utraconą równowagę.
Może teraz ludzie nauczą się budować zdrowe relację, bo już skrajny patriarchat osiągnęliśmy w historii ludzkości – skrajny matriarchat mamy od jakiegoś czasu; w końcu przyszedł czas, aby zintegrować oba doświadczenia i wypracować zdrowe relacje międzyludzkie.

Laila
Gość
laila

aki patriarchat masz na myśli? Nie jest on czarny lub biały – ma odcienie szarości. Prawdziwy mężczyzna – a kto to taki, jakie ma cechy wg Ciebie? I czym dla ciebie jest “dużo większa odpowiedzialność” proszę o szczegóły

Laila
Gość
laila

Jaki patriarchat masz na myśli? Nie jest on czarny lub biały – ma odcienie szarości. Prawdziwy mężczyzna – a kto to taki, jakie ma cechy wg Ciebie? I czym dla ciebie jest “dużo większa odpowiedzialność” proszę o szczegóły

Patriarchat jak sama nazwa wskazuje to system gdzie dominuje mężczyzna. A żeby dominować muszą być powody, bo płeć nie jest wystarczającym powodem. Przyznam, że kiedy byłam młoda i i głupia czyli nie znałam jeszcze wystarczająco mężczyzn i tego jacy są naprawdę to pewien zdrowy patriarchat mnie fascynował. Ale jak mówię wtedy wierzyłam w jakiegoś świętego Graala. Ale załóżmy, że tacy mężczyźni istnieją. Zaraz go opiszę, ale na wstępie chcę podkreślić że to tylko moje zdanie. Mam tu łatkę ” feministki” i słusznie, mam wiele poglądów tożsamych z poglądami feministek, ale raczej w tym temacie nie do końca. Ja jestem przede wszystkim sobą i nie mam ukategoryzowanych poglądów.
Więc przejdźmy do tego, jaki by musiał być ten prawdziwy mężczyzna bym uznała jego dominację nade mną? Odpowiedzialny przede wszystkim. Mamy plagę ” piotrusi panów”, strach przed odpowiedzialnością, uciekanie przed nią. W kontakcie z takim panem, kobieta nie ma poczucie bezpieczeństwa, wie że jak coś się stanie będzie zdana na siebie, a mężczyzna się wyewakuuje ( polecam badania ile ” ojców” ucieka gdy się dowiaduje że dziecko rodzi się niepełnosprawne). Czy na przykład promowane tutaj nie brania ślubów. To ma być odpowiedzialność? Po co się żenić skoro mogę się pobawić jej kosztem, a jak coś pójdzie nie tak to ją po prostu bez konsekwencji zostawić? Może i kobiety częściej wnoszą pozew o rozwód, ale i one mają więcej do stracenia jeśli pojawiły się dzieci. To kobiety zachodzą w ciąże, zajmują się dzieckiem, często idą na wychowawczy dla dobra dziecka. A co za tym idzie? Poświęcają swoje kariery, mniej zarabiają. Wybierają dobro dziecka nad dobro kariery zawodowej. Gdyby była w związku z odpowiedzialnym mężczyzną to wszystko jest ok. Ale jak nie ma takiej pewności jeśli w ogóle zdecyduje się na dziecko to zaraz będzie chciała wrócić do pracy, żeby nie stracić niezależności. Taka kobieta musi robić to co kobiece, związane z macierzyństwem ( mężczyzna jej w tym nie wyręczy) ale i to co powinno być obowiązkiem faceta, ale on jest nieodpowiedzialny i ona nie wie co on zrobi jak na przykład się pokłócą. Mówisz o pladze samotnych matek? A kogo to przepraszam wina? Nieodpowiedzialnych mężczyzn, których głównym problem w takiej sytuacji jest to że będą musieli płacić alimenty ( obligatoryjne jest najpierw sprawdzenie na 10 sposobów, że to ich bo przecież każda kobieta chce biednych mężczyzn w dziecko wrobić prawda? ). A to, że jest odpowiedzialny za to dziecko i kobietę którą zapłodnił do tego w ogóle się nie poczuwają. Więc domy samotnych matek są pełne, same muszą być i matką i ojcem i robią to jak najlepiej potrafią. Ale taki Redpillek będzie je obwiniał o to,że pedofilii wychowują, maminsynków etc. Choćby ten obrazek wyżej. Oczywiście seksualizujący kobietę. Rzeczywiście dziwne, że kobieta która została sama z dzieckiem szuka partnera, w którym miałaby oparcie. Ale dobra, bo odbiegłam od tematu.
Mężczyzna powinien stawiać związek z kobietą na pierwszym miejscu. Dbać o nią, zawsze gdy ma wybrać między czymś innym a kobietą powinien wybrać kobietę. Żebyś mnie dobrze zrozumiał nie chcę powiedzieć, że mężczyzna nie może mieć kumpli, a nawet powinien ich mieć. Ale nie może być tak, że oni są ważniejsi, że spędza z nimi każdą wolną chwilę poświęcając im więcej czasu niż kobiecie. Nie powinien zmieniać wspólnych planów, bo na przykład koledzy zapraszają go na mecz. Czy naginać zasad na których zbudowali związek na przykład kolega organizuje kawalerski na którym będą striptizerki, a Ty wiesz że Twoja kobieta tego nie akceptuje. Mowisz o tym kolegom i albo dostosowują się do tego, bo cenią Twoje towarzystwo albo po prostu nie idziesz. Tak samo jak koledzy, którzy nie szanują Twojej partnerki, źle się o niej wyrażają podburzają Cię przeciwko niej. Kobiety często nie lubią kumpli swoich parterów nie bez powodu. Ale jeżeli nie ma żadnych merytorycznych argumentów czemu miałbyś zmieniać kolegów to nie powinieneś tego robić.

Poczucie bezpieczeństwa. Mam tu na myśli i emocjonalne i finansowe. Łączy się to z wyżej wspomnianą odpowiedzialnością. Kobieta musi mieć pewność, że jest przy Tobie bezpieczna, że jesteś stały w uczuciach, nie interesują Cię żadne inne kobiety, jesteś dla niej wsparciem. Łączy się to z tym czasami kiedy jest taka potrzeba umiesz powiedzieć “nie” dobrymi argumentami udowodnić jej, że źle robi. Ja naprawdę lubię jak facet mi udowadnia, że ma rację. Oczywiście jeśli ma przekonowujące argumenty. Mnie nie jest łatwo przyznać się do błędu, ale jak nie ma wyjścia to to robię. Zrobiłam wiele głupot w życiu i gdyby wtedy mnie ktoś przed nimi powstrzymał z biegiem czasu na pewno byłabym wdzięczna. To też daje poczucie bezpieczeństwa. No i ten kontrowersyjny temat – bezpieczeństwo finansowe. Czyli poprzez małżeństwo + odpowiednia umowa prawna kobieta ma pewnego rodzaju pewność, że on traktuje związek poważnie, bierze za niego odpowiedzialność, że z takich mężczyzną może mieć dzieci i nie obawiać się o ich i swoją przyszłość. Redpilek nazywa manipulacją to, że kobiety nie chcą się wiązać z mężczyznami, którzy nie chcą się żenić. To nie jest żadna manipulacja to logika. Mężczyzna daje kobiecie komunikat – nie kocham Cię na tyle, by chcieć spędzić z Tobą życie, nie dam Ci poczucia bezpieczeństwa, nie będę dobrym ojcem, nie chcę brać odpowiedzialności. Takie rozwiązanie jest ok, ale do bezdzietnych związków czysto partnerskich, bez podziału na role płciowe, one zaczynają się i kończą się w łóżku. Redpilek czasem mówi, że jest za karaniem rozwodów ja też. Nie ma nic dobrego w rozwodach. Oczywiście nie dotyczy to takich sytuacji jak zdrada, nałogi, przemoc, drastyczna długo utrzymująca się zmiana jakiegoś ważnego aspektu życia zależnego od tego u kogo zmiana zaszła ( ktoś traci pracę nie jest jego winą, ale jeśli przestał już jej szukać bo stwierdził że zasiłek bardziej się opłaca bo w zasadzie żona może go utrzymać to już jego winą jest).

Przewaga intelektualna, finansowa, silniejszy charakter, większa dojrzałość emocjonalna. . W artykule jest napisane, ze kobiety chcą by mężczyzna zarabial 8 tysięcy, nie wiem czy inne kobiety mówily mu tak samo jak ja czy na mojej opini opiera swoje zdanie o kobietach,ale to też zależy. Dla biedniejszych kobiet i 3 tysiące to będzie dobrze. Moje obecne środki to około 5 tysięcy, więc wiadomo żebym chciała żeby mój partner zarabiał przynajmniej te 8-10, wsród znanych mi mężczyzn duża cześc tyle zarabia, a nawet więcej. Wiele zależy od środowiska w jakim się obracamy. Według Redpilka kobiety wcale nie są sapioseksualne. Moim zdanie są. Ja na pewno, wysokie IQ, zaradność życiowa, dobre gusta ( muzyczne, estetyczne), erudycja i zaradność finansowa to bardzo działa na mnie. Są też pewne cechy charakteru, które w połączeniu z tymi wszystkimi cechami, które napisałam wyżej są pożądane, w innym wypadku niekoniecznie, na przykład pewność siebie z pewną dozą arogancji. Jeśli jest się człowiekiem inteligentnym , odpowiedzialnym, zdolnym do uczuć wyższych te cechy są fajne i nie będą brane za chamstwo. Bo kiedy poligamiczny burak jest pewny siebie i arogancki to jest po prostu chamem, dobrym właśnie na jedną noc. Kiedy mężczyzna jest dojrzały emocjonalnie, opanowany, szanujący kobiety, wyrozumiały ale też nie dający sobie na głowę wejść, stanowczy jeśli trzeba, inteligentny i opiekuńczy kobieta sama instynktownie będzie mu uległa. Sama będzie tego chciała. A nie ” jestem mężczyzną masz mi ulegać, bo jesteś gorsza i nie masz fujary” no proszę Was.

Co do wyglądu nie mam jakiś starsznie wygorownych wymagań, tyle co jest ważne to wzrost, chociaż te 10 cm wyższy ode mnie czyli 180cm +, w miarę zadbany, nie koks ale też nie chuderlak czy piwny brzuszek. Styl ubierania jest też istotny, ale to też pokazuje w pewnym stopniu inteligencję i poczucie estetyki, nie ma zbyt wielu dresów – inteligentów.

Ostatnia sfera to seksualna , tak ma ona znaczenie. Związek w którym nie ma seksualnego porozumienia wcześniej czy później okaże się klapą.

Prawdziwy mężczyzna również zajmuję się pracami domowymi, w stopniu zależnym od tego czy oboje pracują i od ilości godzin ( nie od zarobków). Jeśli pojawią się dzieci też od początku bierze czynny udział w opiece. To nie kobieta jest w ciąży tak naprawdę, a para. Oczywiście ból czuję tylko kobieta,ale mężczyzna powinien ją wspierać jak może najlepiej, chodzić z nią do szkoły rodzenia, nie narzekać na hormony, nie denerwować jej, być przy porodzie. Jestem bardzo uczulona na to jak słysze, że on sie brzydzi czy boi. Serio? Kobieta rodzi w bólach porównywalnych do palenia żywcem a on się boi? To coś nie halo.

Podsumuwując prawdziwy mężczyzna dba o kobietę, jest opiekuńczy, kochający,wierny. Jest czlowiekiem na poziomie, odpowiedzialnym za swoje czyny, zaradnym i dojrzałym emocjonalnie. Umie dyskutować argumentować, docenia kobietę jej pracę, intelekt, daję jej wsparcie, poczucie bezpieczeństwa. Na codzień pokazuje jej tę miłość w drobnych gestach, romantyczna kolacja, wyjście do teatru, restauracji, kwiaty, wspólne wyjazdy. Ale z drugiej strony nie może dawać sobie wejść na głowę, nie być pantoflarzem bez swojego zdania. Wpewnych sytuacjach kategorycznie stawiać na swoim, ale poprzez udowodnienie że on ma rację, a nie ” tak bo tak” Myślę, że taki mężczyzna nie będzie miał problemów z ” bolącą głową” czy ciągłymi fochami.

Laila
Gość
laila

Z moich doświadczeń wynika, że kobiety nie wyznają takich wartości. Wiem to po byłej partnerce i nawet toksycznej, samotnej, “niezależnej kobiecie” matce.

Oceniasz wszystkie kobiety po ” obserwacji” dwóch? No słabe troszkę. Dla więkoszści kobiet które ja znam, te wartości mają olbrzymie znaczenie. Jak chyba dla więkoszści tzw normalnych ludzi.

o to powstało RedPill i jemu podobne “organizacje”, aby odzyskać utraconą równowagę.
Może teraz ludzie nauczą się budować zdrowe relację, bo już skrajny patriarchat osiągnęliśmy w historii ludzkości – skrajny matriarchat mamy od jakiegoś czasu; w końcu przyszedł czas, aby zintegrować oba doświadczenia i wypracować zdrowe relacje międzyludzkie.

Redpill równowagę? Nie powiedziałabym. Gdyby chciał skupić się na tych wartościach to by wytykał obu płciom co robią źle, bo wina na pewno jest i tu i tu. Cały “system” jest zły. Wiele by można o tym pisać.
Ale to co mnie rozbawiło – mamy ” matriarchat” serio? Matriarchat jest jedynie w jakimś plemieniu w Afryce, nazwy niestety nie pamiętam. W Polsce cały czas jest patriarchat, mniej agresywny niż kiedyś, ale jest. To że kobiety cały czas mniej zarabiają, to że nie obejmują kierowniczych stanowisk, to że mamy tyle samotnych matek, którym nikt nie pomaga, a za to też mamy modę ściągania prezerwatyw bez wiedzy i zgody kobiety i żadnych konsekwencji prawnych dla mężczyzny który tak naprawdę dopuszcza się gwałtu? A może matriarchatem jest ilość ofiar przemocy domowej, gdzie ponad 90% ofiar to kobiety i dzieci, a państwo zamyka co chwilę nowe ośrodki pomocy dla ofiar takiej przemocy? A może zakaz aborcji, nie moc decydowania o własnym ciele i życiu? Niekarane molestowania w pracy, w szkole, na uczelni, wykorzystywanie swoich pozycji przez męzczyzn by szantazowac i krzywdzić kobiety? Seksistowskie żarty, również z gwałtów ( !) , seksualizowanie kobiet w przestrzeni publicznej.? Widzialam dziś reklamę firmy mającą się za “innowacyjną” a co przedstawiala? Nagie pośladki kobiety. Uprzedmiatawianie i seksualizacja kobiet na każdym kroku to nie równouprawnienie, o matriarchacie nie wspomnę. Cały czas żyją krzydzące kobiety ( i nie tylko) stereotypy z którymi trzeba walczyć, a Redpilek je tu tylko podkreśla i dolewa oliwy do ognia.

VeigerBroth
Użytkownik
VeigerBroth

Faktycznie, to zdanie jest zbyt ogólnikowe i sugeruje ocenianie wszystkich po obserwacji dwóch, lecz nie – nie oceniam wszystkich kobiet po obserwacji dwóch, tylko o wiele większej ilości. W Polsce, to kobiety dzisiaj rządzą – szczególnie widać to w domach. Niestety kobiety mają zaprogramowane wzorce obrzydzenia, pogardy i znęcania się nad słabszymi mężczyznami, a ostatecznie zdrady z silniejszym samcem.

Wspominasz o krzywdach kobiet wyrządzanych przez mężczyzn. Jest to fakt, lecz drugą stroną medalu jest to, że kobiety też krzywdzą mężczyzn, lecz o tym już głośno się nie mówi. Społeczeństwo nie jest świadome tego, że przez to wielu mężczyzn albo się wycofuje albo popełnia samobójstwa, bo psychicznie są zniszczeni. Często też popadają w alkoholizm i narkomanię, lecz kobiety są bezkarne. Świadomość tego jest dopiero w powijakach, ale się rozwija.
Agresja psychiczna powinna być tak samo karana jak ta fizyczna – bez żadnych ulg za płeć, bo jest równie niszcząca, a nawet gorsza, bo dopiero widoczna po dłuższym czasie.

“Redpillek” nie dolewa oliwy do ognia – on po prostu wywleka toksyczną i biologiczną stronę kobiet. Biologiczna niestety jest już bardzo nieaktualna – szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie kobieta ma możliwości zadbania o siebie samą i możliwość wyboru.
Ale społeczeństwo dalej okłamuje chłopców i mężczyzn o tym, że jesteście takie romantyczne, super hiper fajne i trzeba was cenić tylko z tego tytułu, że jesteście kobietami. My już jakimś dziwnym trafem musimy na wszystko zapracować i nic nie jest nam dane z góry. [gdzie tu te równouprawnienie?] Dlatego bardzo dobrze, że mężczyźni się budzą i zaczynają cenić oraz wymagać najpierw od siebie, a potem od kobiet. Sami zaczniemy oceniać was waszymi kategoriami i selekcjonować naprawdę wartościowe kobiety. Inaczej nie będzie zdrowych relacji międzyludzkich w związkach póki jedna z płci ma przewagę [społeczną, prawną, itd.] nad inną i wykorzystuje ją do egoistycznych celów.

Qrak
Użytkownik
qrak

@laila

1. Mamy też plagę nieodpowiedzialnych kobiet zachodzących w ciążę przypadkiem, gdzie ojciec nie jest nawet znany. Kobiet, które wolą imprezować z koleżankami niż z mężczyzną bo są wyzwolone. Wreszcie kobiet, które o odpowiedzialności przypominają sobie kiedy jest im to na rękę, a więc kiedy robią się stare, lub zajdą w ciążę (planowaną czy nie).

2. Co do samego rodzenia dzieci i ciągłego używania tego jako argumentu: kobiety przecież są coraz mniej zainteresowane macierzyństwem. Sam fakt, że jesteś kobietą nie sprawia automatycznie, że stałaś się ofiarą facetów porzucających matki z dziećmi.

3. A co z poczuciem “bezpieczeństwa” faceta i jego potrzebami? Do pewnego momentu w małżeństwie kobieta zajmuje się mężczyzną, a on kobietą. Jest zaangażowanie, rozmowy, seks, czułość. Potem, kiedy pojawia się dziecko, albo facet się nudzi nagle priorytetem staje się wszystko tylko nie mąż. Brak seksu, przemoc psychiczna względem faceta (jesteś kiepski, mamusia mnie ostrzegała, nie starasz się, nie zarabiasz wystarczająco).

4. Łatwo znaleźć badania mówiące, że blisko 10% dzieci to wynik zdrady kobiety, o której facet nie wiedział. Facet nie ma prawa dowiedzieć się, czy jego dziecko? Skoro kobieta nagle się zmieniła i przestałą się interesować, kochać i pożądać faceta (tak, seks JEST ważny) to może wcześniej też kłamała i to nie jego dziecko?

5. Gdzie jest do cholery symetria? Facet ma sięstarać, facet to, facet tamto. A gdzie starania kobiety? Nie, matka nie jest wyjątkowa i nie jest tak, że jest ważniejsza w wychowaniu niż ojciec. Matka jest potrzebna do urodzenia tak, jak ojciec do spłodzenia dziecka. Potem wychowaniem powinni się zająć oboje rodziców i oboje są równie ważni. A kiedy kobieta zaczyna stawiać siebie na piedestale, gardzić facetem i jego potrzebami, oraz twierdzić, że “jest ważniejsza bo urodziła” to nie jest dobre.
No, chyba, że jest w stanie kobieta jakimś cudem się sama zapłodnić bez plemników i materiału genetycznego samca to zwracam honor i może twierdzić, że bez niej “nie było by niczego”.

6. Dlaczego chcesz, żeby facet zarabiał 8-10, kiedy Ty zarabiasz 5? Bo ma być LEPSZY niż Ty? Ponoć ma być równość. TO jest właśnie hipokryzja i seksizm w Twoim wydaniu.

7. Ma być wyższy od Ciebie. Po raz kolejny: dlaczego? Poczucie bezpieczeństwa? Nie jest w żadnym wypadku zależne od wzrostu tylko od sprawności fizycznej faceta, umiejętności i agresywności.

8. Podsumowując: “prawdziwy mężczyzna” jakiego opisałaś to nie jest prawdziwy mężczyzna, tylko Twoje wymagania. Wiesz co to jest “prawdziwy mężczyzna”? Jest to stwierdzenie nadużywane przez tych samych ludzi, którzy używają zwrotu “prawdziwa kobieta”. Nie ma czegoś takiego. Są różne mieszanki charakterów i ludzie, którzy do siebie pasują, lub nie. Podział na “prawdziwych” lub “prawdziwe” to wyraz frustracji spowodowany tym, że nikt nie jest w stanie spełnić Twoich wygórowanych oczekiwań.

9. A gdybym miał być “chamem” jak to napisałbym Ci tak: używasz manipulacji i nie próbujesz znaleźć kompromisu. Widziałem również, jak w ohydny sposób próbowałaś prowokować i podjudzać ludzi z tego blogu zamiast dyskutować na poziomie. Do tego wygląda na to, że masz problemy z alkoholem, lub udajesz, że masz. Pisałaś również o “swingersach”, więc wydajesz się być rozwiązła. To wszystko to są cechy, które wskazywałyby, że nie jesteś stereotypową “prawdziwą kobietą”. Przykro mi moja droga. 😐

Qrak
Użytkownik
qrak

Spodobało mi się Twoje pisanie w punktach. Zdecydowanie wygodniejsze i łatwiejsze w przekazie niż zwarty blok tekstu.
A co do tematyki: to jest tragedia bo Ona jest inteligentna, ale używa swoich zasobów do wszystkiego tylko nie do zrozumienia. To, że jest problem z facetami to oczywistość. W końcu stąd ruch sufrażystek sprzed lat.
Problem w tym, że patriarchat już dawno temu padł i zgnił w zbiorowej mogile rewolucji seksualnej. Mamy teraz matriarchat w całym cywilizowanym świecie. Więc są takie jednostki jak Ty, które jakoś tam próbują walczyć przedstawiając drugą stronę medalu. Pokazując, że to nie tylko faceci, ale również kobiety popełniają błędy.

To nie. Przyjdzie kobieta i do tego niegłupia i stwierdzi, że dalej jesteśmy winni wszystkiego. Cywilizacja się sypie, upada instytucja rodziny i mamy regularną wojnę płci, a takie kobiety dalej nie z butą twierdzą, że to “nasza” wina. Do samego końca tak chyba będzie. Aż upadnie na kolana ostatni człowiek i w popiele i krwi będzie szukał nadziei.

VeigerBroth
Użytkownik
VeigerBroth

@ laila:
Masz swoje wymagania. W porządku. Jesteś w stanie spełnić co najmniej 80% z nich? Jeżeli nie, to żaden mężczyzna, który siebie ceni i spełnia twoje wymagania – nie będzie tobą zainteresowany. Bo po cholerę ma być z kimś kto nie jest równie wartościowy dla niego? Tylko dla seksu? To kompleks niższości i niedocenianie siebie.

Zadaj sobie pytanie, czy byłabyś w stanie wesprzeć takiego faceta kiedy by upadł i nie spełniał twoich wymagań przez pewien okres czasu (choroba, strata pracy, itd), czy może uruchomił by się biologiczny wzorzec pogardy, obrzydzenia i agresji względem słabszego oraz szukania innej bardziej wartościowej gałęzi.

Co do patriarchatu – on już nie istnieje; szczególnie w naszym kraju rządzą kobiety. W domach często to widać. Skala samobójstw wśród mężczyzn wskazuje, że tam kobiety zbyt często nadużywają władzy. Wiem to z własnego doświadczenia i widzę to w swoim środowisku.

Szymek
Gość
Szymek

“Bo kiedy poligamiczny burak jest pewny siebie i arogancki to jest po prostu chamem, dobrym właśnie na jedną noc” – pięknie dziewczyna robi – buraki na jedną noc, a wartościowy facet do związku 🙂

Mariusz
Gość

To jest strona dla mężczyzn, których miażdży współczesna kultura wchodzenia w tyłek kobietom. Dlatego autor pozwala sobie na krytykę kobiet i wyrozumiałość wobec mężczyzn. Artykułów, portali i książek o tym jacy to faceci są źli powstało już multum.

Nikt nie twierdzi, że kobiety nie posiadają swojego: rozumu, pasji, możliwości. Obecnie jednak wzmacniane są w nich postawy przede wszystkim narcystyczne. Krytykujemy tutaj te postawy i stajemy w opozycji do traktowania nas z góry, gdy nie jesteśmy w przedziale 9-10.

Natomiast ja uważam, że najlepiej do sprawowania władzy nadają się mężczyźni. Cały ten syf wynika z tego, że właśnie dąży się do równouprawnienia w sferze praw, a nie obowiązków. Feministkom i tobie wydaje się, że chodzi jedynie o przywileje. Natomiast mężczyźni wraz z przywilejami władzy lepiej potrafili sobie radzić z obowiązkami władzy. Odebranie im tego, pośrednio, sprawia że babom się we łbach poprzewracało. Tak jak tobie.

Laila
Gość
laila

Natomiast ja uważam, że najlepiej do sprawowania władzy nadają się mężczyźni.

Czyli ulegasz stereotypom. To, że jest więcej mężczyzn na kierwoniczych stanowiskach wcale nie znaczy, że kobiety się do tego nie nadają. To, że jest ich mało jest skutkiem tego, że po popierwsze wlasnie strereotypu po drugie kobiety mają inne priorytety, skupiają się bardziej na życiu prywatnym, często poświęcając karierę i cierpią na tym te kobiety, które mają inne cele niż dzieci i życie rodzinne. Na pewno nie ma to związku z predyspozycjami do zarządzania czy inteligencją.
Sa ciekawe badania, ktore pokazuja jak duzy wpływ mają stereotypy. Pyatno ludzi czy wola miec szefa mężczyznę czy kobietę – zdecydowana większość odpowiedziała, że mężczyznę. Natomiast gdy zapytano ludzi którzy mieli w życiu szefa mężczyznę i szefa kobietę – wyniki były porównywalne. I to pokazuje rzeczywistośc. Utarło się, że kobiety są gorszymi szefami, ale nie ma to często odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Laila
Gość
laila

debranie im tego, pośrednio, sprawia że babom się we łbach poprzewracało. Tak jak tobie.

W jakim sesnie “we łbach” poprzewracało? Możesz wyjaśnić? 🙂

Laila
Gość
laila

Misiu. Czy ja napisałam, że ja się nadaje? Ja wiem, że się nie nadaję. Nie poradziłabym sobie z taką odpowiedzialnością. Są rowniez faceci, którzy by sobie nie poradzili. To kwestia charakteru i osobowości, nie płci i wsio.

Laila
Gość
laila

Tak jak niższe zarobki kobiet to kwestia charakteru i osobowości, a nie płci i wsio. ?

Misiu! Znowu mieszasz 🙂 CV mówi czy kogoś zatrudnić czy nie. Tam ją kwalifikacje napisane, pleć nie ma nic do rzeczy. W ogole się nie powinno na to patrzeć w pracy. No chyba że do wykonania pracy potrzebne sa okreslone genitalia, ale o takich technologiach to jeszcze nie słyszalam 🙂

Kiedy dotrze do móżdżku zalanego alkoholem i seksem?

Wiesz co jak możesz? Dziś mija mi rowne pól roku celibatu! Toż ja prawie jak dziewica 🙂 A alkoholu to ja pije tyle co na lekarstwo. Teraz to już w ogóle nie mogę patrzeć na wódkę 🙁 Pol dnia chorowalam.

Misiu jesteś mistrzem autoreklamy 🙂 Ale spojojnie już dawno przeczytalam, ten wzruszający tekst 🙂 Dzisiejsze komentarze też. Może w koncu do Ciebie dotrze, że dbanaie o wyglad to ciezka praca a nie tylko pomalowane rzęski 🙂

PS Kolega przekazal Ci pozdrowienia? Mowil, że tak ale z Wami to rożnie jest.
” Bo z męzczyznami nigdy nie wie się czy dobrze jest czy jednak źle” xD

Ludomir
Gość

Jak się nazywa ta kobieta z filmu z Cejrowskim?

Marcin
Gość
Marcin

Niestety rozum zaczyna się włączać w kobietach dopiero po 40 i te gorzej sytuowane mogą sobie przebierać, co najwyżej w psychopatach pijaczkach po przejściach.

srt68
Gość
srt68

W przypadku pozwania o rozwód niepełnosprawnego mężczyzny, pełnosprawna kobieta jest na przegranej pozycji 100%.

Laila
Gość
laila

Jakby ktoś był z Warszawy i chciał wesprzeć dobrą sprawę 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=pQ-DMCQ_VVs&feature=share

Pantoflarz
Gość
Pantoflarz

Ta “dobra sprawa” to dno i trzy metry mułu…..

Laila
Gość
laila

Prawa kobiet do dno i 3 metry mulu? Prawo do decydowania o sobie, walka z kultura gwaltow, z tym, że łaczna kwota zadłużenia alimentacyjnego wynosi w Polsce ponad 11 miliardow zl, liczba dluznikow alimentacyjnych to ponad 314 tysiecy osob( 95% to mężczyźni) ? Kobiety są wykorzytywane, notorycznie molestowane gwałcone, przez mężczyzn i przez państwo ( zakaz aborcji to utawowy gwałt). 10 % wszytskich gwałtów jest zglaszanych, większośc spraw konczy sie umorzeniem lub zawiasami, za gwalty obwiania się kobiety. Cały czas mamy krzywdzący kobiety (i nie tylko) patriarchat, autor tego cudownego bloga i jego poplecznicy, będą mówić że mamy matriarchat ! Gdzie ta władza kobiet ja się pytam? Bo mamy prawo same partnera wybierać i nie wybierają za nas ojcowie? Ze możemy glosowac, pracowac ( i mniej zarabaic i byc molestowane i wykorzystywane w tej pracy)? To jest ta niesprawiedliwość względem mężczyzn? Weźcie się w główkę klepnijcie.

Pantoflarz
Gość
Pantoflarz

Hmm…. i dołożyłaś jeszcze więcej mułu do “dobrej sprawy” jak nie guana….. Odniosę się póki co tylko do tych Twoich zarzutów:
liczba dluznikow alimentacyjnych to ponad 314 tysiecy osob( 95% to mężczyźni)
Bo mamy prawo same partnera wybierać i nie wybierają za nas ojcowie?

Skoro możecie same wybierać (macie prawo) sobie wybierać partnerów to wybieracie takich, którzy nie płacą alimentów??? (myślę, że kiedyś dlatego ojcowie “wybierali” bo dbali o dobro córek, żeby zawczasu dupków pognać)
I jeszcze jedno co mnie intryguje, dlaczego zanim z kimś do łóżka nie pójdziecie to nie pytacie czy będzie problem z alimentami na ewentualne dziecko????

Potrafisz jakoś mi to wyjaśnić?

Qrak
Użytkownik
qrak

Kobiety są wykorzytywane, notorycznie molestowane gwałcone, przez mężczyzn i przez państwo ( zakaz aborcji to utawowy gwałt). 10 % wszytskich gwałtów jest zglaszanych, większośc spraw konczy sie umorzeniem lub zawiasami, za gwalty obwiania się kobiety. Cały czas mamy krzywdzący kobiety (i nie tylko) patriarchat, autor tego cudownego bloga i jego poplecznicy, będą mówić że mamy matriarchat ! Gdzie ta władza kobiet ja się pytam? Bo mamy prawo same partnera wybierać i nie wybierają za nas ojcowie? Ze możemy glosowac, pracowac ( i mniej zarabaic i byc molestowane i wykorzystywane w tej pracy)?

Witaj. Masz może jakieś odnośniki do tych statystyk bo chętnie poczytam.

A odnośnie matriarchatu: pisałem to między innymi ja, a poplecznikiem nie jestem. Starałem się prowadzić racjonalną dyskusję, ale Ty uciekasz kiedy tylko “fakty” nie są po Twojej stronie.

Po raz kolejny: posługujesz się manipulacją, półprawdami i generalizowaniem. No i spoko, masz do tego prawo, ale nie różnisz się w takim razie od “autora blogu i jego popleczników”, których tak bardzo starasz się zdyskredytować.

To jest ta niesprawiedliwość względem mężczyzn? Weźcie się w główkę klepnijcie.

Czy ta agresja z Twojej strony jest naprawdę potrzebna? Dlaczego, mimo pozornej ogłady i przejawów inteligencji, sprowadzasz dyskusję do takiego poziomu? Chodzi mi o całokształt, a nie tylko tą wypowiedź. Często się zdarza, że jesteś na pograniczu chamstwa i wulgarności, a to nie jest potrzebne.

Marek
Gość
Marek

@ lionheartZnam to nagranie , większość audycji tego pana slyszalam. Generalnie wszystko co jest na ten tamat w polskim internecie chyba przeczytałam i przesluchalam. Warto znac stanowiska obu stron 🙂

Lionheart1986
Użytkownik
Lionheart1986

Coś specjalnie dla Cibie laila:
https://www.youtube.com/watch?v=Lqo9Nbfe0Mw

Lionheart1986
Użytkownik
Lionheart1986

Tak się ostatnio zastanawiam nad tym jak wile nieporozumień w związkach wynika z braku znajomości różnic między potrzebami Kobiet i Mężczyzn. Mam wrażenie ze feminizm nawciskał Kobietom że mamy takie same potrzeby i realizujemy się w ten sam sposób bo przecież Mężczyźni nie różnią się od Kobiet co jest totalnym bullshitem i powoduje nieporozumienia… Może warto poruszyć temat dotyczący tych różnic. Wydaje mi się że mogła by się wywiązać ciekawa dyskusja.

Qrak
Użytkownik
qrak

Ba, to poszło moim zdaniem dużo dalej. Sami faceci wierzą, że mają takie potrzeby jak im się wszędzie wmawia. Przecież obraz “prawdziwego mężczyzny” to mieszanka oczekiwań kobiet, zrzucania odpowiedzialności za wszystko na facetów i wychowania głównie przez matki.

Masz być romantyczny. Nie masz mówić otwarcie, że seks jest dla Ciebie ważniejszy niż uczucia. Masz szanować i kochać bezwarunkowo, ale jednocześnie nie masz prawa oczekiwać tego samego bo to już uciskanie kobiet.

Do tego nieustannie i za wszystko masz przepraszać, być odpowiedzialny za dwoje i przedkładać kobietę/dziecko/psa/dom ponad swoje potrzeby i czasem zdrowie.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Ba, to poszło moim zdaniem dużo dalej. Sami faceci wierzą, że mają takie potrzeby jak im się wszędzie wmawia.

Wierzyć to może nie wierzą, ale próbują grać, jakby mieli. Liczą, że metodą “fake it till you make it” zmienią swoją naturę, bo swojej prawdziwej, męskiej natury, zwyczajnie się wstydzą.

Ja blokowałem mnóstwo swoich cech, wierząc że powinienem z nich wyrosnąć. Na szczęście w którymś momencie się opamiętałem, a po zapoznaniu się z treściami MGTOW uświadomiłem sobie, że wcale nie jestem żadnym wyjątkiem, tylko że większość mężczyzn jest “wewnętrznie martwych” (bardzo spodobało mi się to trafne określenie “dead inside” na sposób życia proponowany mężczyźnie przez obecną kulturę) – ich ciało odgrywa jakąś rolę i żadna decyzja dotycząca tego co człowiek ma robić nie pochodzi z wnętrza tego mężczyzny, tylko wszystko jest reakcją na rządania innych ludzi, różne techniki manipulacyjne z shaming-iem na czele.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Przypomniałem sobie interesujące słuchowisko poświęcone temu tematowi, tytuł “Male Shame”: https://www.youtube.com/watch?v=kl2wB7Lwizo.
W ogóle ten youtuber ma wiele wywierających duże wrażenie słuchowisk o męskim życiu. Polecałbym szczególnie “Male Grief”, oraz wyeksponowane na tym kanale “The Isolated Male”.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Kilka razy nie łapię, jakie tam były zwroty, ale jeśli jest szansa wstawienia tutaj tego wideo z tłumaczeniami, to mogę w weekend przygotować. Możesz skierować mnie gdzieś do Wikipedii czy czegoś podobnego, gdzie będzie napisane w jakim formacie te napisy przygotować? (chodzi o znaczniki czasu). I bym podesłał, zaznaczając też fragmenty, których ja nie łapię.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Chcę przetłumaczyć. Oraz spisać wersję anglojęzyczną, w której kilku słów nie łapię, a może ktoś inny wyłapie.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Konta na youtube nie mam. Myślałem, że trochę na innej zasadzie działa umieszczanie na stronie filmów z youtube. Także jeśli możesz to zagadaj. Ciekawe w sumie co z człowiekiem się dzieje, bo od roku nic nie wstawił. Może tylko skończyły mu się tematy, bo nie jest łatwo produkować kolejne nagrania na takim poziomie.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Może założę. Z tego co widzę, jest tylko automatycznie wygenerowany tekst, momentami niezgodny z tym co jest mówione. Niestety pochopnie napisałem, że w weekend to zrobię, a okazało się, że nie.
Miewam takie myśli, aby coś więcej zrobić w kwestii promowania tego rodzaju idei, ale ciągle brakuje mi dyscypliny, by wykonać to co planowałem. Lepiej więc nie będę się kolejny raz jałowo deklarował, tylko jeśli coś wartościowego zrobię, to pochwalę się po fakcie.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

a tu nagrodą jest nasza satysfakcja, rozwój idei i być może przyszła większa społeczność

Tak prawdę mówiąc to w kwestii społeczności (tyle że małej) to już kroki podjąłem, można by to nazwać pracą u podstaw, bo w okolicy w której mieszkam i w której przez długi czas nie znałem się z nikim (znana specyfika sprowadzenia się gdzieś już jako dorosły człowiek). Między innymi to wyeliminowanie wstydu i otwarte przyznawanie się do posiadania słabości, zaprzestanie tłumienia własnej osobowości i pokazywanie jej takiej jaka jest – o czym mowa w tych filmach – mi w tym pomogły. Pogodzenie się z rzeczywistością, że byłych kolegów będących teraz własnością kobiet, z resztą nie mieszkających blisko, trzeba uznać za straconych, a wybrać nowych.

Wydaje mi się, że w kwestii społeczności, społeczności lokalne są jedynym-słusznym rozwiązaniem i jednocześnie obarczonym najmniejszym ryzykiem dobrania niewłaściwych osób.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Też mnie to zastanawia, ale podejrzewam, że w wielu wypadkach kobiety jednak mają świadomość, że potrzeby męskie są inne niż kobiece, ale ich to nie interesuje.

Ważne jednak, żeby mężczyźni sami przed sobą przestali się wypierać swoich potrzeb, żeby przestali się wstydzić tego, że ich potrzeby są rozbieżne z kobiecymi.

Pantoflarz
Gość
Pantoflarz

Feminizm to zło w czystej postaci i tu nie ma nawet co liczyć nawet na namiastkę jakiejkolwiek dyskusji a tym bardziej na ciekawość dyskusji.
Jeżeli chcesz choć trochę zrozumieć kobiety to musisz przyjrzeć się sufrażystkom…. i wtedy zaczyna być ciekawie 🙂

Lionheart1986
Użytkownik
Lionheart1986

Dzień Kobiet dzisiaj już słyszałem że ma być jakiś protest w wawie 😀 Komunistyczne Święto + protest… Przypadek?

Lionheart1986
Użytkownik
Lionheart1986

Wyśle że ta grafika może posłużyć za bazę którą można uzupełniać. Grafika obrazuje potrzeby na podstawie wyszukiwań w google przez Kobiety i Mężczyzn:

comment image

Oczywistym jest że każdy człowiek jest inny dlatego mam na myśli raczej takie podstawowe potrzeby oraz rzeczy w których realizują się Kobiety i Mężczyźni. Przykładem może być np:
Potrzeby:
– Mężczyźni potrzebują seksu bardziej niż Kobiety ale Kobiety potrzebują więcej czułości niż Mężczyźni.
Realizacje:
– Mężczyźni częściej realizują się w zawodach technicznych a Kobiety związane z psychologią, socjologią i
sztuką. Najlepiej niech wypowie się jeszcze jakaś Kobieta.

Lbertyn
Gość
Lbertyn

Mężczyzna i kobieta, z tyłu są podobni, z przodu pasują…
Pozdro.