Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet do ostatka tchu

Oto zachowanie białego rycerza, który prowadzi agresywną krucjatę przeciw mężczyznom, ale i który jest naiwny, łatwowierny i bezmyślny w stosunku do kobiet. Mówicie, że mało jest materiałów o mężczyznach? Widząc tę sytuację nie mogłem nie zareagować.

Temat porusza alimentację na dzieci, alienację rodzicielską przy pomocy białorycerskiego, upośledzonego intelektualnie cwaniaka i sfeminizowanych sądów rodzinnych. Temat pokazuje jak łatwo jest wykreować ojca (mężczyznę) na złego rodzica i złą osobę. Czy się zgodzicie ze mną? Oceńcie sami.

UWAGA: Jeśli nie chcesz, by strona zniknęła z internetu, a twórcy mieli motywację do jej prowadzenia, czy może chcesz podziękować za włożoną pracę, zapoznaj się z tematem:

Wsparcie strony i autoraMożesz zostać dobrowolnym darczyńcą - kliknij, by dowiedzieć się więcej

 

Ojciec płaci, matka szmaci (i sądy rodzinne też)

Zacznijmy prosto. Od wiadomości wstępnej i screena rozmowy dwóch ojców (biologicznego i nowego partnera), które napoczęły temat, to co zobaczyłem i czym chce się z Wami podzielić.

Dziś miałem trzecią z rzędu sprawę o alimenty. Konkubina chce 1300 zł, a ja daje 500 ponieważ córce kupuje wszystko co potrzebuje, ubrania, spędzam z Nią aktywnie czas jak jest u mnie. Niczego jej nie brakuje. Jej zdaniem utrzymanie 7 latki wynosi miesięcznie 2600 zł. Pod koniec sprawy powiedziałem że nie będę darmozjadów i nierobów utrzymywał, chodzi mi o Nią i jej konkubenta. Ona pracuje na pół etatu i zarabia 1620 zł, więc czy przekracza jej dochód aby otrzymywać 500+? Po każdej sprawie nie widzę córki po półtora miesiąca, a chciałbym Ja mieć co weekend aby konkubina nie miała większych kosztów, czyli opieka naprzemienna. Jutro ogłoszenie wyroku. Ale tak się nie da bo jej partner nie pozwala na to i po każdej sprawie jak tylko wyjdę z sądu wypisuje do mnie strasząc mnie itd. Co mam w takiej sytuacji robić?

Ojciec dziecka nie dość że płaci alimenty, to jeszcze dziecku kupuje rzeczy na spotkaniach z nim. Kobieta (matka) jak często w sądach, wciska kity jak dużo pieniędzy potrzebuje, a kupowanych rzeczy przez ojca na spotkaniach sąd nie uznaje. Pamiętajmy, jak prawo dyskryminuje mężów i ojców. Alimenty są ustalane na podstawie potencjalnych zarobków, a nie rzeczywistych i NA DODATEK ojciec powinien się zajmować dzieckiem na spotkaniach, kupując mu rzeczy. Łącznie płacąc można nie tylko wykończyć się psychicznie (i wycofać z walki o dzieci, co oczywiście będzie uznane za “porzucanie rodziny”), ale i zbankrutować, bo takie formy “zajmowania” się dzieckiem wynoszą o wiele więcej, niż gdy rodzina jest pełna, lub stosuje się opiekę naprzemienną. Jeśli ojciec chce uzyskać wyłączną opiekę JEST NA STRACONEJ POZYCJI, bo utrudnia mu się to na wszystkie sposoby, a negatywne i podłe zachowania matek (kobiet) są usprawiedliwiane. I teraz co sfrustrowany mężczyzna (ojciec) po niesprawiedliwym wyroku sądu może zrobić?

Będzie złym ojcem, jeśli będzie honorowy i nie zgodzi na zbyt wysokie alimenty. Będzie złym ojcem jeśli nie chce biegać po sądach z ciągle oskarżającą go fałszywie kobietą, wymuszającą poświęcanie przez niego uwagi, czasu, zdrowia psychicznego i jego pieniędzy. Jeśli będzie płacić, ale nie kupować rzeczy dziecku na spotkaniach, będzie złym ojcem. Jeśli ojciec walczy o dziecko, jest ofiarą według takich cwaniaczków, a wyrok został już wydany dawno temu – rodzina rozbita, to zawsze wina mężczyzny. I białorycerz czuje się jak ryba w wodzie, jak małpa na drzewie i jak gówno w kiblu, gdy tylko może stanąć bezmyślnie po stronie kobiety. Do biologicznego ojca bardzo łatwo się można przyczepić, a także go zastraszyć, co zobaczycie na screenach. Białorycerski konkubent jednak wparował do grupy ludzi, którzy cokolwiek rozumieją i używają mózgu, więc wskórał tyle, że może mieć teraz problemy.

Białorycerz rozpoczyna swoją krucjatę obrony zawsze niewinnej niewiasty

Białorycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Oczywiście w jego umyśle kobiety są zawsze niewinne. Białorycerz broni kobietę, która też rzekomo była bita i “wyzywana” (a jak się dowiecie, np. wyzwisko to nazwanie darmozjadem, kiedy żądała od niego wielkich pieniędzy). Czy oskarżenie o pobicie jest fałszywe? Nie wiem, nie oceniamy póki niczego się nie dowiedzie: używamy domniemania niewinności, które jest na wymarciu w przypadku oskarżenia kobiet przeciwko mężczyznom. Białorycerz sporo mówi, że “ma obdukcję”, ale gdy jest poproszony o dowód, to wyzywa proszącego. Niestabilny emocjonalnie, psychopatyczny osobnik, który atakuje dosłownie każdego: czy tych, którzy zachowują się spokojnie, czy odwiną mu ripostą w jego stylu. Czy to jest godny zaufania człowiek? Nie zdziwiłbym się, gdyby już miał jakieś sprawy karne, gdyż co 5 minut grozi komuś pobiciem i cały czas cwaniakuje, jak to on się nie użala, tylko wszyscy dookoła. Najwidoczniej straszne kompleksy męskości. I stąd też taka bezmyślna obrona kobiet, byle sobie tylko u nich zasłużyć na miano mężczyzny. Do niego nie docierają nawet proste frazesy. Stały bywalec wiejskich dyskotek, podrywacz karyn. Łańcuch na szyi jego największym atutem, za który pociąga oczywiście kobieta, jak psa na smyczy.

Białorycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Białorycerstwo to efekt nadmiaru testosteronu (który powoduje obniżenie intelektu), zakompleksienia, które powoduje próby podlizywania się kobietom, czy może wychowania w ten sposób?

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Wracając do tematu. Jak się mają żądania matki w sądzie rodzinnym o prawie 3000zł kosztu miesięcznego utrzymania dziecka do płacy minimalnej? Toż dominanta w Polsce to około 1800zł. Mieszkanie, samochód na dojazdy do dziecka, czasem zaleczysz zęby i co zostaje? Prawo rodzinne dąży do skubania mężczyzn i wspiera w tym kobiety, które świetnie grają, tak jak ich 130 kilowe przydupasy.

Białorycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

I jak to się ma do tego, że dwie osoby mają łożyć na dziecko, a nie jedna i mówić, że 500zł na nic nie starcza? Dziwne, bo znam rodziny w których była piątka dzieci, a rodzice zarabiali minimalną i WCALE nie biedowali, choć oczywiście luksusów nie było, ale to co trzeba tak: do szkoły, komputer, prezenty, wycieczki. Niczego nie brakowało. A teraz na jedno dziecko się prawie 3000zł zachciewa matkom (bez doliczania własnych zarobków!). Ile kurestwa w sobie trzeba mieć, by tak robić?

Jakie rozwiązanie proponuje sędzina? Śmiech na sali.

Białorycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Zamieszkaj najlepiej pod mostem, aby dziecko i matula miała ile sobie zażyczy. a może matka niech zamieszka w małej klitce i niech nie wydaje na paznokcie, a jej nowy gach się dokłada (bo dokłada)? Mężczyzna, mąż i ojciec = śmieć dla systemu i prawa (a więc i dla kobiet powoli też). I kto wspiera ten system? Ignoranci, pazerne, wyrachowane kobiety i takie cwaniaczki jak niżej opisany.

Biały rycerz to też mizoandryk, napinacz i cwaniak

Historia obrazkowa. Biały rycerz jest “pomarańczowy”, więc mam nadzieje się połapiecie który to który – solidarny ze swoją płcią nie jest, wręcz przeciwnie.

Pamiętacie początek, gdy ojciec biologiczny pisał, że kupuje ubrania dziecku? Konkubent mówi, że ojciec biologiczny je drze. Nie oceniam co jest prawdą, bo szklanej kuli nie mam, ale zachowania białorycerza są co najmniej podejrzane w kontekście darcia czegokolwiek. I dowodzą przysłowiu, by nie rozmawiać z idiotą bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Swoją drogą edycja i operowanie na tylu obrazkach to niezła katorga…

Białorycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Jak nowy fagas chce alienować biologicznego ojca:

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

 

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet do ostatka tchu

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Biały rycerz wykorzystywany do innych celów, niż betabankomat

Zacznę od najtragiczniejszego wniosku po takiej rozmowie: na pewno córka będzie dobrze wychowana, zdrowa, stabilna emocjonalnie i dobrym człowiekiem, gdy jest wychowywana przez dwóch ojców (a może będzie ich więcej), w tym całkiem różnych osobowościowo. W atmosferze wiecznego konfliktu, gróźb i wykrzykiwania który tu jest lepszy, który ma siusiaka, a który zabiera na “kulki”, a nie do babci. I oczywiście w kulcie zrzucania za to odpowiedzialności z matki, która kieruje procederem “zza tylnego siedzenia”.

Co jest widoczne w tej rozmowie, że biały rycerz sam się napina, ale sugeruje to innym. Białorycerz robi screeny z domniemanych wyzwisk biologicznego ojca, mimo, że ten zachowywał się spokojnie i tłumaczył. Czyli białorycerski agresor stosuje projekcję narcystyczną. Widać więc, że to potężnie zaburzony człowiek, który nie tylko “opiekuje” się kobietą z dzieckiem, to jeszcze sam ma dziecko. Tak, dla wielu kobiet to materiał genetyczny idealny. Jak opisywałem typ tzw. bad boya to istnieją badania na to, że tacy mężczyźni mają największe szanse na rozmnożenie. No ale zaraz jedna z drugą kobieta mi powie, że tylko głupie baby takich wybierają i że one takie nie są. A to że oni mają najwyższe liczby partnerek o niczym przecież nie świadczy – wcale nie o tym że są uznawani za atrakcyjniejszych. I nie powiem, czytając od początku do końca tą rozmowę wkurwiłem się, więc ten wpis jest spontaniczny, nieredagowany. Nic przy nim nie robiłem, tylko zamazałem jego dane. Materiał więc jest POGLĄDOWY i pokazuje białorycerską bezmyślność, impulsywność i mózg nastawiono typowo prokobieco w dowolnej sytuacji (czy to nie szlachetne? nic dziwnego, że rozkochuje w sobie kobiety swoją prostotą, choć może jest to zbyt duży komplement). Kobieta piśnie słowo o byciu ofiarą, czy zapłacze przy białym rycerzu, to ten się od razu gotuje, nie sprawdza, nie myśli, nie docieka, tylko działa. Jest bardzo zdecydowany i stanowczy, tak jak kobiety uznają za męskie cechy, a że jest tępym, agresywnym baranem? Nieważne, jest przydatny w tym momencie i łatwo go wykorzystać do swoich celów.

Pomijam to, czy rzeczywiście ojciec biologiczny cokolwiek zrobił, bo może jakimś cudem w tych kulturalnych zachowaniach jest jakaś grubo szyta manipulacja. Nie jest to ważne tutaj. Ważne są całkiem odmienne zachowania obu ludzi.

I takiego partnera patologiczna matka znalazła, by bronił i chronił, by pomógł odseparować biologicznego ojca zastraszając go i nękając. Idiota jest tak głupi, że nie wie, że kilka paragrafów znalazłoby się na niego. Screeny są zrobione – teraz niech tylko ojciec dziecka się podłoży. Działanie takich mężczyzn znamy. Nie chcą przyznać się do bycia ofiarą (np. że zostali sprowokowani), to wymyślą na poczekaniu historyjkę, że to ojciec dziecka np. próbował pobić dziecko, stąd ten “tylko je bronił”. I to są patologiczni, antyspołeczni mężczyźni, agresywni do bólu, a którzy ZAWSZE mają dostęp do kobiet, a sieją nierzadko podobnym systemem wartości. Tyle, że kobiety psychopatyczne i narcystyczne się kamuflują, a mężczyźni tego typu są bezpośredni, więc częściej są przyłapywani na niecnych uczynkach.

I pytam się tych kobiet, gdzie mają umieszczony rozumek? Czy to nie tak, że swój ciągnie do swego?

A ojciec? Chce się jedynie widywać z dzieckiem, a od kobiety zwiał, bo pierdolnięta nie mniej niż jej nowy gach. I choćby nie wiadomo jak się starał o widywania z dzieckiem, to jest mu to utrudniane. Tyle znaczy ojciec w dzisiejszych czasach, a tyle fałszywe kobiety i ich agresywni obrońcy terytorium. Ciekawe, że inteligentni, wyważeni, kulturalni i składnie wypowiadający się ojcowie mają problemy z matkami dzieci, rozwodzą się na potęgę i to kobiety są z nich niezadowolone, a takie agresywne, puste łby są oblepiani przez kobiety.

Bądźmy wszyscy takimi białymi rycerzami, wspierajmy zgniły system i wierzmy kobietom z zasady bycia kobietą, które wybierają podobnych do siebie moralnie napinaczy. Ale przecież wiemy o co chodzi, że kobiety wolą kryminalistów i cwaniaków nad miłych nauczycieli matematyki, którzy zbudowali tą gospodarkę i bogactwo kultury zachodniej. Lepiej wybierać jak zwierzątka, po prymitywnych instynktach i hipergamii kobiet. Póki mają wolność wyboru, tak będą decydowały.

Biały rycerz łatwowiernie broni kobiet i atakuje mężczyzn

Takie historie wcale nie są rzadkością.
A główną sprawką jest:

  • bezmózgowie danego typu mężczyzn (w sumie jakich mężczyzn? na to miano nie zasługują, choć sądzą że są najbardziej męscy, gdy są agresywni)
  • kłamstwa kobiet i robienie z siebie fałszywych ofiar
  • brak sprawdzania czy kobiety mówią całą prawdą i tylko prawdę, zanim wyda się wyrok oczerniający mężczyznę

I my w tym systemie uczestniczymy. To my go kreujemy. My wybieramy drogę.

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Zestawy komentarzy
1 Zestawy odpowiedzi
3 Followersi
 
Najwięcej reakcji na komentarz
Najwięcej odpowedzi na komentarz
4 Autorzy komentarzy
Życie jest piękneRedPillerPLLionheart1986PiratRandkowy Ostatnie odpowiedzi autora
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiratRandkowy
Użytkownik
PiratRandkowy

Nie byłem w stanie do końca przeczytać tej konwersacji ze screenów z powodu tego, w jak denerwujący sposób pisał ten biały rycerz. A nie lubię się niepotrzebnie denerwować, więc mniej więcej po połowie odpuściłem.

Utrzymanie zwykłego, tradycyjnego związku jest dość trudne w dzisiejszych czasach, a co dopiero tworzenie rodziny patchworkowej. Dlatego ja z góry unikam kobiet, które posiadają dzieci z poprzedniego związku. Tutaj nawet nie chodzi o to, że uważam je za gorsze partnerki, lecz że mierzę zamiary na siły. Nie pomyliłem się, mierz siły na zamiary oznacza tyle, co dostosowuj siły do zamiarów, a więc: stawiaj sobie ambitne cele, a potem na pewno znajdziesz siłę na ich osiągnięcie. To hasło romantyków, a ja romantykiem nie jestem.

Nie mam doświadczeń na polu białorycerzenia przez nowego partnera mojej byłej partnerki, a już tym bardziej w takiej konfiguracji, jaka wynika z opisywanej historii. Niemniej mimo skromnych doświadczeń też odnotowałem pewien schemat. Nie wdając się w szczegóły, miałem pewną wątpliwą jak się z perspektywy czasu okazało, przyjemność poznać kobietę, która była wówczas w konkubinacie z partnerem, z którym miała dziecko. W trakcie rozwoju naszej znajomości, mniej więcej po kilku miesiącach, zaczęła mi mówić, że nie układa się jej z partnerem. Nie chciałem za bardzo wchodzić w ten temat, ale z drugiej strony wyraziłem również swoje zdanie, że jeśli by mi się nie układało, to ja bym zerwał taką relację. Zauważyłem wówczas, że pomimo mojego dystansu wobec niej, usilnie starała się przekonać mnie do jej światopoglądu. W pierwszej kolejności było: przyszły partner musi zaakceptować moje dziecko. To, co rzucała mi się w oczy to fakt, że wydawało się jej to czymś naturalnym. Jakby obowiązkiem mężczyzny było akceptowanie dzieci z poprzedniego związku. Ponieważ relacja zaczynała robić się dla mnie toksyczna, dążyłem do jej zerwania. Pomogło mi w tym to, że w międzyczasie, kiedy ze mną utrzymywała znajomość, poznała nowego partnera. Z tego, co wiem, to jest klasyka, bo z poprzednim partnerem poszła na noże, a nowy partner ma zastąpić biologicznego.

Kolejna rzecz, która mi się rzuciła w oczy to, że kiedy wyraziłem zdanie, że dla mnie dziecko byłoby bardzo ważne i gdybym miał podobną jak ona sytuację, to bym walczył. Wówczas odpowiedziała coś w stylu: “nie wiedziałam, że na tym tak bardzo ci zależy”. Czyli mimo że raczej chciała u mnie zdobyć względy, chociaż granica naszej znajomości była od samego początku wyznaczona, to dopiero, kiedy uświadomiła sobie, że dla mnie dziecko, a nie partnerka jest najważniejsze, to odpuściła i jak widać miała już co najmniej jedną inną gałąź (orbitera). Oczywiście widziała, że ja nie jestem w ciemię bity i jakbym miał nawet przeciwko sobie cały system, to i tak bym sobie poradził. Chyba też dlatego tak bardzo starała się mnie wciągnąć w jej konflikt z byłym partnerem, ale uznaję prostą zasadę: ojciec biologiczny to ojciec biologiczny. Nie mnie oceniać i nie mnie mieszać się w cudze sprawy rodzinne.

Lionheart1986
Gość
Lionheart1986

Jedna rzecz mnie zastanawia jakie jest prawdopodobieństwo że trafisz dwa razy na oskarżenia o przemoc? Nie chodzi o obronę białego rycerza ale na podstawie tej konwersacji można sobie tylko domniemać co się wydarzyło naprawdę. Znam takiego gagatka jak byście z nim porozmawiali to dusza człowiek ale za plecami to jest niezły kawał skur… i oszusta!

Życie jest piękne
Gość
Życie jest piękne

Ten biały rycerz tak się zachowuje że nie raz mi się pięść zacisnęła. Nie wiem jak sobie z takimi debilami radzić. Do psychiatryka chyba bym zadzwonił.