Kobiety w związkach na miłosnych łowach. Krok od zdrady

Zdrady to temat powszechny w dobie rozluźnienia obyczajów, w dobie rewolucji seksualnej, w dobie nieszanowania norm kulturowych, a nawet religijnych. Ludzkość dostała substytut: kult narcystyczny, egocentryzmu i przyjemności, który wiąże się jedynie z zaspokajaniem własnych emocjonalnych zachcianek. Te niedojrzałe postawy są bazą amoralności, czyli wzmacnianiem zła tkwiącego w człowieku. Mój czytelnik zauroczył się w kobiecie, która jest w związku, a która wysyła mu pewne sygnały zainteresowania – zupełnie jakby miała ochotę na zdradę. Co czytelnik ma zrobić? Dlaczego kobiety chcą zdradzać i co realnie popycha je do tego? Dziś omówimy te mechanizmy i przemyślimy, czy warto w tym uczestniczyć.

Czytelnik jednak wpisał błędny e-mail i nie można się do niego “dodzwonić”. Temat będziemy kontynuować po odzewie czytelnika. Warto, by inni też wnieśli swoje opinie. Co robić w sytuacjach gdy czujemy emocje do kogoś, kto już kogoś ma? Czy tak łatwo odpuścić?

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej comiesięcznego prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Pamiętajmy, że mężczyźni kreują kobiety, a kobiety mężczyzn. Każde z nas realizuje to zadanie, nie zawsze tylko to dostrzegamy. Oczywiście coraz więcej mężczyzn widząc takie zachowania także będzie w ten sposób zdradzać, ale skupiamy się na kobietach, ponieważ to one są ewolucyjnymi strażniczkami seksu i to czytelnik, a nie czytelniczka wyszła z wiadomością do mnie. Jasno trzeba podkreślić, że nie uznaję, że mężczyźni są święci. Celem jest jedynie zrozumienie istoty zdrad. Za tym idzie też psychologia ewolucyjna i badania naukowe (m.in Davida Bussa), które umieściłem w tekście.

Zauroczenie zajętą kobietą

przyjaźń nie zawsze kończy się miłością

Cześć. Czytam sobie czasem twojego bloga, bo czasem trafiam na nim na interesujące mnie artykuły 🙂 dużo z nich jest jakby potwierdzeniem mojego myślenia, niektóre fajnie mnie naprowadziły, gdy miałem wątpliwości. Może nie jestem regularnym czytelnikiem, lecz cenię sobie ten rodzaj opisu związków różniący się od ‘podrywaczy – samców alfa’. No tyle wstępu, przejdę do konkretów.
Ostatnio odpoczywam od kobiet. Nigdy nie miałem szczęścia do spotykania ciekawych kobiet. Kiedyś sądziłem, że może być coś ze mną nie tak, bądź mam za duże wymagania. Lecz mam już 28 lat i zwyczajnie nauczyłem się paru rzeczy, dzięki czemu nie zadręczam się wyimaginowanymi problemami.
Ostatnio jednak poznałem dziewczynę, która jest w związku od 7 lat. Chyba niemal od razu między nami zaiskrzyło. Kilka dni temu widzieliśmy się w grupie znajomych, była ona z jej chłopakiem. I ta dziewczyna wyraźnie mnie podrywała. Nie wiem, na ile było to wynikiem wzbudzenia zazdrości w ich związku. Nie wiem, jak wygląda ich związek, jakim uczuciem do siebie pałają.
Przyznaję, że mi się podoba. Acz znam ją niewiele, widzieliśmy się kilka razy i nie mam pojęcia co ona rzeczywiście może na mój temat sądzić. Ot przy następnych tego typu spotkaniach wszystko się wyjaśni.
Niemniej – istnieje możliwość, że może coś z tego wyjść. Według wielu osób może to wyglądać tak, jakbym to ja rozbił wieloletni związek. Nie mam pojęcia jak do tego podejść. Nie napalam się na nic – staram się podejść racjonalnie do tej sytuacji. Może ona szukać odskoczni, może chcieć wzbudzać zazdrość w swoim chłopaku, może faktycznie coś kombinować, może ona po prostu jest takim typem dziewczyny, która lubi wzbudzać zainteresowanie wśród mężczyzn.

Proszę o kilka słów pomocy, bo mimo wszystko nie jest to prosta sprawa.
Z góry dzięki 🙂

Witam i dzięki za skierowanie się z tą sprawą akurat do mnie.

Co powinieneś zrobić, oprócz tego co napisałeś, czyli poczekać, aż wyjaśni się jakie ta kobieta ma intencje (albo oczywiście samemu to wybadać)? Co oprócz tego, aby się nie podpalać?

Najważniejsze pytania musisz sobie zadać sam, choć w pewnym sensie sam sobie udzieliłeś już odpowiedzi. Spójrz.

Czy chciałbyś mieć kobietę, która wzbudza zazdrość, potrzebuje uwagi innych mężczyzn, by funkcjonować, czy też która zmienia gałąź, gdy tylko pojawi się inna? Czy potrzeba Ci kogoś, kto szuka odskoczni w czasie trwania związku? Czy cenisz sobie wierność i lojalność? Czy ta kobieta posiada te cechy? Zauważ, że pisałeś, że nie masz szczęścia do spotykania ciekawych kobiet. Spójrz, że jeśli ona ma nieczyste intencje, to tak naprawdę TY wybierasz na obiekt zainteresowania owy nieciekawy typ kobiety.

Jak na wszystkie te pytania odpowiesz twierdząco, to poczekaj, aż zauroczenie Ci minie, a następnie przemyśl dlaczego się zakochałeś i jakie są realne tego przyczyny, a potem zabieraj się za budowanie związków. Związek nie powinien być budowany od początku kosztem kogoś innego, ponieważ dobry związek zawsze rozpoczyna się tylko od w pełni dobrych zamiarów obu stron. Jeśli takich nie ma, to relacja się skończy w tak samo zły sposób.

Co do powodów zauroczeń w danym typie kobiet – trzeba tutaj głębszego zrozumienia siebie samego. Jak chcesz, możemy się do tego dokopać w późniejszym terminie, jeśli nadal będziesz odwiedzał stronę.

Poznaj swoje realne cele, potem działaj

zdrady kobiet
pixabay.com

Do tego trzeba odpowiedzieć sobie na kolejne pytania.

1. Dlaczego sądzisz, że ta kobieta Ciebie podrywała? Pamiętaj, że bycie miłą to nie oznaka zainteresowania, co często jest mylone.

Podryw REALNY jest wtedy, gdy kobieta chce a) być z Tobą b) uprawiać seks. Po jakich czynach i oznakach sądzisz, że tego chciała? Może po słowach chociaż? Warto zacytować te słowa i opisać co się działo.

2. Żebyś nie rozbijał związku należałoby powiedzieć jej aby najpierw zerwała i masz mieć to “na piśmie”. Jak zerwie, rozmawiacie dalej.

3. Czy sądzisz, że kobieta wysyłałaby tak niewinne sygnały, gdybyś naprawdę był jej hipergamicznym ideałem? A jeśli nie jesteś, czy wiesz, że kobieta i tak będzie dążyć do bycia z takowym? Nieważne co mówi tu i teraz. Tu i teraz jest jedna emocja, ale ona się zmieni przez przeróżne bodźce, zachowania, sytuacje, czy pojawienie się takiego mężczyzny w jej zasięgu. Te zdanie wiele kobiet będzie boleć, bo chcą wierzyć, że one takie nie są. Mężczyźni też by chcieli w to wierzyć, ale mechanizmy dobierania się w pary, negują cały romantyzm. Nowe emocje będą kierować kobietę ku myśleniu o innym mężczyźnie. Ona ich nie wyrzuci z głowy, bo to nie jest możliwe. Następnie dopisze sobie do tego racjonalizację. Tak jak niemożliwym jest, abyśmy zmieniali co nas cieszy, smuci, w co lubimy się ubierać, co jeść. Nie wiemy dlaczego coś nam smakuje, bo tak po prostu jest. Nie smakuje Ci grochówka, to choćbyś jadł ją przez rok  codziennie, to się nie przekonasz do niej, choćbyś nie wiadomo jakie modły prowadził nad nią. Tak samo kobiety w starciu ze swoim hipergamicznym ideałem są bezbronne. Emocje nimi zawładną i będą oszalałe z tych emocji, które poprowadzą je do zniszczenia obecnego związku na rzecz bycia z nowym mężczyzną. Podobny syndrom obserwujemy, gdy kobiety zostają porzucone przez samców alfa i tym samym stają się “wdowami” – wyjaśniłem to TUTAJ.

Oczywiście istnieją teorie, że tak naprawdę każdy z mężczyzn w pewnym wieku musi szukać u kobiet jedynie luki pomiędzy mężczyznami, z którymi są, ale jednak nie każda kobieta zmienia gałęzie.

Naukowcy twierdzą, że kobiety zdradzają, bo mają to w genach!?

zdrady kobiet

Naukowcy: kobiety są genetycznie predysponowane do zdrad.

Dzięki naukowcom każda kobieta będzie mogła teraz usprawiedliwić zdrady swoją genetyką, która zbyt moralna nie jest, a walczy jedynie o “wygodne ustawienie się kosztem i przy pomocy mężczyzn”. Brzmi jak feminizm, który żąda przywilejów i pracy mężczyzn na rzecz kobiet? Pamiętajcie, że feminizm to strategia seksualna kobiet.

Co jest też ważne w aspekcie zdrad. Kobiety bardzo rzadko umieją być same, stąd wiele z nich tworzy siatki adoratorów, budując sobie grunt, by tak naprawdę zawsze być zabezpieczonymi w razie zostania samą. W czasie wojen kobiety porzucały swoich mężów na rzecz wygranych w bitwie, a w związkach kobiety opuszczają mężczyzn, którzy podupadają zdrowotnie, emocjonalnie i finansowo. To wszystko widzimy w statystykach, to są fakty. Bardzo łatwo znaleźć wyjaśnienie tego problemu.

Ale z logicznego punktu widzenia, zdradzająca kobieta zachowa się wobec mężczyzny dokładnie tak samo, jak zachowuje się wobec swojego obecnego faceta. Zdradzająca osoba nie zmieni się nagle dla nas i nie przestanie zdradzać. Jej moralność jest zawsze zepsuta i ta moralność będzie się objawiała w przeróżnych sytuacjach, gdzie należałoby się zachować godnie i z szacunkiem wobec kogoś. Ale tego nie będzie, to będzie tylko gra, bo społeczeństwo w pewien sposób wymusza dobre zachowania na ludziach, którzy urodzili się z silniejszą złą cząstką natury. Warto nie być naiwnym, a ostrożnym i roztropnym.

Warto też pamiętać, że jeśli kobieta jest typem, który zmienia gałąź na inną, to znaczy, że ma naturę oszusta (fałszywą) i rzeczywiście najpierw zdradza emocjonalnie (przygotowuje sobie grunt, nadal upewnia obu mężczyzn, że jest nimi zainteresowania), a dopiero potem fizycznie (bo zazwyczaj seks nie jest priorytetem dla kobiet, a dla mężczyzn). Kobieta zdradzająca zrobi wszystko, aby zapewnić SOBIE bezpieczeństwo niezależnie od podjętych środków (postawy makiawelistyczne). Jasnym jest, że zmiana gałęzi wiąże się ze strachem wobec bycia samą, nieumiejętnością życia samotnie, niechęcią do dojrzewania, a więc wygodnictwem i egoizmem. Egoizm prowadzi do braku moralności, do racjonalizowania sobie największych świństw, do kłamstw, które będą budować własny dobry obraz, zaspokajać własne potrzeby. Do kłamstw, które pozwolą uwierzyć w miłość tej osoby, mimo, że będą miłością do siebie. Chomiczek racjonalizacji stworzy świetną bajeczkę na potrzeby usprawiedliwienia swojej chuci, chęci zdrady, czy czegokolwiek innego. W takich sytuacjach większość kobiet dorabia ideologie, zamiast przyznać się, że chcą seksu z kimś innym, albo że obecnego faceta już nie kochają, dlatego wyruszają na łowy. I te łowy będą poprzedzone shit-testami, czyli okręcaniem kota ogonem, kłamstewkami, wciskaniem bajeczek i tym podobnymi zagrywkami. I my mężczyźni musimy to wszystko wiedzieć, jeśli chcemy znaleźć dobrą kobietę, znaleźć odpowiednią kobietę tylko do seksu albo zrozumieć dlaczego nasza kobieta w związku się oddala i szuka czegoś innego.

Dlaczego kobiety zdradzają i w jaki sposób działać, aby uzyskać pozytywne rezultaty?

Warto wiedzieć, że kobiety, które są w nieco dłuższych związkach, a które nie są dojrzałe emocjonalnie, najczęściej zdradzają z takich, powodów jak:

  • mężczyzna nie poświęca im czasu
  • mężczyzna poświęca im zbyt dużo czasu
  • mężczyzna je chwali
  • mężczyzna je krytykuje
  • mężczyzna oddycha
  • mężczyzna nie oddycha

Taki suchar prowadzącego, choć zawiera wiele prawdy – zwykle niedojrzała kobieta jest na bakier z logiką, dlatego nie podobają się jej nawet sprzeczne ze sobą postawy. To jest takie czepienie się czegoś, byle czepić i wcale nie jest to prawdziwy powód niezadowolenia. Dlatego nic nie daje realizowanie żądań wyrażonych przez kobiety, bo nie tykają istoty problemu.

Braki w związkach

Pierwszym, chyba najważniejszym aspektem kobiecych zdrad jest to, że po prostu – gdy są w związkach są zdecydowanie łatwiejsze do poderwania, niż gdy są samotne. Kobieta w związku ma ciągłe porównanie czego jej brakuje, dlatego łatwo jest jej to znaleźć na zewnątrz. Wszak każdy mężczyzna może się w czymś okazać lepszym, niż ten, który jest obok (dlatego małżeństwa dziś to farsa). Obecny mężczyzna się z nią kłóci, ma swoje przyzwyczajenia, które ją denerwują, a mężczyzna nieznany jest zawsze nową tajemnicą do odkrywania, nie trzeba być odpowiedzialną tak samo, jak żyjąc razem. U jednego kobieta widzi walające się skarpety, a u nowego nie, bo nie dotarli do tego etapu. Emocje kierują tam gdzie będzie lepiej, ale to nie jest dobry wskaźnik, jeśli się nie rozumie swoich emocji i tego, że umysł nie zawsze podpowiada prawdę. Ba, tak naprawdę umysł rzadko kiedy podpowiada prawdę, ponieważ brakuje mu wiedzy, by oceniać. Kobieta nie potrzebuje romantyzmu, prezentów – to już ma. Teraz brakuje jej cech alfa, cech które w związkach zawsze zostają utracone, kiedy mężczyzna działa na życzenie kobiet. Ponieważ mężczyzna poświęca swoją atrakcyjność, status i możliwy rozwój na rzecz szczęścia kobiety. Kobieta nie rodząc dzieci nie poświęca NIC i dlatego jest uprzywilejowana, dlatego mężczyźni tańczą, jak kobiety zagrają i coraz częściej prezentują postawy pantoflarskie, uległe, co tylko daje im przykre rezultaty, a seks widzieli jak świnia niebo.

Oczywiście jeśli kobieta jest dojrzała i niezaburzona, to sama podejmie rękawice, by sobie dane braki zapełnić i będą to rzeczy moralne. W takiej sytuacji nie zaatakuje mężczyzny. Kobieta zdrowa psychicznie i inteligentna będzie rozmawiać z mężczyzną o tych brakach (nie mylić z wyrzutami i fochami) i wypracują dobre rozwiązanie. Ale mówimy tutaj o innych kobietach, czyli każdej, która podejmie się, lub podjęła zdrady.

Zdradza według ankiet około 30-35% kobiet, choć te liczby mogą być wyższe z tego powodu, że kobiety potrafią kłamać w anonimowych ankietach, aby tylko nie zaszkodzić swojej płci. Cóż, najlepiej jakby nie szkodziły nie zdradzając, a nie kłamiąc, że nie zdradzają… ale mniejsza o ten rodzaj logiki (to w innych artykułach).

Kobieta samotna, z kolei uważa, że brakuje jej bardzo wiele, by w ogóle zechcieć z kimś być, stąd o wiele wyższe wymagania – często w ogóle nierealistyczne. Stąd też zjawisko skakania z gałęzi na gałąź będzie częste, a singielki zamiast zmienić swój system myślenia raczej w nim pozostaną cały czas wmawiając sobie, że żaden mężczyzna nie zasługuje na ich wyjątkowość.

Kobiety w związkach nie muszą zdradzać, bo wypracowały inny model radzenia sobie z brakami. Kobiety działają w ten sposób, że różni mężczyźni spełniają różne ich potrzeby, przez co wcielają się w role partnerów zapasowych (to jest też forma zabezpieczenia). Mężczyzna w związku zapewnia bezpieczeństwo, czy zasoby, przyjaciel (lub tzw. friendzone) daje emocjonalne wsparcie, inni mężczyźni adorację, a jeszcze inny może zostać kochankiem. W ten sposób kobieta uczy się mieć władzę nad mężczyznami, mieć ciastko i zjeść ciastko, choć wielokrotnie marzy o tym, by jeden mężczyzna spełniał te wszystkie wymogi. Dodatkowo kobieta w razie opuszczenia, czy śmierci obecnego partnera, może przyjąć zasoby jednego z partnerów zastępczych i np. zamienić friendzone na związek pełny. Oczywiście winni tu są mężczyźni, którzy nie dość, że praktycznie niczego od kobiet nie wymagają, to budują u siebie służalczą naturę, która jednocześnie jest pogardzana przez kobiety. Tylko uległe kobiety są afrodyzjakiem dla mężczyzn, nie można zamieniać tych ról płci (tj. mężczyzna pantofel) – choć pewne wyjątki od reguły na pewno się znajdą.

Cykl miesiączkowy wpływa u kobiet na rodzaj wybieranych mężczyzn (alfa, lub beta)

Ważnym aspektem w kobiecych chęciach zdrady są na pewno dni płodne. Opisywałem to w ostatnim tekście. Kobieta w czasie owulacji szuka mężczyzny z wysokim testosteronem, dominującego w zachowaniach, myśląc wtedy TYLKO o seksie, choć niekoniecznie zmianie związku (a że natura kobiet wykazuje się w dużej części zależnością, to jednak zazwyczaj chęć na seks i sam seks kobietę przywiązuje do mężczyzny, co w następstwie może prowadzić do chęci usidlenia w związek).

Tutaj naukowe wyjaśnienie pociągu kobiet do tego typu mężczyzn: Kobiecy pociąg do mężczyzn o mrocznej osobowości.

Dlatego mówię sto razy – nigdy mężczyzna nie powinien umawiać się z kobietami, które pokazują mu, że nie jest dla nich ani trochę atrakcyjny, a kobieta ani przez moment nie chce wydobyć pełni intymności. Oczywiście nie można od pierwszego powitania żądać seksu, być desperatem (kobietom powinno zależeć na związkach, a nie mężczyznom), ale stopniowo na pewno trzeba do tego dążyć w odpowiednich sytuacjach, gdzie widać kobieta dała “zielone światło” na przesunięcie granic fizycznych. Bo jasnym jest, że raczej rzadko dzieje się tak, że znajomość zaczyna się od seksu, tylko częściej od rozmowy, mniejszego dotyku, większego, całowania i dopiero seksu. Aczkolwiek jak kobieta się zakocha, to i jest możliwość seksu praktycznie od razu, ale na to nie liczcie, bo kobiety, szczególnie narcystyczne są bardziej zakochane w sobie, w swoich marzeniach, niż konkretnie w ludziach i ich konkretnych cechach. Zdecydowanie lepiej pracować na patternie (schemacie): zbliżać się ostrożnie, przechodząc etapy zainteresowania, jeśli chodzi o związek. Jeśli kobiecie chodzi o znalezienie seksu, kobieta na pewno otworzy się szybciej, choć nadal może zgrywać tak zwaną cnotkę, by obronić swój obraz “nieladacznicy”. Warto obracać te sytuacje w zabawny sposób i wcale tu nie chodzi, by kobietę wyśmiewać, bo się pogrążycie.

Kobieta może mieć co miesiąc chęć, by zdradzić, jeśli jej obecny mężczyzna nie prezentuje często cech alfa, dał się w pełni zniewolić i spantoflić, albo sam jest tak zakochany, że testosteron mu spadł (to naturalna reakcja, aczkolwiek musi być kontrolowana, by uzyskać dobre efekty z kobietami).

Po tym czasie jednak kobieta może szukać mężczyzny z mniejszym testosteronem u którego dostanie: bezpieczeństwo, troskę, adorację – poczuje się oczywiście jak wyjątkowy płatek śniegu. Jednak! Aby kobieta utrzymała swoje zaangażowanie, musi uważać mężczyznę za wartościowego w kontekście SMV. Czyli jego wartość genetyczna i tak musi przekraczać jej i oczywiście jej obecnego mężczyzny. Jeśli tego nie będzie, to kobieta zainteresuje się tym mężczyzną wyłącznie na rozmowy, nawet na randki, ale nigdy nie będzie chciała uprawiać seksu. I tu trzeba uważać, żeby nie stać się “dogadzającym” w próżnię, a więc należy stawiać granice i wyrażać swoje oczekiwania wobec kobiety.

Kobieta kreuje się na ofiarę złego drania – etap poprzedzający zdradę

Kobiety niedojrzałe są skażone rysem narcystycznym, a więc przede wszystkim boją się krytyki, nawet gdy jest konstruktywna. Uznają to za objaw braku miłości wobec nich, a mężczyznę w takich wypadkach bardzo łatwo mogą uznać za kogoś złego. Kobieta musiałaby żyć logiką i racjonalnością, aby mądrą krytykę przyjmować, a nie jedynie żyć emocjami, przyjemnościami i niedojrzałym hedonizmem. Żadna krytyka narcystycznej kobiety nie nastraja, tylko uważa ją za nienawiść, niechęć i tak dalej, dlatego woli jedynie żyć komplementami i uciechami. Osoba dojrzała i zdrowa psychicznie, czuje się winna w obliczu problemów, chce się poprawić. Osoba niedojrzała, która czuje się niewinną ofiarą, zawsze rozejrzy się za kimś innym.

Broniąca zdradzającej kobiety toksyczna osoba obwini mężczyznę (ofiarę zdrady). Przykładowe słowa:

Trzeba było bardziej się starać i mocniej kochać kobietę ,to by nie zdradziła! Trzeba było myśleć kogo wybierasz do związku, bo na pewno miała na czole napisane, że zdradzi!

A dlaczego tak jest? Bo niewielu mężczyzn chce, by kobiety były realnie równe mężczyznom, czyli wnosiły równo inwestycji w związki, równe zasoby i tak dalej. Czy da się to zmienić? Nie tak prędko, ponieważ jest wolny rynek, a ten ustala, że dominuje w związkach ta płeć, którą uznajemy za bardziej atrakcyjną, a więc tą o którą należy się starać. Jeśli mężczyźni będą podlegać pod ten system, to kobiety bardziej wartościowe (jako ogół, nie jednostki!) się nie staną. Jeśli z kolei mężczyźni będą szkodzić mężczyznom, to brak empatii wobec mężczyzn będzie jedynie się rozrastał jak ten rak toczący społeczeństwo, a więc mężczyźni sami sobie będą nadawać niską wartość. I to widzimy.

Jeśli kobieta wmówi sobie już, że jest ofiarą w związku złego krytykanta, ewentualnie on nie będzie jej zauważał jako kobiety, to będzie to dla niej przyzwolenie na to, by być podrywaną przez innych. Oczywiście ona, aby zrzucić z siebie odpowiedzialność, pokaże się jedynie jako dostępna do uwodzenia, do komplementowania, do rozmów, ale niekoniecznie coś z tego musi wyjść. Ona wyjaśnia to sobie, że ona nie robi nic złego. Ona nie pokazuje się, jako aktywnie działająca na szkodę. Jak wysyła sygnały, to może powiedzieć, że ktoś źle odczytał jej sygnały i jest to wina źle odczytującego (w ten sposób może się bawić emocjami innych). Jak wchodzi na portal randkowy, to może powiedzieć, że konto założyła z nudów, a nie dlatego, że szuka gałęzi zastępczej (to byłaby aktywność, a kobieta woli kreować się na bierną, by nie być odpowiedzialną). To jest cały czas życie w fałszu i pokazywanie tego fałszu innym. Jak zaczniecie rozmawiać, to oczywiście mężczyzna będzie zapraszał, czy nawet ściągnie z niej ubranie, więc ogółem będzie to jego wina, jego odpowiedzialność, jego uwodzenie. Kobiety świetnie grają bierne, tam gdzie biernymi nie są, aby zachować swój obraz, w który wierzą np. nieskalanej, czy też nawet wiernej, którą ktoś oczywiście podstępem brzydko uwiódł i to jemu należy się kara, że kobieta zaczęła odczuwać chęć na zdradę, seks, czy zmianę gałęzi.

Zdrada z zemsty

Jeśli narcystyczna kobieta czuje się nieusatysfakcjonowana, niedowartościowana, mężczyzna nie robi tego, czego by chciała, to może mieć chęć wyżywać się na nim. Jeśli nie robi tego w związku (zazwyczaj przemocą psychiczną, uderzaniem w czułe punkty mężczyzny), to może zdradzić tylko po to, aby jemu dokopać. By bolało go tak samo, jak boli ją jego np. brak zainteresowania nią. Powody krzywd mogą być wyimaginowane, nielogiczne, sprzeczne – nieważne. To są naprawdę destruktywne kobiety i warto czytać moje teksty, by umieć w porę rozpoznać jakimi cechami dysponują. Pamiętajmy, że najbardziej sadystyczni i mściwi są właśnie narcyzi.

Moralne dylematy zdradzającej, czyli co zrobić, aby zdradzić i nie być obarczoną konsekwencjami

zdrady kobiet

Jak wspominałem, z obecnymi “wyzwolonymi” kobietami jest taki problem, że nie są uczone brać odpowiedzialności za to co robią. Po seksie, którego same chciały coraz częściej zgłaszają gwałty, jeśli coś im się nie spodoba, lub mężczyzna nie zaoferował zaangażowania (mszczą się). Ale też w drugą stronę. Jeśli mówią, że tego seksu ani dotyku nie chcą, potrafią mieć pretensje, że jednak mężczyzna przestał się o nie starać. Wyzwolone kobiety kreuje się na dążące do władzy bez odpowiedzialności. Przez to sądzą, że znajomość dzieje się sama, a nie mężczyzna i jego inicjatywa nią kieruje. W samych związkach gdy się coś dzieje nie tak, także uznaje się, że mężczyźni są winni złu, kobiety temu co dobre, lub “samo się stało”. Dlatego praca mężczyzn nie jest doceniana i potrzeba uświadamiania ile mężczyźni wnoszą, bo kobiety tego nie widzą. Gdyby kobiety nie były egocentryczne, to by potrafiły wyjść poza siebie, byłyby znane z zasadnej logiki i nie miałyby problemu ze związkami przyczynowo-skutkowymi w ich życiu. Jednak najczęściej rozumują narzuconym schematem nie zastanawiając się za bardzo, czy aby na pewno nie są wyłącznie ofiarami, czy że wyłącznie to im się coś należy. Kobiety są wręcz motywowane do zdrad, do odchodzenia, do rozwodów, za każdym razem narzucając myśl, że to nie w nich leży problem, że to nie one są sprawcami negatywnych efektów w życiu. To zawsze kobietę ktoś popycha do zdrady, do bycia złą, ona chce wierzyć, że jest zależna w takich sytuacjach (w innych jest silna i niezależna), a mężczyzna zawsze jest tym złym z natury i powinien się zmieniać, formować pod kobietę, brać to na klatę.

Dlatego to Ty mężczyzno musisz pokierować znajomość w taki sposób, aby wziąć odpowiedzialność, ale i narzucić ją też w jakiś sposób kobiecie, aby ją nauczyć tego i swoich własnych norm zachowań. Dla przykładu ona ma dać Ci dowód zerwania. Mówisz jej dokładnie tak:

Jeśli chcesz ze mną być, jeśli podobam Ci się jak mi pokazujesz, to musisz najpierw zerwać w Twoim obecnym mężczyzną.

Musisz podać w słowach to, że to ona zainicjowała rozpad swojego związku, choć ona na pewno nie będzie chciała się tak czuć i ktoś na pewno w jej mniemaniu będzie bardziej winny, niż ona sama. Albo jej były (obecny), albo Ty. To jest nie do pogodzenia, bo w każdym kryzysie taka kobieta będzie miała zawsze pretensje do Ciebie, niżeli siebie, a w chwilach Twoich słabości taka kobieta będzie odczuwała złość na Ciebie, bo nie jest na pierwszym miejscu, czego ona żąda (niekoniecznie mówiąc o tym, bo będzie zaprzeczać, dalej żyć w fałszu).

O tym poczytasz tu:

Kocham Ciebie, ale tak naprawdę kocham siebie

I teraz. Jeśli kobieta REALNIE jest Tobą zainteresowana, to tak naprawdę jedyne co ją będzie blokować to moralny dylemat. Ona naprawdę może wierzyć w to, że chodzi tylko o zainteresowanie mężczyzny, o komplementy i nic poza tym. Prawda jest jednak taka, że jeśli kobieta się na to otwiera, to JUŻ jest otwarta NA WSZYSTKO. Wystarczy tylko, że tak powiem “pociągnąć za odpowiednie sznurki” i odpowiednio się zachować, a na pewno taką kobietę będziemy mieli.

Tylko pytanie czy aby na pewno chcesz wchodzić w coś takiego, budując dalsze przyzwolenie na ich niedojrzałość i brak odpowiedzialności kobiet? Czy aby na pewno chcesz wspierać zmiany gałęzi? Czy aby na pewno jesteś świadomy, że kobieta może zrobić Ci to samo? Czy jesteś przygotowany na ból z tego powodu?

Jeśli ona jest chętna na zdradę, to fakt faktem, jeśli nie z Tobą, zrobi to z kimś innym, ale czy na pewno chcesz przyłożyć do tego rękę (i nie tylko tą część ciała)? Może warto jednak spojrzeć empatycznie na mężczyznę, z którym jest ta kobieta i zobaczyć, że on będzie zdradzony, będzie niezasłużenie cierpiał? Jego jedyną winą byłoby tylko to, że ewentualnie nie czyta takich tekstów, jak mój, tyle, że nikt go nie poinformował, że świat wygląda inaczej, niż mu się wpoiło. On dopiero się z tym zmierzy i pytanie czy chcesz się do tego przyczynić, czy chciałbyś być na jego miejscu? Tak, Ty nie masz umowy z tym facetem, tylko ona z nim i ją powinno się rozliczać za złamanie umowy. Tyle, że przypominam jesteś zauroczony i zapominasz kim wewnętrznie taka kobieta może być (kimś zepsutym).

Postaw się w jego sytuacji i przemyśl, jakbyś się zachował. Ja jestem za tym, byśmy my mężczyźni nie działali sobie wzajemnie na szkodę, bo szkodzimy wówczas też społeczeństwu. Daje to przyzwolenie na dalsze szkody, a kobiety idą za przykładem, jako te, które zrzucają z siebie odpowiedzialność. Przykład zawsze idzie z góry. I to pomimo pokusy kobiecej seksualności, która wiemy, jak na nas działa. Tak naprawdę nie ma wielu innych czynników przyciągania, bo nie dostaniesz miłości jaką sam dajesz. Tak więc pierwszym krokiem jest opanowanie chuci, a potem rozsądek.

W życiu zawsze trwa walka o coś, o kogoś, o jakieś wyższe cele, lub mniej istotne. W życiu bierzesz lub dajesz, żądasz lub żądają od Ciebie, podporządkowujesz lub jesteś podporządkowany (choćby w pracy). Ludzie próbują rynek seksualny traktować inaczej, miłość uznawać za coś wzniosłego, a nie wymianę dóbr, umowę, która w każdej chwili może być zerwana z nielogicznego powodu, bo przecież miłość ma być emocją. Czymś nietrwałym. Albo się zabezpieczysz wcześniej, albo przegrasz. Albo stworzysz dobrą selekcję, albo nie będziesz chciał u takiej osoby zauważyć wad, które i tak wpłyną na niepowodzenie. Prędzej czy później.

Nawet jeśli kobieta wykreuje się na ofiarę bardzo złego człowieka, to jest to jej odpowiedzialność, by najpierw skończyć związek, który jej się nie podoba. Jeśli będziemy traktować kobiety jak niepełnosprawne dzieci, niezdolne do decydowania, to zawsze będziemy dostawać rykoszetem niezależnie od tego, czy realnie powinniśmy być winni danym sytuacjom, czy nie. To jest niesprawiedliwe w każdym słowa tego pojęciu.

Czy Ty będziesz sprawiedliwym? Dzisiaj od kobiety nie możesz oczekiwać dosłownie niczego, oprócz tego, że będzie kobietą. Kobieta nie jest już nic nikomu winna, nikt nie rozliczy jej z jej negatywnego, toksycznego zachowania. Także pytanie jeszcze raz, czy chcesz przyłożyć rękę do eskalacji jej zepsucia i mówić, że taką osobę kochasz, a nie to co sobie wmówiłeś na jej temat poprzez zauroczenie i wiarę w cechy jakie POWINNA mieć kobieta, a nie jakie ma i jakie widzisz w tej sytuacji?

Pytania końcowe. Do zastanowienia się dla każdego, który chce podrywać zajęte kobiety.

o czym mężczyzna powinien pamiętać w obliczu zdrady

1. Jeśli chcesz reperować swoje kompleksy odbiciem kobiety – nie rób tego. Istnieją zdrowsze metody, niż wykorzystywanie do tego innych.

2. Jeśli chcesz uwodzić kobietę tylko dla własnej satysfakcji, lub chęci poniżenia mężczyzny, któremu zazdrościsz związku – nie rób tego. Skieruj się też na terapię wobec niedojrzałości emocjonalnej, ewentualnie narcyzmu (szczególnie, jak denerwujesz się czytając ten tekst, bo oznacza, że jest o tym, czego w sobie nienawidzisz, a wypierasz).

3. Jeśli chcesz wyłącznie seksu – miej na uwadze, że kobieta może chcieć czegoś więcej i uzna Ciebie za winowajcę rozpadu. Możesz mieć kłopoty, pomimo tego, że to kobieta złamie umowę ze swoim mężczyzną.

4. Jeśli chcesz być z tą kobietą, pamiętaj, że zachowując się w ten sposób pozwolisz jej na to, by zachowała się tak drugi raz. Nie myśl, że kobieta będzie chronić zasady. Ona będzie szukać możliwości złamania zasad i usprawiedliwienia się.

5. Jeśli masz dobre, czyste zamiary, podnieś kobietę do odpowiedzialności za swój związek i za wyjawienie prawdy swojemu mężczyźnie, któremu jednak mówiła wcześniej na pewno o miłości. Niech zachowa się fair i z klasą.

6. Kobiety dzisiejszych czasów są bardzo narcystyczne i uwielbiają przeglądać się w oczach innych. Spójrz co się stało z portalami społecznościowymi, spójrz jaki mają pociąg do lajków, do tego by świat kręcił się wokół nich. Spójrz jak bardzo lubią być obiektem podziwu, jeśli chodzi o wygląd. Występują na kamerkach, co 5 minut wrzucają nowe zdjęcia, czy też prezentują seksualne wdzięki, a potem płaczą, że są uznawane za obiekt seksualny. Czy ktoś taki może mieć władzę, kto nawet nie rozumie czym jest jednostajny, logiczny kierunek działań? Dlatego kieruj, proponuj, ustalaj normy i konsekwencje łamania granic. Ty to będziesz potrafił, bo testosteron odpowiada za lepsze zdolności do organizacji faktów.

Czekam na kolejną, rozbudowaną część relacji o tym zdarzeniu – opiszemy ją w kolejnej części.

O zmianach gałęzi u kobiet, napiszę w przyszłości osobny, większy artykuł.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub nasz profil na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

Obserwuj też nas na nowym portalu społecznościowym MINDS.COM, który nie cenzuruje treści:

https://www.minds.com/swiadomosczwiazkow

69
Dodaj komentarz

avatar
12 Zestawy komentarzy
57 Zestawy odpowiedzi
15 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
15 Autorzy komentarzy
RedPillerPLrootSzymekFanatykMGTOWKornel Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Weronika
Gość
Weronika

Coraz więcej takich pustych suczy w Polsce, to smutne.

Szymek
Gość
Szymek

Bo to jest tylko i wyłącznie wina systemu, rozluźnienia gardy u europejskich mężczyzn, którzy ten system zmienili pod dyktando kobiet oraz jak mniemam innych sił, którym na rękę jest rozpad Europy – do Państwa oceny pozostawiam komu zależy aby Europa pogrążyła się w chaosie. Nie wierzę, że ludzie którzy sprawują rzeczywiste rządy w Europie byliby tak głupi aby nie przewidywać konsekwencji wprowadzania pewnych marksistowskich rozwiązań.

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

@Szymek
Na to już jest pancerz reaktywny a nazywa się to MGTOW. TRP ma tylko uświadomić ludzi że małżeństwo nie już nic wspólnego z tzw “rodziną nuklearną”. Kobiety czują się dzisiejszych czasach bardzo silne i mają nas za kretynów ale to się zmieni prędzej niż później.

iksigrekzet
Gość
iksigrekzet

Więcej historii czytelników i analizy proszę! Tego typu rzeczy są najciekawsze!

Quiksilver
Użytkownik
Quiksilver

A jeśli samiec Alfa będzie krytykował narcyzkę to jaka będzie jej reakcja ?

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

Kobieta zdradza bo poszukuje lepszych genów. Facet może być za mało zasobny ale ma świetne geny to laska zdradzi i wróci do swojego faceta co utrzyma ja dziecko i cała rodzinkę. Albo jak laska znajduje faceta bardziej majętnego to zdradza pierwszego i wchodzi w związek z drugim. Dla dziecka kobiety zostają prostytutkami i każdy ją może mieć za 150-200 PLN to co za problem zmienić faceta na lepszy model? Kobiety tłumaczą sobie zdradzę troszkę inaczej. Tym ze ten facet był słaby i ona odchodzi do silnego bo to dla dobra dziecka. A to że sama tę siłę zniszczyła to nie ważne. Dlaczego bo przez tysiące lat to silny facet zapełniał przetrwanie, a lodówka pralka zmywarka i woda w kranie to od nie dawna. Wcześniej był kowal lub jakiś wariat co się nazywał znachorem a dziś mamy szpitale pełne wyszkolonego personelu. Wtedy umierałeś w męczarniach od zapalenia wyrostka nie mając siły się obronić wiec jakiś wilk zjadał cię na żywca, kobieta zostawała samą co w większości przypadków kończyło się śmiercią jej dzieci i jej samej.A dziś? Połatają wypiszą do domku, kasa wpłynie na konto z L4 , a pizze ci przywiezie dostawca. Paradoks prawda? Ja każdej kobiecie nie pozwolę wejść na swoją głowę. Jak chce na mnie wchodzić to od tego mam kutasa, a nie moja głowę.
Dlatego kobiety wymyśliły sobie ze jak ich facet jest na polowaniu czy gdzie tam one oddają się innemu facetowi też silnemu. Dlaczego? Bo jedno dzieci z kobiety morze być jego wiec on się nią opiekował, po śmierci jej pierwszego faceta. Sprytne prawda? To nadal jest w kobietach. Kobiety seksem kuszą facetów rezerwowych tylko nasi faceci dają zangarzownie i to że jak ona zostanie sama to ma nagle rezerwowego gotowego od ręki. Wcześniej kobieta takiego rezerwowego zdobywała wyłącznie seksem a dziś większość facetów jest w frendzone bez seksu i jest na rezerwie. Tak zostali wychowani faceci przez matki i babki by być takim rezerwowymi dla innych kobiet. (bądź miły itd), bez wymagania seksu(ona cię w końcu doceni XD jasne dobry żart ale mnie nie śmieszy już może was) Kiepska zmiana obyczajów dla faceta prawda?
Jak facet miał zapewniać opiekę to przynajmniej miał seks oficjalnie lub po cichu ale miał. A dziś ma miłe słówka i bajki czy obiecanki cacanki.
Ja takim laską mówię:
Pierdolenie głupot zostawmy politykom, bajki zostawmy dzieciom. Mnie interesują wyłącznie czyny. Efekt. 3/15(lub coś koło tego) dały mi czyny reszta poszła szukać innego frajera. (mam kasę i to widać wiec trochę takich lasek miałem co im wpadłem w oko). Mnie został szacunek do samego siebie i małą irytacja ze to norma nie wyjątki. Podkreślę dobrze wiedziałem że ona się z kimś spotyka. Jedna powiedziała ze tamtej jej nie zaspokaja seksualnie tylko zapierdala w pracy i się upija to seksu praktycznie niema a jak jest to bardzo słaby i ona jest nie zaspokojona. A druga pobzykała się i dała mi rozkosz i nagle wali jestem ofiarą a ty jesteś taki dobry. Chce odejść do mojego xyz i być z facetem takim jak ty. Nie dałem się nabrać na to wiec znikła wściekła. A trzecia to już niezły numer. Poznaje laskę i nagle seks po 4 godzinach laska taka ujdzie ale sząłu nie ma. Nagle na 3 bara bara ona mi wali ze ma córkę, A ja oniemiałem. Ona korzystając z okazji mówi że ma dziewczynka 5 latek i jej ojciec siedzi i posiedzi przez jakieś 10 lat. Jak wyjeknołem co się stało? To ona ze to drań i tak dalej ale najlepszy tekst to było jak ona mi mówi że drań zrobił jej dziecko. Ja się spytałem ale co zgwałcił cię i za to siedzi? Ona nie skąd? To co tabletka gwałtu , lub upił cię czy posiadł cię na śpiocha? Ona nie. No to ja jej na logikę to nie zrobił ci dziecko tylko zrobiliście dziecko. Jak te 3 wyeliminowane to musiałaś współpracować. Laska miała minę jak by w nią tir walnął. Parę wrzasków i łez potem laska się ubrała i tyle ją widziałem.
Jaki wspólny mianownik? One chciały ułożyć sobie życie z facetem co lepiej morze zadbać o nią i rodzinę. Pierwsza udawała że szuka seksu ale chwaliła sobie moją zaradność i prace wiec wiedziałem ze ona chce się ze mną ustabilizować. Bo tamten nieźle zarabiał puki był w miarę młody i zdrowy. A laska wiedziała że alkochol ciężka praca fizyczna itd sprawią że nie długo nie będzie już miał zdrowia zostanie marna renta z ZUS i bieda to zaczęła się rozglądać za lepszym modelem. Takim co się jej opłaci. Logika wyrachowanie czy posłuchanie rady babek ? Nie mnie oceniać. Mnie interesuje to ze taka laska szuka we mnie stabilizacji a wybawiła się z innym. Brzydki nie jestem ale do Modela mam ogromną drogę.
Każdy facet powinien wziaść laskę co zdradza wyruchać jak mała dziwkę (którą w zasadzie jest) i wygonić z swojego życia. To by dało efekt.
A jak ja będę miał rogi na głowie. Już mam. I co zrobiłem? Zacząłem się śmiać i cieszyć. Temu facetowi co mi laskę wyrwał albo został przez nią wyrwany kupiłem największa butelkę whisky jaka była w najbliższym sklepie dałem w podziękowaniu wyściskałem jak brata dziękując mu za wyświadczanie mi przysługi i odszedłem. Żyję sobie i randkuję z innymi kobietami. A laska zamiast widzieć moje łzy to zobaczyła szczęście dostała furii. Nawet do dziś(mieniły ponad 4 lata) moją matkę pyta o tam u mnie i próbuje jakoś do mnie wrócić, mimo ze ma tam jakiegoś gościa. A ja mam ja gdzieś.

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

Mocna historia ale jeżeli już masz ciągoty do zajętych lasek i uważasz to za świetną zabawę to może miał byś choć odrobinę dobrej woli i poinformował byś delikwenta że jego laska pruje się na boku. Ocalił byś w ten sposób jakaś biedną duszyczkę zapier… na pasożyta. Jak by do mnie się odezwał gość który pruł by mi Kobietę to bym mu wdzięczny był po wsze-czasy 😀

ala wilk
Gość
ala wilk

1. czy ktoś wam każe się żenić? Jak kobiety są złe to kupcie sobie koty.
2. czy musicie koniecznie uprawiać seks z aryjskimi blondynkami? Dlaczego nie spróbujecie podrywać Tajek, Filipinek czy Afrykanek które jeszcze nie są zepsute przez ideologię gender? Biała skóra jest konieczna?

Kornel
Gość
Kornel

2 Nie lecę na żaden typ urody, faceci raczej nie mają tak, że obcokrajowiec 2/10 jest lepszy niż 7/10 “swój”. Natomiast jeżeli chodzi o mentalność to owszem, gdyby w Polsce było więcej np Azjatek, to raczej wśród nich bym się obracał

Szymek
Gość
Szymek

Nie może sobie jedna z drugą wyluzować i posiedzieć z facetem w domu, w po prostu spokoju, w ciszy albo wyjechać do lasu czy nad jezioro z mężem, pooglądać film, tylko zawsze wszędzie muszą im być potrzebni ludziska i trzeba się pokazać bo się ‘uroda zmarnuje’ – ja od 12 lat mam trzech przyjaciół z którymi jestem na dobre i na złe, nie zmieniam ludzi – wole zmienić miejsca ale nie ludzi – kto powiedział, że trzeba mieć masę znajomych? Ja wolę iść w jakość – ja z tymi przyjaciółmi konie mógłbym kraść, kino, śmiechy, kościół, wczasy, a babsko musi być w centrum uwagi, tylko kiedyś uczono skromności kobiet i ograniczania chęci uwagi, a teraz musi ‘lotać’ bo przecież YOLO.

Cellardoor
Gość
Cellardoor

Hej! Często natykam się na Twoim blogu na twierdzenie, że mężczyzna wnosi do związku więcej. Tu podobnie “Mężczyzna [w związku] poświęca swoją atrakcyjność, status i możliwy rozwój na rzecz szczęścia kobiety. Kobieta nie rodząc dzieci nie poświęca NIC”. Mógłbyś wyjaśnić, co masz na myśli?
Ja np. jestem od 9 lat w szczęśliwym (moim zdaniem oczywiście) związku, w którym “na dom” płacimy tyle samo, podobnie również poświęcamy czas na domowe czynności, przy czym on np. zajmuje się samochodem, ja gotuję -godzinowo nie wychodzi on stratnie, wręcz przeciwnie. Owszem, on częściej mówi komplementy czy inicjuje seks, ale za to ja poświęcam naprawdę mnóstwo czasu na to, żeby mu się chciało, no i nigdy nie odmawiam 😉
Już będąc ze mną 3 lata w związku wyjechał za granicę bo znalazł tam fajną pracę i to ja dopasowałam się do niego. Jego rozwój nie był więc ograniczony, wręcz przeciwnie – wspierałam go w pomyśle a potem dotrzymałam mu towarzystwa w obcym kraju gdzie na szczęście i ja znalazłam dobrą pracę.
A atrakcyjność i status? Z tego co zauważyłam po sobie i koleżankach, facet w związku wydaje nam się raczej atrakcyjniejszy, sprawdzony. Taki bez kobiety zawsze budzi pytania “czy coś z nim nie tak”. Zajęty jest też atrakcyjniejszy dla pracodawców a nawet wyborców.
A w drugą stronę? Mężczyźni nie lubią kobiet doświadczonych seksualnie, więc to my z każdym kolejnym związkiem stajemy się mniej strakcyjne.

A ten fragment:
“Ona naprawdę może wierzyć w to, że chodzi tylko o zainteresowanie mężczyzny, o komplementy i nic poza tym. Prawda jest jednak taka, że jeśli kobieta się na to otwiera, to JUŻ jest otwarta NA WSZYSTKO”
Prawie każda kobieta jest otwarta na komplemety i zainteresowanie mężczyzn, uwielbiamy to, w końcu jesteśmy narcyzkami, jak sam twierdzisz 😉
Ale jeśli sądzisz, że to zawsze oznacza ewentualną chęć na więcej, to możesz się kiedyś przejechać.

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Ja chętnie odpowiem na temat poświęceń jednej i drugiej strony.

Podział tzw. “obowiązków” mniej-więcej pół na pół jest bardzo niekorzystny dla mężczyzny, ponieważ większość tych tzw. “obowiązków” w ogóle nie byłaby wykonywana przez mężczyznę mieszkającego i żyjącego w pojedynkę, a utrzymującego wyłącznie relacje z przyjaciółmi/kolegami – mężczyznami. Mężczyzna ma znacznie mniejsze potrzeby w kwestii wyposażenia domu, w kwestii różnorodności i skomplikowania jedzenia, w bardzo wielu rzeczach. Pary kobieta-mężczyzna wykonują bardzo wiele czynności oczekiwanych WYŁĄCZNIE PRZEZ KOBIETĘ.

Utrzymanie mieszkania w standardzie komfortowym dla kawalera jest bardzo łatwe i zajmuje bardzo mało czasu. Przygotowanie jedzenia też jest mało obciążające. W związku natomiast, czy nawet nie w związku, a zwyczajnie we wspólnym gospodarstwie domowym z kobietą (matką, siostrą, kuzynką, …) te proste rzeczy urastają do rangi problemów przynajmniej 10-krotnie większych niż były gdy ten mężczyzna mieszkał sam, czy gdyby mieszkał w jednym mieszkaniu z kolegą/kolegami.

Kornel
Gość
Kornel

Z Twojej wypowiedzi jasno wynika, że facet stanowi cały lub większościowy budżet w Waszym domu/związku. Więc tak, znosi znacznie więcej

zak
Gość
zak

Jak zwykle świetny artykuł ! GRATULUJĘ!

Szkoda, że nie znałem natury ,,kobiecej,, 2o lat temu 🙂

Chociaż już w RAJU Ewa wymigała się od odpowiedzialności -,,WĄŻ MNIE ZWIÓDŁ,, no jasne.. a jabłuszko: zerwał, obrał i do buzi włożył 🙂

pozdro.

ps. Jak to było ? Bóg dał kobietę MĘŻCZYŹNIE do pomocy, a nie do RZĄDZENIA.. ot, cała igraszka..

Quasimodo
Gość
Quasimodo

No właśnie czarni studiowali psychologie ludzkości a glupich wysyłali z mieczem i kolczugą na wojny. Jak ktoś pisze że, co czarny może wiedzieć o rodzinie to Ja się smieje , bo taki gość wie wiecej niż przecietny janusz. Oni studia maja ukierunkowane i dobrze wiedzą wszysko o emocjonalności kobiet i popędzie facetów, wiedzieli to już dawno ale skrywali te tajemnice bardzo długo, bo z tego mieli chleb ten podobno Boży. Dopiero Red Pill nam go ukazuje, ale on nie ma dzieci których utrzymuje stado pobożnych katoliczek w wieku spoczywaj w pokoju.

zak
Gość
zak
Kratos
Gość
Kratos

Sam jestem narcyzem (świadomym, który pracuje nad sobą) i cieszę się, że w tych czasach przyszło mi być kimś takim, bo inaczej bym miał cieżko patrząc na dzisiejsze kobiety. A tak, jeszcze nie zdarzyło się, aby na cwaniaka znalazł się większy. Kobiety próbowały juz wiele razy mnie urobić, ale nigdy się nie udało, ciagle idę swoją drogą. Spotykałem się raz z zajętą, która zdradzała chłopaka i potem gdy myślała, że nic sobie z tego nie będę robił, a ona zmieni gałąź zacząłem torpedować jej zachowanie. Mówiłem jej wprost ze nigdy nie chciałbym mieć takiej kobiety, że takie są dobre tylko na chwile. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak obracała kota ogonem i próbowała aię usprawiedliwiać. Pomijam fakt, ze w łóżku byla w stanie robić dużo więcej niż w swoim LTR, byle tylko mnie zatrzymać, nawet nakręcało ją gdy wiedziała, że spotykam też inne. Gdy wyczuła ze u mnie ma czerwone światło na LTR potulnie wróciła do boya. Niestety nie wiedziała, że on o wszystkim już wie. Miałem smsy, zdjęcia itd – napisałem do niego i facet postanowił tym jebnac, chociaż trochę beta zachowań miał pod wpływem emocji. Pani została sama i zrobiła z siebie ofiarę po czym uznała ze „teraz juz nie ma prawdziwych mężczyzn”. Niestety po takich doświadczeniach idę MGTOW i wątpię aby kiedykolwiek miało się to zmienić. Ja to po prostu lubię. Piona!

Kornel
Gość
Kornel

Moim zdaniem WIĘKSZOŚĆ zdrad ze strony kobiet nigdy nie wychodzi na jaw. Nie rozumiem do końca ich zachowań, bo potrafią być np w wieloletnim związku i JEDNORAZOWO pójść na bok. Nie kumam tego, nie wiem po co to i nie wnikam. W każdym razie zdrada to nie jest tylko mityczne włożenie jednego narządu rozrodczego w drugi. Bardzo wielu mężczyzn jest zdradzanych i nie zdają sobie z tego sprawy. Niektórzy już zaczynają nawet przymykać na to oko. Ot mój znajomy chociażby słucha ze wszystkich stron, że jak jego kobieta “jedzie do rodziny”, to wcale tak nie jest. Tak, ona ma jakiegoś lovera, oczywiście typowego “łobuza”. Czy z tego powodu ich związek się rozpadł, czy kobieta została poddana ostracyzmowi? Nie, bo kumpel i tak chce się z nią ożenić. Jak stwierdził “lepszej i tak nie znajdzie, skoro ona zdradza, to wątpię by inne tego nie robiły. I moim zdaniem ma bardzo wiele racji. Nie chciałbym osobiście być w związku gdzie muszę pokazywać, że jestem pod każdym względem lepszy tak by to KOBIETA drżała, że ją zostawię. Bo w istocie może i tak by było (nie wiem). Brakuje mi w tym wszystkim partnerstwa i równości. A mamy tak, że facet mu się starać, a kobieta łaskawie zaakceptuje albo i nie. Trochę to chore, bo co my z tych związków mamy?

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

“bo co my z tych związków mamy?”

Bardzo dobre pytanie. Szkoda tylko, że od dziecka się nas indoktrynuje, by w żadnym wypadku sobie takiego pytania nie zadawać. Ja zacząłem je sobie zadawać dopiero po trzydziestce.

Niedawno miałem taką sytuację, że na zajęciach sportowych sobie zagadałem z chłopakiem młodszym ode mnie o ponad 10 lat i akurat rozmowa zeszła na tematy małżeństwa. Powiedziałem: “zadałem sobie pytanie: a co ja z tego będę miał?”. Reakcja chłopaka, który właśnie niedługo miał brać ślub na prawdę dużo mówiąca… Pewne zdumienie, ale i zmartwienie – że podjął taką decyzję, a tak ważnego pytania sobie nigdy nie zadał.

Quasimodo
Gość
Quasimodo

Bedzie miał dziecko lub kilka czyli fachowo mówiąc potomka,potomków. I to jest to co będziesz miał za ten związek . prostytutka da ci seks ale nie dziecko. Oczywiście możesz zrobic potomka bez związku ale wtedy bedziesz miał zwiazek alimentacyjny. Ilu ja znam facetów którzy marzą o dziecku a nigdy go nie bedą miec bo maja słabe geny , ci co jeszcze maja mocne portfele to sie im uda ale potem i tak placą alimenty. Ogólnie system wykreował tak społeczeństwo by kobieta za urodzenie dziecka czerpałą profity i miała to poczucie bezpieczeństwa a facet ma sie cieszyć ze zostanie ojcem i to mu ma wystarczyć. A po za tym w systmie facet ma zapierdalać a nie myśleć o głupotach, kobiecie pozwala sie na dużo więcej jak rozkapryszonej gwieździe ale one produkują kolejnych podatników i o to chodzi systemowi.

Kornel
Gość
Kornel

Ciśnienie na dziecko? Dla mnie to takie trochę pierwotne. Serio, lepiej zainwestować w chrześniaka czy coś 😉

Quasimodo
Gość
Quasimodo

Teraz tak mówisz bo może jeszcze nie masz 30 lat , pewnego dnia będzisz miał jakis dorobek, firma ,oszczędności jakis wypracowany kapitał, może spadek dostaniesz i komu to dasz jakiejs rozwódce co mówi że cie kocha ale już dzieci nie chce miec z tobą bo ma juz swoje? , może instytucji kościelnej albo siostrom zakonnym, Owsiakowi?. Chyba że planujesz życ jak outsaider z dnia na dzień albo zwiedzać swiat ale to już inna droga.

Kornel
Gość
Kornel

Ale ja mam gdzieś co się po mojej śmierci stanie z moim dorobkiem. Serio, co mnie to obchodzi? Dzieci to kłopot

FanatykMGTOW
Gość
FanatykMGTOW

Mam już trochę ponad 30 i doświadczyłem już, że ktoś mnie pytał, kto po mnie będzie miał mieszkanie itp. Odpowiedź jest prosta: nie wiem i decydowanie o tym nie jest priorytetem w moim życiu. Istota mojego życia nie ogranicza się do gromadzenia i przekazywania majątku, są rzeczy dużo ważniejsze. Komu instytucja państwowa przysądzi – ten weźmie. Materialistyczne myślenie to pułapka.

root
Gość

Jak dla mnie za mocno demonizujesz kobiety (nie tylko w tym artykule), miałem styczność z ponad 200 kobietami (styczność, nie związek, czy zawsze seks), w większości to normalne osoby, jestem przeciętnym gościem (nie mam kwadratowej szczęki, lisiego spojrzenia, proporcji twarzy, tylko trochę słownia, ale minimalnie) i z podrywaniem takich do 8/10 nie mam problemu, problem to był w moim braku pewności siebie wcześniej, co do ich schematycznych zachowań kobiet tutaj się zgodzę, ale to tylko na plus, bo łatwo je przewidzieć i zneutralizować. Nigdy też nie czułem się beta-bankomatem (na początku zarabiałem 1200zł), często dziewczyny same się dorzucają do kosztów, nic wyjątkowego. Jeśli ktoś dosłownie weźmie twoje wpisy to jak dla mnie zrobi sobie sporą krzywdę i niepotrzebnie się tylko uprzedzi, a nie warto w sobie gromadzić negatywne emocje, tylko być bardziej otwartym (co nie znaczy naiwnym).