Emocjonalni, uczuciowi mężczyźni pogardzani przez kobiety

Często się słyszy, że kobiety lubią miłych, romantycznych mężczyzn. Często same kobiety wierzą, że takich potrzebują, mimo, że ich skrycie (rzadziej jawnie) nienawidzą. O szacunku nie ma co wspominać, bo męskości na ogół się nie szanuje od jakiegoś czasu, a co dopiero w tej emocjonalnej wersji. Do napisania tekstu skłoniły mnie cztery powody. Pierwszy, to oczywiste: problem należy poruszyć, by chłopcy wychowywani przez romantyczne filmy, matki i wycofanych ojców nie zaskoczyli się niemiło, gdy dziewczynki, a później kobiety będą szukać zupełnie innego typu mężczyzny (jedno mówić, drugie robić). To może zrodzić duży zawód, który jest niepotrzebny, bo wystarczy znać reguły gry, być świadomym kłamstw na temat płci. Drugi, to przeczytanie książki, którą polecam No More Mr. Nice Guy, a więc opisującą problemy miłych mężczyzn, którzy ukazują swoją postawą uległość wobec kobiet, a często słabości, a których toksyczne kobiety będą traktować w sposób sadystyczny. Trzeci, to obejrzenie materiału Karen Straughan: czy kobiety chcą dobrych chłopców. Ostatni to obejrzenie programu randkowego, w którym kobiety miały do wyboru mężczyzn uczuciowych i mniej. Kobiece reakcje na mężczyzn uczuciowych powiedziały jasno, że trudno znaleźć wyjątki od reguły co do pogardy kobiet do mężczyzn, w ich mniemaniu, którzy potrzebują czułości, ale i których można łatwo kontrolować, łatwo zniszczyć, łatwo wykorzystać, ale i którzy potrzebują kobiety do szczęścia.

To jest lekcja i twarde zderzenie ze ścianą, dla tych, którzy sądzą, że kobiety kochają mężczyzn w taki sam sposób jak mężczyźni kobiety.

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej comiesięcznego prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

Nie chcesz być zbyt uczuciowym mężczyzną

Znamy tragiczne historie wszelakich emocjonalnych i romantycznych mężczyzn, jak Werter, zmianę Tupaca (któremu kobiety w latach młodości mówiły, że nie jest interesujący bo jest zbyt miły), czy nawet z polskiego podwórka Tomasz Beksiński (nie zapomnę, że w wielu audycjach mówił, że prawdziwa miłość dla niego jest najważniejsza – nie znalazł jej i popełnił samobójstwo). Znamy też historie związków, które trwają, ale emocjonalni mężczyźni są stopniowo niszczeni przez kobiety, a potem zostawiani (takie odwrócenie proporcji, gdy psychopatyczny i narcystyczny zły chłopiec niszczy wrażliwą kobietę). To, że kobiety są coraz częściej agresywne, niewdzięczne i nieszanujące mężczyzn, ma związek z kulturową dominacją kobiet i ich sadystyczną częścią narcystycznej osobowości (narcyz zazwyczaj jest sadomasochistą), która w ten sposób się ujawnia. Zatem najpierw proszę poczytać dwie rzeczy:

Kobiety są bardziej agresywne i kontrolujące w związkach

i

Szwecja: rośnie przemoc kobiet wobec mężczyzn

(podałem przykład Szwecji, bo tam kobiety mają najwięcej praw i przywilejów, więc dominują społecznie)

Nauczka dla wszystkich otwartych emocjonalnie i wrażliwych mężczyzn

uczuciowi mężczyźni pogardzani przez kobiety

Pamiętajmy, że im bardziej mężczyzna będzie wrażliwy i otwarty emocjonalnie, tym ma większą szansę na spotkanie na swojej drodze harpii. Nie musi się tak stać, ale szanse będą podwyższone. Na swojej drodze ma kilka wariatek do spotkania: od narcystycznych kobiet, których dziś plaga, po socjopatki, po borderline, te z zaburzeniem histrionicznym, chwiejne emocjonalnie, które nie mogą znieść napięcia w sobie i tysięcy myśli w głowie, wszelkiej maści DDA i DDD, czy mizoandryczki, które uwielbiają kastrować mężczyzn emocjonalnie. Jak do tego dodamy mało inteligentne kobiety, kobiety niezainteresowane, kobiety już zajęte, kobiety ogłupione przez mainstream “jaka powinna być kobieta”, to taki człowiek może się zawieść.

Ale nie ma tego złego, ponieważ nauczy się odporności, odpowiednich reakcji na dane kobiece zachowania, ale i selekcji kobiet. Myślę, że w drugą stronę też to działa. Nie licząc oczywiście narcystycznych kobiet, które zatrzymują się na etapie “to teraz będę suką”.

Więcej o kastracji mężczyzn przez kobiety poczytajcie tutaj: Jak skutecznie wykastrować faceta

Kastracja może odbywać się stopniowo (należy stawiać granice), ale i w pojedynczych zachowaniach. Mężczyzna może kobiecie powiedzieć, że się zdenerwował, ale ta kobieta może go szyderczo wyśmiać (poziom pierwszy braku szacunku), a następnie używać tej metody denerwowania stopniowo, do wyprowadzania z równowagi, czy by prowokować pewne korzystne dla niej zachowania (np. używane do większej eksploatacji mężczyzny, czy ukazania go jako sprawcy przemocy). W ten sposób z wszelkich atrakcyjnych alfa cech zostają tylko beta. Pożądanie kobiety słabnie, a konfliktów w związku jest coraz więcej, bo mężczyzna nadal reaguje uległością wobec kobiety.

Taki mężczyzna uczy się nie przyznawać do emocji, bo nie zapewnia to korzyści, jak w wypadku kobiet, gdy są emocjonalnymi. To też pokazuje, że empatia kobiet do mężczyzn może być tylko powtarzanym mitem, a istniała tylko, gdy to mężczyźni kulturowo ją wymuszali i gdy patriarchalnie sprawowali dominujące role. Wszak łatwo być empatycznym do osoby, która empatii nie potrzebuje i słabości nie posiada.

Kobietom jedynie wypada mówić, że lubią wrażliwość. Mogą nawet w to wierzyć, ale gdy naprawdę spotkają takiego mężczyznę, to w większości przypadków nie są zadowolone. Bardzo często wrażliwy mężczyzna to obciążenie i odpowiedzialność (zupełnie jak emocjonalna kobieta może być takowym dla mężczyzny, tyle że nam się mówi o byciu twardym, zagryzaniu zębów, a nawet o opiece nad kobietami). Tu nie ma równości.

Wrażliwi ludzie (neurotycy) mogą osiągać niższy status społeczny, dlatego, że emocje mają na nich większy wpływ: mają więcej lęków, stanów depresyjnych, empatii, nie idą po trupach do celu. W przeciwieństwie do pociągających wiele kobiet psychopatów, którzy z wrażliwością mają tyle wspólnego, że mogą co najwyżej ją perfekcyjnie udawać. Jak wiemy kobiety szukają oznak wysokiego statusu u mężczyzn, a najlepiej zdecydowanie wyższego, niż ich własny.

O tym mówi teoria hipergamii, ale i zapraszam zajrzeć do badania:

Jakich męskich cech i walorów szukają kobiety

Tylko 4% kobiet umówiłoby się na randkę z mężczyzną niepracującym, a 75% miałoby problem takiego tolerować.

Im wyższe zarobki kobiety, tym szansa na rozwód wyższa

Zatem mężczyzna może być wrażliwy – tak, ale na przykład na cierpienie zwierząt. Mężczyzna nie może być wrażliwy sam w sobie i każda oznaka niskiego statusu u mężczyzny jest dotkliwie karana.

Problemem jest ogólna pogarda kobiet do słabości. Możliwe, że podświadomość każe go nienawidzić także za to, że może okazać się słaby w łóżku, jeśli byśmy twierdzili, że jesteśmy tylko zwierzętami, dla których liczy się przetrwanie. Brzmi komicznie? Już tłumaczę. Największe szanse na przetrwanie zawsze miał ten silniejszy w grupie, więc podświadomość mogła zapamiętać, że tylko zachowania zwiastujące agresję i siłę są dla kobiet atrakcyjne. Pominę zainteresowanie wielu kobiet do 50 Twarzy Greya, który ukazuje pociąg kobiet do dominacji mężczyzn, a nawet fantazji o gwałtach, które mogą być zakodowane w masochistycznej części narcystycznego kobiecego umysłu. Kobiety w dawnych czasach były gwałcone na porządku dziennym, także podczas wojen, zatem nie miały żadnej okazji, by móc takich mężczyzn kontrolować. Za to mogły być im podporządkowane, o czym często same marzą (na zmianę z władzą nad mężczyzną, póki daje krótkotrwałą walidację emocjonalną). Tacy mężczyźni nie mówiliby o przytulaniu (o tym zaraz), tylko są agresywnymi wojownikami, nierzadko używającymi przemocy. Podświadomość wielu kobiet może zatem walczyć z tą roztropną częścią mózgu, gdzie rodzice mówili córce: “szukaj mężczyzny, który się Tobą zaopiekuje, będzie miły i zrobi dla Ciebie wszystko”.

I niby część logiczna mózgu kobiety chciałaby dobrego, miłego, spokojnego i grzecznego mężczyzny, ale podświadomość potrafi spłatać figla i takiego nienawidzić, pogardzać nim. I to właśnie trapi Szwecję. Mamy tam fajny rozbrat kulturowy. Grzeczni i lękliwi Szwedzi, wobec nieszanujących norm społecznych i gwałcących kobiety muzułmanów. Ale że kraj feministyczny, to rozumiemy, że to są ich pragnienia, bo na to pozwalają.

Jak programy randkowe obnażają pogardę kobiet do uczuciowych mężczyzn

uczuciowi mężczyźni pogardzani przez kobiety
Na pierwszej randce już zaplanował imiona dzieci

Żeby zobrazować jak kobiety traktują mężczyzn uczuciowych, opiszę program randkowy, na który przypadkowo natknąłem, w którym mężczyźni (oczywiście) mieli się zaprezentować kobietom. Wiem, wiem, ktoś powie – za mała próbka badawcza, ale zbyt często zauważaliśmy takie tendencje. Żałuje, że nie mam wideo i nie znam nazwy programu, bo zobaczylibyście reakcje na twarzach kobiet, gdy dany, romantyczny mężczyzna wypowiadał swoje potrzeby. Grymasy, śmiech i oburzenie. To było widoczne. Nigdy pozytywnej reakcji.

Najgorzej wypadali ci mężczyźni, którzy mówili:

  • jestem romantyczny, bardzo wierzę w miłość i ona jest dla mnie najważniejsza
  • szkoda, że nawet zupy razem nie można razem zjeść, którą gotuje się na tydzień (kobiety odbierały jakby narzekał, żalił się, był słaby i nie umiał ogarnąć codziennego życia samemu ze sobą)
  • lubię się obściskiwać, przytulanie, lubię czuć to ciepło kobiety
  • jestem misiowaty
  • moją największą pasją jest gotowanie (choć wiele kobiet by się ucieszyło, że byłyby zwolnione z kolejnego obowiązku 😉 )
  • lubię spędzać czas w domu
  • nie chciałbym, by kobieta kiedykolwiek była na mnie zła

Wszystkie te cechy kobietom kojarzyły się z byciem nieatrakcyjnym, a ostatnie nawet z tym, że mężczyzna kobiety SIĘ BOI. Jeśli mężczyzna dodatkowo nie wyglądał bardzo męsko i przystojnie, to z miejsca zostawał wyśmiewany i odrzucany. Od razu było widać, że ci mężczyźni byli grzeczni i muchy, by nie skrzywdzili. Ci mężczyźni byli także poddawani testom typu “przeprosiłbyś kobietę, gdybyś nie był winny, ale by oczyścić atmosferę?”. Każdy kto odpowiedział “TAK” został momentalnie odrzucony. O technikach zawstydzania mężczyzn przez kobiety napiszę w innym artykule.

Podobnie źle traktowani byli ci, którzy pomagali kobietom w każdym problemie (głównie w pracy). W teorii jest to miłe zachowanie, w praktyce tacy mężczyźni byli traktowani jako ci, których można łatwo wykorzystywać. Słabi, choć przydatni.

Bo kobiety ciągle czegoś chcą, co nie znaczy, że będą szczęśliwe, gdy będziesz spełniał ich każdą zachciankę.

Za to najlepiej wypadali mężczyźni przede wszystkim przystojni, ale i ukazujący podświadomie wysoki status, a więc i cechy dominujące:

  • ci, którzy nie mówili o emocjach, czułościach, miękkich zachowaniach
  • gdy kobieta pytała, czy dany facet lubi się przytulać ten odpowiadał tak, aby nie wyjawić czy lubi – przerzucał uwagę na kobietę – mówił, że jeśli kobieta lubi się przytulać, to jest to jej wybór. Gdy pytała kolejny raz to odpowiadali: to się okaże (czyli nie dawali jej pewności co do niczego, uruchamiała się chęć odkrywania i starania się o niego)
  • ci, którzy mówili jak dobrze sobie radzą, jak dynamiczne życie prowadzą, jak często podróżują i jak wiele jeszcze uczynią (często cechy narcystyczne i psychopatyczne)

Podobnie dobrze reagowali na testy kobiet na udawane fochy, łzy i zrzucanie winy na nich, mimo, że byli niewinni. Pozostawali niewzruszeni.

Oni swoją postawą wyrażali emocje, oczywiście, ale emocje szczęścia, pewności siebie i braku zapotrzebowania na kobietę. Pokazywali intelekt, by rozumieć co jest ich winą, a co nie, ale pokazywali też szacunek do siebie.

Kobiety pokazały, że najbardziej atrakcyjnymi dla nich cechami mężczyzn były: nieprzewidywalność, tajemniczość, trudny do poskromienia (lub niedający się kontrolować), będący wyzwaniem i dominujący.

Romantyczność męska daje zapotrzebowanie na kobietę, ale kobiety słabo radzą sobie z odpowiedzialnością za innych i za męskie emocje. Podobnie źle oceniana jest desperacja, a więc jeszcze silniejsze zapotrzebowanie na kobietę, czy sytuacja, gdy mężczyźnie zależy na kobiecie bardziej, niż kobiecie na mężczyźnie. Kobieta uznaje to za niedojrzałe, a niedojrzałe i infantylne zachowania tolerowane są tylko u kobiet.

Uczuciowość mężczyzny jest dobra, tylko do momentu, kiedy kobieta nie spotka takiego uczuciowego mężczyzny i póki nie zacznie on mówić o własnych emocjach.

Jak pisałem. Lekcja.

Męskie przyznawanie się do słabości kobietom

uczuciowi mężczyźni pogardzani przez kobiety

Mężczyzna przyznający się do słabości, jak okazywanie smutku, lęku, czy dużej potrzeby miłości tak naprawdę wystawia się na ostrzał, obniża swoją wartość w otoczeniu, czy wobec kobiety, przed którą nie chce wypaść blado. A nie chcemy wypaść blado, bo częściej chcemy się pokazać kobietom z dobrej strony, na tyle, na ile nas stać i na tyle, ile rozumiemy kobiece potrzeby. Oczywiście wiele błędów się w tym czasie popełni, bo także zakochujemy się szybciej niż kobiety i popełniamy więcej samobójstw z powodu nieszczęśliwej miłości, czy zdrad kobiet.

Okazywanie słabości emocjonalnych jest na ogół nierozsądne, ponieważ na świecie istnieje wiele drapieżników, którzy nie uszanują Twoich granic, zatem metoda – nie ukazuj się jako podatny na nie, bądź większym drapieżnikiem, ale korzystaj z obrony tylko z konieczności jest całkiem trafna.

Za to związek jest wykluczony z kimś przy kim nie można być w pełni człowiekiem i nie można przy nim okazywać naturalnych reakcji, rozterek, przeżyć. Albo kobieta jest za nami murem, albo próbuje udowodnić, że jest ważniejsza, czy co gorsza rywalizować, bo wie lepiej i postąpi po swojemu, bez uwzględniania naszych potrzeb. To wyraz głębokich kompleksów, lub narcyzmu.

Takich zepsutych kobiet unikamy. Więcej o nienawiści kobiet do dobrych chłopców omówiła Karen Straughan, wspomniana przeze mnie na początku tekstu:

Inne podejście społeczeństwa do emocjonalności mężczyzn i kobiet

Dla zobrazowania różnic w podejściu mężczyzn wobec słabości. Ankieta, która pytała mężczyzn, czy łysienie wpływa na pewność siebie mężczyzn. 40% mężczyzn odpowiedziało, że tak. 60%, że nie. Czyli dla większości nie ma to znaczenia, dla mniejszości ma. Różnice jednak nie są tak wielkie. Co drugi, trzeci mężczyzna może mieć zupełnie inne reakcje na jeden i ten sam problem. Ale mimo różnic w podejściu, społeczeństwo oczekuje, by mężczyzna zawsze dał radę ze wszystkim i problemów nie wywlekał, nie obciążał nikogo nimi. Społeczeństwo dzięki temu staje się głuche na męskie problemy.

Ale tak jak społeczeństwo nie ceni słabości u mężczyzn, tak na przykład agresji u kobiet, choć odcienie kobiecości są tolerowane w dużo szerszym kontekście (czy to fizyczne, jak noszenie męskiego ubioru, czy psychiczne). Za męskość uznajemy jeden sztywny typ zachowań i wyglądu mężczyzny, a także kobiety cenią top 20% samców alfa. To powoduje, że trudniej jest mężczyźnie okazywać emocje, być w pełni sobą, a wielu z nas ma problemy z przywiązywaniem się uczuciowym. Termin “lęk przed bliskością” ma przyczynę w tym, że mężczyzna podświadomie sądzi, że może się okazać słaby, gdy dojdzie do sytuacji, że jest zależny emocjonalnie od kobiety. Niezależność i niedostępność emocjonalna, a wręcz tajemniczość jest ceniona u mężczyzn bardziej i nie mam przekonania, że kiedykolwiek to się zmieni.

I mężczyźni i kobiety mają problem z męskimi słabościami, gdy u kobiet są czymś do czego jesteśmy przyzwyczajeni, a same kobiety wiedzą, że okazując emocje, czy robiąc z siebie ofiary – dostaną pomoc, uwagę i zainteresowanie. Jest to wzmacniane przez feminizm. Społeczeństwo w ten sposób nastawia kobiety, by wykorzystywały niemoralną kartę jednostronnej ofiary do osiągania swoich celów, a więc też obwiniania mężczyzn. W przypadku mężczyzn bycie ofiarą traktowane jest jako infantylne (najlepiej, by zawsze w 5 minut przejść po krzywdzie do porządku dziennego i o tym nie mówić). Tyle, że wpędzanie w pełne i jednoznaczne poczucie winy za urodzenie się mężczyzną niejako tą męskość kastruje od początku życia. Czy jednak mężczyźni nie są ofiarami w danych sytuacjach i obszarach? Są, tyle społeczeństwo chce być głuche na męskie krzywdy, uznając, że mężczyzna może przeżyć wszystko co najgorsze i musi wykształcić na tej podstawie odporność. W Świadomości Związków zbieramy osoby, które nie są nastawione negatywnie wobec męskich problemów, które powodują choćby to, że częściej popełniamy samobójstwa i popadamy w uzależnienia, niż kobiety. Mamy wybór czy być ignorantami i lekceważyć, czy pomyśleć co można zrobić więcej, nie tylko dla jednej płci, a obu.

I dlatego warto uświadamiać. Pogarda do męskich słabości to fakt, nie opinia. Liczy się tylko rozwój.

 

Jeśli podobają Ci się nasze teksty, są w jakiś sposób przydatne i chcesz być powiadamiany o kolejnych, to polub nasz profil na facebooku, twitterze, czy google+.

Będziemy też wdzięczni za udostępnienia naszej strony na Twojej tablicy fb, czy innych portalach, ponieważ nie dość, że pozwolą rozwinąć naszą społeczność, to dają też nam motywację do pracy, w którą wkładamy sporo wysiłku, do szukania ciekawych tematów i źródeł. Możecie też założyć u nas konto, pisać komentarze pod tekstami (na facebooku zwiększają zasięg strony), pytać, chwalić, ganić, opisywać swoje problemy, spostrzeżenia, czy podsuwać pomysły na tematy (zakładka kontakt). Do następnego! 🙂

Obserwuj też nas na nowym portalu społecznościowym MINDS.COM, który nie cenzuruje treści:

https://www.minds.com/swiadomosczwiazkow

26
Dodaj komentarz

avatar
6 Zestawy komentarzy
20 Zestawy odpowiedzi
10 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
11 Autorzy komentarzy
KeithPiratRandkowyVincentRedPillerPLRodzynskier Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mily facet
Gość
Mily facet

Dziękuje. Wszelkie moje wątpliwości co do bycia grzecznym i miłym zostały rozwiane. Wiele obserwacji podobna do moich. Nie raz słuchałem od kobiet jak lubią miłych mężczyzn, ale dla nich słowo miłych oznaczało, by robili to czego one chcą i się nawet domyślali tego.

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

No to jeszcze jeden uratowany.

TOT
Gość
TOT

Nie słuchaj kobiet tylko obserwuj ich zachowanie. “Po owocach ich poznacie” 🙂
Mam znajomych, którzy są przekonani, że wystarczy mieć kasę, aby mieć kobietę. Jest to kompletna nieprawda. Bo będziesz wtedy co najwyżej jej sponsorem. Z kolei w wolnych chwilach będzie wolała spotykać się z ludźmi, którzy mają wygląd, charyzmę, charakter, władzę czy po prostu prowadzą ciekawy tryb życia.

Mily facet
Gość
Mily facet

A co gdy kobieta robi nam wyrzuty że jej nie słuchamy?

TOT
Gość
TOT

Zależy od kontekstu sytuacyjnego. Napiszesz coś więcej?
Na ogół nie słuchamy jej z jakiegoś powodu. Albo nie traktujemy jej poważnie albo nie mamy czasu, bo jesteśmy zajęci innymi rzeczami. Ale to ogólniki. Bez szerszego kontekstu czy podania konkretnych sytuacji nie jestem w stanie właściwie odnieść się.

Przede wszystkim nie należy reagować emocjonalnie. Wysłuchać i logicznie wyjaśnić z czego to wynika. Jeżeli kobieta widzi, że nie może wpływać na Twoje emocje to początkowo może reagować jeszcze bardziej emocjonalnie aż dojdzie do momentu, kiedy zrozumie, że nic z tego i musi zacząć używać racjonalnych argumentów.

PiratRandkowy
Użytkownik
PiratRandkowy

Albo zarzut kobiety, że jej nie słuchamy jest bezpodstawny, bo mówi np. o zakupie nowej firanki, a tak naprawdę ma na myśli co innego i masz na zasadzie “domyśl się” właśnie według tego klucza słuchać, a nie literalnie. Ale oczywiście pełna zgoda, że zadanie pytania bez podania kontekstu uniemożliwia odpowiedź. Przypomina mi to trochę styl zadawania pytań przez większość kobiet. Wyrwanie czegoś z kontekstu, zadanie pytania i oczekiwania na odpowiedzi, które potwierdzą już z góry przyjętą tezę.

Mily facet
Gość
Mily facet

Kontekstu nie ma, bo to ta słynna logika kobiet i nie rozumiem jej.

Przykład. Kobieta chce bym wymienił zlew. Mówię, że mamy dwie opcje. Albo fachowiec, albo sam pogrzebię i kupię jak dozbieram pieniędzy. Konkretnie jej mówię że to będzie w okolicach 3 miesięcy.

A ta potrafi co tydzień, półtorej mnie nagabywać że nadal nie wymieniłem, że jej nie słucham.

Tak mówi też gdy odmówię jej czegokolwiek, albo gdy czegoś nie wiem.

Bylismy u teściowej na urodzinach. Wyszło tak że spotkanie przedłużyła do 20, a mieliśmy być do 18. Partnerka mi nic nie mówiła o tym, bo i sama o tym nie wiedziała. Byłem już na 18:30 umówiony, więc wyszedłem. Znowu powiedziała że jej nie słucham.

Czasem myśle że powinienem ją nagrywać cały czas i jej odgrywać, co mówi, jak się wyraża. Doskonale wime jaką mam pamięć i sama mnie wyczuliła na to by pamiętać o takich rzeczach, ale nadal jej nie słucham wedlug niej

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

Bo każda kobieta oczekuje byś robił to co chce. Masz zlew zrobić od ręki albo zamówić fachowca.Za co czy jak to twoja sprawa. A jak co tydzień przypomina ze jej nie słuchasz to sam słyszysz. Ona chce cię wytresować. Rób 1 co chce a 9 tego co nie chce.
A jeśli chodzi o teściową to było to specjalnie. Miałeś zrezygnować z swoich planów dla jej rodzinki. Czyli test przyjacielu jak bardzo jesteś posłuszny. Według niej oblałeś bo nie zrobiłeś tego co ona chciała. Wiec albo cię wymieni na inny model albo uzna że trzeba jeszcze nad tobą popracować.
A z tym nagrywanie to świetny pomysł. Ale nie pokazuj jej nagrań. Trzymaj na rozprawę rozwodową. Bo ona coś tam na pewno zbiera. Jak nie nagrania to świadków. Jestem uprzedzony. Nie, pracowałem w sądzie i swoje widziałem.

PiratRandkowy
Użytkownik
PiratRandkowy

Z tego, co piszesz, to zarzuty kobiety są bezpodstawne. Jeśli partnerce mówiłeś o tym, że jesteś umówiony na 18:30, to przyłapałeś ją na gorącym uczynku, że to ona nie słucha. Podobnie było w przypadku zlewu. Posłużę się zatem w tym miejscu słowami A. Strindberga: “Kobieta schwytana na gorącym uczynku jest niebezpieczna, bowiem jej występek i tak wielokrotnie spadnie na twoją głowę”.

Dlatego zadane pytanie nie powinno brzmieć: co robić, kiedy kobieta robi nam wyrzuty, że jej nie słuchamy?, lecz co robić, kiedy ktoś stawia nam bezpodstawne zarzuty? Na to pytanie musisz już sobie sam odpowiedzieć. Ja najprawdopodobniej w myśl zasady domniemania niewinności i tego, że kto twierdzi, ten ma to udowodnić, zignorowałbym takie zarzuty. W takich okolicznościach stwierdzenie kobiety, że jej nie słuchamy jest gołosłowne i świadczy o insynuacji. Z kolei brak odpowiedniej komunikacji z partnerką byłby dla mnie przesłanką do zakończenia związku. Skoro już na tym etapie są problemy, to małe szanse, aby w dalszych etapach związku uległo to poprawie.

Życie jest piękne
Gość
Życie jest piękne

Zacny tekst do przebudzenia dla wszystkich którzy sądzą że kupując prezenciki i oczekując wsparcia w słabościach będzie się miało wielką miłość

TOT
Gość
TOT

Do dzisiaj nie brakuje mężczyzn, którzy myślą, że kasa powoduje, że można być z kobietę. Można wówczas być co najwyżej jej sponsorem. Bez wyglądu, władzy, odpowiedniego charakteru, charakteru, celów czy pasji w życiu nie będziesz interesujący 🙂 Jest wiele czynników, które składają się na całość.

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

To bym powiedział inaczej. Bez kasy nie będziesz z żadną bo ona z biedakiem się nie spotyka no chyba że bardzo piękny. Miej kasę ale pokazuj ze masz jej na chleb jakiś dach nad głowa i cichy na dupę plus jakaś przyjemność dla ciebie ewentualnie was. A choć byś zarabiał 100 tysięcy miesięcznie pokazuj że masz w sam raz na życie. Bez szału. I nagle masz ładną kobietę i nie wydajesz na nią kasy, a ona się stara cię rozkochać.

Wojtek
Gość
Wojtek

ludzie jedynie respektują władze wiec oddanie jej kobietom musi być drastyczne w skutkach. warto dopisac

TOT
Gość
TOT

Kolejny świetny i pragmatyczny tekst. Kobiety nie szanują leszczy, którzy włażeniem w tyłek, kupowaniem drogich prezentów, wożeniem drogim samochodem czy zabieraniem na ekskluzywne wakacje chcą uzyskać miłość. Taki mężczyzna może stanowić jakiś dodatek w życiu kobiety. Ale ten dodatek polega na tym, że ma załatwione potrzeby materialne i śpi spokojnie. W takiej sytuacji będzie szukała nawet negatywnego samca alfa, aby zapewnić sobie dawkę emocji. Bo z samcem alfa nigdy nic nie jest pewne i nie ma nudy. Pozytywnych samców alfa w społeczeństwie jest raptem 3%. Tak więc sytuacja na rynku matrymonialnym prezentuje się ciekawie 😀 Samiec alfa pozytywny to typ człowieka, który ma wieczne cele do zrealizowania. Nie da się go przekonać, żeby kobieta była jego całym życiem. Zapewne całe życie będzie jedynie dodatkiem. Czy aby ładnie wyglądać, zapewnić dobry seks czy urodzić dzieci. Ale wielu kobietom ten scenariusz odpowiada, bo łączą najlepsze cechy.

Nie mam dobrej informacji dla samców beta. Bo nie wiem czy istnieje taka możliwość, aby wyłączyć układ emocjonalny. Samce alfa potrafią to robić dlatego świetnie radzą sobie w tradingu. Ale wiem, że w życiu towarzyskim wygląda to podobnie. Emocje zawsze są złym doradcą. Trzeba myśleć zdrowo-rozsądkowo. I przede wszystkim skupiać się na sobie i swoim rozwoju. To fundament 🙂

PS. Mam teraz trochę więcej czasu, więc niebawem pojawi się tekst w moim wydaniu 🙂

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

Od dawna powtarzam także tutaj ze najlepsze co można zrobić to dawać kobiecie emocje. Nie ważne czy jesteś alfa czy beta. Jak umiesz dawać emocje to jakąś tam kobietę będziesz miał. To naprawdę nie takie trudne. Problem jest jak kogoś nie zaspokoi jakaś tam kobieta. Jak mnie. -XD. Wiecie każdy chce mieć ładną i młodą wiec wzięcie takiej 25 co ma już po jedrą skórę tylko na zdjęciach to coś co powoduje u was frustrację wiec lepiej ją sobie darować i poszukać takiej co nas podnieca. Ludzie nie bierzcie potwór nie potwór byle miał otwór.

TOT
Gość
TOT

Ale umiejętność dawania emocji zależy od tego jakim typem mężczyzny człowiek jest. Łatwiej robić to samcom alfa, bo są nieprzewidywalni a czasami są zmienni jak kobiety w ciąży 😀
Oczywiście, że każdy chce mieć ładną, zadbaną, inteligentną, pomocną kobietę, najlepiej bez przebiegu, aby mieć pewność, że człowiek wychowuje swoje dzieci. To naturalny mechanizm. Każdy ma wybór 😀
Cybernetyka twierdzi, że raz na 15 lat powinno zmienić się partnerkę. Takie informacje podaje nauka 🙂

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

Tak alfa ma łatwiej bo on ma odpowiednie podejście do życia. Ale mamy grubych i nie atrakcyjnych kabareciarzy a ludzie się śmieją do łez. Da się bez względu na wszystko. Z początku trudno wiadomo ale da się. Ja też kiedyś byłem nudny dla kobiet. Najważniejsze to zrobić pierwszy krok zaliczyć glebę i się podnieść i następne podejście i tak aż do skutku. Czasem trzeba trzy razy a czasem trzysta ale warto.
Powiem ci tak pewność czy wychowujesz swoje dzieci daje ci badanie DNA nie mały przebieg kobiety. Każda mówi że miała maks trzech. 18 powie zero lub jednego choć czasem trzech, 22 powiem max 3. 30 też ci powie ze trzech. Bo to odpowiednia liczba według nich by nie wyjść na święta i puszczalską.
A jeśli chodzi o zmianę partnerki to wiesz ze my powinniśmy w wieku 25 lat mieć już wnuki. Tak nas zaprojektowała natura. Masz się urodzić podrosnąć zrobić dzieci odchować do tego poziomu że oni mogą mieć dzieci i sobie sami radzić i umrzeć. Kiedyś śmiertelność była wysoka. Jeszcze 100 lat temu 40 lat to piękny wiek. Dziś długość życia rośnie ogromnie, głównie dzięki medycynie i higienie. Mam problemy z starością a wcześniej nie było bo dożywały kilka osób na setki tysięcy wieku 80 paru lat. To było coś wyjątkowego dziś norma. A czemu o tym piszę, bo ludzie nie są projektowani do 50 lat przez naturę z jednym partnerem. Zwłaszcza faceci. Gdyby natura chciała to byśmy byli jak pingwiny jeden partner na życie. I te zwierzęta są wierne a my co? Żli? nie po prostu tak natura dała. Mamy zapładniać samice walczyć z innymi samcami o ich względy. A samice maja rodzić i chować (najlepiej w grupie samic) a nie małżeństwo. Kiedyś za setki tysięcy lat pewnie zmieni się to dzięki takiemu obecnemu typowi życia. Ale tu mamy dwa milion lat ewolucji w tym modelu życia, kontra cywilizację w miastach gdzie jest lekarz policja i opieka społeczna dla potrzebujących. Wcześniej śmierć teraz opieka od państwa. Dwa miliony lat kontra kilkaset nie więcej. Taka drobna różnica.

Keith
Gość
Keith

Natura? Serio jestes az tak prymitywny, ze na pierwotnych instynktach musisz bazować? Mamy mozgi (przynajmniej faceci), umiemy rozumowac. Serio wydaje mi sie, ze jednak jesteśmy czyms więcej niz tylko samcami do rozplodu…

Maz
Gość
Maz

książka No More Mr. Nice Guy – czyjego autorstwa, bo jest sporo w tym samym tytule?

Vincent
Gość
Vincent

Dobry wpis i świetny blog.

Dodam od siebie, że jak jesteś typowym miłym facetem, wcale to nie oznacza, że nie poderwiesz dziewczyny. Nawet uważam, że z tymi bardziej wartościowymi będziesz miał łatwiej. Sam taki byłem i naprawdę jeżeli szukasz normalnej, ładniej, dobrej, wykształconej dziewczyny z pasjami, takiej dobrej do dłuższego związku, to ją znajdziesz. Problem będzie taki, że długo jej nie zatrzymasz przy sobie. Przez około 3 miesiące będzie super, ale później zacznie się psuć. Przerabiałem to wiele razy i schemat był zawsze taki sam, 3 miesiące – super, kolejne 3 – zmierzanie ku końcowi. Oczywiście przy takich dziewczynach, pamiętasz o każdych okazjach, robisz jej niespodzianki, uważasz by jej nie urazić, unikasz konfrontacji, chcesz dla niej dobrze, robisz z niej wręcz boginię, dlaczego? bo Ci się cholernie podoba i nie chcesz tego spartaczyć i nawet nie wiesz, że sam sobie kopiesz dołek pod sobą.

Dla odmiany bywałem też z dziewczynami, które mi się jakoś super nie podobały, były OK, ale brakowało im do tych wyżej. Co ciekawe, one za mną zawsze szalały, to były te, które mnie najbardziej kochały i miałem wrażenie, że co nie zrobię, to i tak będą chciały ze mną być. Oczywiście nie chodzi mi o to, że byłem dupkiem, tylko o to, że traktowałem je normalnie. Mówiłem co myślę, nieważne, czy jej się to spodoba czy nie, byłem bardziej niedostępny, one do końca nie wiedziały, czy mi się podobają, czy nie, często mówiły, że nie mogę mnie wyczuć, czy mi zależy na nich, czy nie itp.

Wydaje mi się, że każdy po przerobieniu jakiejś ilości kobiet, prędzej, czy później zacznie wyciągać wnioski. Zobaczy, co jest dobre, a co nie. 10 lat temu zacząłem to dostrzegać, zacząłem wtedy szukać na zagranicznych blogach PUA odpowiedzi i je znalazłem.

Nie masz być super miły, ani nie masz być super dupkiem, bądź gdzieś pośrodku i zobaczysz, że wiele się zmieni.

Wyobraź sobie laskę 10/10 i 5/10 jak zaczniesz się przy tej pierwszej czuć i ją traktować, tak jak tą drugą, to będzie Twoja 😉

Rodzynskier
Gość
Rodzynskier

Oj stary. Sam widzisz ze porządne kobiety same kończą związki bo wiesz jest miło ale im nudno. One dochodzą do wniosku jest miło ale to nie ten, bo nudno. Dawaj jej emocje. Rób sobie z niej jaja itd, ona będzie się na ciebie obrażać ale jak cię zobaczy to powie nie mam czasu dla ciebie a ty spoko i idziesz podrywać inną najlepiej jej koleżankę. Zapewniam ze więcej tak nie zrobi. Pamiętaj ten komu zależy bardziej przegrywa. Szanujące się kobiety mają dodatkowo jeszcze jedną wadę, seksu nie dają. Bo się szanują. Ja dziękuje serdecznie za biały związek. Ale jak komuś pasuje.
A jeśli chodzi o przeciętne dziewczyny to masz racje traktuj je jak 10/10 to ona będzie twoja. Tylko zadaj sobie pytanie pasuje ci taka 5/10 czy po prostu żadnej innej mieć nie możesz? I bierzesz jaką kolwiek by była? Bo jeśli bierzesz by nie być sam to prędzej czy później tego pożałujesz. Dlaczego? Prędzej czy później zaczniesz żałować ze wiziołem tą bo nie miałem wyboru by nie być sam, a mogłem się rozwijać i ożenić 10 lat pożniej ale z ładną kobietą. A wiesz mi lepiej być sam niż z kim kolwiek. Myślisz ze te mniej urodziwe są milsze? Gówno prawda są takie same jak te 10/10. Serio? Powiesz. A ja odpowiem serio.
Bo im mniej urodziwa kobieta tym mniej chętnych na nią to ona musi być bardziej miła( na początku) by jakiś facet się na nią skusił i dał jej nasienie i dziecko. Ładna ma wielu adoratorów to może być chamska dla facetów bo zaraz będzie drugi. Potem standard. Płać alimenty, lub ślub i zapierdalaj na rodzinę a żonkę głowa boli. A i w gratisie bonus. Ona mogła wyjść za miliardera lub szejka wiec pretensje to takie urozmaicenie pożycia, choć żadnego nie widziała na własne oczy. TV czy gazeta lub z końcówką jpg nie liczymy.
W jednym akapicie. Nie ma znaczenia jak ładna jest kobieta po pewnym czasie kiedy uzna cię za uwiedzionego czeka cię to samo,a jak już będzie ślub to bracie koniec pieszczot. Ona wie że jak coś to dostanie połowę twojego majątku a czasem i poprzednich pokoleń no i alimenty czasem na nią nie na dzieci. A jak są dzieci to chyba nie trzeba pisać każdy wie co i jak.

Keith
Gość
Keith

Ty nie piszesz wbrew temu co zaznaczyles o zwiazku/milosci, tylko o relacji opartej na emocjach i bzykaniu…