Kobiety lubią być molestowane i udają, że stawiają opór

Nieco kontrowersyjny tytuł, a do omówienia go skłoniło mnie badanie przeprowadzone przez ONZ Kobiety (podmiot Organizacji Narodów Zjednoczonych na rzecz Równości Płci i Wzmocnienia Kobiet) na temat molestowania kobiet. Po przejrzeniu tego badania oczywistym jego założeniem jest uzyskanie kolejnych przywilejów i ograniczenie męskich praw kłamliwie sugerując, że mężczyźni nie znają się na kobietach i masowo popełniają karygodne, krzywdzące kobiety wykroczenia.  Co do udawania oporu przed seksem przez kobiety to już odsyłam do nierozumianego przez dużą część społeczeństwa Korwina-Mikke i będę powoli wyjaśniał dlaczego to wszystko jest powiązane.

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej comiesięcznego prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Kobiety lubią być molestowane i molestować. Hipokryzja.
Podwójne standardy

Może na początek definicja realnego molestowania:

Dotyk seksualny, którego nie chcemy, składanie nachalnych propozycji seksualnych, oglądanie narzuconych czynności seksualnych.

W tym badaniu Kobiet ONZ jednak molestowanie to między innymi:

OGLING:

Puszczanie oczek, zalotne spojrzenia

Można łatwo stwierdzić, że badanie jest pisane pod kłamliwą tezę. Po pierwsze zmieniona jest definicja molestowania na bardzo lekką, a po drugie molestowanie ma nadal emocjonalny wydźwięk, więc bardzo łatwo zrobić z mężczyzn napastników, a z kobiety ofiary.

Od 31 proc. ankietowanych w Libanie do 64 proc. w Egipcie przyznało się do molestowania kobiet w miejscach publicznych.

Gdyby wyrwać te zdanie z kontekstu, to byłoby wielkie oburzenie. Zalotne spojrzenie jako najczęściej podejmowana akcja “molestująca” może być BARDZO subiektywnie odebraną. Kobiety chcą sobie dowolnie szachować które spojrzenie i od kogo będzie molestowaniem, a które nie. To nie jest tak, że kobiety nie lubią być podrywane, komplementowane czy nie lubią by na nie patrzeć z podziwem. Oczywiście, że lubią, bo są próżne. Tyle, że nie lubią tych spojrzeń i flirtu od wszystkich, a tylko tym, którym pozwolą. Innych chcą karać. Także jeśli kobieta Cię nie lubi, zaszedłeś jej za skórę, ponieważ np. nie jesteś dla niej miły, to może nawet Twoje zwykłe spojrzenie uznać za molestowanie i to Ty będziesz karany, nie ona. Koniec kropka, jesteś winny, oczerniony i wylatujesz.

Kobiety nienawidzą gdy się im odmawia

Kobieta rzadko wybacza wykorzystywanie sytuacji, lecz ich niewykorzystania nie wybacza nigdy

Także kiedy to kobieta jest NAPALONA i to kobieta CHCE seksu, czy KOMPLEMENTU (zwanego molestowaniem) to będzie WŚCIEKŁA, jeśli mężczyzna “nie wykorzysta sytuacji”.

Niech się każdy zastanowi czy zgłoszenia kobiet o molestowanie czy o gwałt to czasem nie są skutki tego, że kobiety zostały ODRZUCONE.

A nie lepiej by było, gdyby kobiety nauczyły się nie mścić za brak poddaństwa i radzić sobie z odrzuceniem? Uczyć się odpowiedzialności, dojrzałości emocjonalnej i asertywności, a molestowanie zgłaszać tylko w przypadkach z definicji numer jeden mojego tekstu?

Jeśli kobiety chcą być odbierane jako zagrożenie i kłopoty, to tak, róbcie tak dalej i karajcie mężczyzn wobec swoich subiektywnych, zmiennych wrażeń. Ot kaprys kobiety ma dzisiaj być wyznacznikiem prawa. Samowolka.

Tym bardziej, że kobiety dziwią się, że mężczyźni stają się strachliwi i ulegli, ale nie chcą zobaczyć czego jest to wynik. Te kobiety, które mężczyzn nienawidzą na pewno się cieszą takimi rezultatami, ale tylko one. Pytanie czemu takie jednostki mają wyznaczać co jest dobre, a co złe?

Kobiety lubią być molestowane? Tabela pokazująca że chodzi o spojrzenia.

Ta tabela doskonale pokazuje, że molestowanie głównie odbywa się na poziomie spojrzeń, lub seksualnych komentarzy (a za takie można uznać nawet powiedzenie “ładne nogi”, ponieważ jest to subiektywny odbiór przez kobiety, która może odebrać, że mężczyzna komplementując nogi wyobraża sobie co ma pod majtkami). W przeciągu 3 miesięcy tylko 17% kobiet doznało takiej formy UPOKORZENIA.

Przymuszanie do seksu równe zero procent. Także możemy uznać, że molestowanie według definicji kobiet ONZ to gwałt na wrażliwej, narcystycznej, kapryśnej psychice kobiet. Na tej samej zasadzie jeśli byśmy pytali o seksualne podteksty kobiet na portalach randkowych i wyznaczyli czynnik “czy byłaś choć raz w życiu seksualnie zaczepiana” to jestem w stanie stwierdzić bez badań, że ponad 2/3 kobiet miałoby taki incydent za sobą. Pozostała 1/3 była zbyt mało atrakcyjna, by ktoś je zaczepił i skomplementował ich walory fizyczne.

Kobiety lubią być molestowane wzrokiem, a pokrzywdzone się czują te na które nikt nie zwraca uwagi

Przytoczę anegdotę:

Kobieta pyta mężczyznę jak wygląda w danym stroju.

Mężczyzna odpowiada, że dobrze.

– Kobieta mówi co? Nie wierzę! Kłamiesz, by się przypodobać. Pewnie czegoś chcesz! Czy kiedykolwiek będziesz szczery ze mną?
Następnym razem, gdy kobieta pyta jak wygląda mężczyzna odpowiada, że kobieta źle wygląda.

Cooooooo? – pyta kobieta. Jak śmiałeś! Nie kochasz mnie, nie pożądasz, nici z seksu dzisiaj! Zrywam! Boli mnie głowa!
Gdy następnym razem kobieta pyta, to mężczyzna zgodnie z tym, że został KARANY za swoje odpowiedzi nie mówi nic. Kobieta co robi? Zrywa i kieruje się do tego, który jednak będzie ją komplementował i pożądał, zamiast ignorowania.

Bo kobiety nienawidzą ignorowania. Pokrzywdzone “brakiem molestowania wzrokiem” się czują te na które nikt nie zwraca uwagi.


Wracając do tematu mediów lewackich i feministek, które zakłamują rzeczywistość. Te organizacje nie widzą jednak, że ograniczanie mężczyzn jest mieczem obosiecznym, ponieważ:
– kobiety będą coraz mniej adorowane (zatem ignorowane i odrzucane)
– mężczyźni mogą się bać kobiet i konsekwencji związanych nawet ze SPOJRZENIEM na nie (sexual harrasing!), zatem będą ignorowane i odrzucane
– mężczyźni mogą rzeczywiście nienawidzić kobiet za ich wywyższanie się, jednocześnie udając że mają dobre intencje

Logicznie wychodzi, że absolutnie ich nie mają. Tak się skłóca płcie i powoduje jeszcze mniejsze zaufanie wobec siebie.

Jeszcze niedawno w podobny sposób podkręcano statystyki gwałtów. 1 na 4 miała być gwałcona, ale w badaniu mowa była o “catcalling” i “explicit SMS”.  Kto nie doczytał małym druczkiem, ten wojował, że mężczyźni to gwałciciele. Teraz definicja molestowania została rozszerzona o patrzenie.

Wolność dla gałek ocznych !

Co feministki wymyślą później, by karać mężczyzn? Może myślozbrodnia?

Domyśl się!

 

Na takiej kłamliwej podstawie powstaje nowe prawo i nowe przywileje dla “dyskryminowanych” kobiet,  a one zadowolone korzystają wchodząc w rolę ofiar patriarchatu. Cóż, mężczyzna to Twój wróg.

W jaki sposób taka feministka lub kobieta uległa feminizmowi może zbudować miłość z mężczyzną, który jest dla niej tylko napastnikiem? Jedna płeć się boi, że zostanie skrzywdzona, druga płeć się czuje skrzywdzona. Jedyne co pozostaje w takim wypadku to zgadzać się na warunki kobiety (męska uległość), która w każdej chwili może mężczyznę zniszczyć i wymienić na inny model. Albo zacząć wiązać się z innymi kobietami, bo mężczyźni są przecież głupi i źli. Nie lepiej przyznać się do homoseksualizmu utworzonego na bazie przykrych doświadczeń niż walczyć przeciw wszystkim mężczyznom?

Więcej o odkrywaniu przez kobiety swojej homoseksualnej natury pisałem tutaj:

Biseksualizm kobiet, a kobiecy mózg u mężczyzn

Reasumując mężczyzna ma wybór: albo harówka i poddaństwo wobec kobiety, albo samotność i ostracyzm.

Tym bardziej jest to nieudolny system, ponieważ kobiety nie lubią mężczyzn niższego statusu. Hipergamia rządzi takim podejściem, czyli szukanie przez kobiety lepszej gałęzi, o coraz wyższym statusie. Czy mężczyzn się szanuje w naszym systemie? Absolutnie, więc natura kobiety nie pozwoli kochać tych mężczyzn. Ktoś dalej nie widzi, że tak się rozbija podstawowe wartości, miłość, związki, rodzinę?

Jeśli się sprzeciwisz systemowi, to nazywany jesteś kryminalistą, seksistą, mizoginem, rasistą, aby Twoje poglądy, mimo że słuszne i logiczne były eliminowane.

Tak samo było dawniej, gdy przeciwników systemu nazywano chorymi psychicznie i w ten sposób izolowano.

Teraz pewne grupy mają swoje sposoby i multum określeń które zabierają wolność słowa innym grupom… a raczej danej grupie, białego heteroseksualnego mężczyzny. Niestety szkodzi to też kobietom, mimo, że chyba(?) nie zdają sobie z tego sprawy. Albo tak dobrze grają, bo dobrego aktorstwa nie można kobietom odmówić.

Korwin-Mikke i jego sentencja, że kobiety zawsze udają, że stawiają opór

Kobiety lubią być molestowane. 50 twarzy Greya dało odpowiedź

Otóż związane to jest z tym, że kobiety faktycznie lubią być zdobywane i cieszą się męską atencją (bez zakłamywania ze strony feministek), ale żeby podkręcić atmosferę i sprawdzić czy mężczyzna jest wytrwały, czy pożąda naprawdę, czy ma słomiany zapał lub jest niepewny siebie (niezdecydowany), to grają niedostępne.

To się pokrywa z moimi obserwacjami, moimi doświadczeniami, ale też psychologią ewolucyjną co stanowi ich taktykę na zmaksymalizowanie szans na związek i zminimalizowanie ryzyka, jeśli chodzi o konsekwencje po odbytym seksie.

Kobiety grają niedostępne, aby nie wyjść na łatwe. Nie wskakują od razu do łóżka, bez przygotowania, bez zapoznania się, tylko wyznają zasadę: “trzeba się starać”. Jeśli nawet dochodzi do sytuacji intymnej (jest już jakiś dotyk), to są zawstydzone (chyba że SAME zainicjowały to inna sprawa), ale podobnie jeśli sytuacja robi się podbramkowa (seks) to potrafią z tym zwlekać i patrzeć co mężczyzna wnosi do relacji, czy można mu ufać, SPRAWDZAJĄ (shit-test lub comfort-test) czy mężczyzna jest zdecydowany, czy np. jak kobieta mu rękę z któregoś miejsca odciągnie, to czy dalej będzie robił swoje, czy odejdzie i tak dalej.

Jeśli chodzi o grupy mężczyzn zainteresowanych, to kobieta musi mieć jakieś wskaźniki z którym mężczyzną z nich warto się zapoznać, a więc sprawdzają adoratorów. Który wniesie najwięcej, TEMU SIĘ OPRZE. W innym przypadku będzie stawiać ten opór.

Tyczy się to TYLKO początkowych etapów relacji. Nie ma mowy o sytuacjach gdy
– kobieta w ogóle nie jest zainteresowana i nie wysyła sprzecznych sygnałów (a są takie, gdy z natury niezdecydowane ale i manipulatorki, które bardzo lubią zainteresowanie innych, ale bez etapu finałowego jakim jest seks)
– jest już związek i znamy swoje przyzwyczajenia, a wtedy można się “droczyć”. Ba, wtedy to i mężczyzna może udawać, że stawia opór, ale to już jest wiadomo, że jest żart, jest bezpiecznie.

W innym przypadku kobiety nie chcą wyjść na łatwe, lub mieć łatkę puszczalskiej, dlatego zawsze na początku TESTUJĄ i są bierne. Oczekują wnoszenia przeróżnych zasobów w zamian za seks. Bardzo mało kobiet wykazuje się inicjatywą, jeśli chodzi o seks i doprowadza sama do niego od początku do końca. To nie ich rola i w niej nie czują się dobrze.

Są jeszcze lepsze kwiatki, jeśli chodzi o molestowanie kobiet. W dobie piętnowania molestowania seksualnego, w niektórych stanach USA, prawo pozwala skazać mężczyznę za molestowanie na podstawie subiektywnych odczuć czującej się na ofiarę molestowania (niepotrzebni są żadni świadkowie). Doprowadza to do takich sytuacji, że np. szef boi się zostać sam na sam z kobietą, a w konsekwencji w ogóle wolą ich nie zatrudniać – bo tak jest bezpieczniej.

Podobnie zachodni mężczyźni powoli chcą zaczynać korzystać z podpisywania umów z kobietami przed seksem, aby wyrażały na niego zgodę i wziąć za ten akt 50% odpowiedzialności. Do tego przed seksem zbadać kobietę alkomatem, zrobić test na zawartość narkotyków, aby nie wyszło, że nie była w pełni świadoma. Żeby nie było tak, że po seksie kobieta żałując, że w ogóle go uprawiała poczuje się wykorzystana. O żałowaniu seksu przez kobiety napiszę przy następnej okazji i nie jest to wcale sporadyczne zachowanie. Psychologia ewolucyjna ma na to odpowiedzi i ja mam na to odpowiedzi.

Podsumowując kobiety lubią być molestowane i trzeba się z tym zgodzić. Tyle, że lubią molestowanie zależnie od nastroju, zależnie kto molestuje, zależnie czym jest to molestowanie, bo definicja jest szeroka i zależnie w jakiej sytuacji. Jest tyle zmiennych, że tak ogólna teza jak molestowanie jest zwykłym, podłym KŁAMSTWEM.

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub nasz profil na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

Obserwuj też nas na nowym portalu społecznościowym MINDS.COM, który nie cenzuruje treści:

https://www.minds.com/swiadomosczwiazkow

 

6
Dodaj komentarz

avatar
1 Zestawy komentarzy
5 Zestawy odpowiedzi
0 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
3 Autorzy komentarzy
HumanRedPillerPLWiktoria. Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiktoria.
Gość
Wiktoria.

Czytam to czytam…. i stwierdzam, że autor jest albo niepoczytalną osobą udającą “głos rozsądku” albo po prostu dawno nie ruchał i szuka usprawiedliwienia dla sukinsynów, którzy molestują. Molestowanie to NIECHCIANY kontakt fizyczny. Gwałt (wiem, że autor o tym nie mówił) to NIECHCIANY przez jedną stronę, wymuszony kontakt seksualny. Nie można CHCIEĆ być molestowanym. Te kobiety, które autor opisał chcą być DOTYKANE. Kobiety, które “chcą być gwałcone” chcą po prostu stosunku. Nie da się “chcieć niechcianego dotyku albo stosunku”. Albo czegoś chcesz, albo czegoś nie chcesz.

Co do pierwszej części artykułu – 100% się zgadzam. W dzisiejszych czasach już niemal każdy gest mężczyzny jest uznawany za organizacje feministyczne jako “molestowanie”. Nie ma tutaj zalet dla żadnej ze stron. Taki zarzut może zniszczyć reputację danemu mężczyźnie. Ironicznie jest nawet szkodliwe dla kobiet – kobieta, która naprawdę była molestowana, nie dojdzie sprawiedliwości, bo ludzie uznają, że jej “oprawca” po prostu puścił do niej oczko. W przyszłości to może nawet być szkodliwe dla ogółu stosunków między kobietami a mężczyznami. To jest paranoja i tutaj w 100% się zgadzam.

“Oczywiście, że lubią, bo są próżne. (kobiety)” Jeden z wielu dowodów na to, że inspiracją do tych artykułów jest nienawiść do kobiet. A jeśli to płynie z jakiś badań, to oczywiście proszę o źródło.

Odnośnie tabeli – to jest właśnie jeden z powodów z których “tylu ludzi nie pozna The Red Pill”. Dobrze, że mówisz o przypadkach, w których prawo jest nadużywane przez kobiety, ale sugerowanie, że nie ma kobiet, które są ofiarami rzeczywistego molestowania, robi z ciebie popaprańca.

“Kobiety nie lubią mężczyzn niższego statusu” ??? Tutaj to autor chyba sobie jaja robi. Kiedy największym męskim problemem ostatnich czasów jest: “Co zrobić kiedy twoja kobieta zarabia więcej niż ty?”… To nawet nie wszystko. Kiedy jeszcze byłam w liceum niejednokrotnie słyszałam, że jak chcę zarwać do jakiegoś chłopaka, to muszę go poprosić o pomoc, bo mężczyźni nie lubią samodzielnych kobiet. Sam Rafał Piasecki, który jest dość znany z wyzywania swojej żony od: “cweli” i “pedałów”, nie znosił tego, że jego żona nie chce zostawić pracy, chciał żeby była w 100% zależna od niego. To nie my mamy problem z mężczyzną z “niższym” statusem, tylko mężczyźni mają problem z kobietą z “wyższym statusem”.

Granie “niedostępnej” jest natomiast winą twórcy poglądu: “męska dziwka to prawdziwy mężczyzna”, a “damska dziwka to jednak dziwka”. Autorowi tego poglądu po prostu nie przyszło na myśl, że tak – kobiety też pragną seksu. Pewnie mniej niż mężczyźni, ale kobiety także mają potrzeby seksualne. Więc, każda kobieta, która chce partnera do seksu MUSI udawać, jeżeli chce mieć jakąkolwiek reputację w społeczeństwie. W innym przypadku, kobieta za zaspokojenie swoich potrzeb seksualnych zostanie wyeliminowana ze społeczeństwa.

“Jeśli chodzi o grupy mężczyzn zainteresowanych, to kobieta musi mieć jakieś wskaźniki z którym mężczyzną z nich warto się zapoznać, a więc sprawdzają adoratorów. ” Tak dokładnie. TYLKO kobieta ma wymagania odnośnie swojego partnera. Mężczyźni nie mają żadnych wymagań odnośnie kobiet.

Generalnie intencją tego artykuły mogłoby być fałszywe akty oskarżenia mężczyzn o molestowanie. I wtedy, gdyby był obiektywny, byłby świetnym artykułem. Ale biorąc pod uwagę podsumowanie – jest on chyba sprowokowaniem mężczyzn do bycia totalnymi dupkami, wmawiając im, że jak kobieta krzyczy i broni się to tak naprawdę udaje i wszystko tak naprawdę jest ok. Osoby takie jak człowiek, który napisał ten artykuł mają taki sam cel jak feministki – niszczyć relacje damsko-męskie. “Mężczyźni to dranie”, “kobiety są próżne i hipergamiczne”.

“Podsumowując kobiety lubią być molestowane i trzeba się z tym zgodzić.” Rozsądna osoba nie musi się z tym zgadzać.
“Tyle, że lubią molestowanie zależnie od nastroju” Co nie jest molestowaniem. Jeżeli nie chcę być dotykana, a mój partner mnie dotyka – jestem molestowana. Jeżeli chcę być dotykana i mój partner mnie dotyka – to nie jestem molestowana, tylko dotykana. Tyle gadania o “kobiecej logice”, ale jak widać mężczyznom także trzeba wiele rzeczy tłumaczyć.

“zależnie kto molestuje”…. poważnie? To to ma jakiekolwiek znaczenie? (sarkazm). Znaczy, jeżeli mój heteroseksualny chłopak cieszy się kiedy jest dotykany przeze mnie, ale potrafiłby porządnie przywalić homoseksualnemu mężczyźnie, który dotykałby go po pośladkach, to oznacza, że coś takiego jak “niechciany kontakt fizyczny” dla mężczyzn nie istnieje. Molestowanie mężczyzny nie istnieje, dlatego, że “mężczyzna jest ‘molestowany’ ale zależnie od tego kto go molestuje”….. i tak naprawdę heteroseksualni mężczyźni lubią być molestowani, także przez innych mężczyzn.

Podsumowując: W pełni popieram sprzeciw dla karaniu niewinnych ludzi, przyzwolenia na nadużywanie prawa przez kobiety (i mężczyzn), nazywanie przestępstwem czegoś co nim nie jest. Ale jeżeli autor chce rzeczywiście powiedzieć, że coś takiego jak molestowanie nie istnieje i jest kłamstwem, kobiety nie doświadczają niechcianego kontaktu fizycznego od mężczyzn, i że wszystkie lubimy kiedy łapie się nas za dupę czy cycki – to jest zwyczajnym popaprańcem. Tak, molestowanie JEST uzależnione od osoby, która “molestuje” i jest uzależnione od osoby, która jest “molestowana”. Jeżeli jakiś obcy facet dotknąłby moich piersi, bez mojego wyraźnego zezwolenia – to tak, to było molestowanie. Ale kiedy tym facetem jest mój chłopak, z którym robiłam o wiele więcej rzeczy niż dotykanie biustu – to to już nie jest molestowanie, tylko przyjemność. Tego się chyba nie da prościej wyjaśnić. Jeśli jakiś facet złapie mojego chłopaka za krocze, to może liczyć na solidny łomot, ale jeśli ja go złapię w dokładnie to samo miejsce – to będzie zadowolony.

Pozdrawiam, i życzę powodzenia dla wszystkich mężczyzn, którzy uważają, że każda kobieta to zło wcielone, urodzona manipulatorka, próżna, agresywna, wredna baba, której życiową ambicją jest po prostu zniszczenie życia jakiemuś mężczyźnie.

Human
Gość
Human

hehe niczego innego bym nie oczekiwal od kobiety, lecz ogladanie otoczenia, np podobny do wieloryba twor w tramwaju czytal “50 twarzy” cos pomarzyc zawsze wolno, kolejne najczestsza kobieca fantazja erotyczna jest gwalt, z wlasnego doswiadczenia kobiety lubia tez byc wiazane, klapsy, ciagnac je za wlosy, gryzc itp.
do tego to prawda, to wam wmowiono, ze facet jak powiesz mu czego pragniesz to uzna cie za szmate(otoz nie kazdy) tak wiec przez to, ale i tez wasze gierki zgrywacie niedostepne. tak naprawde kobieta w 30s od poznania ocenia czy by mogla sie z facetem dymac czy nie. wiec obkupywanie potem tego drinkami itp to zwykle frajerowanie. wiesz podoba mi sie twoj esej, fajnie piszesz, ale wiesz, wole to widziec a nie czytac, a kobiety mowia jedno a robia co innego.
twoj tekst tez zwala znow wine na facetow, ja nie bede negowal molestowania, ale prawdziwe i idz z tym do sadu i wygraj.
chcesz o gwalt, masz tydzien na zgloszenie od faktu, potem sie bujaj, wezmiesz prysznic to sama zmywac dowod z siebie.
na obdukcje jak udajecie pobite to latacie szybko, by zabrac facetowi mieszkanie i sie go pozbyc,
skoro przepisy sa, ze sprawa sie przedawnia po 10 latach, to czemu prostytutki liczace na kase odzywaja sie po 30 latach i molestuje sie facetow i marnuje kase podatnikow?